I'm back at home. róciliśmy już w poniedziałek wieczorem, ale nie było weny do pisania. Podróż minęła nam dosyć szybko. W Warszawie spotkaliśmy kumpla, więc kolejny etap podróży był nieco weselszy ![]()
W sobotę grałem Main Event Hesopa, ludzi w kasynie tłum, organizacja na dobrym poziomie, tylko ten wszechobecny dym papierosów, ehh.
Przez pierwsze dwie godziny grałem dosyć sporo, przyglądając się moim przeciwnikom. Przed przerwą przyszło rozdanie, gdzie miałem ponad 10k (startowy 12k) i K9o na SB. Przerwa już trwała, foldy do BU po czym niemal wszyscy oddalili się od stolika, button otwiera za 400 przy blindach 75/300, poczułem się zobligowany do podniesienia stawki do 1200, BB szybko sfoldował. Flop ATdxd, robie cbeta 1500, tutaj zauważyłem, że przeciwnik na prawdę nie wiedział co robić, po około minucie sprawdził. Wyglądało mi to na słabego asa, może coś w stylu T9, JT, z flush drawem na pewno szybciej by zareagował. Turn wjechała dama w diamondzie (chyba dama, w każdym bądź razie diamond). Decyduje się kontynuować i gram za ~2200. Scenariusz się powtarza, przeciwnik bardzo długo myśli, chce zrzucić karty, ale jednak doczekuje się calla. Spada totalny blank. Długo czasu mi zajęła decyzja o poddaniu się, bo mój shove na pewno wyglądałby cool. Szczęście w nieszczęściu przeciwnik (ukończył cały turniej na FT) powiedział, że raczej sprawdziłby na rivevrze, pokazał AJ (bez diamondow). Na jego miejscu foldowałbym na turnie, dlatego byłem niemile zaskoczony jego ręką, spadłem na 6k i pozostała mi rolla short stacka.
Hostessy ♠_love:

Dalej udało się wyrzucić innego shorta 99 > AK i ze stackiem ~10k zostałem przeniesiony na kolejny stół. Jak się okazało, był to mój ostatni stół na hesopie ![]()
Było można przeczytać o mnie w relacji:
Szósty poziom gry powoduje coraz większą ilosć decyzji dotyczących turniejowego życia. Nabudowany Jari F1 ciśnie wesołe shortstacki na swoim stole, ale te dzielnie stawiają opór. Chwilę po tym jak Jari nie zdecydował się sprawdzić all ina shorta, ponownie rozpoczał akcję od podbicia do 900. Sprawdził go gracz po jego lewej, na co Nevrexb odwija się all inem w wysokości 9200. Jari po chwili namysłu przesuwa wszystkie swoje żetony na środek (ponad 30 000) skutecznie płosząc trzeciego gracza. Showdown i klasyczny coin flip: AKo Jariego vs para dziesiątek shorta. Dealer postarał się o dużą dawkę emocji serwując flopa całego w karach. Jednak turn i river nie przyniósł żadnego z jego outów i Nevrexb zalicza double up.
Półtora godziny później przyszło ostatnie rozdanie, które już przegadałem z m.in. z TimotheeSem, który siedział przy tym samym stole. Na moją decyzję złożyło się wiele czynników, ale ogólnie był to straszny spazz i od razu została mi wymierzona kara.
Blindy 200/400 a50. Wow! Przed chwilą byliśmy świadkami ostrych, pokerowych fajerwerków! Ich efektem była gigantyczna pula, która trafiła w ręce Jariego F1 dając mu pozycję zdecydowanego chipleadera. Zaczęło się od niewinnego limpu ze strony Gregora (zwanego niewłaściwym, w odróżnieniu od tego właściwego). Jeden z graczy podbija do 2100, Jari sprawdza, a Nevrexb deklaruje all in za około 20 000. Limper potulnie się wycofuje, pierwotny agresor od razu także wrzuca wszystkie swoje żetony na środek (ponad 30 000). Trudno wyobrazić sobie lepszy moment na dostanie asów, a właśnie w tej chwili w ich posiadaniu był Jari. Call. Nervexb pokazuje AQ, następny pechowiec KK. Flop to trzy walety, turn 10, river 9. Dwóch graczy może przesiadać się do stolików, gdzie niedługo rozpocznie się High Roller, a blisko 100 000 trafia w ręce Jariego. Jakby tego było mało limpujący Gregor przyznał, że był w posiadaniu waleta. Dzieje się!
Po tym rozdaniu wchodziły wyższe blindy, w poprzednim rozdaniu były dwa limpy i iso od tego samego gracza. Jariego nie obstawiałem na premium hand, gracz, który izolował, na pewno robi to z szerokim rangem. Może za rok będzie lepiej ![]()
Wracając do podróży, jako, że z taksówkami nie mieliśmy miłych wspomnień zaryzykowaliśmy udać się na dworzec wraz z bagażami - tramwajem. Przez cały pobyt tutaj jeździliśmy nimi sporo, oczywiście bez biletów - bez konsekwencji. W ostatni dzień pokerowa czutka wzięła górę i kupiliśmy po bilecie za 14 koron. Jako, że moje czutki ostatnio rzadko mnie zawodzą, to spotkaliśmy kanarów 2 przystanki przed dworcem
Zaosczędziliśmy i na mandacie, i na biletach



