Napisane przez TimotheeS
Elo,
ja od ponad roku dość sporo gram live, no i musze przyznać, że szacun za wszystko co tu piszesz Lechu
♠_thumbsup:
Moje początki to było tylko granie ABc pokera i czytanie bluffów wyłącznie ze sposobu/linii rozegrania przeciwnika.
Natomiast odkąd zacząłem zwracać uwagę w większej mierze na tellsy, game flow, image (własny i przeciwników) i kilka pomniejszych spraw, od razu zauważyłem, że gra stała się łatwiejsza i przyjemniejsza
Pisz dalej Lechu, bo świetnie się to czyta.
Jedna rzecz na jaką nie zwracałem wcześniej uwagi to kwestia ubioru.
Aczkolwiek jeżeli grasz w miejscu, gdzie większość/wszyscy Cię znają to raczej ta kwestia już chyba nie jest tak istotna?
Pozdro!
Hej,
Tellsy to jedno ale na pewno nie patrzałbym nigdy na tellsy oddzielnie, ale w połączeniu ze wszystkimi elementami decydującymi o dynamice gry. Ostatnio grałem z bardzo dobrym kumplem i on w jednym rozdaniu zrobił tells po którym wiedziałem, że blefuje. Po rzuceniu żetonów, poprawił je. Interpretacja psychologiczna: zauważył, że żetony stoją nierówno i chciał je poprawić dlatego, zeby wyglądały "idealnie". Gracz blefujący zawsze będzie chciał, żeby to co robi wyglądało przesadnie naturalnie.
Po rozdaniu chcąc być w jakiś sposób pomocnym powiedziałem, żeby mu, żeby zaczął na to zwracać uwagę. I okazało się, że następnego dnia próbował wykorzystać to przeciwko mnie robiąc tzw. reverse tellsa czyli poprawiając żetony w momencie jak miał silną rękę. Gdybym patrzył slepo na tellsy to popelnilbym zla decyzje.
Natomiast obecnie kompletnie przestałem zwracać uwagę na wszystkie tellsy z książek Michaela Caro, z youtube'a, itp. Po prostu za dużo osób zdaje sobie z tego sprawę i świadomie zaczyna to kontrolować albo próbować robić reverse tellsy. Po ostatnich szkoleniach i dyskusjach z jednym z lepszych trenerów NLP na świecie myslę że jestem na dobrej drodze do znalezienia 1-2 tellsów których nie kontrolują żadni gracze na świecie bo widziałem to nawet na HSP. Myślę, że potrzebuję jakieś 400-600 godzin pracy nad tym, zeby miec 100% pewność a nie tylko podejrzenie i na pewno zastanowie sie wtedy jak to spozytkowac:)
Ze strojami to wogole nie chodzi o to czy stroj jest dobry czy zly. Chodzi o to ze stroj wywoluje okreslone rzeczy i pozycjonuje Cie w okreslony spsoob w umsylach przeciwnikow. Nie chodzi o to zebys nie ubieral strojow pokerowych ale podejmowal ta decyzje swiadomie przez pryzmat tego co chcesz osiagnac.Ubieraja stroj mozesz miec np wiekszy respekt wsrod slabych regsow, wieksze fold equity itd. Mam na celu przede wszystkim to zebys zrozumial ze co bys nie zrobil to bedize komunikacja i badz swiadomy tego jak sie ubierasz:)
W momencie kiedy wszyscy sie znacie stroju oczywiscie odgrywa dalszoplanowa role. Ogromne znaczenie ma natomiast Twoj image z poprzednich gier. Warto w takiej sytuacji mixowac gre i kiedy wszyscy oczekuja ze bedzie agromaniakiem nieco przynitowac. oni i tak nie dadza ci kredytu zaufania. A kiedy masz image gracza tight warto wykorzystac go bo w wielu spotach bedziesz mial duze fold equity. Dodatkowe znaczenie nabiera mixowanie i balansowanie gry, wybieranie roznych linii itd. Np coldcallowanie monsterow pf na blindach. Mysle ze "Let there be range"jest dobra ksiazka pod katem pokerowym, ktora dostarcza kilku naprawde wyszukanych i niestandardowych pomyslow na nowe linie gry.
Dodatkowo duza przewage moze dac Ci fakt tego ze znasz linie danego gracza. Np masz kumpla regsa ktory gra pule z fishem. Wiesz po linii ze kumpel regs ma monstera i obserwuejsz jego tellsy, mowe ciala i starasz sie zapamietac jak najwiecje szczegolow. To samo z blefami.
Warto rowniez cwiczyc pamiec i starac sie zapamietywac jak najwiecej szczegolow z kazdego rozdania. Jeden drobny szczegol moze zawazyc potem na Twojej decyzji. Ostatnio np zrobilem naprawde sporego hero calla po tym jak w trakcie rozdania ktore trwalo ponad 10 minut ze wzgledu na "spora" pule przypomnialem sobie reakcje preflop mojego przeciwnika i to ze chcial spasowac swoja reke tuz po moim 3becie a zrobil call tylko dlatego, ze po 2 kolejnych callach od innych graczy dostal dobre pot oddsy. Dzieki temu moglem odrzucic bardzo duzo potencjalnych kombinacji z jego rangu, i mimo iz linia repowala monstera stwierdzilem ze brakuje tutaj spojnosci miedzy jego rekacja preflop i linia postflop bo znalem jego orientacyjny calling range do mojego 3beta. Gdybym nie skojarzyl sobie jego rekacji preflop i tego ze chcial spasowac reke, na 100% bym sfoldował.
Rozdanie wygładało mniej więcej tak:
stolik 6-Handed na deepach ok 1000BB
Limp z wczesnej pozycji, raise z CO, ja 3bet z BU for value z KQs.
Graje jest luzna wiec dostaje call z SB, UTG oraz CO.
Flop QT2r
Pula ok 200BB, do mnie same checki, betuje za 70% pota, dostaje 2 foldy i call z CO od gracza z ktora mam ogromna historie wielu bardzo duzych pul i blefów.
Na turnie druga T, a wiec baord wyglada QTT2. Do puli 480BB betuje za ok 280BB i dostaje raise AI a jestesmy na 1000BB deep. Easy fold?
Niekoniecznie. Po reakcji przeciwnika pf wiedzialem ze nie moze miec QQ ani TT, 22 tez sa bardzo watpliwe bo przy tak uznym stole raczej by sie nie wahal zrobic calla pod seta. QT to tylko 4 kombinacje, poza tym istnieje duza szansa ze raisowalbym flopa bo oczywiste jest ze cbetujac ten baord w 4 osobowej puli ja tutaj nigdy nie blefuje wiec chcialby value od razu (to bardzo dobry gracz).
Kombinacje Tx odrzucilem ze wzgledu na brak oddsow na flopie. Zostaly mi w jego rangu glownie gutshoty, OESD, czasami jakis sick random bluff. Do scallowania mam ok. 500BB, po 5 minutahc namyslu gram call. Przeciwnik pokazuje QJ. Got ya:)
Gdybym nie zwrócił uwagi na jego zachowanie pf to oczywiście byłby to easy fold, w takiej sytuacji podjąłem inną decyzję.
Tego jest oczywiscie znacznie wiecej, polecam jak najwiecej grac, praktykowac i wyciagac wnioski, praktyka czyni mistrza:)
Pozdro