Przejdź do forum
LIVE or ONLINE
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] LIVE or ONLINE

74 Posty
37 Użytkownicy
0 Reakcje
8,311 Wyświetlenia
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Lechu jak Ty rozpoznajesz napięte mięśnie barków?

Obserwuj barki przez cala nastepna sesje gry live w jakiej bedziesz gral. Mozesz pocwiczyc na sucho. Popros kolege zeby napial miesnie i plytko oddychal (zazwyczaj to sie ze soba laczy) a nastepnie popros go aby rozlunil miesnie i oddychal nieco glebiej nawet przez nos. Zaobserwuj roznice zwracajac przy tym uwage m.ni. jak poruszaja sie barki oraz na napiecie miesni i mimike twarzy. Z czasem bedziesz zauwazal coraz wiecej.

jeszcze pytanko, bo juz pytalem co tam macie w ramach Dealer's Choice

najczesciej NL holdem, PLO oraz crazy pinapple.

i druga sprawa, blisko z tym związana, jeśli nie dealer's choice samo w sobie, to gracie też czasami po prostu live sesje czegokolwiek innego niż NL lub PLO ? coś jeszcze się rzeczywiście 'opłaca' i dobrze gra ?

Oplacalna bedzie kazda gra w ktorej czujesz ze masz jakakolwiek przewage nad rywalami, podkreslam ze niekoniecznie to musi byc skill czysto pokerowy - duze doswiadczenie w grze live moze ze spora nawiazka zniwelowac minimalne roznice w skillu pokerowym.
Wydaje mi sie ze poki co w grach live kroluje NLHE.
Aczkolwiek obserwujac aktualne pokerowe "trendy" widac golym okiem ze lawinowo rosnie popularnosc PLO.

może pytanie w stylu NOOBA ale generalnie nie gram live na duże $$ ani wlasnie nadzwyczaj duzo. mimo ze to wlasnie moi niedoswiadczeni znajomi zawsze na to naciskaja. paradoksalnie ja mam k... opory bo nie chcę ich kosić i się źle z tym czuć ze pozbawiam znajomków kaski ;p

Poczatkowo uczylem sie grajac jak to nazywaja niektorzy "the hardest game in town" placac slono za nauke i po jakims czasie zauwazylem jak bardzo mi to pomoglo. Graj na takie stawki i z takimi osobami aby bylo to dla Ciebie komfortowe., jednoczesnie stawiajac sobie ciagle nowe wyzwania i nieustannie uczac sie nowych rzeczy.
I pamietaj "It's not personal, it's just poker".


AceBestini
Dołączył: 09.11.2008

Napisane przez madavaster

jeszcze pytanko, bo juz pytalem co tam macie w ramach Dealer's Choice. i druga sprawa, blisko z tym związana, jeśli nie dealer's choice samo w sobie, to gracie też czasami po prostu live sesje czegokolwiek innego niż NL lub PLO ? coś jeszcze się rzeczywiście 'opłaca' i dobrze gra ?

u mnie dealer's choice to albo NLHE i PLO (z mniej wszechstonnymi graczami, w niektóre weekendy z ziomkami szwagra) bądź (i co bardziej polecam) unrestricted DC, gdzie jedynym ograniczeniem jest limit i grywamy Hold'em, Omaha, Omaha Hi/Lo, 7Card Stud, 7Card Stud Hi/Lo, 5Card Draw, 2-7 Triple Draw, KC Lowball, A-5 Triple Draw i od niedawna Canadian Stud, Badugi i Crazy Pineapple. Prawdę mówiąc dość rzadko proponowane są niektóre z tych odmian. Przed grą ustalamy, które z nich wchodzą w grę (ze mną jest pięciu graczy decydujących się na grę we wszystkie wymienione odmiany, gdy grają inni, część odmian wyrzucamy). I teraz ważna rzecz: taka gra często może popieprzyć w głowach, dlatego w zależności od liczby osób ustalamy następującą zasadę: wybrana przez dealera gra obowiązuję do czasu, gdy na dealerze po raz drugi będzie gracz siedzący po lewej ręce obecnego dealera i wtedy on wybiera nowy wariant. Taka kolejka. To specyficzny pseudo-mix-game, z tym, że np. jeden wariant może być wybierany kilkukrotnie pod rząd, inny może nie zostać wybrany w ogóle. Najczęściej wybierane są Holdem, Omaha Hi/Lo, 7Card Stud Hi/Lo oraz KC Lowball, chociaż mamy koleżkę, który zawsze wybiera A-5 Draw i specjalistę od 2-7 Triple Draw, który jednak rzadko z nami grywa.


Napisane przez madavaster
paradoksalnie ja mam k... opory bo nie chcę ich kosić i się źle z tym czuć ze pozbawiam znajomków kaski ;p

"Nie jest niemoralnym obrobić frajerów z kasy - niemoralnym jest zostawić im jakąkolwiek kasę w portfelu!"

cytat Mike'a z filmu "Rounders" ;)


Nilmar
Dołączył: 26.05.2007

Dobre posty, lechrumski ;)

Artur jak chcesz to daj znac kiedys i zmontujemy jakiegos casha na niskie stawki to pare rzeczy ci wytlumacze, a przede wszystkim duzo sam zobaczysz, bo praktyka w grze live jest bardzo wazna.


wg mnie
live > online

śmieszą mnie posty w stylu grałem RAZ na żywo i nie da się grać, to tak jakby ktoś kto gra tylko live zagrał raz online i powiedział, że to do niczego. Trzeba troszkę się przestawić z gry online na grę live.
Ja gram live dość nisko to jest blindy 1zł/1zł NLHE / PLO (buy in średnio po 100zł ale szybko robi się deep) i gra mi się dużo lepiej niż online. Wszystko jest bardziej luźne, atmosfera, styl gry - dlatego podbija się pf 6-12BB bo inaczej byłby family pot ;) - ludzie przychodzą miło spędzić czas. Jakbym może grał blindy 100/100 to bym traktował to śmiertelnie poważnie, a tak idę spotkam się ze znajomymi, bo taka gra powoduje mimo, że kogoś skroiłeś właśnie do zera to i tak jesteście kumplami, a nie siedzę w domu i nie odzywając się do nikogo gram x godzin sam w pokoju, a dodatkowo gra live rozwija grę online, bo wiesz jak zachowują się ludzie, którzy grają w określony sposób, masz więcej czasu aby obserwować / nauczyć się zagrań od lepszych graczy przy stole i dochodzą ready na niektórych graczy, kiedy wiesz czy "ma" czy "nie ma". Niektórych czyta się mega łatwo, a niektórych bardzo trudno. Niektóre ready jak zakrywanie ust ręką nie sprawdzają się na wszystkich, ja na przykład często jak zastanawiam się nad decyzją zakrywam tak usta, ludzie też czasami robią revers telle jak wiedzą, że ty wiesz, ale wtedy ty wiesz, że oni wiedzą, że ty wiesz itd. ;)
A jak ktoś twierdzi, że nie potrafi ograć totalnego debila to chyba musi być coś z jego grą nie tak, a nie z grą debila ;)
P.S. no i przychodząc na kesza masz szansę w końcu opowiedzieć swoje ostatnie online bad beat storries komuś kto się zna na pokerze a nie znajomym, którzy nawet nie wiedzą, że jest jakiś tam holdem :P


babel92
Dołączył: 23.07.2009

upnę, bo świetny temat, a może i Lechrumski tudzież inny user ma coś ciekawego do dodania :)


sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

mi osobiscie nie lezy gra live, gralem kilka, moze kilkanascie razy
co prawda jest zabawnie, duza role graja wizerunek i dynamika stolu

ale bedac przyzwyczajonym do grania 200-400 handow na godzine nie moglem sie skupic na pokerze grajac live 15 handow/h (full ring, duzo hoolywoodzenia)


TimotheeS
Dołączył: 26.09.2009

Elo,
ja od ponad roku dość sporo gram live, no i musze przyznać, że szacun za wszystko co tu piszesz Lechu ;) _thumbsup:
Moje początki to było tylko granie ABc pokera i czytanie bluffów wyłącznie ze sposobu/linii rozegrania przeciwnika.
Natomiast odkąd zacząłem zwracać uwagę w większej mierze na tellsy, game flow, image (własny i przeciwników) i kilka pomniejszych spraw, od razu zauważyłem, że gra stała się łatwiejsza i przyjemniejsza :)
Pisz dalej Lechu, bo świetnie się to czyta.
Jedna rzecz na jaką nie zwracałem wcześniej uwagi to kwestia ubioru.
Aczkolwiek jeżeli grasz w miejscu, gdzie większość/wszyscy Cię znają to raczej ta kwestia już chyba nie jest tak istotna?
Pozdro!


Uwielbiam grę live :D
Czasem warto przegrać jednego bi tylko po to, żeby zbudować sobie image aggrodonka, później już z górki. Raz się dosiadłem do chłopaków co tak grali sobie 10/10gr i zacząłem nap... blefy nie blefy, raisy itp. Widać było że im mój styl nie pasuje :D później jeden postanowił że to koniec i nie da się sobą pomiatać, i w 3betowanej puli (gdzie zagrałem 3beta około 6x :D ip) zagrał CRAI na boardzie Q8x z A4, gdzie ja miałem KK. Co prawda trafił asa na river, ale przynajmniej mój image podpierdalacza małych potów zadziałał i przy dużym pocie wrzucił stacka grając na 3 outy :f_biggrin:
Często gram też cashe gdzie blindy są symboliczne, raz nie wiedziałem jakie są blindy (patrzyłem na stacki tylko), wkupiłem się za 100zł, po czym okazało się, że jest to 1000bb :facepalm:
Uwielbiam też straddle, jak się ludzie wezmą za gambling i dają straddla aż do buttona na 8osobowym stole to się kosmiczne rzeczy dzieją


live is the best


napalm77
Dołączył: 18.09.2008

fajny wątek +1


A1varo
Dołączył: 29.08.2008

Napisane przez napalm77
fajny wątek +1

+25, kropeczka, potem musze doczytać :)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez TimotheeS
Elo,
ja od ponad roku dość sporo gram live, no i musze przyznać, że szacun za wszystko co tu piszesz Lechu ;) _thumbsup:
Moje początki to było tylko granie ABc pokera i czytanie bluffów wyłącznie ze sposobu/linii rozegrania przeciwnika.
Natomiast odkąd zacząłem zwracać uwagę w większej mierze na tellsy, game flow, image (własny i przeciwników) i kilka pomniejszych spraw, od razu zauważyłem, że gra stała się łatwiejsza i przyjemniejsza :)
Pisz dalej Lechu, bo świetnie się to czyta.
Jedna rzecz na jaką nie zwracałem wcześniej uwagi to kwestia ubioru.
Aczkolwiek jeżeli grasz w miejscu, gdzie większość/wszyscy Cię znają to raczej ta kwestia już chyba nie jest tak istotna?
Pozdro!

Hej,

Tellsy to jedno ale na pewno nie patrzałbym nigdy na tellsy oddzielnie, ale w połączeniu ze wszystkimi elementami decydującymi o dynamice gry. Ostatnio grałem z bardzo dobrym kumplem i on w jednym rozdaniu zrobił tells po którym wiedziałem, że blefuje. Po rzuceniu żetonów, poprawił je. Interpretacja psychologiczna: zauważył, że żetony stoją nierówno i chciał je poprawić dlatego, zeby wyglądały "idealnie". Gracz blefujący zawsze będzie chciał, żeby to co robi wyglądało przesadnie naturalnie.
Po rozdaniu chcąc być w jakiś sposób pomocnym powiedziałem, żeby mu, żeby zaczął na to zwracać uwagę. I okazało się, że następnego dnia próbował wykorzystać to przeciwko mnie robiąc tzw. reverse tellsa czyli poprawiając żetony w momencie jak miał silną rękę. Gdybym patrzył slepo na tellsy to popelnilbym zla decyzje.

Natomiast obecnie kompletnie przestałem zwracać uwagę na wszystkie tellsy z książek Michaela Caro, z youtube'a, itp. Po prostu za dużo osób zdaje sobie z tego sprawę i świadomie zaczyna to kontrolować albo próbować robić reverse tellsy. Po ostatnich szkoleniach i dyskusjach z jednym z lepszych trenerów NLP na świecie myslę że jestem na dobrej drodze do znalezienia 1-2 tellsów których nie kontrolują żadni gracze na świecie bo widziałem to nawet na HSP. Myślę, że potrzebuję jakieś 400-600 godzin pracy nad tym, zeby miec 100% pewność a nie tylko podejrzenie i na pewno zastanowie sie wtedy jak to spozytkowac:)

Ze strojami to wogole nie chodzi o to czy stroj jest dobry czy zly. Chodzi o to ze stroj wywoluje okreslone rzeczy i pozycjonuje Cie w okreslony spsoob w umsylach przeciwnikow. Nie chodzi o to zebys nie ubieral strojow pokerowych ale podejmowal ta decyzje swiadomie przez pryzmat tego co chcesz osiagnac.Ubieraja stroj mozesz miec np wiekszy respekt wsrod slabych regsow, wieksze fold equity itd. Mam na celu przede wszystkim to zebys zrozumial ze co bys nie zrobil to bedize komunikacja i badz swiadomy tego jak sie ubierasz:)

W momencie kiedy wszyscy sie znacie stroju oczywiscie odgrywa dalszoplanowa role. Ogromne znaczenie ma natomiast Twoj image z poprzednich gier. Warto w takiej sytuacji mixowac gre i kiedy wszyscy oczekuja ze bedzie agromaniakiem nieco przynitowac. oni i tak nie dadza ci kredytu zaufania. A kiedy masz image gracza tight warto wykorzystac go bo w wielu spotach bedziesz mial duze fold equity. Dodatkowe znaczenie nabiera mixowanie i balansowanie gry, wybieranie roznych linii itd. Np coldcallowanie monsterow pf na blindach. Mysle ze "Let there be range"jest dobra ksiazka pod katem pokerowym, ktora dostarcza kilku naprawde wyszukanych i niestandardowych pomyslow na nowe linie gry.

Dodatkowo duza przewage moze dac Ci fakt tego ze znasz linie danego gracza. Np masz kumpla regsa ktory gra pule z fishem. Wiesz po linii ze kumpel regs ma monstera i obserwuejsz jego tellsy, mowe ciala i starasz sie zapamietac jak najwiecje szczegolow. To samo z blefami.

Warto rowniez cwiczyc pamiec i starac sie zapamietywac jak najwiecej szczegolow z kazdego rozdania. Jeden drobny szczegol moze zawazyc potem na Twojej decyzji. Ostatnio np zrobilem naprawde sporego hero calla po tym jak w trakcie rozdania ktore trwalo ponad 10 minut ze wzgledu na "spora" pule przypomnialem sobie reakcje preflop mojego przeciwnika i to ze chcial spasowac swoja reke tuz po moim 3becie a zrobil call tylko dlatego, ze po 2 kolejnych callach od innych graczy dostal dobre pot oddsy. Dzieki temu moglem odrzucic bardzo duzo potencjalnych kombinacji z jego rangu, i mimo iz linia repowala monstera stwierdzilem ze brakuje tutaj spojnosci miedzy jego rekacja preflop i linia postflop bo znalem jego orientacyjny calling range do mojego 3beta. Gdybym nie skojarzyl sobie jego rekacji preflop i tego ze chcial spasowac reke, na 100% bym sfoldował.

Rozdanie wygładało mniej więcej tak:
stolik 6-Handed na deepach ok 1000BB
Limp z wczesnej pozycji, raise z CO, ja 3bet z BU for value z KQs.
Graje jest luzna wiec dostaje call z SB, UTG oraz CO.
Flop QT2r
Pula ok 200BB, do mnie same checki, betuje za 70% pota, dostaje 2 foldy i call z CO od gracza z ktora mam ogromna historie wielu bardzo duzych pul i blefów.

Na turnie druga T, a wiec baord wyglada QTT2. Do puli 480BB betuje za ok 280BB i dostaje raise AI a jestesmy na 1000BB deep. Easy fold?
Niekoniecznie. Po reakcji przeciwnika pf wiedzialem ze nie moze miec QQ ani TT, 22 tez sa bardzo watpliwe bo przy tak uznym stole raczej by sie nie wahal zrobic calla pod seta. QT to tylko 4 kombinacje, poza tym istnieje duza szansa ze raisowalbym flopa bo oczywiste jest ze cbetujac ten baord w 4 osobowej puli ja tutaj nigdy nie blefuje wiec chcialby value od razu (to bardzo dobry gracz).
Kombinacje Tx odrzucilem ze wzgledu na brak oddsow na flopie. Zostaly mi w jego rangu glownie gutshoty, OESD, czasami jakis sick random bluff. Do scallowania mam ok. 500BB, po 5 minutahc namyslu gram call. Przeciwnik pokazuje QJ. Got ya:)
Gdybym nie zwrócił uwagi na jego zachowanie pf to oczywiście byłby to easy fold, w takiej sytuacji podjąłem inną decyzję.

Tego jest oczywiscie znacznie wiecej, polecam jak najwiecej grac, praktykowac i wyciagac wnioski, praktyka czyni mistrza:)

Pozdro


sudokumistrz
Dołączył: 09.12.2008

Lechrumski:
Wiem, że to nie miejsce do analizy tej ręki, ale zszokowało mnie to co napisałeś.
W tym rozdaniu, które przedstawiłeś zrobiłeś 3bet do ok50bb?
I czemu nazywasz tego gracza bardzo dobrym skoro obrócił showdownvalue w sickblef?


piotereczek
Dołączył: 27.02.2009

Napisane przez LUKLACH2
wg mnie
live > online

śmieszą mnie posty w stylu grałem RAZ na żywo i nie da się grać, to tak jakby ktoś kto gra tylko live zagrał raz online i powiedział, że to do niczego. Trzeba troszkę się przestawić z gry online na grę live.
Ja gram live dość nisko to jest blindy 1zł/1zł NLHE / PLO (buy in średnio po 100zł ale szybko robi się deep) i gra mi się dużo lepiej niż online. Wszystko jest bardziej luźne, atmosfera, styl gry - dlatego podbija się pf 6-12BB bo inaczej byłby family pot ;) - ludzie przychodzą miło spędzić czas. Jakbym może grał blindy 100/100 to bym traktował to śmiertelnie poważnie, a tak idę spotkam się ze znajomymi, bo taka gra powoduje mimo, że kogoś skroiłeś właśnie do zera to i tak jesteście kumplami, a nie siedzę w domu i nie odzywając się do nikogo gram x godzin sam w pokoju, a dodatkowo gra live rozwija grę online, bo wiesz jak zachowują się ludzie, którzy grają w określony sposób, masz więcej czasu aby obserwować / nauczyć się zagrań od lepszych graczy przy stole i dochodzą ready na niektórych graczy, kiedy wiesz czy "ma" czy "nie ma". Niektórych czyta się mega łatwo, a niektórych bardzo trudno. Niektóre ready jak zakrywanie ust ręką nie sprawdzają się na wszystkich, ja na przykład często jak zastanawiam się nad decyzją zakrywam tak usta, ludzie też czasami robią revers telle jak wiedzą, że ty wiesz, ale wtedy ty wiesz, że oni wiedzą, że ty wiesz itd. ;)
A jak ktoś twierdzi, że nie potrafi ograć totalnego debila to chyba musi być coś z jego grą nie tak, a nie z grą debila ;)
P.S. no i przychodząc na kesza masz szansę w końcu opowiedzieć swoje ostatnie online bad beat storries komuś kto się zna na pokerze a nie znajomym, którzy nawet nie wiedzą, że jest jakiś tam holdem :P

jak można w plo podbijać 12bb preflop chyba że po parunastu limpach ?( ?(
a może gracie w nlo ?( ?(


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Sudokumistrz,

Tak 3bet byl do 50BB bo byl jeszcze struddle, hehe zapomnialem o tym napsiac, wydalo mi sie to oczywiste. Dodatkowo jako ze blindy byly takie same to struddle wynosil 3BB, wiec po limpie i podbiciu do ok 16-18BB - 50BB to przy tych stackach byla absolutnie normalna wielkosc 3beta biorac pod uwage cala dynamike gry.

Gosc jest graczem wygrywajacym na NL50 i NL100 wiec cos tam gra. Dla mnie juz jego call na flopie byl bledem. Po moim cbecie w 4 osobowej puli powinno byc oczywiste ze moj range jest mocny. Po moim kolejnym becie na turnie moze byc juz w 100% pewien ze jego QJ ngdy nie jest tutaj dobre i nie ma absolutnie zadnych szans wygrania showdownu poza trafieniem Q badz J jesli postawil mnie na overpare. To tylko 5 outow a moge miec rowniez AQ wiec tak naprawde tylko 3 pewne outy. Call na turnie to by byla tragedia, raise byl jedyna szansa na wygranie puli. Jego linia repowala monstera ale problem w tym ze nie byla spojna z tym co zauwazylem przed flopem. Gdybym nie widzial niczego podejrzanego przed flopem to foldowalbym na turnie, ale nie jestem w zadnym wypadku autorytetem jesli chodzi o holdema i na pewno robie jeszcze mase bledow, wiec jak najbardziej jestem otwarty na to ze moglem cos zrobic zle:)


babel92
Dołączył: 23.07.2009

Napisane przez lechrumski
2) Rozwoj zdolnosci obserwacji i patrzenia

Nie wystarczy obserwowac, należy również wiedziec jak to robic. Ponad 95% naszego społeczeństwa patrzy skupiając wzrok na określonym punkcie. Takie patrzenie ogranicza twoja zdolność obserwacji do max. 1 gracza i nie pozwala obserwowac najbardziej istotnych aspektow mowy ciala i mimiki twarzy.
Naucz się wiec patrzec peryferia nie skupiając wzroku na zadnym określonym punkcie, ułatwi ci to znacznie obserwacje ruchow graczy kiedy oglądają swoje karty. Naucz się rejestrowac przede wszystkim ruchy bez skupiania wzroku na okrelsonym graczu. W tym celu możesz uzyc ćwiczeń przeznaczonych do nauki szybkiego czytania – wiele takich kursow znajdziesz za free w Internecie.
Jeżeli ktos będzie chciał rozszerzyc ten temat to dajcie znac bo naprawde ciezko się o tym pisze poki ktos tego nie zacznie praktykowac.

Możesz szerzej omówić ten punkt? Moim zdaniem jest bardzo ciekawy, obszerny i dotyczy nie tylko pokera :)


InTooDeep
Dołączył: 31.07.2008

ja ogólnie lubię live, ready to podstawa :) tendencje graczy podstawa, i przede wszystkim pamiętam rozdanie z graczem z przed roku czasami bez notatek :P


Morales3322
Dołączył: 31.03.2010

dobra strona na ten temat :) http://www.investace.pl/
Chyba nasz trener ma z nią coś wspólnego. ;)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Cześć Babel92,

Zrobię co potrafię, żeby Ci to wytłumaczyć, aczkolwiek to jest temat który nadaje się zdecydowanie bardziej na tłumaczenie na żywo niż przez forum ponieważ nie masz możliwości doświadczenia tego o czym piszę.

Możesz zacząć od prostego ćwiczenia. Zbierz 2 kumpli i postaw ich w odległości ok. 3 metrów od Ciebie tak żeby jeden stał idealnie po Twojej lewej stronie a drugi po prawej. Następnie niech zaczną wykonywać na przemian jakieś ruchy ręką bądź nogą a Twoim zadaniem jest powtarzać te ruchy patrząc się tylko przed siebie. Patrząc w sposób tradycyjny nie będziesz w stanie niczego dostrzec, bo musiałbyś obrócić głowę. Twoje oczy będą zmuszone nauczyć się patrzeć peryferią. Jeśli na początek będzie za trudno, mogą stanąc nieco bliżej, powiedzmy pół kroku w stronę zasięgu Twojego wzroku. Następnie ćwicz tak długo aż patrząc się przed siebie będziesz w stanie zauważyć ich poszczególne ruchy. To ćwiczenie da Ci empiryczne doświadczenie tego czym jest patrzenie peryferią. Dodatkowo tak jak mówiłem znajdziesz sporo ćwiczeń na ten temat w książkach do szybkiego czytania.

Następnie zacznij to trenować. Idź do miejsca gdzie jest dużo ludzi – to może być galeria handlowa, kościół, dworzec, ruchliwa ulica, whatever. Stań bądź usiądź sobie wygodnie i zwróć uwagę na to w jaki sposób pada Twój wzrok, gdzie jest skoncentrowany i jakie jest Twoje pole widzenia.
Następnie zacznij patrzeć w taki sposób aby wzrok nie koncentrował się na żadnym konkretnym punkcie i byś kącikami oczu obejmował jak największy zasięg pod kątem przestrzeni. Będzie to moment, w którym obserwując np. 100 osób naraz będziesz w stanie idealnie dostrzec, nawet najmniejszy ruch jakiejkolwiek z tych osób. Świetnym miejscem do treningu może być zaludniony przystanek, dworzec bądź coś w tym stylu. Stopniowo podnosząc sobie poprzeczkę będziesz w stanie dostrzegać więcej osób, więcej przestrzeni i więcej detali.

Potem siedzisz przy stole pokerowym i 6 osób naraz ogląda swoje karty. Jeśli koncentrujesz swój wzrok na jednej osobie to nie zauważysz tego co zrobi reszta. Peryferia da Ci możliwość zauważenia tego, że ktoś np. wykonał mikroruch w kierunku spasowania swoich kart a potem zagrał 3-beta. I dalej już wiesz co robić:)