Przejdź do forum
Chce ją rzucić...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Chce ją rzucić...

45 Posty
23 Użytkownicy
0 Reakcje
6,978 Wyświetlenia
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Mam dokładnie ten sam problem co galer - myśli pełne sprzeczności i też nie mogę się tego pozbyć:

Możliwe, że podobny, ale nie powiedziałbym że ten sam:) Moja rada, przeczytaj jeszcze minimum raz to co napisałem galerowi.

Po pierwsze zacznij poświęcać czas na uczeniu się świadomego odróżniania decyzji logicznych od emocjonalnych. To jest kwintesencja tego całego tematu.

Po drugie galer znalazł powody swoich zagrań

Problem polega na tym, że często grając rękę, wiem, że jestem z tyłu, ale mimo to sprawdzam przeciwnika gdyż: - jestem zbyt ciekawy co trzyma - chcę go złapać na blefie co chyba ma podbudować moje ego jako sick readera - tłumacze sobie, że przecież i tak mam outy więc zawsze mogę trafić

Ty też popracuj nad tym, żeby znaleźć dokładne powody i przekonania kryjące się za Twoim zachowaniem. Przekonania kryjące się za popełnianymi błedami to największe leaki mindsetowe. Podobnie jak szukasz swoich leaków w grze, tak samo w ten sposób szukasz swoich leaków w sposobie myślenia o grze. Jak już masz przekonania które chcesz zmienić to The Work i do dzieła:)


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

Kolejny bardzo fajny temat, mozna powoli rozwalic ogolne pojecie tiltu na kawalki czytajac niektore wypowiedzi an tym forum:)

Zastanawiam sie w jakim stopniu sama zla decyzja jest problemem, czy reakcja na nia. Sam mialem/miewam podobne sytuacje podczas gry i wydaje mi sie, ze o ile popelnienie bledu nie jest takie straszne, to cala otoczka wokol tego i to jaka dajesz mu range sprawia, ze staje sie to problemem.
Wazne jest aby popelniajac bledy wyciagac z nich wnioski i uczyc sie z nich. Robiac taki blad dostajesz cenna lekcje.


Ja też mam ten problem chodź nie ukrywam pracuję nad tym :D

Myśli typu "hmm linia wygląda jakby trafił seta, a tam calluje" i wypłacam takiemu wiedząc że pokaże mi tego seta :D itd itd wiele sutuacji gdzie calluje bo jestem wkurzony że ktoś trafił drawa czy siadł mu set na flopie i nie chce zrzucać swojego QQ+ bo mi żal że nie zarobiło na siebie do tego trace przez to jeszcze więcej :D ostatnio zacząłem przed decyzjami brać 10 wdechów i dopiero się zastanawiać :P pozdro all


galer
Dołączył: 06.05.2008

Widzę progres :)

Wczoraj podczas sesji trzy razy miałem sytuacje gdzie głowiłem się nad call/fold i za każdym razem brałem głęboki oddech i na spokojnie podejmowałem decyzje.

Najważniejsze, że po wciśnięciu 'fold' jakoś szczególnie nie nie interesowało mnie co miał przeciwnik i grałem spokojnie dalej.

To była najbardziej profitowa sesja ever dla mnie, choć ważniejsze jest, że na końcu byłem zadowolony ze swojej gry.

Oczywiście był good run, ale to nie zmienia faktu, że gdybym grał tak jak zwykle to pewnie było by dużo gorzej.

Czasami wiesz doskonale gdzie jest problem i jaka jest jego przyczyna.
Potrzebujesz po prostu, żeby osoba z autorytetem w danej dziedzinie, powiedziała ci to w twarz :)


kawazaki
Dołączył: 02.12.2009

Taki jesteś zadowolony, tak Ci emocje skaczą w górę, że grałeś logicznie tylko po to, żeby pochwalić się efektami na forum?

Piszę o tym, bo nie raz złapałem się na takich błyskawicznych radach, które wylatywały mi z głowy po jednej czy maksymalnie kilku sesjach.


galer
Dołączył: 06.05.2008

Przeczytane tutaj rady pomogły mi w mojej grze.
Nie widzę powodu by nie poinformować o tym i nie podziękować za nie.


szok38
Dołączył: 19.04.2008

Też spróbuję wziąć sobie je do serca. Mój powrót po przerwie do cashu to przede wszystkim masakryczne calldowny :rolleyes: .


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

galer, rzeczywiście widać progres, o to chodzi. Co najważniejsze, Ty A-game masz w sobie tylko wcześniej była zasłonięta poprzez ciekawość i ego "sick readera". Ty nawet nie potrzebowałeś się ode mnie niczego nauczyć, Ty potrzebowałeś się oduczyć głupich zagrań i niczego więcej.

Teraz już Twój los w Twoich rękach, mam nadzieję że będzie szło Ci jak najlepiej, w razie dodatkowych problemów, pisz.

Pozdr


szoker22
Dołączył: 26.10.2009

Miałem kiedys to samo ale wynikało to z tego ze naogladałem sie masy rozdan w ktorych moi przeciwnicy mieli zwykłe gowno w kartach a ja pasowałem bo myslalem ze jestem z tyłu przez co omijały mnie gigantyczne pule ktore to ja powinenem zbierac.Zakladałem ze moj fold jest dobry (poniewaz grałem wg artykułow) pozniej zaczałem ich callowac i tez tak jak galer nie potrafiłem spasowac np QQ bo miałem w glowie caly czas te rozdania z przeszłosci w ktorych pasowałem a moi przeciwnicy mieli totalne nic , tylko ze pozniej zawsze kiedy zdecydowałem sie na call to akurat przegrywałem rozdanie jakims dziwnym trafem :facepalm:

Sytuacja nr1 gram donkament za 2$ (pocztek turka ofc gram tight) dostaje AKs podbijam za 6 bb (dlaczego za 6 bb ? bo wiem z doswiadczenia ze jesli otworze za 3.5 to połowa stołu w takim turnieju wejdzie w rozdanie)
FLOP K,Q,4 (2 panów w rozdaniu) gram c bet jeden gosc pas drugi gra reraise
mysle sobie WTF! pierwsza rozkmina była taka ze typ tez trafił króla (w stacku zostało mi 900 chipsow wiec odrazu mysle sobie (przeciez nie po to gram tight zeby teraz spasowac swojego top króla z top kickerem w JAKIMS DONKAMENCIE za 2$ NIE BOJE SIE TWOJEGO DONKBETA RUSKA ŁACHUDRO!! I GRAM ALL IN!! gosc gra instant call i pokazuje Q 4 i było gg :facepalm:
I takich przykladow mogbym wymieniac i wymieniac , aha i jescze jedno kiedy widze ruskeigo przy stole to odrazu mi sie krew w zyłach gotuje i chce go ograc za wszelka cene :facepalm: :ayfkm:
Jakies rady Lechu ?? bede wdzieczny


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

przeciez nie po to gram tight zeby teraz spasowac swojego top króla z top kickerem w JAKIMS DONKAMENCIE za 2$ NIE BOJE SIE TWOJEGO DONKBETA RUSKA ŁACHUDRO!! I GRAM ALL IN!! gosc gra instant call i pokazuje Q 4 i było gg

Całość oparta o bardzo silne emocje. To co opisałeś to książkowy przykład podjęcia decyzji w oparciu o emocje. To jakbyś napisał, nie po to czekam na asy żeby je pasować. Czasami trzeba pasować asy, takie życie. Nie przywiązuj się emocjonalnie do swojego układu bądź ręki startowej. Zawsze oceniaj swoje szanse na bieżąco. Zrób co możesz żeby dla każdej decyzji znajdować logiczne uzasadnienie a nie emocjonalne. Tu nawet masz niekorzystne przekonanie a propos Rosjan, co może być średnio przydatne bo jak Ci Rosjanin sprzeda 3 suckouty pod rząd to zaczniesz tiltować mając obecny system przekonań.

No i kontynuacja czyli

aha i jescze jedno kiedy widze ruskeigo przy stole to odrazu mi sie krew w zyłach gotuje i chce go ograc za wszelka cene

W tym momencie nie masz pełnej kontroli nad swoimi emocjami ale ma ją napis "russia" przy nicku przeciwnika. Twoje przekonania spowodowały że łatwo można Cię kontrolować. Do tego właśnie dążą czasami politycy - łatwiej jest manipulować ludźmi mającymi jakieś przekonania na temat np innych narodów niż ludźmi wolnymi emocjonalnie.

W kwestii Rosji, znam bardzo dobrze rosyjski, byłem parę razy w Rosji, w tym razem miesiąc. Od 1.5 roku pracuje w polsko-rosyjskim zespole i na co dzień pracuje głównie z Rosjanami i rosyjskimi klientami więc myślę że sporo mógłbym o Rosji i Rosjanach powiedzieć. Wszelkiego rodzaju negatywne emocje często wynikają z braku znajomości innej kultury. Gdybyś poznał np. 100 Rosjan to może miałbyś inne zdanie na ten temat. To tacy sami ludzie jak my, mają kolektywnie kilka innych cech charakteru, ale to wciąż tacy sami ludzie którzy nie mają wpływu na to co się stało x lat temu.

Poza tym takie podejście jest EV- bo wystarczy że wygrają z Tobą parę rozdań i emocjonalnie jest po Tobie. Zostaw ego i graj z nimi jak ze wszystkimi innymi, pochodzenie nic nie zmienia, nikt nie wybierał gdzie się urodził.

Pozdr


3eakY
Dołączył: 14.11.2010

Zauważyłem, że w różnych odmianach pokera, inaczej reaguje na sytuacje, np tak jak w poprzednich przykladach na FR jestem w stanie grac calldown z niczym, gdzie grajac HU zawsze analizuje sytuacje 1000 razy na kazdym steecie. Czy odmiana w która gramy moze wplywac na nasze emocje i logiczne myslenie?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ciekawy topic, w sumie nie zastanawiałem się nad tym bardziej. Myślę, że różne odmiany pokera będą generowały różne sytuacje które mogą sprawić, że dadzą o sobie znać problemy z którymi jeszcze sobie nie poradziłeś. Myślę, że turnieje, HU i cashe mogą się różnić od siebie typowi problemami mindsetowymi, ale droga raczenia sobie z nimi jest taka sama. Szukasz przekonania które spowodowało dany problem i następnie pracujesz nad nim.

Ale generalnie jak już będziesz miał odpowiedni mindset to poradzisz sobie w każdej odmianie pokera, w tradingu, inwestowaniu i bukmacherce bo wszystkie te dziedziny wymagają bardzo zbliżonego mindsetu.

Pozdr


3eakY
Dołączył: 14.11.2010

A czy można te problemy podpiąć pod adaptację do danej odmiany, czyli że jedni po prostu są stworzeni do grania HU, inni do cash nl czy fl, reszta do mtt czy sng x-os. Pytam, bo próbowałem wielu odmian holdema a to coś co mnie kręci, znalazłem w Hu SnG, potrafię dokładnie analizować każdą sytuację, gdzie grając cash FR gubię się niesamowicie a mtt tiltuje mnie nawet najmniejszą błahostką. Co ciekawe grając HU SnG bad beaty mnie nie ruszają, mówię sobie pod nosem "nice hand baby" i kompletnie zapominam o danym rozdaniu,co przy graniu mtt skonczyloby sie rozjebaną myszką/klawiaturą.

Co o tym sądzisz?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Jeżeli coś dla Ciebie działa to rób to:) To najprostsza strategia. Dla Ciebie działają HU S&G więc je graj. Widocznie z jakiś względów ta odmiana pasuje Ci najbardziej. Pytanie czy chciałbyś poznać lepiej samego siebie i dowiedzieć się z jakich powodów wybrałeś właśnie tą odmianę.

Co do problemów przypisanych do danej odmiany to powiem szczerze, że każdy przypadek musiałbym rozpatrzyć oddzielnie. Sam problem nie warunkuje rozwiązania. To jedno z największych nieporozumień jakie widzę w tym dziale. Ludzie widzą problem i po chwili 10 osób piszę, "O ja tez tak mam, napisz coś bo nie wiem jak z tym sobie radzisz". To jest tak jak z okularami, to jakby ktoś miał problemy ze wzrokiem i dał Ci swoje okulary bo jemu pomogły. Ty mówisz że nic nie widzisz, a on zdziwiony, "przecież mi pomogły". Jak widać sam problem nie definiuje jeszcze rozwiązania ale sposób myślenia jaki Cię do niego doprowadził. Musiałbyś dokładnie opisać o co chodzi, ale po tym co napisałeś wydaje mi się, że rzeczywiście znalazłeś odmianę która sprawia CI najwięcej przyjemności. I o to chodzi:)

Pozdr


3eakY
Dołączył: 14.11.2010

Mój sposób myślenia jest w sumie banalny:
grałem cash- po 20k rąk mały winrate + każda sytuacja negatywnie wpływająca na moj wynik pakowala we mnie mase tiltu = NIE GRAM TEJ ODMIANY BO TO NIE NA MOJE NERWY.
MTT - nic nigdy nie urwałem porządnego + tilt po każdej przegranej ręce ( nawet źle rozegranej) = NIE GRAM TEJ ODMIANY BO MNIE TO DENERWUJE.

SnG HU - aktualnie b mala probka gier, ale widzę różnicę pomiędzy podejsciem do gry tej odmiany a podejsciem do wyzej opisanych. Dokładna analiza, bycie tiltoodpornym nawet czy najbrzydszych akcjach softu, brak efektu result oriented, skupianie sie na podejmowaniu dobrych decyzji a nie docelowo na € = ZNALAZŁEM SWOJE MIEJSCE W POKERZE.

Nie analizowałem w pierwszych dwóch przypadkach niczego w swoim podejsciu do pokera, taka zmiana przyszła sama przy zmianie odmiany. I wlasnie chyba w pokerze tak jest ze nie ma co na sile sie pchać do czegoś, bo ja chce grac cash/mtt, tylko szukać tej swojej odmiany, w ktorej sie dobrze czujemy, przegrywając przy tym jak najmniej.

Tylko problem polega na tym ze zupelnie nie wiem dlaczego tak sie dzieje? ukryty talent do danej odmiany, antytalent do innej?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Tylko problem polega na tym ze zupelnie nie wiem dlaczego tak sie dzieje? ukryty talent do danej odmiany, antytalent do innej?

W sumie ciekawy temat. Mysle ze przede wszystkim SG HU pasuje Ci pod katem osbowosciowym. Zadaj sobie 3 pytania:
1) Co oznacza dla mnie granie cashy NLHE?
2) Co oznacza dla mnie granie MTT?
3) Co oznacza dla mnie granie HU S&G?

mysle ze powinienes dostac zupelnie inne odpowiedzi i powinny Ci one naprowadzic na cechy ktore przyciagnely Cie do S&G HU. to bardzo osobiste rzeczy i zaleza w duzej mierze od hierarchi wartosci i potrzeb danej osoby. Osoba dla ktorej wazne jest bezpieczenstwo i chce wyzywic swoja rodzine i dzieci bedzie miala zupelnie inne motywy niz osoba dla ktorej wazna jest przede wszystkim rywalizacja z innymi. to skrajny przypadke ale obrazuje cala idee - ze wzgledu na osobowosc jedna odmiana pokera moze Ci pasowac bardziej niz inna. Sa tez gracze ktorzy uwielbiaja grac we wszystkie odmiany pokera.

Tylko problem polega na tym ze zupelnie nie wiem dlaczego tak sie dzieje?

no wlasnie mam nadzieje ze powyzsze zadanie da Ci odpowiedzi.


3eakY
Dołączył: 14.11.2010

Poker jako obraz osobowości człowieka :) Niesamowite, dzięki za pomoc _thumbsup:


pawelm1989
Dołączył: 21.02.2011

nie wiem o czym tu mowa.. tam cos bylo o zrzucaniu JJ ... nie zrzucasz JJ bo jestes fish... pare miesiecy (dla niektorych pare lat) i sie nauczysz ze kazda reke jaka cudowna preflop by nie byla trzeba umiec zrzucic... jezeli grasz i sprawdzasz z ciekawosci to znaczy ze tak naprawde zaden z ciebie pokerzysta i nie zalezy ci wogole na grze... chcesz poprostu troche adrenalinki typu wiem , ale anuz sie uda.. raz sie uda 10 razy nie ... nie ma sensu tu pisac o tym ze masz jakis mindsetowy problem bo jedyny twoj problem to brak szczerych checi zostania dobrym graczem, nie zalezy ci na grze... panowie nie ma sensu oceniac reki i mowic gdzie tu blad skoro on bardzo dobrze o tym wie... gra w pokera i mu sie nudzi to z nudow jeszcze napisal posta.. typ gracza ktory chce byc jak Durrr - wygrywac miliony, ale wcale nie ma zamiaru wlozyc w to jakiegokolwiek wysilku.. marzyciel poprostu :)


szimon
Dołączył: 04.06.2010

Napisane przez pawelm1989
nie wiem o czym tu mowa.. tam cos bylo o zrzucaniu JJ ... nie zrzucasz JJ bo jestes fish... pare miesiecy (dla niektorych pare lat) i sie nauczysz ze kazda reke jaka cudowna preflop by nie byla trzeba umiec zrzucic... jezeli grasz i sprawdzasz z ciekawosci to znaczy ze tak naprawde zaden z ciebie pokerzysta i nie zalezy ci wogole na grze... chcesz poprostu troche adrenalinki typu wiem , ale anuz sie uda.. raz sie uda 10 razy nie ... nie ma sensu tu pisac o tym ze masz jakis mindsetowy problem bo jedyny twoj problem to brak szczerych checi zostania dobrym graczem, nie zalezy ci na grze... panowie nie ma sensu oceniac reki i mowic gdzie tu blad skoro on bardzo dobrze o tym wie... gra w pokera i mu sie nudzi to z nudow jeszcze napisal posta.. typ gracza ktory chce byc jak Durrr - wygrywac miliony, ale wcale nie ma zamiaru wlozyc w to jakiegokolwiek wysilku.. marzyciel poprostu :)

Znalazł się mistrz co pozjadał wszystkie rozumy...Człowieku po co wypisujesz takie posty, chyba leczysz własne kompleksy w ten sposób.
Problem tu opisany dotyczy wielu graczy którzy chcą się z nim uporać by stać się lepszymi graczami. Sam mógłbym prawie identyczne rozdanie z wczoraj wrzucić, nie dałem rady pozybć się QQ...mysli podszyte emocjami wygrały z logiką. Jedyny plusy to że dowiedziałem się czegoś o przeciwniku i wyniosłem nauczkę. Bardzo dobry topic.


galer
Dołączył: 06.05.2008

Napisane przez pawelm1989
nie wiem o czym tu mowa.. tam cos bylo o zrzucaniu JJ ... nie zrzucasz JJ bo jestes fish... pare miesiecy (dla niektorych pare lat) i sie nauczysz ze kazda reke jaka cudowna preflop by nie byla trzeba umiec zrzucic... jezeli grasz i sprawdzasz z ciekawosci to znaczy ze tak naprawde zaden z ciebie pokerzysta i nie zalezy ci wogole na grze... chcesz poprostu troche adrenalinki typu wiem , ale anuz sie uda.. raz sie uda 10 razy nie ... nie ma sensu tu pisac o tym ze masz jakis mindsetowy problem bo jedyny twoj problem to brak szczerych checi zostania dobrym graczem, nie zalezy ci na grze... panowie nie ma sensu oceniac reki i mowic gdzie tu blad skoro on bardzo dobrze o tym wie... gra w pokera i mu sie nudzi to z nudow jeszcze napisal posta.. typ gracza ktory chce byc jak Durrr - wygrywac miliony, ale wcale nie ma zamiaru wlozyc w to jakiegokolwiek wysilku.. marzyciel poprostu :)

Dziękujemy za fachową analize.
Zadzownimy do Pana.