Przejdź do forum
Przytłaczająca iloś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Przytłaczająca ilość bad beatów w krótkim czasie

8 Posty
7 Użytkownicy
0 Reakcje
1,149 Wyświetlenia

Witam.
Mam pewien problem z którym sobie nie mogę poradzić.
Gram w pokera, z małymi sukcesami, od prawie roku. Jestem graczem wygrywającym.

Około 2 tygodni temu postanowiłem przenieść się z FIX-a na NL. Mimo, że moja wiedza jest skromna, to cały czas pracuje nad tym by być lepszym graczem. Pojawił się jednak problem. Otóż zdarza się, że nagle w ciągu 100-150 rąk nagle dzieją się cuda. Mój wykres w stosunku do EV rozjeżdża się o 500-600 do 1000bb na moją niekorzyść.
Nie o to chodzi, że nie akceptuje bad beatów - bo wiem, że są one częścią tej gry. Po prostu gdy nagle przegrywam przegrywam dorobek 2-3 dni dostaje szału i natychmiast odchodzę od komputera (co skutkuje tym, że nie gram przez kolejnych parę dni).

Niektórzy mówią, że na wynik się nie patrz - tylko na grę. Zgadzam się z tym, jednakże tu nie chodzi o wynik końcowy w long runie - bo ten jest dobry.
Chodzi mi konkretnie o krótki odcinek gry, który wyprowadza mnie z równowagi. Nie tiltuje mnie, ale powoduję że odechciewa mi się grać w pokera na parę dni. Coraz częściej wmawiam sobie, że softy są rigged.

Wiem, że mogę oczekiwać tutaj profesjonalnej pomocy i o taką proszę. Jak mam sobie poradzić i zaakceptować te sytuacje ?
Marzy mi się sytuacja w której po prostu gram dalej i nie patrzę na wynik.
I dokładnie tak mam gdy dostaję bad beata czy coolera w normalnych odstępach czasu. Problem pojawia się gdy nagle przegrywam 7 sytuacji z rzędu w 5 minut, mając zazwyczaj 70-90 % przewagę przy all-inowaniu.

Pozdrawiam.
Zapłakany i rozmazany.
Paqerek


7 odpowiedzi
hansolo16
Dołączył: 20.11.2010

chyba będzie torba... :f_cool:
btw. wracaj do fixa :P


Stasjo88
Dołączył: 27.10.2010

To normalne, trzeba przetwać. Ja w tym miesiącu jestem 14BI pod linią EV. Dobrze że oprócz badbeatow wyciągam coś z gry i jestem na plusie ale boli jak się patrzę o ile więcej $ powinienem mieć :) Konserwatywny BRM i w longrunie wszystko będzie good.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,

po pierwsze przeczytaj to co napisalem w jednym z ostatnich postow

Cierpliwosci. Sytuacja przez ktora przechodzisz nie jest latwa i nikt nie mowi ze taka jest, ale beda zdarzaly sie o wiele gorsze swingi. Narazie jestes tak naprawde 8BI do przodu. Takie sytuacje ucza Cie najwiecej. Zycie i poker zawsze beda dawaly Ci to czego najbardziej potrzebujesz zebys mogl “wzrastac” i rozwijac sie. Sytuacja w ktorej wygrywasz 12BI na tydzien nie jest juz dla Ciebie zadnym wyzwaniem. Ty umiesz wtedy grac i wygrywac – Ty sie tak naprawde wtedy niewiele uczysz pod katem mindsetowym. Natomiast dostales w prezencie od losu sytuacje gdzie masz szanse nauczyc sie czegos nowego. Przerosnac siebie, pokonac swoje slabosci i stac sie silniejszy niz kiedykolwiek wczesniej. To jest sytuacja w ktorej rosniesz mindsetowo i stajesz sie coraz lepszy. Wlasnie ta sytuacja nauczy Cie o wiele wiecej niz te wygrane 12BI. Dlatego jej potrzebowales i dostales ja w prezencie od losu. Jezeli masz dlugookresowe plany zwiazane z pokerem i chcesz isc wyzej i rozwijac sie coraz bardziej to podziekuj Ongame za present ktory dostales. Masz szanse sie czegos nauczyc i stac sie madrzejszy i silniejszy niz wczesniej, a juz od Ciebie bedzie zalezalo jak z niej skorzystasz.

Zaczales grac nowa odmiane, ktora jest dla Ciebie wyzaniem i bardzo fajnie. pamietaj ze nowa odmiana to wyzwania nie tylko pokerowe ale rowniez mindsetowe i chyba o tych zapomniales. Przestan walczyc z tym co jest, po prostu to zaakceptuj, te sytuacje sa Ci potrzebne zebys rozwinal sie jako lepszy pokrzysta.

Druga sprawa to zbyt krotkookresowa perspektywa podejmowanych przez Ciebie decyzji. Ponizej znajdziesz wiecej info na ten temat:

Niektórzy gracze tracą pewność w grze po kilku przegranych sesjach. Dzieje się tak, ponieważ uzależniają oni poczucie własnej wartości jako pokerzysty od wyników bieżących sesji.

Zadbaj o to, żeby zawsze mieć w głowie większą perspektywę i dostrzegać kilkadziesiąt ostatnich sesji i dopiero z tej perspektywy oceniać siebie jako gracza. Dzięki temu uzyskasz zdecydowanie bardziej prawdziwy obraz swoich umiejętności. Oceniając siebie samego pamiętaj o bezwzględnej szczerości z samym sobą.

Oszukiwanie się prowadzi zwykle do katastrofalnych rezultatów. Z mojego doświadczenia istnieją dwa sposoby oszukiwania się przez większości graczy:
-brak wiary we własne umiejętności (nie dostrzeganie bycia wygrywającym graczem, w konsekwencji brak pewności w grze, spadek winrate’u i gorsze wyniki)
-„jestem taki zajebisty” – przesadna ocena swoich umiejętności, która w konsekwencji odbiera pokerzyście naturalne możliwości rozwoju, nauki i stawania się coraz lepszym graczem.

Naucz się obiektywnie postrzegać swoje umiejętności: z pokorą, ale jednocześnie bez fałszywej skromności. Nie postrzegaj nigdy swojej gry przez pryzmat ostatniej sesji, ale większego przedziału czasowego ponieważ wahania własnej oceny wpływają na stan emocjonalny, w którym grasz. Grając regularnie potrzebujesz pewności i stabilności a nie codziennych wahań nastrojów.

I w koncu ostatnia sprawa czyli przytlaczajace bad beaty. No wlasnie, troche tracisz tutaj odpowiedzialnosc bo to nie bad beaty Cie przytalaczaja ale Ty dajesz im sie przytlaczac a to zasadnicza roznica. Odpowiedzialnoc jest po Twojej stronie.

Dodatkowo jesli czujesz ze bad beat Cie przytlaczaja to dla mni jest to informacja ze wszystkie przegrane pule wizualizujesz jako obrazy znajdujace sie nad Toba. Wez te przegrane pule i odloz je a bok. Zdejmij ten ciezar z siebie, nie potrzebujesz go dzwigac. W momencie kiedy nastepnym razem poczlbys sie przytloczony to zwroc uwage na to gdzie znajduje sie to uczucie, gdzie znajduje sie ten ciezar (on najprwdopodobniej bedzie nad Toba) i mentalnie odstaw go na bok.

Jak mam sobie poradzić i zaakceptować te sytuacje ?

A czy akceptujesz to ze masz 2 kolana i 2 lokcie? Czy potrzebujesz poradzic sobie z zaakcetowaniem tego? Pewnie nie bo wiesz ze to jest rzeczywistosc. To ze moesz przegrac 7 BI pod rzad to tez jest rzeczywistosc. Uczucie ktore sie u Ciebie pojawia, pojawia sie wskutek przekonania "powinno byc tak jak ja uwazam a nie tak jak jest". Przestan walczyc z rzeczywistoscia i projektowac na nia swoje oczekiwania. Zaakceptuj w pelni realia pokera i skup sie na tym co mozesz kontrolowac.

Jesli bedziesz mial jeszcze jakies pytania to daj znac, chetnie odpowiem:)


Cześć,

Dziękuje za odpowiedź lechrumski.
Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, że mój problem to akceptacja rzeczywistości i patrzenie krótkoterminowo.

Dodatkowo jesli czujesz ze bad beat Cie przytlaczaja to dla mni jest to informacja ze wszystkie przegrane pule wizualizujesz jako obrazy znajdujace sie nad Toba. Wez te przegrane pule i odloz je a bok. Zdejmij ten ciezar z siebie, nie potrzebujesz go dzwigac. W momencie kiedy nastepnym razem poczlbys sie przytloczony to zwroc uwage na to gdzie znajduje sie to uczucie, gdzie znajduje sie ten ciezar (on najprwdopodobniej bedzie nad Toba) i mentalnie odstaw go na bok.

Postaram się tak robić i trenować swój mindset. Myślę, że Twój post otworzył mi oczy i teraz spojrzę na badbeaty z innej strony.
Zacznę też uczęszczać na Twoje treningi, bo widzę że wciąż wiele mogę się nauczyć w tym aspekcie. Jeszcze raz dziękuje za pomoc.

Pozdrawiam.


Jeśli Cię to pocieszy to ja też ciągle mam z tym problem :f_confused: Czekam na sensowną rękę to albo wszyscy foldują, albo trafiam KK vs. AA a jak już się uda zestakować preflop z AA to oczywiście spada na riverze jeden z 2 outów i jestem na takim tilcie że odznaczam autopost blinds i kończę grę...


sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

wyluzuj, ostatnie 4 dni jestem kilkanascie BI w plecy
przegrywajac AKs vs AKs, AA vs AA, AA vs KK 220 bb deep, AA vs JJ 200 bb deep
wszystko preflop, jaki mam na to wplyw ? zaden

gram swoje a-game 95% czasu, 5% b-game, a EV mnie dyma na 12BI w tym momencie
najlepsza reka w holdemie - AA ma u mnie spory minus, juz jak widze rakiety to sobie mysle "znowu wpierdol", ale dalej wsuwam ;)

no i co zrobic ? nic, mozesz w takiej sytuacji tylko grac dalej i starac sie jeszcze redukowac b-game
no i jak masz problem z mindsetem to zawezic range preflop bo mozesz miec chec rozgrywania wiecej rak zeby sie 'odkuc' (a przy takim tilcie niewiele zdzialasz)


Ja ostatnio na jednym stole 3x pod rząd dostałem KK i 3x AI pf przegrane. No ale cóż gra się dalej i tyle, na chwile obecną wrócił upswing i znów micha cieszy ;)