Przejdź do forum
Sesja powinna kończ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Sesja powinna kończyć się na plus!

9 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
899 Wyświetlenia

Cześć. Dzisiaj przepracowywałem myśl "Dobra sesja musi kończyć się na plus". Stwierdziłem jednak, że to nie jest przekonanie bazowe. Przekonaniem bazowym dla mnie raczej jest: "Każda sesja powinna kończyć się na plus".

Oto jak przerabiałem tą historię:
1. Czy jesteś pewien ze to prawda?
Nie
2. Jak reagujesz gdy wierzysz w tę myśl?
Czuję smutek, rozgoryczenie, gdy jest inaczej. Czuję presję na wynik
3. Podaj 1 racjonalny, niewywołujący stresu powód, żeby wierzyć w tę myśl
nie ma
4. Kim byś byl bez tej myśli?
Byłbym o wiele spokojniejszy, szczęśliwszy. Mój nastrój nie zależałby od wyniku sesji. Miałbym o wiele więcej frajdy z gry
Odwrócenei:
"Sesja nie powinna kończyć się na plus"
-mogę przegrać sporo flipów, dostać mase coolerów i bad beatów
-mogę popełnić kilka znaczących błedów
-mogę nie dostawać grywalnych kart

Nie wiem jakie jeszcze znaleźć odwrócenie? Zastanawiałem się nad: "POwinienem grać tak, żeby każda sesja kończyla się na plus", ale to nie jest w 100% zależne ode mnie. Może pod przekonaniem "Sesja powinna kończyć sie na plus" jest przekonanie: "Sesja na plus powoduje szczęście" oraz "Sesja na minus powoduje smutek"? Jako, że dopiero uczę się The work, będę wdzięczny za wszelkie uwagi i wskazówki. Pzdr


8 odpowiedzi
piecykowy
Dołączył: 26.05.2009

Ja też tak mam, dlatego czasami potrafię zarwać noc, aby tylko zmniejszyc/wyzerować straty z tej sesji, ale również potrafię skończyć po niecałej godzinie :)
Czy jest to złe ? Myślę, że trochę tak, ale mi taki obrót sprawy odpowiada, bo wyniki są :)

pzdr ;)


Piecykowy ja nie mam tego problemu, bo nie sprawdzam na bieżąco cashiera:).Wiem też, że ta myśl jest nieprawdziwa, jednak wydaje mi się, że ta myśl powoduje powstanie tezy: "Dobra sesja musi kończyć się na plus". Pozdro


variat
Dołączył: 06.05.2010

Nie podobaja mi sie Twoje odwrocenia. pomysl nad innymi:

- rezultat pieniezny sesji nie mowi nic o tym, jak sie spisalem jako pokerzysta
- kazda sesja powinna sie skonczyc tak sie sie skonczyla, bo nie ja o tym decyduje tylko wariancja
- podczas kazdej sesji powinienm sie skupic na najlepszych decyzjach, a nie na najwiekszych zyskach

Pomysl nad tym, czy nie wyznaczyles sobie konkretnych celow, ktore sa zwiazane z pieniedzmi. Wyznacz sobie cele, ktore mozesz sam kontrolowac, czyli:

- poswiece xx h w tym miesiacu na poprawe mojego mindsetu, aby zwiekszych frekwencje grania a-game, a co za tym idzie wspolczynnik lepszych decyzji

- powsiece xx h na analizy swojej gry, aby poprawic umiejetnosci teoretyczne

Jesli bedziesz bardzo sfocusowany na takie cele, to po kazdej sesji nie bedziesz patrzyl na to, czy wygrales 500$ czy przegrales 800$ tylko zadasz sobie pytania?

- czy bylem odpowiednio skupiony?
- czy kazda decyzja byla podjeta bez ingerencji zbednych emocji?
- itd
- itd


Dzięki za odp. Odwrócenia wydają się fajne, popracuję nad nimi.

Pomysl nad tym, czy nie wyznaczyles sobie konkretnych celow, ktore sa zwiazane z pieniedzmi. Wyznacz sobie cele, ktore mozesz sam kontrolowac, czyli:- poswiece xx h w tym miesiacu na poprawe mojego mindsetu, aby zwiekszych frekwencje grania a-game, a co za tym idzie wspolczynnik lepszych decyzji- powsiece xx h na analizy swojej gry, aby poprawic umiejetnosci teoretyczne

Nie wyznaczam sobie żadnych celów, które nie są zależne ode mnie. Generalnie podczas sesji rzadko zdarza mi się tiltować.
Mój główny problem to fakt, że często mój nastrój zależny jest od tego, jak przebiegła sesja(jak przebiegła, tzn jaki obraz sesji stworzyłem sobie w głowie, bo nie sprawdzam wyników. Niby śmieszne, ale prawdziwe:))Zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę tylko ja jestem odpowiedzialny za mój nastrój, emocje, ale mimo to, po "złej według mnie" sesji, często chodzę wkurzony itd.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Cześć. Dzisiaj przepracowywałem myśl "Dobra sesja musi kończyć się na plus". Stwierdziłem jednak, że to nie jest przekonanie bazowe. Przekonaniem bazowym dla mnie raczej jest: "Każda sesja powinna kończyć się na plus".

To nie jest przekonanie bazowe. Przekonanie dotyczy zawsze Ciebie. Np przekonaniem bazowym nie jest "Musze udowodnic swoja wartosc innym" ale "Musze udowodnic swoja wartosc sobie poprzez innych".

Tutaj podobnie. To jeszcze nie jest przekonanie bazowe, przekonanie bazowe to przekonanie bedace fundamentem, motorem napedzajacym osobowosc. Przekonanie bazowe dotyczy bardziej Ciebie.

W kazdym razie wracajac do Twojego odwrocenia.

"Sesja powinna konczyc sie na plus". Popracuj na drugiej stronie mechanizmu czyli "Sesja nie powinna sie konczyc na minus".

Moje pomysly na odwrocenia i alternatywne przekonania:
-sesja powinna sie konczyc tak jak sie konczy
-zawsze gram najlepiej jak potrafie bo nie mam pelnego wplywu na wynik sesji
-dobra sesja to taka w ktorej sie czegos ucze
-w kazdej sesji ucze sie czegos nowego
-sesja nie powinna konczyc sie na plus
-dla wielu osob udana sesja to taka ktora konczy sie na plus
-takie myslenie jest dla mnie niekorzystne bo powoduje uzaleznienie od czynnika zewnetrznego na ktory nie mam wplywu

Spojrz rowniez na to przekonanie na wyzszym poziomie logicznym i sprawdz czy nie masz przekonania "powinno byc tak jak ja uwazam"

W razie czego pisz, dobry topic _thumbsup:


Gomez224
Dołączył: 24.03.2008

Wiesz jak możesz inaczej do tego podejść. Chcę w każdej sesji grać dobrze :) I to powinien być Twój wyznacznik. Nie da się każdej sesji kończyć na + a takie myślenie może spowodować że przestaniesz grać swoje ABC. Skutki mogą być często odwrotne do zamierzonych.


Thx za topic, lepszego ktory opisywalby moj problem mindsetowy nie potrafilbym otworzyc. Czesto mam tak ze potrafie przesiedziec kilka godzin dluzej tylko po to by wyjsc w danej sesji na zero co nie zawsze sie udaje. Potrafie zlapac tilt po stracie 2 buyinow probujac tak mocno odbudowac sie i wyjsc na zero ze po x godzinach gry jestem nie 2 a 6 buyinow w plecy, wtedy zazwyczaj mega ztiltowany i wymeczony psychicznie klade sie spac.

Teraz myslac trzezwo wiem ze powiedzmy zaprzestanie gry po stracie wiecej niz 2 buyinow i zlapaniu tiltu jest jak najbardziej prawidlowe, wiem ze nastepnego dnia wypoczety wraz ze 'swiezym' umyslem bede wstanie 10x prosciej odrobic ta strate niz podczas tiltu. Jednak w trakcie gry nie jest to dla mnie takie oczywiste, gdy przegrywam, gdy moja sesja jest na minus jestem po prostu wkurzony, gdy moja sesja jest na plus jestem szczesliwy. Tiltujac nie potrafie sobie tjby dac rozgrzeszenia ze slabej gry (nie zawsze, to moze byc przeciez wariancja) dopoki nie wyjde na zero. Bez tego rozgrzeszenia boje sie zaczac sesje kolejnego dnia, nie chce by sytuacja sie powtorzyla.

Popierzone to wszystko, wiem gdzie lezy moj problem a jednak podczas gorszych sesji zupelnie zapominam o tym ze dobra gra nie zawsze oznacza ev+. Na sile chce wychodzic na plus.

Ostatnio przez to moja gra jest bardzo swingowa, jednego dnia trace 12$ drugiego wygrywam 10$, trzeciego przegrywam 7$, czwartego gram 3000 rak wychodzac na zero tylko po to by piatego dnia wygrac kolejne 10$. Nie potrafie zminimalizowac strat w tych gorszych sesjach, zupelnie nie wiem kiedy odejsc od stolikow.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Teraz myslac trzezwo wiem ze powiedzmy zaprzestanie gry po stracie wiecej niz 2 buyinow i zlapaniu tiltu jest jak najbardziej prawidlowe, wiem ze nastepnego dnia wypoczety wraz ze 'swiezym' umyslem bede wstanie 10x prosciej odrobic ta strate niz podczas tiltu.

Na dobry poczatek moze byc :)

A jeszcze bardziej prawidlowe bedzie pozbycie sie wszystkich przekonan powodujacych tilt. Tak ze jak bedziesz mial 3BI i swietne stoliki to bedziesz mogl po prostu zostac i grac swoja A-game. Mnie interesuje rozwiazanie ktora da Ci wieksza wolnosc wyboru. Obecnie Twoja wolnosc jest ograniczona. Mozesz tylko skonczyc sesje albo rac dalej na tilcie. Mnie interesuje to zebys doszedl do takiego poziomu ze masz wybor skonczenia albo grania dalej swojej A-game.

Swoja droga przekonanie

Sesja powinna kończyć się na plus!

kosztowalo mnie swego czasu 1/3 rolla, wiec mysle ze warto sie go pozbyc:)