Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Moja Przygoda Pokerowa Do $1.000.000

2,164 Posty
486 Użytkownicy
31 Reakcje
365.4 K Wyświetlenia
zizou1
Dołączył: 15.07.2009

Sorki za offtopic i przyziemne pytanie Robmaf...ale jakim cudem grając nl200, nl400 wciąż utrzymujesz Bronze status? :)


Macias09
Dołączył: 17.06.2008

Napisane przez zizou1
Sorki za offtopic i przyziemne pytanie Robmaf...ale jakim cudem grając nl200, nl400 wciąż utrzymujesz Bronze status? :)

2 lata na forum i jeszcze takie pytania zadajesz :f_mad: Myslisz ze kazdy z forum jest podpiety pod ps?


Dreadee
Dołączył: 16.01.2010

kobiety lubią brąz


Napisane przez zizou1
Sorki za offtopic i przyziemne pytanie Robmaf...ale jakim cudem grając nl200, nl400 wciąż utrzymujesz Bronze status? :)

Gra tylko kilka rozdań miesięcznie.


derus
Dołączył: 07.09.2009

Napisane przez brazzk

Napisane przez zizou1
Sorki za offtopic i przyziemne pytanie Robmaf...ale jakim cudem grając nl200, nl400 wciąż utrzymujesz Bronze status? :)

Gra tylko kilka rozdań miesięcznie.

Hit and run, 10 rozdań +BI i uciekamy


zizou1
Dołączył: 15.07.2009

lol ok takie odpowiedzi mi wystarczą.

Ps to, że ktoś jest dwa lata na forum nie znaczy, że tylko na PS :P


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

Brąz. Odpowiedź już właściwie dostałeś. Jedyny moment kiedy grałem dla PS to było jak zaczynałem na Party 4 lata temu.
Wkurza mnie to trochę, bo ostatnio chciałem poprzeglądać rozdania z nl100+ to nie mogłem. A poziom wypowiedzi "prosów" w rozdaniach z NL10, do których mam dostęp, pozostawiał wiele do życzenia.

Wesołych Świąt, smacznego jajka i mokredo dyngusa.

Pozdrawiam


zizou1
Dołączył: 15.07.2009

Napisane przez Robmaf
Brąz. Odpowiedź już właściwie dostałeś. Jedyny moment kiedy grałem dla PS to było jak zaczynałem na Party 4 lata temu.
Wkurza mnie to trochę, bo ostatnio chciałem poprzeglądać rozdania z nl100+ to nie mogłem. A poziom wypowiedzi "prosów" w rozdaniach z NL10, do których mam dostęp, pozostawiał wiele do życzenia.

Wesołych Świąt, smacznego jajka i mokredo dyngusa.

Pozdrawiam

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)
Zresztą innym również, mimo że nikt ich nie pytał :f_thumbsup:

Fakt...materiały szkoleniowe dla Brązu nie są zapewne niezbędnym źródłem wiedzy dla Ciebie

WESOŁYCH ŚWIĄT!


wesołego jajka i szybkiego highstakowania ;)


lorpio
Dołączył: 14.02.2009

Witam, nie wiem jak to sie mogło stać ale dopiero dzisiaj trafiłem na ten blog i muszę przyznać, że mi sie podoba :) Przeczytałem go dzisiaj od deski do deski i po jego przeczytaniu nasuwa mi się jedno pytanie. Czy gdy na starcie bloga pisałeś o swoich początkach i tych dużych spadkach rolla, to czy podczas jego odbudowy i wspinania sie po limitach robiłeś jakieś wypłaty?? A i gdzie te zdjęcia z Portugalii ??


szczesniak87
Dołączył: 23.02.2009

czy po sesji nadal nie patrzysz na wyniki - co jaki czas przeglądasz swoje rezultaty ?? jaki masz system np. co 2 tygodnie czy po określonej liczbie rąk ?


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

@lorpio - wypłaty jasne, trzeba było z czegoś żyć.
Co do fotek to jak jadę sam, to okazuje się, że się z tym obijam - zrobiłem 4 foty. Wszystkie w hotelu.

@szczesniak - właśnie trochę się to zmieniło. Zauważyłem, że nie muszę już przymuszać się i sprawdzać raz w miesiącu na siłę. Teraz ogólnie nie patrzę, nie robi mi to różnicy i najczęściej z ciekawości, a wyniki...też nie robią różnicy. I bardzo się z tego cieszę.

Ogólnie doszedłem do wniosku, że nie patrzenie na siłę jest bardzo skuteczne, jednak jest to takie zaklejanie rany. Aby ją wyleczyć należy zrobić coś innego. I wydaje mi się, że jestem aktualnie na tym poziomie.


szczesniak87
Dołączył: 23.02.2009

też doszedłem do wniosku, że na siłę nie patrzenie na wyniki jest to trochę jakby oszukiwanie samego siebie :f_confused:

ciekawi mnie w jaki sposób sobie z tym poradziłeś, że np. patrzysz na koniec sesji jestes sporo na minus i się tym nie denerwujesz, nie tiltujesz??

bo ja mam jeszcze z tym problem, że za bardzo przejmuję się rezultatami itp. :f_tongue:


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

I w tym sęk...

po to właśnie powinieneś zdyscyplinować się, żeby nie patrzeć na wyniki, bo reagujesz na to emocjonalnie. Liczy się tylko long run=wynik sesji jest kompletnie nie istotny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Skoro reagujesz emocjonalnie i nie potrafisz sobie z tym poradzić polecam zmusić się i usunąć ten element ze swojej gry i mindsetu w ogóle. Czyli stalowa reguła NIE PATRZE NA WYNIKI PRZEZ CAŁY MIESIĄC choćby nie wiem co. Im dłużej to robisz tym łatwiej będzie, a potem to już nawyk.

Według mnie reagowanie emocjonalnie na wynik to rana. To tak samo jakbyś miał poważną kontuzję lub upośledzenie - słabość.

Z pomocą przychodzi POKER MINDSET:

Reakcja na przegrywanie big pot - u nas analogicznie wynik sesji, miesiąca:

Poziom 1 - złość
Poziom 2 - frustracja
Poziom 3 - akceptacja
Poziom 4 - obojętność

Z poziomu pierwszego większość graczy wychodzi szybko, ale większość z nich grzęźnie na poziomie 2. Gram już 4 lata i do jeszcze niedawna grzązłem między poziomem 2 i 3. Gdzie sporo rzeczy akceptowałem, bo wiedziałem, że to i tamto jest zupełnie normalne, ale i tak była duża część rzeczy, które mnie frustrowały.

Nie wiem dokładnie w którym miejscu znajduję się obecnie i jaki mam mix poziomu 2,3 i 4, ale przeszedłem już potrzebę nie patrzenia w wyniki. Pojawiła się obojętność i akceptacja - to pozwoliło mi przestać się zmuszać i w dużej mierze uwolnić się.


kozak567
Dołączył: 28.06.2007

Napisane przez Robmaf
NIE PATRZE NA WYNIKI PRZEZ CAŁY MIESIĄC choćby nie wiem co

A jak sie storbi? :D :D


eSGe
Dołączył: 23.12.2008

Napisane przez Robmaf
Czy ktoś z Was bawił się może pokerazorem? Potrzebuję trochę pomocy, bo mam trochę trudności.
Robmaf

Jeśli to jeszcze aktualne to na DC jest seria 9 odcinków Razor's Edge


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

Trochę pobawiłem się już Razorem, bardzo ciekawy. Czasem wkurzałem się jak zbudowałem duże drzewo zagrania, a program pisze, że za duże. Czyli wszystko w uproszczeniach.

Myślałem ostatnio o tym, co pisałem ja i pozostali użytkownicy na moim blogu. Nie patrzenie na wyniki i poziom emocjonalny (step 1-2-3-4).

Zauważyłem nowe rzeczy, które mogą dać komuś do myślenia.

Po pierwsze mój poziom emocjonalny jest inny w zależności od stawek. Im wyżej tym niższy. Tzn. Jak gram na nl20 to jestem:

- w 95% na poziomie 4,
- z 4% na poziomie 3 i
- ok 1% na poziomie 2.

Na nl200, czyli 10x wyżej, mam:

- 80% poziom 4
- ok 18% poziom 3
- ok 2% poziom 2

Na nl2000, czyli znów 10x wyżej, gdzie rozegrałem na tym limicie ok 5k rozdań w tym roku mam:

- 30% poziom 4
- 30% poziom 3
- 30% poziom 2
- 10% poziom 1

Limitem granicznym jest dla mnie nl400. Co to oznacza?

To bardzo proste jeśli wejdziesz na stół i w jakimś spocie zablefujesz za all in za 100bb i Ci pikawa nie drgnie, to jest to limit odpowiedni dla Ciebie. Jeśli to przeżywasz, to nie jest.

Powstaje pytanie dlaczego zatem siadasz na nl2000, skoro będziesz grał nieoptymalnie? To znów proste. Jeśli siedzą ci sami przeciwnicy co na nl400 i oprócz tego 2-3 mega fishów, to jest to dla mnie mega EV+.
Poza tym ważne jest rozpoznawanie swoich uczuć i umiejętność reagowania na stan, w którym się znajdujesz. Bo zdaje się co 2gi raz na tym limicie zdarza mi się denerwować, przeżywać, wpadać w lekki tilt. Potrafię jednak szybko z tego wyjść, bo wiem, że to nie tak mam się czuć.
Z moich obserwacji trwa to ok 15-30 sekund - czasem wystarczy!!! :(

Co do mojego celu -> CEL NL1000. Aktualnie mam rozegranych ok 10% rozdań w tym roku na tym limicie. Zastanawiałem się w którym momencie właściwie będę mógł uznać, że swój cel osiągnąłem? Gdy będę miał więcej niż 50% wszystkich rąk rozegranych na tym limicie? Ok, ale im wyżej tym mniej stołów i przeciwników. Przy założeniu, że chcesz utrzymać daną liczbę rąk w miesiącu albo grasz niżej przymusowo albo mixować softy.
Taki mix oznacza dużo więcej pracy z analizą regów i przystosowywaniem się do dynamiki gry.

Ostatnio czytam

Krótko o tej pozycji: mega zajebista - ale trzeba przeczytać całą!!! _biggrin:

Cytat, który mnie trafił:

"Kiedy łucznik strzela nie dla wygranej, panuje nad wszystkim i swoimi władzami. Kiedy strzela by wygrać mosiężną klamrę staje się nerwowy. Kiedy strzela, by zdobyć nagrodę wykonaną ze złota staje się ślepy, widzi cel podwójnie, a umysł go zawodzi. Umiejętności jego się nie zmieniły: to nagroda go rozdwaja. Zależy mu na niej! Więcej myśli o niej niż o strzelaniu, a potrzeba zwycięstwa wysysa jego moc". - Tranxu

Pozdrawiam


MaNTissS
Dołączył: 04.10.2008

Napisane przez Robmaf
Limitem granicznym jest dla mnie nl400. Co to oznacza?

To bardzo proste jeśli wejdziesz na stół i w jakimś spocie zablefujesz za all in za 100bb i Ci pikawa nie drgnie, to jest to limit odpowiedni dla Ciebie. Jeśli to przeżywasz, to nie jest.

A to nie jest troche tak, że po prostu musisz przywyknąć/oswoić z nowym limitem? Pamiętam jak kiedyś durrrr w jakims wywiadzie powiedział, że kiedy on na początku grał live na wysokie stawki, to za każdym razem jak robił duży blef to trzęsły mu się ręce :D Dopiero jak już więcej pograł to czuł się swobodniej.


Trener
Robmaf
Dołączył: 07.08.2007

Myślę, że trzeba przywyknąć, ale to też kwestia bankrolla i wyobrażenia o swoim skillu.


hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Napisane przez Robmaf
Myślę, że trzeba przywyknąć, ale to też kwestia bankrolla i wyobrażenia o swoim skillu.

No to jezeli chodzi o wyobraznie to w Polsce mamy bardzo duzo regow, ktorzy by podolali na HS..... tylko rolla brak :D ;)