Dzisiaj 3bet pot
Poker Stars $0.10/$0.25 No Limit Hold'em - 6 players - View hand 2790718
DeucesCracked Poker Videos Hand History Converter
Hero (CO): $30.18
BTN: $42.42
SB: $25.00
BB: $37.29
UTG: $28.78
MP: $25.00
Pre Flop: ($0.35) Hero is CO with K
Q 
2 folds, Hero raises to $0.62, 1 fold, SB raises to $2.25, 1 fold, Hero calls $1.63
Flop: ($4.75) 4
J
Q
(2 players)
SB bets $3, Hero calls $3
Turn: ($10.75) 8
(2 players)
SB bets $6.75, Hero calls $6.75
River: ($24.25) 5
(2 players)
SB bets $13 all in, Hero folds
Rywal to multitablujący gracz, który we wrześniu zrobił około 250k rąk z winratem -1bb/100.




Pierwsze, co się rzuca w oczy to zawyżony 3bet vs hero.
11.5% vs ja a vs populacja 8%.

Następna sprawa to poważny leak w postaci 71% fold to 4bet na SB. 4beta zagrałabym do 5$, co daje mi:
dokładam 4,38$, żeby wygrać 3,12$+4,38$=7,5$
4,38/7,5=0,584=58,4%
Autoprofit osiągam, kiedy przeciwnik folduje do 4beta więcej niż 58,4% przypadków. A więc na tego konkretnego gracz chcę dużo 4betować. Nie wiem, co będzie poprawną wartością, ale myślę, że z 10-15% range?
Mój standardowy range z CO:

Sizing zawsze mam na CO 2.5bb (chyba że fish na blindach to 3-5bb).
Bronić muszę 40% z tego rangu = 153 combo.
Zacznę od rangu do 3b call:

Jest tu sporo parek i nie wiem, czy to będzie +ev.
Ewentualnie drugi range:

Jak myślicie dobrze jest callować tym pierwszym rangem?
Teraz 4bet dla value:

40 combo.
4bet dla blefu:

Kwestia AJo jest sporna. Czasami calluję to preflop, czasami 4betuję. Z pozycją call chyba nie jest zły?
3bet range rywala:

Przechodzimy do flopa:
Range rywala trafia zdecydowanie bardziej ten board.
Equity range vs range (mój drugi):

Kolejny leak przeciwnika (w mojej ocenie) to za duży cbet w 3bet potach. W tym wypadku będzie miał około 96 combo w cbecie.

Jego cbet range więc widzę tak:

Strategię oprę o raisowanie niskich oraz skoordynowanych boardów. Equity mojego rangu rośnie na boardach typu 8♥:6♣:2♥: , 9♣:8♠:4♥:, dobre equity mam też na boardach Q♠:6♣:5♥: co nie jest tajemnicą, w końcu od dawna wiadomo, że Q high flopy trafiają bardziej w callerów niż 3betorów 
Dlaczego jednak na Q♣:J♦:4♥: mam niskie equity? Przez to, że 36% mojego call 3bet rangu stanowiąc parki, które nie trafią boardów, gdzie są 2 overkarty (QQ i JJ mam w 4bet rangu).
Dlatego też bronić swojego rangu będzie trudno.
Przeciwnik betuje 3$ do puli 4.75$ -> wysoki sizing na tak suchym i nie trafiającym w mój range boardzie.
Mam 28% pot odds.
Moje KQo ma 56% vs jego cbet range.
Calluję cbet z tym:

45 combo, czyli około 45% preflop rangu. Potrzebuję 15%, 15 combo do raise cbet.
Zrobiłabym to z tym:

W pierwszym rangu zaznaczone są ręce suited bez spadów, a w drugim spady. Choć nie wiem, czy to ma sens, bo equity zmienia się o zaledwie 2-3% na korzyść rąk suited
Spada turn 8♥:
Rywal kontynuje 50% rąk z flopa:

Ja muszę zagrać dalej z 18 combo.
Coś takiego calluję na turnie

River 5♠:
Ja muszę callować 7 combo.

Połowę AQo wyrzucam na river.
Jednak tu jest duży problem.
Według frekwencji rywal cbetuje 50% rąk z turna a więc:

Mój range vs to ma 18%.
Czyli od preflopa moja gra jest -ev? Bo nie mam na river wystarczająco silnych rąk by callować 3 streety. Powinnam więcej raisować flop, żeby wyrzucić przeciwnika z lepszych/tych samych rąk? Pogubiłam się.
Wnioski z tej ręki:
- należy mieć jakiś % silnych rąk w call 3bet range (AA-JJ).
- callowanie dużej ilości parek sprawia, że moje equity na flopie z wysokimi kartami jest małe
Pytanie do was:
powinnam teraz jeszcze raz to zrobić z uwzględnieniem np. 50% call 3bet AA-JJ? I jeśli wtedy wyjdzie na river moje equity 40% to jest spoko i taki range należy grać? Ewentualnie zmniejszyć liczbę combo do 3bet call?
A może to jest tak, że np. na river 5s mogę nie mieć 40% wystarczająco silnych rąk, żeby callować 3 streety, ale np. na 5clubs będę miała 60% rąk i się jakoś to wyrówna? Nie na wszystkich riverach muszę mieć odpowiednie frekwencje calli/foldów? 
Jest trzecia opcja: czy na flopach, które nie trafiają w mój range, mogę foldować za dużo? Ale znowu bystrzy gracze będą to exploitować?