Desperation Tilt
Ostatnia, najniebezpieczniejsza odmiana tiltu. Niejednego solidnego gracza potrafi sponiewierać i przekształcić w zwykłego hazardzistę. Kiedy mówimy o desperacji, to wyobrażamy sobie zwykle osobę, która jest w tak silnym stanie emocjonalnym, że jest gotowa zrobić wszystko, byle tylko osiągnąć dany cel. Nie ma w tym jednak żadnego pozytywnego wydźwięku, bo desperacja charakteryzuje się tym, że nie interesują nas środki, które do tego celu prowadzą. Nie interesuje nas także długotrwały wysiłek. Musimy mieć nagrodę w postaci ulgi tu i teraz. Już. Jak najszybciej. Im więcej tracimy pieniędzy, tym szybciej pragniemy się odbić. Dlatego wchodzimy na wyższe stawki, gramy heads-upa na highstakes licząc na „one time”, stawiamy wszystko na czerwone itd.
“Much like a person addicted to drugs will do anything to score their next fix, a poker player desperate to win their money back will do almost anything to win. Actually that’s not true; they won’t do anything. The distinction between what they will and will not do determines whether they have a performance issue or a gambling problem.”
Jest bardzo cienka granica, która odróżnia profesjonalistę od hazardzisty, jeśli chodzi o desperation tilt. Nawet najlepszym zdarza się chwilowa utrata kontroli. Profesjonalista potrafi jednak w porę zorientować się, że emocje wzięły nad nim górę i nie usiądzie do gry dopóki będzie miał pewność, że jego finanse są bezpieczne. W przypadku kiedy utrata kontroli za każdym razem doprowadza do ogromnych strat – taka osoba powinna jak najszybciej udać się po pomoc do specjalisty.
Jared wypunktowuje kilka charakterystycznych zachowań podczas fazy desperacji:
podbijanie każdej ręki
szukanie akcji na siłę
ignorowanie BRM
ciągłe sprawdzanie cashiera
przedłużanie sesji, byle tylko wyjść na zero/plus
reload po zbustowaniu rolla
Kiedy przegrana przynosi ulgę
Czasami presja odrobienia strat jest tak wielka, że niektóre osoby po przegraniu całego rolla odczuwają ulgę. Kończy się dla nich emocjonalny koszmar – huśtawki nastrojów dyktowanych przez losowy aspekt gry. Nie ma już presji wygranej. Powoli powraca poczucie kontroli. W przypadku hazardzistów – złudne i chwilowe.
Strategia:
1. Potraktuj sprawę priorytetowo – ten problem nie zniknie sam. Bardzo prawdopodobne, że również samemu możesz mieć kłopot z wyzbyciem się silnych emocji. Bądź ze sobą szczery i zastanów się czy nie potrzebujesz pomocy psychologa.
2. Zrób swój „Tilt profile” – w przypadku desperation tiltu znowu pojawia się problem skumulowanych emocji. Desperacja jest pewnym etapem, który zaczyna się znacznie wcześniej. Naucz się rozpoznawać wczesne sygnały i zapisuj je, budując w ten sposób model swoich wyzwalaczy emocji.
3. Wyznacz stop-lossy – to nie jest gwarancja, że po utracie konkretnej kwoty będziesz na tyle silny, aby odejść. Zawsze jednak stanowi pewną formę racjonalnych planów, które należy wcielać w swoje pokerowe życie.
4. Planuj przerwy, używaj stopera – jeżeli masz tylko możliwość, zwalniaj swój „bufor” emocjonalny poprzez robienie przerwy, lepiej grać krótkie sesje niż planować maraton, który sprzyja wyczerpaniu, a tym samym obniża kontrolę nad emocjami.
5. Przeglądaj swój plan awaryjny – zaplanuj oraz przed każdą sesją przeglądaj swój sposób postępowania w razie pojawienia się pierwszych syndromów tiltu
6. Reaguj na każdy najmniejszy objaw tiltu – bądź dla siebie surowy i konsekwentny – wiesz do czego może doprowadzić ignorowanie objawów
7. Zapisuj i doceniaj swoje postępy – desperation tilt to spore wyzwanie dla każdego pokerzysty. Notuj swój progres – pomoże Ci to odbudować swoją pewność siebie, która również jest bardzo ważna (jej brak potęguje tilt)
8. Studiuj mental hand history – czy zanim wystąpił desperation tilt, doświadczyłeś innych jego odmian? Spróbuj przestudiować co stało się po drodze aż do momentu w którym się znalazłeś
9. Zrozum lepiej proces uczenia się – brak zrozumienia pewnych aspektów gry jak i własnego progresu dodatkowo może pogarszać sprawę. Jeżeli brakuje Ci fundamentów – warto byś do nich wrócił
10. Pracuj nad swoją pewnością siebie (rozdział 8 MGOP)
To by było na tyle, jeśli chodzi o tilt. Wiele rzeczy się powtarzało, zdaje sobie z tego sprawę. Temat jest jednak na tyle istotny, że warto go trochę przewałkować. Następny w kolejce jest LĘK. Może wrzucę pomiędzy coś bardziej budującego, bo przyznam szczerze, że psychicznie czuję się jakiś zmęczony tymi wpisami o tilcie, gamblerce itd.

