Zakładam ten blog ponieważ podjąłem się wyzwania, które będzie trwało do kwietnia 2017 roku. Blog ma mi pomóc nie tyle w systematyczności co nauce. Uwagi innych graczy zawsze są będą mile widziane.
Jeżeli chodzi o grę to gdzie teraz jestem?
Obecnie gram na NL2, ale już nie dużo brakuje by osiągnąć wymagany bankroll by wejść na NL5. Obecny stan konta to $250.
Do marca, a w zasadzie do kwietnia byłem graczem rekreacyjnym który grał wtedy jak mu się zachciało. Nie muszę dodawać jakie były tego efekty. Doszedłem do tego momentu w którym na koncie (pokerowym) zostało mi $0.69. Zdecydowałem, że jak przegram to więcej nie gram. Stało się tak, że za to co mi zostało zagrałem dwa SNG za $0.25 i jeden wygrałem, a w drugim miałem drugie miejsce. Utrzymałem się na powierzchni. Oglądałem filmiki, trochę poczytałem i wróciłem na stoły regularne SH. I jak widać idzie w miarę do przodu.
Prywatnie
Od kilku dni, a konkretnie od piątku mam więcej czasu do grania ponieważ po 10-ciu latach rzuciłem pracę u lidera branży w której pracowałem. Praca za biurkiem, jak na Polskę pieniądze też bardzo dobre. Jednak czasami w życiu trzeba kilka rzeczy pozmieniać. Czasu wolnego mam sporo, więc stąd to wyzwanie. Uprzedzając pytania. Mam odłożonych wystarczająco pieniędzy by na spokojnie przetrwać najbliższe trzy lata. Dlatego mogę sobie pozwolić na taką roczną "przerwę".
Moje cele
Chciałbym na koniec wyzwania nie tylko wejść na NL25, ale być na tym limicie graczem wygrywającym. Wiem, że czeka mnie bardzo dużo pracy, ale jestem na to przygotowany. Z tego co czytałem to są gracze, którzy po roku weszli na Nl1k (szacunek). Mnie skromnie wystarczy Nl25.
Obecnie rozgrywam 3k rąk dziennie z założeniem, że miesięcznie rozegram 60k. Gram trzy sesje po 1,5 h na sześciu stolikach.
Tak wygląda mój wykres od początku tego roku. Wszystkich rąk mam rozegranych ok. 250 tys.










