Przejdź do forum
Zostało mi 1,5 euro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zostało mi 1,5 euro na PS, będzie bankrut czy uzbieram na ratę kredytu za mieszkanie?

45 Posty
18 Użytkownicy
91 Reakcje
4,207 Wyświetlenia
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Dobra, bez patetycznych wstępów, bez przedstawiania się i opisów dokonań (albo braku dokonań), bez szczegółowej listy celów, które mam zrobić w ciągu najbliższych 30 dni/6 miesięcy/roku/3 lat. Porzucę ten do kości przewidywalny schemat większości blogów for f*'s sake.

Jedziemy na mikro.
Albo ten blog zniknie w czeluściach internetu szybciej niż pomyślałem, albo to będzie COŚ, co można będzie miło powspominać za kilka/naście/dziesiąt lat.

Jest rok 2017. P*, ta niegdyś przyjazna pokerowa przystań, totalnie się zeszmacił, nic odkrywczego, zwyczajny truizm. Doug Polk słusznie pastwi się nad polityką tej firmy. Nie wiem co D. Negreanu naprawdę sobie myśli jako ambasador tej marki, ale jakoś do mnie nie trafia jego argument "more rake is better" (swoją drogą ciekawe ilu profesjonalistów tam by wciąż grało, gdyby takie hasła głosił nadęty Hellmuth pracujący hipotetecznie dla firmy Amaya, Daniel jest jednak łagodniejszy i jakoś tak nie irytuje), ale pewnie miliony $, którymi dzieli się Amaya go nieodwołalnie przekonują.
Poker na średnich i wysokich stawkach jest niby w dzisiejszych czasach, jak to się ładnie nazywa, "solved". Na mikrostawkach rake jest relatywnie duży, ale field rybek nieporównywalnie większy. Chcę się przekonać czy bez rakeback'u (bądźmy poważni - chests to nie rb, tylko kupa) dam radę awansować na NL16 albo NL25 (czas mnie nie ogranicza jakoś specjalnie, chrzanię plany na ten rok, ale dajmy na to, niech to będzie 2019 r.). Volume też chrzanię, może to będzie 10k miesięcznie, może 50k rąk.

Po co grać na zeszmaconym sofcie zatem? Chyba dla przekory. Whatever.
No i dla pieprzonych ambicji, które miotają homo sapiens, żeby udowodnić, że począwszy od 2017 (i dalej) da się z 1,5 euro zrobić kupę siana na przyszłą - oby dożyć - emeryturę.

Nigdy nie stanę się takim limitlessem. Znam swoje miejsce w szeregu. Przez to ten blog nigdy nie będzie epicki, ale jeśli dotrę kiedyś do mid-stakes (NL100/NL200) to będzie to sukces.

OK. Do rzeczy. Właściwie powinienem założyć tego bloga w sobotę, bo obecny stan rzeczy jest nieco inny. Już tłumaczę dlaczego. Po tym jak nasze ministerstwo lekkoduchów finansowych dodało P* to rejestru stron zakazanych postanowiłem wypłacić całego niewielkiego rolla (400 USD) z tej platformy. Zostały mi drobne stars pointy (coś koło 500), które postanowiłem wykorzystać na jakieś turnieje satelickie. W jednym z nich wygrałem 1,5 euro turniejowego i wykorzystałem go w sobotę na 6-osobowe sng za 1,5 EUR. Jakimś cudem wygrałem ten turniej, no i po konwersji na dolary miałem rolla na 3 stoły NL2 zoom. Pograłem sobie kilka gdzin w sobotę i roll mi się zwiększył o ponad 200%. Wciąz jest to ok. 10 buy-innów, ale nie ma że boli. Get rich (in experience) or die tryin'.

Roll na PS:
- stan z soboty 26.07: 1.5 EUR.
- stan dzisiaj: 20,59 USD

Następny update za kilka dni.


Odpowiedz
Cytat
44 odpowiedzi
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

. :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
orb1teq
Dołączył: 13.08.2013

.


Odpowiedz
Cytat
Redwinee
Dołączył: 18.11.2015

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
AGrochowski
Dołączył: 15.01.2009

rany, tytuł jak nagłówek na onecie :)


Odpowiedz
Cytat
prokrastynacyjny
Dołączył: 23.12.2016

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Widmo pokerowego bankructwa oddala się.
Z 1,5 EUR od soboty mam już 30 USD w rollu, czyli 15 BI na NL2z. Dyscyplina, piłowanie 8 stołów zoom (6-max i 9-max) przy większości rolla na wszystkich stołach i napince 1500 rąk na godzinę na razie się udaje. Oczywiście przy takim autopilocie nie ma za dużo myślenia, ale grając 4 stoły z A-game na NL2 nie jest to szczyt spełnienia i zwyczajnie szkoda czasu, więc stawiam póki co na maksymalizację volume/h. Na razie wychodzi 9 bb/100. Zdaję sobie sprawę, że swing na 10 BI może się zdarzyć w każdej najbliższej sesji, jednocześnie grając niemal całym rollem staram się unikać zbyt wariancyjnych sytuacji i stackuję się mając monstery, a nie jakieś flipy for Hellmuth's sake. Wiem, że pod względem maksymalizacji EV nie jest to najlepsza strategia, ale tu chodzi o przetrwanie i niezbankrutowanie, na maks. EV przyjdzie czas później.

Wracając do Phila - obejrzałem ostatnio podcast Douga Polka, gdzie gościem był właśnie Hellmuth. Było to przed starciem King of the Hill, w którym w HU brat rozwalił i Polka i junglemana w finale. Nie mam zastrzeżeń do jego dotychczasowych osiągnięć, wyniki live mówią same za siebie, niemniej jego egocentryzm i megalomania są IMO żałosne. Na pytanie czym by się zajmował, gdyby nie grał w pokera odpowiedział, że być może byłby świetnym pisarzem, a jego 5-6 książek byłoby na liście bestsellerów New York Times'a. OMG :censored: WTF? I co najlepsze on to mówił poważnie. Cytat orygin.: "Maybe I'd have like 5 or 6 New York Times bestselling books, that would be amazing.".

Wracając do grindu na krawędzi rolla na razie nie zjeżdżam z tej autostrady:


Odpowiedz
Cytat
Trener
weirdcreep
Dołączył: 11.04.2014
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

OK, wciąż jest powód do pisania bloga, bo nie zbankrutowałem. Wracam styrany z roboty, lekki chillout, no i nastąpił tak wspaniały wpier%ol w meczu z Danią, że
postanowiłem odpalić 8 stołów i średnio bystry nachrzaniać aż laptop się trząsł tradycyjnie 8 stołów na autopilotowej napince bez wytchnienia na pięknym limicie NL2z. Dzięki czemu na koniec sesji mam 21 BI i jeśli nie wpadnę w korkociąg downswingowy to heloł midstejksy za jakieś 3 miliony rozdań. ;)
A wszystko zaczęło się od turniejowych 1,5 euro na koncie. :f_grin:


Odpowiedz
Cytat
silk11
Dołączył: 22.01.2011

musisz być jak pawel piskorski, on to dobrowolnie udał się do kasyna i wygrał 4785 razy ( albo coś koło tego) z rzędu a potem pokazaywał niedowiarkom zaświadczenie o wygranej =):D


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Na NL2 nie da się nie wygrywać jednak. Z 3 BI na początku zrobiło się 40 na NL2 i słowo bankructwo odchodzi w niepamięć, bo nie wiem co by musiało się stać, żebym przy tak asekuracyjnym stylu gry stracił 40 buyinów na tym mikrolimicie. Dobijam do 50k rąk i jak na razie wygląda to tak jak poniżej na screenie.


Odpowiedz
Cytat

Teach me !;D


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Ostatnie 7 sesji (wszystkie miały minimum 2k rąk) - wszystkie na zielono, więc miło się siada do stołów z świadomością, że nawet przy takim autopilocie rozwala się graczy na tym limicie, nawet jak robię missclicki i pasuję wysokie pary przy multitablingu niechcący. ;)

Jedna z ciekawostek poniżej. Nie wiem co ludzie mają w głowach, żeby przejmować się rozdaniami na NL2 i wyzywać na tym limicie. :D Od razu mi się poprawił humor z rana. Screen z komentarzem villaina do wklejonego rozdania pod spodem. :)

PokerStars Zoom No-Limit Hold'em, $0.02 BB (6 handed) - Converted at http://handhistoryconverter.com/

Hero (Button) ($4.07)
SB ($3.69)
BB ($2.23)
UTG ($1.70)
MP ($2.03)
CO ($1.27)

Preflop: Hero is Button with 5, 8
2 folds, CO raises to $0.08, Hero calls $0.08, 1 fold, BB calls $0.06

Flop: ($0.25) 6, 2, 7 (3 players)
BB checks, CO bets $0.24, Hero calls $0.24, 1 fold

Turn: ($0.73) K (2 players)
CO checks, Hero checks

River: ($0.73) 7 (2 players)
CO bets $0.28, Hero raises to $3.75 (All-In), 1 fold

Total pot: $1.29 | Rake: $0.05

Results:

Spoiler

Hero didn't show 5, 8 (nothing).


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010


100 USD z gry na najniższym limicie przekroczone. Spadł mi co prawda winrate do 7,34 EVbb/100, ale nie ma co się dziwić skoro pewne linie preflop nie są do końca przemyślane i w związku z tym chyba raczej nieoptymalne:

PokerStars Zoom No-Limit Hold'em, $0.02 BB (9 handed) - Converted at http://handhistoryconverter.com/

Button ($2)
SB ($2.07)
Hero (BB) ($2.29)
UTG ($2.04)
UTG+1 ($2.27)
MP1 ($2)
MP2 ($2.34)
MP3 ($2)
CO ($3.30)

Preflop: Hero is BB with K, K
UTG raises to $0.05, 8 folds

Total pot: $0.05 | Rake: $0

Results:

Spoiler

UTG didn't show

PokerStars Zoom No-Limit Hold'em, $0.02 BB (9 handed) - Converted at http://handhistoryconverter.com/

Button ($2.61)
SB ($1.84)
BB ($2)
UTG ($2)
UTG+1 ($1.84)
MP1 ($2.18)
Hero (MP2) ($2.15)
MP3 ($3.59)
CO ($2.48)

Preflop: Hero is MP2 with A, A
4 folds, MP3 raises to $0.05, 4 folds

Total pot: $0.05 | Rake: $0

Results:

Spoiler

MP3 didn't show

Plan jest taki, że do NL50 albo NL100 nic nie wypłacam. Na razie z ciekawości dobiję do 200k rąk na NL2 (na razie mam 73k) i ciekaw jestem winrate'u. A potem przejdę sobie na NL5 i pewnie zastosuję troszkę bardziej agresywny bankroll management niż do tej pory na NL2. ;)


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

1. Roll pomnożony x 100 w przeciągu miesiąca:

A wyniki wyglądają nie tak strasznie:

Różnica bierze się stąd, że wpadły jakieś cardmatche promocyjne, itp.
Jak widać - na śmiesznym limicie NL2z idzie spoko. Małe shoty na NL5 zakończone niepowodzeniem - zmiażdżyli mnie ;). Na NL25 wszedłem niechcący źle klikając.

Liczba uzbieranych starspoints: 1415.

2. Po średnio intelektualnie zajmującym multitablingu na pałę, postanowiłem przesiąść się na 4 stoły NL2z 6-max i ogarniać sprawy uważniej i z namysłem. Efekt był taki, że po ok. 20k rąk po początkowym rushu jechałem przez kilkanaście tysięcy rąk break even i ostatecznie miałem coś koło 6 bb/100, więc rzuciłem to w cholerę i zacząłem znowu jechać 8 stołów w stacku po bandzie. Różnica jest taka, że teraz multitablując trochę więcej czasu potrzebuję na podjęcie decyzji i odrobinę więcej myślę niż wcześniej. No i przy okazji na drugiej części monitora otwieram sobie słówka do nauki niemieckiego, więc łączę przyjemne z pożytecznym, albo raczej przyjemne z dość przyjemnym.

3. Dziś sprawdziłem ile wypłaciłem z PokerStarsa w przeciągu kilku ostatnich lat i wyszło mi, że było to ponad 5000 USD. Grałem przez ten czas rekreacyjnie, ale jak sobie pomyślę, że gdybym nie wypłacał to miałbym swobodną grę na NL50, a nawet na NL100. Ech, głupi ja.
Plus taki, że teraz przez najbliższe kilka limitów nie będzie żadnych cashoutów aż do 3k USD w rollu co najmniej.

4. Wywalili mnie z grupy learningowej na mikrolimitach dokładnie po 8 dniach. Ostatnio faktycznie byłem prawie nieobecny na forum i przy stołach ze względu na solidny zapieprz w robocie - w związku z tym praktycznie się nie udzielałem. Ale od razu po 8 dniach? Czuję lekki niesmak. Niemniej mam dodatkową małą motywację, żeby szlifować skilla i jak dojdę do NL50 na zielono to będzie dowód, że być może nie tylko ja straciłem. Nie chcę do nikogo kierować tych słów personalnie (tym bardziej, że ziomków nie znam), ale chcę żeby to sprawiało, że sam się będę dodatkowo motywował do rozwoju (taki mikro-Rocky, you know ;)).

5. Zaczytuję się w wolnym czasie w blogu jakoszczedzacpieniadze.pl i zastanawiam się nad zakupem książki "Finansowy ninja". Ewidentnie moim problemem było kiedyś wydawanie za dużo - w związku z tym nigdy nie miałem też dużego rolla. Czas to zmienić.

OK, to na tyle. Peace.


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Ciekawe czy uzbieram jeszcze więcej dislajków, bo ogólnie to w dziale blogi no-limit jest dość zielono od kciuków w górę. Mój blog do tej kategorii ewidentnie nie należy. Zresztą nie przykładam do tego uwagi aż tak, bo blog ma służyć przede wszystkim mi - trzymanie się dyscypliny i etyki pracy w celu stopniowego zaliczania kolejnych szczebli. Oczywiście jeżeli forumowiczom z czasem się spodoba - to będzie mi miło, ale nic na siłę.

Swoją drogą sucharowo-luzacki styl pisania (tudzież tytuł) był/jest pewnego rodzaju eksperymentem nie do końca przystającym do mojej natury. W rzeczywistości jestem dość ułożony życiowo i charakterologicznie.

A teraz do meritum - kolejny kamień mikromilowy przekroczony. Pyknęły dwie setki na koncie:
.
Zielona linia też pnie się regularnie w górę, więc jest ok. Teraz idealnie by było utrzymać to na NL5 i wyżej (chociaż na razie jeszcze pogram na NL2), ale pewnie aż tak sympatycznie nie będzie.

W kolejnym poście zamierzam trochę popisać o 2 wymiataczach, na których zwróciłem ostatnio uwagę z nieco innych powodów. Obaj już odnieśli niebywałe sukcesy. Obaj są dla mnie niesamowicie intrygujący. O ile każdy z nich częściowo odsłania siebie i niejako "opowiada" o drodze na szczyt, to każdy robi to na swój unikatowy sposób. Nie będę się o nich rozpisywał teraz. Poczekam do następnego wpisu.
Jeden z nich to oczywiście
,
a drugi z nich - nie może być inaczej - to

To do następnego wpisu za kilka dni (o ile wyrobię w robocie, bo znowu się sajgon robi - dziś 10,5h główkowania niepokerowego w biurze...).


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

To uczucie kiedy wskakujesz na NL5 z przyjemnie profitowego NL2 i zaliczasz taką sesję, że na całkowitym wykresie wygląda to tak:

Dziś to ja byłem bramkarzem, a gracze z drużyny NL5 w bordowych koszulkach:

Spoiler

No i myślisz, że na nowym limicie jesteś ogrywany na wszystkie możliwe sposoby, a jedyna Twoja aspirująca myśl na przyszłość to "całe życie na NL2".

I ja chciałem pisać o inspiracjach (Fedor i otb_Redbaron)... To nastąpi w innych, piękniejszych czasach.

No nic, będę dalej piłował NL5. Jeśli roll spadłby - nie ma, że boli - poniżej 20 BI na NL5 (czyli 100 USD) to zejdę niżej.


Odpowiedz
Cytat
arthur0093
Dołączył: 27.05.2015

Wow, w 4k rozdań przegrałeś profit który zarobiłeś w jakieś 60k rozdań. Nie nieźle. Miałeś złego run'a czy NL5 jest znacznie trudniejsze od NL2? Opowiedz coś, bo jestem ciekawy.


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Zdecydowanie zły run, chociaż grajki też są bardziej rozgarnięte niż na NL2 - np. regularsi z Ukrainy.
W ciągu 3 niezbyt długich sesji dzisiaj przydarzyły mi się 3 przegrane niższe sety vs wyższe sety na przynajmniej 100 bb, kilka innych coolerów + mało wygranych większych pul na SD. Miałem też np. 3-betowaną pulę BB vs BTN w której uderzyłem 3 beczki z FD i GS nietrafionym, grajek sprawdził z underparą i wygrał.

Także run był słaby. Pogram kilkadziesiąt tysięcy rąk na NL5 i zobaczymy. Jeślibym zjechał poniżej 100 USD to wrócę na NL2. Torby na pewno nie będzie. ;)


Odpowiedz
Cytat
quifffRNMD
Dołączył: 14.11.2010

Oglądałem sobie dziś jednym okiem stream gracza PS Online Team Pro - innerpsycho.

Grał NL500z i generalnie nie szło mu najlepiej, ale ostatecznie nie miał szczególnie dużych strat. Biorąc pod uwagę ile ziom zarobił na midstakes'ach z zewnątrz wydaje się, że takie mega krótkoterminowe wyniki nie powinny mieć u prosa żadnego znaczenia, ale "pizdiec", "bladź" i cały tuzin innych przekleństw sypały mu się obficie niemal cały czas z rękawa. Naprawdę niezła beka. :coolface:

Jak jest z tego mała lekcja? Po prostu warto spróbować popatrzeć na siebie i swoją grę totalnie z boku. Czy wyniki naprawdę mają znaczenie - jeśli nie wiemy czy gramy dobrze czy źle? Czy to, że wygrywamy w pojedynczych (liczących po kilkaset czy kilka tysięcy rąk) sesjach ma znaczenie? Czy powinniśmy się wkurzać jeśli grając dobrze dostajemy bęcki? Oczywiście, że nie. Bo - to oczywisty truizm - znaczenie mają każde pojedyncze decyzje, które składają się na long run. Tylko tyle i aż tyle. Dlatego też nie przejmowałem się szczególnie jak zaliczyłem ostry swing w dół po wejściu na NL5.

Wracając do mojej ostatniej gry i tego co napisałem wyżej. Zestawię 2 sesje z dwóch następujących po sobie dni. Najpierw niezbyt długa sesja z wczoraj, gdzie zaliczyłem dalszy ciąg wpierdzielu na lol NL5 - ostatecznie zagrałem 1107 rąk przy winrate -51 bb/100 rąk.

Dziś z kolei po robocie odpaliłem 8 stołów NL5z i nastawienie miałem mniej więcej takie: "Chrzanię wyniki krótkoterminowe, jeśli dalej będę przegrywał mimo starannej gry, to emocjonalnie przyjmę to na klatę na zasadzie, że to całkowicie normalne w pokerze i nie będę sobie psuł samopoczucia przez NL5, no ludzie". Do zejścia na NL2 brakowało mi kilkudziesięciu dolarów i nastawiłem się, że naprawdę nic się nie stanie jeśli downswing będzie trwał dalej.
Grałem swoją normalną gierkę i jak to wyglądało? Ano tak (963 ręce i +52 bb/100):

Czy moja gra różniła się w tych sesjach następujących po sobie? Oczywiście, że NIE.
Czy powinienem się wkur*iać jak dostawałem łomem po głowie przez kilka wcześniejszych sesji? Oczywiście, że NIE.
Czy to, że sprawdzam czy otwierać ATo z MP rozglądając się najpierw po stole ma znaczenie? Oczywiście, że TAK.

Bo tak naprawdę liczą się wszystkie pojedyncze decyzje, które w long runie robią pieprzoną różnicę.


Odpowiedz
Cytat