Skip to forum
Notifications
Clear all

World of Poker

1,214 Posts
171 Users
3930 Reactions
130.6 K Views
trzasku
Joined: 19.11.2013

Start 1000$ → Obecnie 2701$ → Cel 10000$

Update 17
Ilość rozegranych rąk: 2000 (5h)
Typ gier: Cash NL25 SH Regular ×6
Zysk/strata: -258$
Aktualny bankroll: 2701$
Czas uczestnictwa w rywalizacji(w tygodniach): 17

Spoiler


Reply
Quote
trzasku
Joined: 19.11.2013

Mam swinga na -27 buy-inów :f_mad: Myślałem żeby po prostu grać dalej i przegrindować go, lecz większe przegrane (małe już opanowałem) jeszcze dosyć mocno na mnie oddziałują przez co do każdej sesji siadam z wielkim strachem i niepewnością jakiej jeszcze nigdy nie odczuwałem a przez to z kolei popełniam masę błędów które jeszcze powiększają przegrane z powodu wariancji. 50-tki już w ogóle nie mieszam.

W rollu mam 2450$ czyli 100buy-inów pod 25-tki jednak myślałem też nad tym aby wrócić na NL10 i tam nabrać trochę pewności siebie przez kilka tysięcy rozdań po czym wrócić. Czy sądzicie, że to dobry pomysł?

Rozważałem też zaprzestanie gry na kilka dni i zainwestowanie tego czasu (5h dziennie) w naukę teorii - czyli głównie podstaw które u mnie się tak jakby rozpadły przez brak pewności (nie wiem kiedy c-betować itd.) oraz materiały mindsetowe o pewności siebie, results oriented, wariancji, downswingach itp.

Jakieś rady oprócz tego? :f_drink:


Reply
Quote
Skibcio
Joined: 04.11.2010

Z tego co wiem to poker nie jest twoim głównym źródłem utrzymania, to nie wiem dlaczego chcesz mieć aż tak zachowawczego rolla (nl10 -> 250bi). Schodzenie ze stawek jest także frustrujące, a tym bardziej 2 limity niżej. Owszem gra będzie dużo prostsza.

Jakieś podstawy na pewno masz, bo bez nich nie wszedłbyś na nl50 ;) Może na 50 nie czujesz się na tyle pewnie, aby je teraz grać i dlatego tak pikujesz w dół. Mało osób regularnie podaje swoje wyniki. Lubimy się chwalić wygranymi, ale często podświadomie przemilczamy lub nawet nie widzimy przegranych. Dużo się mówi o osobach, które weszły na nl100/200/xxk, ale mało kto wie ile razy musiały one przebijać się przez poszczególne stawki. Dla wielu osób jest przejście na wyższe stawki to tylko kwestia uzbierania jakiegoś br. Tak naprawdę znaczenie mają umiejętności i pewność siebie na danych stawkach, a to czy mamy 10/100/1000bi ma moim zdaniem mniejsze znaczenie, no może trochę pewniej będziemy się czuli mając 1000bi niż 10bi.

W MBC bierze teraz udział 17 osób, zrezygnowało lub odpadało przez brak raportu 346 (przy czym niektórzy częściej niż raz). Najwięcej z tych osób to osoby, które przestały w pewnym momencie aktualizować bloga, a z tego co zauważyłem, to przeważnie ostatnie raporty były minusowe.


Reply
Quote
trzasku
Joined: 19.11.2013

Jest dokładnie tak jak mówisz, mam bardzo dużą rezerwę finansową z YouTub'a więc mam pewne zabezpieczenie. Mój pomysł z zejściem wziął się z tego, że prześladuję mnie uczucie, że tak będzie szło teraz bez przerwy aż do zera co jest oczywiście pozbawione sensu ale z jakiegoś powodu we mnie siedzi. Jednak po Twoich radach i od znajomych na Skype zdecydowanie zostanę na 25-tkach.

Myślę, że ja będę wstawiał też te straszne wykresy bo jest to po prostu część przygody. Na pewno zrobię 3-4 dni totalnie bez grindu i zajmę się w tym czasie powtórzeniem teorii i nauką mindsetu.


Reply
Quote
Flowwater
Joined: 22.10.2014

Ja akurat aż takich zjazdów w dół nie miałem chyba nigdy, ale miałem okresy gdy bardzo przykładałem się do gry i wydawało mi się, że wszystko robię dobrze a po 50k hand czerwona zjeżdżała drastycznie w dół a zielona była w okolicach zera i to było dla mnie bardzo frustrujące. Nie wiedziałem co wtedy robić i zaczynałem wątpić w swoje umiejętności. Najczęściej w takich sytuacjach przez kilka następnych dni grałem tak "na wywaleniu" z 2k handów na jeszcze wyższych stawkach, a potem grałem kilka k handów na duużo niższych bardzo luźnym stylem i też bawiłem się chwile w HU na niższych stawkach. Wydaje się to wszystko nielogiczne i zazwyczaj traciłem na tym dużo hajsu(głównie przez te szoty na tilcie wyżej) , ale bardzo mi to pomagało i porządkowało moją grę. Zazwyczaj po prostu moja gra była zbyt schematyczna, mój umysł przyzwyczaił się myśleć bardzo sztywnie i bezmyślnie i taka kombinacja wybuchowa tak jakby coś odblokowywała w głowie i dostawałem często jakiegoś yyy olśnienia. Po tym robiłem sobie kilka dni przerwy i wracałem do normalnej gry i zawsze po takim czymś grałem zdecydowanie lepiej.
Nie polecam wchodzenia na wyższe stawki tak jak ja to robiłem(sam też postaram się już tego nie robić), natomiast możesz spróbować odpalić z 2-3 stoły nl2 czy nl5 i pobawić się tam trochę lub pograć HU w celu właśnie takiego odświeżenia umysłu czy jak to tam nazwać.


Reply
Quote
LeborW
Joined: 10.04.2014

Dobrze grać na downswingu potrafią grać tylko największe koty - to ich odróżnia od reszty gównoregów. Cały czas graj i wykup pakiet u jakiegoś top grajka, który na bieżąco będzie Cię prowadził, żebyś się nie wyjebał mentalnie. Jak myślisz o schodzeniu w dół to automatycznie w mózgu powstaje informacja, że z Twoją grą coś jest nie tak, co rodzi kolejne problemy.

Masz 50 BI na NL50 zostać na tym limicie i twardo trzymaj się swojej gry.


Reply
Quote
losiuu87
Joined: 25.09.2015

Podszlifuj mindset i zostań na 25tkach bo skilla na nie na pewno masz :)


Reply
Quote
trzasku
Joined: 19.11.2013

Na całej próbce którą rozegrałem na 25-tkach mam 6bb/100 więc chyba jest to jakiś wskaźnik, że nie jestem przegrywającym graczem w longtermie, co trochę (ale nie dużo) pociesza. Postąpię według waszych rad :f_drink:


Reply
Quote
trzasku
Joined: 19.11.2013

Start 1000$ → Obecnie 2718$ → Cel 10000$

Update 18
Ilość rozegranych rąk: 800 (2h)
Typ gier: Cash NL25 SH Regular ×6
Zysk/strata: +18$
Aktualny bankroll: 2718$
Czas uczestnictwa w rywalizacji(w tygodniach): 18


Reply
Quote
trzasku
Joined: 19.11.2013

Powoli dodaję pierwsze sesje oprócz nauki. Niestety przez złe wyniki które miałem uciekłem do mojego starego, największego, jedynego nałogu, uzależnienia jakim są gry komputerowe i teraz będę musiał sporo siły poświęcić aby jakoś się samemu z tego wydostać - dla przypomnienia kiedyś potrafiłem grać po 12h dziennie przez 2 lata.


Reply
Quote
HandOnFire
Joined: 01.01.2009

w co grales/ grasz?


Reply
Quote
Garggamel
Joined: 13.09.2013

Napisane przez trzasku
Powoli dodaję pierwsze sesje oprócz nauki. Niestety przez złe wyniki które miałem uciekłem do mojego starego, największego, jedynego nałogu, uzależnienia jakim są gry komputerowe i teraz będę musiał sporo siły poświęcić aby jakoś się samemu z tego wydostać - dla przypomnienia kiedyś potrafiłem grać po 12h dziennie przez 2 lata.

Spoko Trzasku, ja potrafiłem przyjść ze szkoły do domu, zagrać 20 minut w grę i z powrotem iść na dalsze zajęcia - kiedy to zdarzało się czasem że jakaś lekcja wypadała :f_thumbsup:.


Reply
Quote
trzasku
Joined: 19.11.2013

@garggamel - Ja podobnie miałem, 100% czasu po szkole to było granie, nawet unikałem posiłków żeby grać a często zdarzało się nie iść na lekcje :f_rolleyes:

@HandOnFire - Wszystko co wpadło w łapki, z gier online Tibia, CS, LoL, WoW, pełno gier single-player których nie dałbym radę wymienić i sporo gier przeglądarkowych.


Reply
Quote
Coach
weirdcreep
Joined: 11.04.2014
Mareckiy
Joined: 04.08.2012

Ja od kilku lat w gry grałem ultra mało i się zastanawiam czy jakoś z tego wyroslem czy po prostu ostatnio nie wychodzą żadne dobre :D

A dla Tibii zawsze będzie w moim sercu specjalne miejsce :D

@down
na Guardii głównie - mimo, że to było non/optional pvp to i tak zabiłem tam pewnie ze 100 ludzi, zabijanie lurowaniem to bylo moje hobby :f_biggrin:


Reply
Quote
Moderator
retrograde87
Joined: 26.04.2014

Napisane przez Mareckiy
Ja od kilku lat w gry grałem ultra mało i się zastanawiam czy jakoś z tego wyroslem czy po prostu ostatnio nie wychodzą żadne dobre :D

A dla Tibii zawsze będzie w moim sercu specjalne miejsce :D

Na jakim serwerze graliście?
Ja w liceum miałem 160 lvl Master Sorcerra. Pamiętam jak się jeszcze ręcznie z run strzelało.


Reply
Quote
Redwinee
Joined: 18.11.2015

A ja miałem ~50lvl na rooku, może dlatego cały czas siedzę na micro? :f_biggrin:
Haha, to były piękne czasy :roto2:


Reply
Quote
Moderator
retrograde87
Joined: 26.04.2014

Napisane przez Redwinee
A ja miałem ~50lvl na rooku, może dlatego cały czas siedzę na micro? :f_biggrin:
Haha, to były piękne czasy :roto2:

Wytrzymały :P Całe życie biegać z Cataną.


Reply
Quote
Chamberlion
Joined: 15.12.2009

Na jakim serwerze graliście?
Ja w liceum miałem 160 lvl Master Sorcerra. Pamiętam jak się jeszcze ręcznie z run strzelało.

Do momentu kiedy nie wprowadzili auto aim Tibia była naprawdę dobrą gierką PvP pamiętam wojny gildi na Titanii jak kolesie ze skillem potrafili ubić 20-30lvl wyżej typa co nie ogarniał. Później to już tylko exp


Reply
Quote
Moderator
retrograde87
Joined: 26.04.2014

Napisane przez Chamberlion

Na jakim serwerze graliście?
Ja w liceum miałem 160 lvl Master Sorcerra. Pamiętam jak się jeszcze ręcznie z run strzelało.

Do momentu kiedy nie wprowadzili auto aim Tibia była naprawdę dobrą gierką PvP pamiętam wojny gildi na Titanii jak kolesie ze skillem potrafili ubić 20-30lvl wyżej typa co nie ogarniał. Później to już tylko exp

Po maturze uczyłem się w klasie policealnej i z chłopakami na lekcjach robiliśmy takie akcje xD Kilku wtedy grało już na starsach ale Ja w ogóle nie czaiłem poksa ;)


Reply
Quote