Panie moderatorze, mógłbyś przerzucić bloga do działu spinów? Bardzo proszę
Będzie close. Dzisiaj tyle dałem radę http://prntscr.com/i3cgc2, $$$ http://prntscr.com/i3cgip
Na jutro zostaje 200 spinów. W przybliżeniu 11h na stołach. Żeby utrzymać jakość, będę musiał rozłożyć to na cały dzień zaczynając najlepiej od 8smej. 3h snu i cały dzień na kawie. Jeżeli jakość radykalnie spadnie, odpuszczam.
W następnym tygodniu max 500 gierek i 1h szkolenia dziennie. Chcę podszlifować evkę pod awans. (może końcówka lutego przy sprzyjających wiatrach)
Niedługo rusza smartleague, fajnie byłoby się załapać, lubię wyzwania i rywalizację.
Drogi czytelniku, jak już przyszedłeś, interesuje Ciebie to co piszę, daj znać, zostaw kropę, czy zapytaj. Jakakolwiek interakcja mile widziana
http://prntscr.com/i3legq 30bi w 32 gierki to chyba mój rekord ;d Do ukończenia challengu zostało 47 gierek, robię pół h przerwy i zdecyduję czy dopinam. Teraz nie odczuwam drastycznego spadku na jakości, ale chwila przerwy zweryrfikuje aktualne podejście.
Warto było. 1k gierek zrobione 40% rb i 40$ odrobione.:milord:
Wykresy:
ev http://prntscr.com/i3nwnb
$$ http://prntscr.com/i3o8xx
Na pocieszenie 480$ rb
Podsumowując, dawno nie czułem takiej satysfakcji :f_thumbsup::f_thumbsup:
Żeby uczcić dobry tydzień to jeszcze przygamblowałem w minisupersonicu:f_drink::f_drink:
http://prntscr.com/i3pogq so close ;d
Plany na ten tydzień trochę uległy zmianie, a to ze względu na wyjazd na turniej 700e bi 1mln gtd Nova Gorica 8-14 luty.
Robię 1k gierek w ten tydzień, czyli zapierdalam. Do tego dorzucam 1h treningu dziennie i max 3tabluje.
Dzisiaj degeństwo.
https://forums.pokerstrategy.com/pl/forum/thread.php?postid=4564130#post4564130 Może znajdzie się chętny ;d
Kropka, historia życiowa z tych kilku lat wariancyjna jak spiny ![]()
zapomniałeś usunać nicka z 1 z linkow do wykresu. Powodzenia.


1k nie dam rady w tym tygodniu. 750 spinow chciałbym zrobić, co daje 30% rb
Do dogrania 430 spinow. To plan minimum.
Zacznę chyba wrzucać cotygodniowe podsumowania.
pozdro :f_drink::f_drink:
Przerwa w klikaniu to pościk pierdolnę. Bo mogę. ![]()
Wchodząc na 20s dostałem dostęp do nowych materiałów, a w międzyczasie zaliczyłem 3 priv coachingi. Jak do tej pory było...ok dowiedziałem się czegoś nowego, spoko, ale dupy nie urywało. Ostatnie filmiki, czy też coaching to za każdym razem znalazło się coś na co reagowałem 'whhaaaaaaattt?!?! W życiu bym tego tak nie rozkminił' coś w stylu mózg rozjebany. Z każdą kolejną nowością, widzę jakim gównem jestem, ale jaram się świadomością, że mam się od kogo uczyć ![]()
W najbliższym czasie przede wszystkim będę musiał pracować nad czerwoną non sd winnings, która strasznie spierdala w dół
Z drugiej strony lustra coraz mniej wątpliwości i chaosu, coraz więcej balansu i spokoju. ![]()
Pozdro:s_drink:♠_drink:
Codzienność?
Wpadłem w rutynę.
Wstaję, jem, trening tenisa stołowego, jem, trening pokera, drzemka i nakurwiam do rana. Tym ubogim życiowo scenariuszem chcę zawitać na 50s.
Ale dzisiaj nie o pokerze. Tenis stołowy.
Wróciłem po około 3latach rozbratu, pograłem trochę i trener starszy już facet pyta się czy pomógłbym mu poprowadzić zawodniczkę do mistrzostw polski. Nie ma siły do niej, ona nie słucha i ogólnie z obu stron czuć całkowite wypalenie w relacjach, a sama zawodniczka straciła motywację do grindu. Zobaczyłem jak klika to jest to materiał na topkę i jestem pewien swoich przekonań, a to jest jej najlepszy moment, żeby coś w tym kierunku zrobić (ostatni rok juniorski). Zobaczyłem, że słucha, poczuła werwę I tak wkręciłem sobie misję przygotowania jej jak najlepiej tylko potrafię. Do samego odbijania będę musiał ściągać zawodników bo ze mną skillowo do przodu nie pójdzie, a to ze wględu na brak regularności po tak długim czasie nieodbijania, poza tym różnorodność się przyda, ale jeżeli chodzi o jej najsłabsze punkty gdzie upatruję możliwość dorzucenia swojej cegiełki to:
- praca nóg ( trenowałem 13 lat taekwondo, potem 6 lat przy stole, baza jest i wzór do naśladowania pracy nóg ma) Największym problemem jest to, że jej trening zaczyna się od podejścia do stołu. Stoi jak kołek i chwilę to potrwa zanim się odzwyczai dotychczasowego trybu, ale docelowo myślę, że się uda;
- mindset no kurwa jest tragiczny, ciężko, żeby było gorzej. To jest misja, która jest jedną wielką niewiadomą, ale dam z siebie maxa.
Docelowo chciałbym, żeby była pewna swojego skilla i była przekonana, że może wygrać z każdym, była zdeterminowana do ciągłej pracy, nie tiltowała i żeby każdy punkt traktowała jak pierdolone mistrzostwa świata, a przy stole, żeby ruszała się jak małpa.
Pierwsze zawody wojewódzkie w niedzielę potem w kolejną mistrzostwa województwa, a w kwietniu mistrzostwa polski.
Idę grindzić bo lamusy bijo!
Pozdro! :f_drink::f_drink:

Jedyne co w takiej sytuacji moge zrobić, to grać dalej swoje ;d
Pozdro!:f_drink::f_drink:

Bywa i tak.
Ważne, że mam świadomość podejmowanych decyzji i nie górują emocje, gdzie zawsze przy takich swingach tak było i zamiast utrzymać jakość zaczynałem odpierdalać
Styczeń

60 cev na awans. Brzegu na horyzoncie jeszcze nie widać. Jeszcze.
Pozdro :f_zZz::f_zZz:


