Przejdź do forum
Zagrać live, czyli ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Zagrać live, czyli jak zbudować rolla, by to zrobić? Road to 10k (MBC)

347 Posty
56 Użytkownicy
611 Reakcje
21.3 K Wyświetlenia
PhoenixAssassin
Dołączył: 12.03.2023

Od siebie mogę ci powiedzieć, że gdy graliśmy dosyć niedawno razem na jednym stole NL50, to widziałem jak callowałeś 3beta z BTN vs SB z KJo bodajże. Calling range 3betów możesz ogarnąć samemu z GTO, bo preflop jest darmowy i nie zajmuje to wiele czasu. Patrząc pobieżnie na twoje staty na stronce, to najbardziej rzuca się w oczy zbyt niski 3bet, głównie na blindach, gdzie BB vs SB masz 3bet prawie trzykrotnie zbyt niski niż powinno się mieć. Fold to flop cbet 50% i probe bet turn OOP 24% to też takie rzeczy, które najłatwiej poprawić i dadzą duży boost do winratu, głównie dzięki poprawie czerwonej linii. Te staty mogą być nieaktualne oczywiście, ale to możesz sobie w trackerze zobaczyć swoje ostatnie 100k hands i zobaczyć czy się ze sobą pokrywają. Powodzenia na stołach :f_drink:


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

Napisane przez PhoenixAssassin
Od siebie mogę ci powiedzieć, że gdy graliśmy dosyć niedawno razem na jednym stole NL50, to widziałem jak callowałeś 3beta z BTN vs SB z KJo bodajże. Calling range 3betów możesz ogarnąć samemu z GTO, bo preflop jest darmowy i nie zajmuje to wiele czasu. Patrząc pobieżnie na twoje staty na stronce, to najbardziej rzuca się w oczy zbyt niski 3bet, głównie na blindach, gdzie BB vs SB masz 3bet prawie trzykrotnie zbyt niski niż powinno się mieć. Fold to flop cbet 50% i probe bet turn OOP 24% to też takie rzeczy, które najłatwiej poprawić i dadzą duży boost do winratu, głównie dzięki poprawie czerwonej linii. Te staty mogą być nieaktualne oczywiście, ale to możesz sobie w trackerze zobaczyć swoje ostatnie 100k hands i zobaczyć czy się ze sobą pokrywają. Powodzenia na stołach :f_drink:

To wszystko pięknie brzmi... ale ja mam problem, by to realizować. Mając wydrukowane przed sobą zakresy, spisany gameplan co robić i w jakich sytuacjach (jak małpie), gdy zaczynam tiltować z jakiegokolwiek powodu (albo coś nie pójdzie po mojej myśli), to te materiały nie mają kompletnie znaczenia. Płynę. Calluję, co nie powinienem i betuję/napierdalam. Mam tak odkąd gram. Nie ma znaczenia ile się nauczę, nad czym w trakcie sesji pracuję. Z tego powodu nie widzę innej opcji, jak granie najniższych limitów, bo też jakąś radość z gry chcę mieć (bo lubię tą grę, nie jest to pasja, ale lubię). Ciągłe wpierdalanie głupio stacków nie jest przyjemnością, dlatego wolę być w najniższych możliwych grach, gdzie nawet takie błędy specjalnie nie zabolą. Owszem zwolnią progres, ale nie spowodują busto.


Dyszka90
Dołączył: 04.05.2009

na gg poker część winretu jest w puli jackpot :coolface:


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

Napisane przez Dyszka90
na gg poker część winretu jest w puli jackpot :coolface:

Wiedząc jak rzadko się trafia + to, jakie gram wolumeny, to raczej na 99,99% mnie nie dotyczy :D


pansoltyss
Dołączył: 27.12.2020

Jak masz problemy mentalne, w szczególności z tiltem to polecam książkę The Mental Game of Poker, ja nigdy z tiltem nie miałem problemu, ale miałem inne problemy mentalne, których nawet nie byłem świadomy i ta książka to gamechanger w moim przypadku. Żałuję, że tak późno ją przeczytałem, polecam ją w po angielsku, nie wiem na jakim poziomie jest tłumaczenie.


Gomez224
Dołączył: 24.03.2008

Polecam czasem do niej wracam.


EmiyaKiritsugu
Dołączył: 13.08.2013

, gdy zaczynam tiltować z jakiegokolwiek powodu (albo coś nie pójdzie po mojej myśli), to te materiały nie mają kompletnie znaczenia.

No właśnie, dawno nie było tu słynnych bykowych odcinek. Masz coś nowego może?


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

Napisane przez pansoltyss
Jak masz problemy mentalne, w szczególności z tiltem to polecam książkę The Mental Game of Poker, ja nigdy z tiltem nie miałem problemu, ale miałem inne problemy mentalne, których nawet nie byłem świadomy i ta książka to gamechanger w moim przypadku. Żałuję, że tak późno ją przeczytałem, polecam ją w po angielsku, nie wiem na jakim poziomie jest tłumaczenie.

Mam ją, przerabiałem wzdłuż i wszerz. Nie pomaga, niestety... W moim przypadku jedynie długoterminowa współpraca z psychologiem sportowym mogłaby pomóc (miałem w tamtym roku dwie sesje, skorzystałem i co nieco zlokalizowaliśmy wstępnie, gdzie książka w życiu by nie pomogła). Natomiast to praca na długi termin, droga zabawa. Dla mnie nieopłacalna, wiedząc na jakich limitach jestem.


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

TYDZIEŃ #15


Ilość rąk razem: ponad 10k
Stawki: NL5-25
Aktualny bankroll: $480.68
Zysk/strata: -$108.38
Czas uczestnictwa w rywalizacji (w tygodniach): 15

Gram tylko na NL2. Nie jestem obecnie w stanie grać wyżej, co jest konsekwencją sytuacji z powyższych wpisów. Niemal połowa rolla wyparowała w niewiele ponad tydzień. Wystarczająco boli, żeby już nie próbować grać NL10-25.


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

TYDZIEŃ #16


Ilość rąk razem: ponad 10k
Stawki: NL5-25
Aktualny bankroll: $609.26
Zysk/strata: +$128.58
Czas uczestnictwa w rywalizacji (w tygodniach): 15


Muscledude
Dołączył: 25.04.2024

Have you thought of switching to 9 max tables of NL2, it may make the tilt easier, multi tabling and moving up.


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

Ostatni miesiąc roku.

Celem jest dojście do granicy $1k, choć w moim przypadku łatwe to nie jest. Wówczas od 2025 roku będę mógł wybierać jeden/dwa stoły NL25 bez większego ciśnienia. Na GG się nie odnajduję. Kończę Honeymoon w połowie grudnia i wracam z całym rollem na PokerStars. Ilość ryb w moim przypadku w ogóle nie rekompensuje tego, co się tam dzieje. Zresztą i tak nie jestem w stanie grać więcej stolików, niż 4, bo wtedy gram zbyt automatycznie, tracąc stacki w nagłupszy możliwy sposób, więc granie pod Fish Bufet, LB, czy BBJ nie ma żadnego uzasadnienia. Wolę przy mniejszym rake, falt RB grać ile chcę, w spokoju. No a po prawdzie, przy moich stawkach znajdę i na Starsach rybę, może nieco dłużej zajmie szukanie, ale znajdę.

Jestem po 4 miesiącach gry i mogę co nieco mieć wybitnie luźne przemyślenia. Miłą informacją jest to, że od połowy lipca (nie licząc września, gdzie miałem wakacje 3 tygodnie niemal) średnio co miesiąc roll mi wzrasta o $136. Całkiem miło jak na hobbystyczne klikanie poza etatem i innymi zajęciami/obowiązkami. Mimo moich ewidentnych ograniczeń i słabości idę do przodu bardzo powoli. Z drugiej strony boli właśnie to, że te moje ograniczenia bardzo hamują mój progres. Widać jakiś potencjał, który skutecznie sam trwonię, nie mogąc sobie z nimi poradzić. Jest mnóstwo obszarów do poprawy, a mam wrażenie graniczące z pewnością, że to są elementy, które są z "tyłu gąsienicy" i bez progresu tego elementu nie widzę opcji posunięcia jej do przodu.

Co do tytułu bloga... Luźno zastanawiam się nad grudniowym PokerFever. Czekam na decyzję w pracy w sprawie urlopów przed świętami/na święta i kto wie, czy się nie zdecyduję na wyjazd 19go grudnia. Tyle czasu o tym piszę, a jeszcze nie miałem okazji zawitać na jakokolwiek festiwal, choćbym tylko jedną strzałkę grał. Temat do poważnego przemyślenia.

Na dziś to tyle. Stay tuned! :f_drink:


Miloszpoker2
Dołączył: 22.03.2009

Napisane przez RobertByku2

Co do tytułu bloga... Luźno zastanawiam się nad grudniowym PokerFever. Czekam na decyzję w pracy w sprawie urlopów przed świętami/na święta i kto wie, czy się nie zdecyduję na wyjazd 19go grudnia. Tyle czasu o tym piszę, a jeszcze nie miałem okazji zawitać na jakokolwiek festiwal, choćbym tylko jedną strzałkę grał. Temat do poważnego przemyślenia.

Cześć, jak bardzo lubie grać live tak tutaj uważam że nie warto. Masz zbyt małego rolla i taki wyjazd może zniweczyć parę miesięcy grindowania. Jeśli chcesz to pograj satki na KKKpoker bo latają do feverów.

Kibicuje i trzymam kciuki, sam przechodziłem identyczną drogą jak ty czyli budowałem rolla na keszach będąc jednocześnie na etacie.


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

Napisane przez Miloszpoker2

Napisane przez RobertByku2

Co do tytułu bloga... Luźno zastanawiam się nad grudniowym PokerFever. Czekam na decyzję w pracy w sprawie urlopów przed świętami/na święta i kto wie, czy się nie zdecyduję na wyjazd 19go grudnia. Tyle czasu o tym piszę, a jeszcze nie miałem okazji zawitać na jakokolwiek festiwal, choćbym tylko jedną strzałkę grał. Temat do poważnego przemyślenia.

Cześć, jak bardzo lubie grać live tak tutaj uważam że nie warto. Masz zbyt małego rolla i taki wyjazd może zniweczyć parę miesięcy grindowania. Jeśli chcesz to pograj satki na KKKpoker bo latają do feverów.

Kibicuje i trzymam kciuki, sam przechodziłem identyczną drogą jak ty czyli budowałem rolla na keszach będąc jednocześnie na etacie.

Bankroll byłby nienaruszony, bo pojechałbym za swoje. Mam swój fundusz przeznaczony na szeroko pojętą "rozrywkę", a i jakieś korony czeskie mi zostały z ostatnich wycieczek w tamte krainy. Jedynie kwestia czasowa może zaburzyć luźny plan (przed świętami, kto wie gdzie będę i u kogo z rodziny), no i sprawy urlopowe. Więc jakoś się nie nastawiam, nawet jak się nie uda teraz to styczeń/luty wjeżdża z nową pulą urlopów :D


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

TYDZIEŃ #17


Ilość rąk razem: 9559
Stawki: NL5-25
Aktualny bankroll: $778.00
Zysk/strata: +$168.74
Czas uczestnictwa w rywalizacji (w tygodniach): 17

Tydzień, w którym bardzo dużo się działo.

Wczoraj miałem sesję na NL25, gdzie skończyłem z -4 BI, mając w EV... +4 BI. W praktyce, dziś cieszyłbym się z czteromasztowca w rollu, a tak ciągle do niego muszę dążyć. Emocjonalnie sesja mnie rozwaliła bardzo i mimo, że dzień dziś nowy, to trzyma mnie wkurwienie do tej pory. Trzeba walczyć dalej.

Do tego nie wiem, co z Honeymoon. Dostałem dziś misję, która w mojej ocenie jest nie do zrealizowania, bez ogromnej ilości farta - zdobyć pierwsze miejsce w turnieju typu Bounty Hunter. Napiszę to wprost... Zwariowali. Turniejów dziś jest tylko 10 (jeśli ktoś ma cały dzień wolny to może spróbować, owszem) i wygrać jeden z nich, wiedząc ile osób gra w każdym turnieju... no tylko cud może to zagwarantować. Wściekły jestem bardzo, bo liczyłem, że bonus w pełni uwolnię, czyli $150. Tym bardziej mnie zniechęca to do tego roomu - najpierw scam z blokadą uwalniania reload bonusa, wielki rake, a teraz to. Z drugiej strony, z ich perspektywy to dobra opcja, bo dadzą coś niewykonalnego i cyk, zamiast $150, tylko $20 uwolnisz, albo T$50 i spadaj na drzewo, bo rake'u tyle oddałeś, że na Tobie zarobiliśmy.

Także decyzja z powrotem na Starsy podtrzymana.


aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

No akurat te ostatnie misje takie są, że praktycznie niewielki procent czy nawet promil szans na zrealizowanie jeśli chodzi o ten miesiąc hooneymoon na ggp. Ja tam na ten moment gram głównie turnieje za T$ czy spiny z darmowych biletów, cashe głównie PS.


Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010

Nie myślałeś żeby te wkurwienie wyładować w jakąś aktywność fizyczną? Bieganie, rower, siłownia, jakieś sparingi czy nawet worek bokserski w domu?


aleasy77
Dołączył: 03.03.2014

Napisane przez baadnewz01
Nie myślałeś żeby te wkurwienie wyładować w jakąś aktywność fizyczną? Bieganie, rower, siłownia, jakieś sparingi czy nawet worek bokserski w domu?

Takie coś zawsze dobrze robi, by wyładować nerwy.


RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014

Napisane przez baadnewz01
Nie myślałeś żeby te wkurwienie wyładować w jakąś aktywność fizyczną? Bieganie, rower, siłownia, jakieś sparingi czy nawet worek bokserski w domu?

Niestety nie pomaga. Chodzę regularnie na siłownię i to jak fizycznie się wyżyję nie ma kompletnie wpływu na to jak się po sesjach czuję. Jak jestem wkurwiony (a to zdarza się przy kartach niemal co dwa/trzy dni), to jestem nadal :D


Redwinee
Dołączył: 18.11.2015

Polecam sparingi, jakiś trening MMA czy coś w tym stylu. Mnie osobiście wycisk na siłowni, ściance itp. nic nie dawał jeśli chodzi o psychikę, natomiast po takim sparingu 1vs1 z trenerem czuję się oczyszczony psychicznie jak bekon po wygranym flipie za całego rolla 😁