Napisane przez Redwinee
Polecam sparingi, jakiś trening MMA czy coś w tym stylu. Mnie osobiście wycisk na siłowni, ściance itp. nic nie dawał jeśli chodzi o psychikę, natomiast po takim sparingu 1vs1 z trenerem czuję się oczyszczony psychicznie jak bekon po wygranym flipie za całego rolla 😁
Raczej to kwestia podejścia do kart. Mi bardziej pomoże praca z przekonaniami, niż ćwiczenia fizyczne, ale jak już wcześniej pisałem - to droga zabawa.
Po drugie - mogę być jeszcze bardziej konserwatywny w BRM, by (jak napisano w Poker Mindset) jakakolwiek strata nie bolała. Coś w stylu 100-200 BI. Są przy tym dwa problemy. Pierwszy: wtedy odczuwam konflikt, bo budowa takiego bankrolla zajmie wieki, co przy moich celach i oczekiwaniach jest jak syzyfowa praca i jest generalnie stratą czasu. Drugi: taki BRM na takie stawki jak NL2-NL25 jest arcyzachowawcze, wiedząc jaki rake na tych stawkach również jest, a celem jest jak najszybsze wyjście z mikro. I mam zamknięte koło, bo kiedy mam BRM 30-50BI to każda strata jest niekomfortowa, a jak BRM jest bardzo duży, to frustracja samą myślą ile trwać może cały proces wchodzenia wyżej totalnie zabiera jakiekolwiek motywacje do grania.