"Bankroll Management is like buying mental insurance".
Najlepsza rada jaką mogę Ci dać to: 'pracuj nad sobą'. Nie ma żadnych magicznych sposobów ani innych diabłów z pudełka. Nikt niczego nie zrobi za Ciebie a wszyscy psychologowie sportu czy inni spece od self-improvementu mogą co najwyżej wskazać Ci drogę.
Kluczem do poradzenia sobie z Twoim problemem jest określenie jego źródła. Twoja przypadłość nie jest niczym nienaturalnym (pewnie nawet jej implikacje nie są jakoś szczególnie ekstremalne). Samopoczucie każdego z nas (a przynajmniej każdego człowieka socjalizowanego w ramach najmodniejszego obecnie 'zachodnia europa-usa-coca cola-style' nurtu) jest uzależnione od mniej lub bardziej odległej historii. Jeśli przed chwilą zjadłeś czekoladę czujesz się dobrze, jeśli rano oblałeś kolokwium czujesz się źle a związek, z którąś tam kolejną 'miłością swojego życia' musisz odchorować przez te parszywe-statystyczne 90 dni. Większość ludzi utożsamia szczęście ze stanem posiadania. Standardowy model życia to dobra szkoła-dobra praca-dobra kasa-duży dom-piękny samochód-fajne ubrania. Pędzimy błędnie w szalonym szale kompulsywnej akumulacji obserwując linie na naszym grafie-szczęścia, która skacze wraz z każdym kolejnym zyskiem i opada z każdą kolejną stratą.
Żaden poziom akumulacji nie jest jednak w stanie zapewnić nam spokoju ducha.
Zużywamy daną nam 'teraźniejszość' na bezustanne podróże w przeszłość i przyszłość, czyli wszędzie tam gdzie już nas nie ma albo jeszcze nie powinno być.
Upraszczając. Ludzie mocno wartościują stratę/zysk. 'Strata' i 'zysk' przemawiają do nas bardziej niż obiektywny 'stan'. Prostym przykładem obrazującym powyższą właściwość może być bankroll pokerowy w wysokości 5000$. Dla wielu pokerzystów 5000$ to kamień milowy, suma która pozwala na komfortową grę na low stakes, świetny punkt wyjścia do kariery profesjonalnego pokerzysty. Wyobraź sobie jednak co czuje posiadacz 5000$, który rok temu miał 100000$? Jest niemal na pewno zdruzgotany. Jeszcze niedawno grał NL1K a teraz musi zaczynać niemal od zera.
Która, z tych postaw jest lepsza?
Obie są absolutnie błędne.
Obiektywnie x=x. To ile wynosi Twój bankroll w chwili obecnej jest jedynym istotnym parametrem. To co działo się z nim rok temu albo przedwczoraj nie ma z perspektywy strategii żadnego znaczenia. Dodaje tylko do równania niepotrzebne emocje, które mają potencjał wyłącznie do tego by utrudniać Ci podejmowanie dobrych, racjonalnych decyzji.
Bankroll jest inwestycją. Pieniądze znajdujące się na Twoim koncie pokerowym są Twoim narzędziem pracy (lub zabawy zależnie od podejścia) i niczym innym. Przeliczanie bankrolla na rzeczy, które byłbyś w stanie za niego nabyć jest ogromnym leakiem.
Wiele dobrych praktycznych rad na poradzenie sobie z Twoim problemem podał Ci wyżej NaTTanael. Poza konserwatywnym podejściem do zagadnienia BM polecam też kształtwanie świadomości i akceptacji ryzyka. Mam nadzieję, że ten post w jakimś stopniu Ci w tym pomoże.
Powodzenia.