Napisane przez Ja81
Problemem, z którym nie mogę sobie poradzić jest tilt wywołany moimi błędnymi decyzjami. Wiadomo, że nikt nie gra idealnie i błędy zdarzają się każdemu ( ja też to wiem teraz jak piszę to na chłodno), problem polega na tym, że błędy które popełniam w trakcie gry mają na mnie strasznie destrukcyjny wpływ. Niezależnie od wyników finansowych rozdania, błędnie podjęte decyzje rozwalają mi psychikę, wystarczy kilka w trakcie sesji i jest po zawodniku 
Jak się domyślacie jest to dość łatwo nakręcająca się maszynka, która sprawia że w ostatnim czasie często muszę ograniczać długość swoich sesji, bo widzę, że nie gram optymalnie.
Dzięki za pomoc
pozdrawiam
Hej @Ja81
Przyczynami Tiltu są zawsze przekonania, czyli sposób w jaki myślimy, np:
-jak przegram 3 BI to zaczynam tiltować
-jak wtopię 5 coin flipów z rzędu to zaczynam grać źle itd.
Oczywiście te przekonania to tylko powierzchnia – wierzchołek góry lodowej. Pod nimi kryją się znacznie głębsze przekonania w stylu:
-muszę wygrywać w pokera
-muszę wygrywać, żeby udowodnić swoją wartość
-jak się nie wygrywa kasy to gra nie ma sensu itp.
Sięgając jeszcze głębiej dokopać można się do tzw. przekonań bazowych, które raz zmienione będą miały wpływ nie tylko na pokera, ale również na inne aspekty życia.
W Twoim przypadku takich przekonań jest kilka. Pierwszym przekonaniem do zmiany, które u Ciebie widzę jest coś w stylu: „Muszę ciągle grać poprawnie” bądź „Nie mogę popełniać błędów”. Masz silne przekonanie związanie z tym, że musisz ciągle grać poprawnie i nie dajesz sobie odpowiedniej ilości luzu i miejsca na popełnianie błędów, wyciąganie z nich odpowiednich wniosków i stawanie się coraz lepszym.
Kolejnym przekonaniem do zmiany jest: „Błędy, które popełniam w trakcie gry mają na mnie strasznie destrukcyjny wpływ” W efekcie tworzy się to co nazwałeś samo-nakręcającą się maszynką. W efekcie nie dość, że wierzysz w to, że popełniane błędy mają na Ciebie destrukcyjny wpływ to jeszcze dolewasz oliwy do ognia przekonaniem „Muszę ciąglę grać poprawnie”.
Jak to zmienić?
Zapisz oba te przekonania w takiej formie w jakiej będą zgodne z Twoim aktualnym sposobem myślenia, np. „Muszę ciągle grać poprawnie” to zupełnie coś innego niż „Nie mogę popełniać błędów” to jest Twoje i zapisz to tak jak ty to czujesz.
Następnie odpowiedz sobie na 4 pytania:
1) Czy ta historia jest prawdziwa
2) Jeśli tak to czy jesteś absolutnie i na 100% pewien bez najmniejszego cienia wątpliwości, że ta historia jest prawdziwa?
3) Jakie są konsekwencje tej historii? (emocjonalne, finansowe, zdrowotne, mindsetowe, jak wpływa to na Twoje życie?)
4) Kim byś był bez tej historii?
Jak odpowiesz na te pytania i będziesz gotowy na zmianę tych przekonań to daj znać i pójdziemy dalej.
Napisane przez Ja81
Jakieś pomysły, w jaki sposób udało Wam się przestawić tok myślenia i wytłumaczyć sobie że błędy są jednym z lepszych sposobów, na zdobywanie doświadczenia i nauki?
Orientacje na rezultaty wynosimy ze szkoły gdzie nauczono nas koncentrować się na rezultatach czyli ocenach a nie na zdobywaniu konkretnych umiejętności, ale życie to miejsce gdzie sukcesy nie odnoszą osoby które boją się popełniać błędy, ale takie które popełniają błędy, wyciągają z nich wnioski i idą dalej do przodu. Thomas Edison nie mówił o 1000 porażek, ale o tym, że znalazł 1000 sposobów na to jak nie zrobić żarówki. Ford kiedy zakładał koncern samochodowy dostał kredyt dopiero w 600 banku i stwierdził, że po prostu wcześniej nie znalazł odpowiedniego kontrahenta. Przykładów można by mnożyć, Anthony Robbins powiedział, że „Prawdziwego lidera nie poznaje się po tym ile razy się przewraca, ale po tym jak szybko wstaje i idzie dalej”. I w pokerze jesteś właśnie liderem. Liderem swojego własnego życia bo sam decydujesz na jakim roomie zagrasz, jakim BM, jakim będziesz grał stylem, sam decydujesz o swoim bet sizingu i wielu innych elementach i bądź liderem gotowym na to by się przewrócić i iść dalej.
Pozdro,
Leszek