Witam,
Zastanawiam się nad przyczyną oraz możliwym rozwiązaniem problemu z jakim się borykam. Otóż jeśli idzie mi dobrze - trace chęć do gry. Wygrywam sobie spokojnie $$ po czym mógłbym grać dalej ale sobie odpuszczam, bo jestem zadowolony z wyniku i przecież nikt nie lubi pracować zbyt dużo. Plus jestem troche rozkojarzony tym, że np. miałem właśnie dobrą sesje.
Za to jak idzie średnio lub źle jest to motywacja, żeby dalej grać. Nawet nie w kontekście jakimś wielkim "musze odrobić" czy też "będę siedział dopóki nie będę na 0 lub + ileś". Tylko po prostu znam swoje umiejętności i to tylko kwestia czasu aż znowu zacznie mi przybywać blindów na stolikach
Moje pytanie - jaka jest tego przyczyna? Jak się tego pozbyć, żeby mieć dalej chęć do grindu? Wszystkie posty w stylu "wygrywa i jeszcze narzeka" można sobie odpuścić, nie od tego jest ten dział.
Z góry dzięki za pomoc.