Przejdź do forum
Idzie dobrze... i t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Idzie dobrze... i to jest złe

29 Posty
11 Użytkownicy
0 Reakcje
2,825 Wyświetlenia

Witam,
Zastanawiam się nad przyczyną oraz możliwym rozwiązaniem problemu z jakim się borykam. Otóż jeśli idzie mi dobrze - trace chęć do gry. Wygrywam sobie spokojnie $$ po czym mógłbym grać dalej ale sobie odpuszczam, bo jestem zadowolony z wyniku i przecież nikt nie lubi pracować zbyt dużo. Plus jestem troche rozkojarzony tym, że np. miałem właśnie dobrą sesje.

Za to jak idzie średnio lub źle jest to motywacja, żeby dalej grać. Nawet nie w kontekście jakimś wielkim "musze odrobić" czy też "będę siedział dopóki nie będę na 0 lub + ileś". Tylko po prostu znam swoje umiejętności i to tylko kwestia czasu aż znowu zacznie mi przybywać blindów na stolikach ;)

Moje pytanie - jaka jest tego przyczyna? Jak się tego pozbyć, żeby mieć dalej chęć do grindu? Wszystkie posty w stylu "wygrywa i jeszcze narzeka" można sobie odpuścić, nie od tego jest ten dział.

Z góry dzięki za pomoc.


28 odpowiedzi
wma21
Dołączył: 24.04.2009

Po kilkuset k handow wiesz +- jaki masz winrate i graj rozdania. Im wiecej zagrasz tym wiecej zarobisz. Nie patrz na to, ze sporo wygrales to spoko juz mi sie nie chce, bo przyjdzie korekta i czesc oddasz. Patrz na wygrane z perspektywy rozegranych rak, a nie konkretnych sesji. Oczywiscie z polepszaniem swojej gry wiecej zarobisz.


@wma21 - to dalej nie rozwiązuje problemu

@wafflecop - mam dokładnie to samo. ten sam problem i nie mogę znaleźć na niego żadnego remedium.


salyk
Dołączył: 26.01.2009

Wydaje mi się, że dobrym sposobem jest tutaj wyznaczenie sobie jakiegoś celu finansowego. np. chcę kupić auto, czy pojechać na wycieczkę do Japonii.

Wiesz, że radość sprawi Ci samochód, tudzież wyjazd, więc chcesz to osiągnąć, ale aby to zrobić grasz, a tym bardziej grasz więcej kiedy idzie dobrze.

Nie wiem jak Wam, ale mi to pomagało :f_thumbsup:


Felicissimus
Dołączył: 01.12.2008

Zagladasz do cashiera podczas gry?


dragoste
Dołączył: 07.05.2010

Napisane przez wma21
Po kilkuset k handow wiesz +- jaki masz winrate i graj rozdania. Im więcej zagrasz tym więcej zarobisz. Nie patrz na to, ze sporo wygrałeś to spoko już mi się nie chce, bo przyjdzie korekta i część oddasz. Patrz na wygrane z perspektywy rozegranych rak, a nie konkretnych sesji. Oczywiście z polepszaniem swojej gry więcej zarobisz.

Tylko przy myśleniu "zagram Xk rąk, wygram Y$" możesz pogorszyć swoją grę, nie grając A-game a myśląc przy kiepskiej grze "no przecież mam taki i taki winrate, to się wyrówna". Więc trzeba na to też uważać. Jednak tak czy inaczej myślenie o longrunie by tu pomogło przy odpowiednim nastawieniu.

Plus jestem trochę rozkojarzony tym, że np. miałem właśnie dobrą sesje.

Jeśli jesteś rozkojarzony przez to, to większy problem miałbyś, gdyby było odwrotnie. Gdy wygrywasz i chcesz grać dalej, bo przecież tak dobrze idzie. Jednak będąc rozkojarzonym grasz gorzej, bo myślisz że dzisiaj wszystko Ci się udaje. To się nazywa winners tilt.

Najlepiej byłoby nie myśleć w ogóle o wyniku sesji, co już sugerował wyżej Felicissimus, co jednak jest trudne, gdy po prostu wiemy, że mamy sesję sporo na +.


Napisane przez Felicissimus
Zagladasz do cashiera podczas gry?

Nie, ale generalnie bardzo rzadko nie potrafie oszacować jak mi idzie dana sesja. I nie to, że robie to świadomie, dodatkowo ja gram krótkie sesjie 1h - 1.5h więc to nie jest takie trudne.

Napisane przez dragoste
Jeśli jesteś rozkojarzony przez to, to większy problem miałbyś, gdyby było odwrotnie. Gdy wygrywasz i chcesz grać dalej, bo przecież tak dobrze idzie. Jednak będąc rozkojarzonym grasz gorzej, bo myślisz że dzisiaj wszystko Ci się udaje. To się nazywa winners tilt.

Nie naciągajmy troche faktów ;) to że jestem rozkojarzony wpływa dokładnie tak na moją grę, że po prostu kończe sesje. Nie wpadam w jakieś god mode i staram się jeszcze bardziej wszystkich pocisnąć. Świadomość własnych emocji podczas sesji jest u mnie wysoka i wiem kiedy powinienem przestać grać. Także nie moge powiedzieć, że to ma wpływ na moją grę przy stoliku. To ma wpływ na moją grę jako taką w trakcie tygodnia / miesiąca.


dragoste
Dołączył: 07.05.2010

Nie naciągajmy troche faktów

Nie naciągam faktów, tylko gdybam sobie. :D Przecież napisałem, że mogłoby być gorzej, gdybyś miał odwrotny problem, gdy wygrywasz, grasz ile wlezie.

P.S.

żadko

rzadko* ;)


Dzieki.


wafflecop mam coś przygotowane w domu na ten temat.
Po południu albo wieczorkiem coś powinienem wrzucić.


zahamowany
Dołączył: 23.10.2009

poprostu boisz sie stracic ugrane$$$, masz za duzy szacunek do pieniadza


Napisane przez zahamowany
poprostu boisz sie stracic ugrane$$$, masz za duzy szacunek do pieniadza

Swimming in NL 100 SH || coaching NL 10-50
Nie bardzo :D


Napisane przez zahamowany
poprostu boisz sie stracic ugrane$$$, masz za duzy szacunek do pieniadza

:facepalm: :facepalm: :facepalm: przecież jest wszystko napisane o co kaman.

waffle - swoją"niechęć do grania" próbuję teraz przysłonić wyznaczeniem sobie celu/etapu do którego muszę dojść, który jest stricte finansowy. chciałbyś sobie kupić coś? jakiś drobiazg? coś większego? może wyznaczenie celu "chcę pozbierać na to pieniądze" zmusi ciebie do dłuższej gry w trakcie dobrej serii?

u siebie zauważyłem, spadek chęci do gry w momencie skończenia bonusu który sobie wyrabiałem. puki był bonus, chciao mi się tłuc, grałem dużo, nie zwracając uwagi na wynik. byle wyrobić bonus. po jego wyrobieniu coś siadło. najwidoczniem to był mój motywator.


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

a kiedy miales jakas dluzsza przerwe od pokera?


Napisane przez mgrudzie
a kiedy miales jakas dluzsza przerwe od pokera?

podepnę się pod temat bo mnie też dotyczy i chciałbym mieć świadomość tego co się dzieje u mnie pod deklem.

zrobiłem sobie przymusową przerwę na 2 tygodnie. rozchorowałem sie i nie miałem ochoty z botącą głową i dreszczemi siedzieć przed monitorem. czas ten wykorzystałem na słuchanie audiobooków tommiego angelo (polecam). w ostatnich dniach przerwy zacząłem ponownie myśleć o graniu. wręcz ręce mnie świeżbyły by znowu zagrać. nie mogę powiedzieć że czułem jakieś obrzydzenie, czy zmęczenie grindem. po prostu chciałem grać, polepszać swoją grę, przetestować na sobie to czego się nauczyłem się z tych audiobooków, czy potrafię zastosować to co było mi przekazywane przez x godzin ze słuchawek.


Napisane przez mgrudzie
a kiedy miales jakas dluzsza przerwe od pokera?

Przez wakacje :D


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

tjall ja ostatnio tak samo, malo gralem a tommy angelo pomagal przetrwac :)

wafflecop moze ta odmiana pokera, która grasz nie interesuje Cie juz zbytnio. moze zmien na HU/PLO/cos innego ?


Bardzo mnie interesuje. Trudno żeby tak nie było skoro uczestnicze regularnie w 2 study group oraz podjąłem współprace z pokerstrategy. Czekam na post dohpaZa żeby walczyć z tym moim irracjonalnym lenistwem _mad:


wafflecop, nie zapomniałem o Tobie, jestem po prostu dłużej poza domem. Weekendowy wypad, mam wprawdzie neta, ale nie mam dostępu do mojego stacjonarnego kompa. Wybacz opóźnienie.


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

Standard kiedy jesteś sam sobie szefem. Trzeba dyscypliny i samozaparcia :).