Przejdź do forum
"problemy" życia a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] "problemy" życia a poker

9 Posty
5 Użytkownicy
0 Reakcje
1,041 Wyświetlenia
wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

Celowo napisałem problemy w cudzysłowie aby podkreślić, że zdaję sobie sprawę, iż z perspektywy chorego dzieciaka w afryce to aż głupio nasze problemy nazywać problemami.

Ale do rzeczy:

Nawet w SS1 Brunson pisze, że sam starał się nie grać kiedy miał problemy np. z żoną.

Odkąd pamiętam zawsze robiłem to co mi, może nie kazali ale wskazywali. Idź do gimnazjum brata, idź do liceum brata, masz za dobre wyniki z matmy wiec zmień klasę na matematyczną, zrób prawo jazdy, idź na uczelnie brata, znajdź pracę na weekendy... tak jak brat. Tak oto wszytko robiłem. Jakoś nie szczególnie przeszedłem przez młodzieńczy bunt wiec zbuntowałem się ostatnio i rzuciłem studia po licencjacie.

Od dzieciaka marzyłem aby zostać weterynarzem albo kręcić filmy. Dlatego poszedłem do szkoły filmowej 2 letniej zaocznie. Podczas studiów stawałem na głowie aby się wkręcić tego świata. Doszło do tego, że udawałem asystentów ludzi z pierwszych storn gazet aby w końcu dostać się na plan i być uczonym bezpośrednio przez jednego z lepszych polskich reżyserów, dlatego nie miałem problemów aby się tam dostać.

Sorry za długi wstęp ale teraz meritum. Kiedy nagle okazało się, że mam olbrzymie wątpliwości czy chce to robić, ciągle o tym myślę. Czy rzucić szkołe, spróbować weterynarii pracując na noce itp. Przez co często mam problemy ze skupieniem na pokerze. Dorzucając do tego problemy rodzinne to czasem mimo chęci gry nie siadam do stolików.

Najchętniej wyizolował bym je od pokera jak limpującego fisza ale może są na to jakieś techniki.


8 odpowiedzi
Anty
Dołączył: 15.10.2007

Sorry za długi wstęp ale teraz meritum. Kiedy nagle okazało się, że mam olbrzymie wątpliwości czy chce to robić, ciągle o tym myślę. Czy rzucić szkołe, spróbować weterynarii pracując na noce itp. Przez co często mam problemy ze skupieniem na pokerze. Dorzucając do tego problemy rodzinne to czasem mimo chęci gry nie siadam do stolikó

Jeśli masz olbrzymie wątpliwości czy chcesz to robic nie z pobudek finansowych, rodzinnych itp tylko tych wewnetrznych, emocjonalnych (nie wiem jak to nazwać, samospełnienia się) to IMO:
- albo włożyłeś w to tak duzo wysiłko ze przerósł on oczekiwania w to co możesz od tego dostać i straciłeś wiarę w dalszą walkę
- albo zobaczyłeś że osiągasz to o czym marzyłeś (albo tak naprawdę wydawało Ci się ze tego chcesz), np. bardzo chcemy kupic sportową furę, ale jak juz na upragniony sportowy wózek mamy zarobione to tak naprawdę już nie chcemy go kupić a pieniądze wolimy przeznaczyć na inny cel, jesli w Twoim przypadku wlasnie tak jest i nie widzisz perspektyw to to rzuć (choć pewnie zatęsknisz nie raz za tym)
- jak jeszcze nie widziales z bliska pracy weterynarza to poswiec kilka dni jako asystent/pomocnik i zobaczysz czy tego napewno chcesz

U mnie bylo tak, ze bardzo chcialem grac w tenisa, gralem, potem pływania, pływałem itd. Tak naprawdę doszedłem do wniosku że to były tylko substytuty, probowałem nimi zastąpić to czego naprawdę chciałem, ale wiedziałem że jest to prawie niemożliwe więc sam siebie oszukiwałem.
Przynajmniej zleciało kilka lat bez deprechy

A sry to mindset:
- nie graj w domu
- rob z kumplami wieczorne sesje, najlepiej u takiego co nie ma rodziny i prowadzi luzackie zycie


wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

Napisane przez Anty

A sry to mindset:
- nie graj w domu
- rob z kumplami wieczorne sesje, najlepiej u takiego co nie ma rodziny i prowadzi luzackie zycie

Nie mam wielu kolegów grających w pokera a Ci co grają (online oraz live) uważają, że "za bardzo patrze na to matematycznie" a "zakładanie suckoutów z beznadziejnym eq to część strategi bo ma się wtedy więcej kasy na grę" i chociaż zagadnienie eq vs ragne wprowadzałem bardzo długo i tak skończyło się podłapaniem słówka range i mówieniem na każdym flopie podczas gier live czytuje "o, to mój range" wiec dałem sobie z tym spokój.

Ale czego ja oczekuje. Kiedyś w hyattcie regulars turniejów za 1000zł oraz gier NL200zł powiedział, że pierdole smuty podczas gry kiedy próbowałem wytłumaczyć innemu graczowi który grał turniuej za 200zł czym są G-bucksy i całe ich zagadnienie. Natomiast grając z dyrektorem polskiej federacji pokera sportowego raise/foldował AJ na 11bb i nie miał zabardzo pojęcia o co mi chodziło kiedy rzuciłem tajemnicze hasło ICM.

Dlatego mimo wielu prób zrezygnowałem ze zdobycia pokerowych kumpli bo jak na razie jedyną osobą z jaką grałem sesje i byłem zadowolony był muckinfella.


Anty
Dołączył: 15.10.2007

Trzeba znaleźć dodatkowych kumpli, i najlepiej w takim miejscu co ludzie chcą coś ogarniać. Moze np na forach PS w dzialach users meet users, albo obczaj jakis dobry blog.


BSCpl
Dołączył: 03.06.2009

Napisane przez wujekryba Natomiast grając z dyrektorem polskiej federacji pokera sportowego raise/foldował AJ na 11bb i nie miał zabardzo pojęcia o co mi chodziło kiedy rzuciłem tajemnicze hasło ICM.

_o:

Prawdziwi prosi nas reprezentują :facepalm:

Ale wracajac do tematu. Mam podobne rozterki. W pokera gram na boku, jako hobby, a prace, ktora mam lubie. Poza tym wciaz sie ucze grac. I jak widze u siebie postepy, to az mordka mi sie usmiecha. O zawodowstwie powaznie pomysle jak bede grindowal high stakes i poprostu nie bedzie mi sie oplacalo pracowac :D

Reasumujac, kiedys ktos madry mi powiedzial: abym zyl tak, ze jak juz usiade jako dziadek w bujanym fotelu. To abym byl zadowolony z zycia :]


Witaj,
jeżeli chodzi o dylemat wyboru między weterynarią a szkołą filmową jest pewien sposób:)

Rzuć monetą, orzeł-weterynaria reszka- szkoła filmowa... odpowiedź poznasz zanim spadnie moneta i będziesz miał ją w dłoni:)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej wujekryba,

Przede wszystkim myślę, że nie chodzi o to, żeby ktoś dał Ci tutaj odpowiedź ale żebyś Ty znalazł ją sam w sobie. Bardzo wiele osób nie chce żebyś szukał informacji, ale przyjął ich punkt widzenia. Mnóstwo ludzi szuka rozwiązań na zewnątrz i boją się tego co zastaną wewnątrz, dlatego do tego trzeba naprawdę nie lada odwagi. Poniżej kilka wskazówek ode mnie które być może Ci pomogą.

Po pierwsze ważne decyzje podejmuj tylko w dobrym stanie emocjonalnym anie kiedy jesteś np zdenerwowany albo zestresowany. Wtedy Twoja decyzja na pewno będzie lepsza jakościowa.

Zadaj sobie pytanie co mi daje weterynaria? Np. pomoc zwierzętom które kochasz itd.

Potem zapytaj się Ciebie co Ci daje kręcenie filmów? Możliwość pokazania ludziom nowego spojrzenia na rzeczywistość itd.

Wypisz te powody i sprawdź które z nich są bardziej "prawdziwe", które są bardziej "Twoje" i to może Ci pomóc.
Może się np. okazać że kochasz pomagać zwierzętom a filmy kręcą Cię tylko ze względu na prestiż który możesz zdobyć w inny sposób. Może się też okazać, że kochasz filmy a weterynaria kręci Cie tylko dlatego że np. Twoi rodzice zawsze chcieli żebyś był weterynarzem, albo że masz 2 super psy.
Powody moga być różne ale mam nadzieję że rozumiesz mechanizm

Nie bój się szukać decyzji wewnątrz - to naprawdę wielka odwaga!

Powodzenia i trzymamy kciuki za Ciebie

Leszek


Anty
Dołączył: 15.10.2007

ja pozniej sie zczailem, ale to jakby temat poboczny był.
A sprawa jest taka jak skupic sie na pokerze kiedy gram w pokera i wszystko inne zostawic na chwile za drzwiami


wujekryba
Dołączył: 04.08.2009

Tak jak napisał Anty to był podtemat ale może podświadomie podałem swój przykład aby szukać odpowiedzi na zewnątrz tak jak napisał Leszek.

Tym bardziej dzięki za odzew i rady. Fajnie jak w jakimś temacie nie ma tylko spamu i hateowania.

Pozdro