Przejdź do forum
Problem z tiltem
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Problem z tiltem

15 Posty
8 Użytkownicy
0 Reakcje
1,120 Wyświetlenia

Gram nl 5 rush FR jak idzie wszystko po mojej myśli jest okej wyciągam maks value, rywale spłacają moje wysokie układy. Ale jeśli coś jest nie tak np. przegrywam flush na over flush, trips na fulla czy na 10 par 0 setów albo otwieram i nie trafiam np. pary bierze mnie biała gorączka i albo gram jak donk i przegrywam BI za BI albo co gorsze wchodzę wyżej i wszystko wtapiam. Obawiam się bo wiem że to jest zle ale jednak robię tak dalej gdyż nie mogę się pogodzić z sesją na minus. Mam nadzieję że znajdziecie dla mnie jakieś rady ktore pomogą mi wykluczyć ten ogromny problem bo wiem że jestem w stanie szybko przejść nl 5 nl 10 nawet nl 25 ale nie moge w tym czasie tiltować bo skończy się to bankrutem.


14 odpowiedzi
GregWawelski
Dołączył: 17.04.2009

Chyba nic tak nie pomaga w zaakceptowaniu badbeata/coolera jak powtórzenie sobie: zagrałem ok, to przeciwnik popełnił błąd/ miał akurat top swojego range`u/ siadło mu. Jeśli przegraną pulę zaczniesz traktować w kategorii wariancji a nie pecha, to zachowasz spokój :) No, chyba że zwyczajnie dałeś ciała z rozegraniem i oceną przeciwnika. Wtedy, skoro wkurzony robisz głupoty, zrób przerwę, może nawet zakończ grę i popatrz na spokojnie w rozdanka :)


Najgorsze jest to że na maksa dołuje mnie jak widać że soft nie chce mi pomoc. Nie trafiam flopów, free play trafiam kolor na over kolor a na dodatek gram więcej rozszerzam swój zakres i wtapiam.


Witaj Kacperus,

najpierw przytoczę kilka zdań, które mam nadzieję, że nie tylko przeczytasz, lecz postarasz się zrozumieć. Piszę to, bo wręcz zabiło mnie Twoje stwierdzenie, że soft nie chce Ci pomóc.

Pech
Przed rozpoczęciem dyskusji na temat prawdopodobieństwa, należy sobie uwiadomić jedną rzecz oraz ją zaakceptować:
Nie mam pecha.
Nie mam również szczęścia. A tak w ogóle, to żaden gracz nie ma ani pecha, ani szczęścia. Jeżeli sądzimy, że mamy pecha lub szczęście, to możemy się znaleźć w położeniu, w którym ze względu na takie postrzeganie rzeczywistości będziemy podejmować złe decyzje.

Przekonamy się, że nie mamy ani szczęścia, ani pecha. Szczęście, to atrybut, który można nadać przeszłości, ale nigdy nie przyszłości. Szanse w każdym przypadkowym wydarzeniu są podyktowane jedynie przez prawdopodobieństwo. Jeżeli kilka razy z rzędu nie trafimy strita, to szansa na trafienie kolejnego jest taka sama, jak przy pierwszym wydarzeniu lub przy dziewiątym. Jeżeli podczas podejmowania decyzji uwzględniamy, czy dobrze nam idzie, to gramy pod wpływem tiltu.

Większość graczy skłania się do przypisywania sobie pecha. Istnieją tego dwie przyczyny., z których bardziej oczywista jest, że gracze przegrywają. Jeżeli ktoś przegrywa, to albo przyznaje się, że nie jest na tyle dobrym graczem, aby wygrywać, albo przypisuje swoje porażki „pechowi”. Ponieważ dla większości graczy przyznanie się do słabej gry drażniłoby ich ego, wolą winić za porażki pech. Jeżeli straty występują w dłuższym czasie, to wygodniej jest powiedzieć, że jest się pechowcem, zamiast przyznać się, że jest się słabym graczem.

Drugim powodem jest to, że pech bardziej zapada w pamięć niż szczęście. Ludzie skłaniają się do tego, aby traktować szczęście jako nieprawdopodobne wydarzenie, które wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu zakończyło się pomyślnie. W rzeczywistości jednak, sukces, przy osiągnięciu którego prawdopodobieństwo nam sprzyjało, można traktować jako szczęśliwe zakończenie, gdyż cały czas istniało ryzyko niekorzystnego zakończenia.

Temu, co w pokerze przyjmuje zaplanowany przebieg, poświęca się mniej uwagi. Nie zastanawiamy się, gdy trafiony na flopie układ pozostaje na prowadzeniu lub nasze asy nie zostaną złamane lub gdy przeciwnik nie dobierze do koloru. Jednakże nagle zmienia się nasze nastawienie i zaczynamy się zastanawiać, jeżeli mamy „pecha”. Zapominamy wówczas te wszystkie przypadki, kiedy mieliśmy szczęście i nasze układy nie zostały pokonane przez przeciwnika, a zamiast tego lamentujemy nad przebiegiem tego jednego rozdania.

Z natury rzeczy nikt nie jest pechowcem. W czasie kariery pokerowej szczęście nie jest czynnikiem decydującym o długoterminowych wynikach. Są pojedyncze rozdania, sesje, a nawet serie sesji, w których mamy pecha, ale w dłuższym czasie wszystko to się wyrówna.

Wielkie rozmiary próbek
Gracze skarzą się na pecha, jeżeli ich ful z flopa zostanie pokonany przez karetę skompletowaną na turnie i riverze, albo gdy ich króle kilka razy podczas jednej sesji zostaną pokonane przez asy, albo gdy kilkadziesiąt razy pod rząd nie trafią seta na flopie.

Pokerzyści kochają takie opowieści, gdyż wierzą, że mają pecha, a takie serie niekorzystnych wydarzenie tylko ich w tym potwierdzają.
Jeżeli natomiast trochę bardziej zajmiemy się prawdopodobieństwem, to odkryjemy prawdę kryjącą się za tym niesamowitym „pechem”. Pomimo tego, że prawdopodobieństwo pewnego wydarzenia w jednym rozdaniu lub sesji jest niewielkie, to jego prawdopodobieństwo wzrasta wraz z ilością rozegranych rozdań lub sesji, kiedy to wzrasta ryzyko, że dane wydarzenie rzeczywiście nastąpi.

Problem ten jest szczególnie wyraźny w grach w internecie, gdzie w krótkim czasie można rozegrać bardzo dużą ilość rozdań. W czasie roku można rozegrać kilkaset tysięcy rozdań, w czasie których właściwie wszystko może się wydarzyć. W takim wypadku wcale nie dziwi fakt, że większość graczy uważa, że oprogramowanie pokerowe jest manipulowane.

Niskie prawdopodobieństwa
Pokerzyści i nie tylko mają problemy z wyobrażeniem sobie bardzo niskiego prawdopodobieństwa i często przeceniają lub nie doceniają ich znaczenia. Np. pomimo tego, że prawdopodobieństwo trafienia seta na turnie, gdy nie trafiło się go na flopie, wynosi 1 do 23, to wielu graczy przecenia swoje szanse i płaci zbyt drogo za zobaczenie karty na turnie. Inny przykład, niewielu graczy z marginalnym drawem zastanawia się nad bardzo niskim prawdopodobieństwem jego skompletowania i przegrania rozdania. Wielu gracy wie, że szansa na trefienie seta na flopie wynosi 8 do 1, ale mało kto zastanawia się jakie są szanse, że przegra taką rękę. Widzą tylko, że „set przeważnie wygrywa”.

W pokerze nawet najmniejsze prawdopodobieństwo jest istotne. Wydarzeniom nieprawdopodobnym należy się tak samo często przyglądać, jak wydarzeniom prawdopodobnym. Rozgrywając kilkaset tysięcy rąk na tydzień, małe błędy się sumują. W pokerze należy zwracać uwagę na każdy, nawet najmniejszy szczegół, aby móc odnosić sukcesy.


Dzieki. Tylko troszeczkę się nie zrozumieliśmy. Bo ja to rozumiem i sam mówie to innym osobom. A w stwierdzeniu że soft mi nie pomaga nie chodziło mi że mam pecha czy coś tylko o to że przez całą sesję nie mogę nic trafić a nie oszukujmy się na poczatkowych limitach gramy bardziej kartami niż umiejętnosciami dlatego nie trafienie przez długi okres flopa co za tym idzie sesja na minus doprowadza mnie do tiltu ale mam nadzieję że jakoś się postaram panować nad tym i zacząłem pisać bloga bo ponoć też pomaga zobaczymy. Pozdro.


A zastanowiłeś się, że tym wszystkim rządzi prawdopodobieństwo? Nawet jeżeli prawdopodobieństwo jakiegoś wydarzenia jest bardzo znikome, to nie oznacza to, że zdarzenie to nigdy nie będzie miało miejsca.
Losowość to jeden z czynników pokera i cząstka zasad gry. Dopóki tego nie zrozumiesz i przede wszystkim nie zaakceptujesz, będziesz tiltował.

Postaraj się opanować, to co robisz i nie działaj impulsywnie. Nikt nie będzie stał nad Tobą i patrzył, czy masz zasady zarządzania kapitałem i czy się ich trzymasz, nawet jak tiltujesz. Najprostszą radą jest po prostu odejście od gry i ochłonięcie. Musisz tylko jakoś ustalić moment odejścia od gry, gdyż tylko Ty sam jesteś w stanie rozpoznać pierwsze oznaki tiltu. Jeżeli je rozpoznasz, nie możesz ich zlekceważyć, gdyż jak sam odczułeś na własnej skórze kończy się to tragicznie.


Uwierz mi że wiem co to prawdopodobieństwo i na pewno w to wierzę przykład ta ręka chyba nie trzeba komentować 0.4% ale zawsze.

Grabbed by Holdem Manager
NL Holdem $50(BB) Replayer
SB ($545)
BB ($1,105)
UTG ($1,880)
UTG+1 ($1,505)
UTG+2 ($1,955)
MP1 ($1,015)
CO ($2,030)
Hero ($1,705)

Dealt to Hero Q♣ Q♥

UTG calls $50, fold, fold, MP1 raises to $1,015 (AI), fold, Hero raises to $1,705 (AI), fold, fold, fold

FLOP ($2,155) 3♦ 3♥ Q♠

TURN ($2,155) 3♦ 3♥ Q♠ 3♠

RIVER ($2,155) 3♦ 3♥ Q♠ 3♠ 3♣

MP1 shows K♠ J♣
(Pre 27%, Flop 0.4%, Turn 2.3%)

Hero shows Q♣ Q♥
(Pre 73%, Flop 99.6%, Turn 97.7%)

MP1 wins $2,155


Napisane przez kacperus
Uwierz mi że wiem co to prawdopodobieństwo i na pewno w to wierzę przykład ta ręka chyba nie trzeba komentować 0.4% ale zawsze.

Grabbed by Holdem Manager
NL Holdem $50(BB) Replayer
SB ($545)
BB ($1,105)
UTG ($1,880)
UTG+1 ($1,505)
UTG+2 ($1,955)
MP1 ($1,015)
CO ($2,030)
Hero ($1,705)

Dealt to Hero Q♣ Q♥

UTG calls $50, fold, fold, MP1 raises to $1,015 (AI), fold, Hero raises to $1,705 (AI), fold, fold, fold

FLOP ($2,155) 3♦ 3♥ Q♠

TURN ($2,155) 3♦ 3♥ Q♠ 3♠

RIVER ($2,155) 3♦ 3♥ Q♠ 3♠ 3♣

MP1 shows K♠ J♣
(Pre 27%, Flop 0.4%, Turn 2.3%)

Hero shows Q♣ Q♥
(Pre 73%, Flop 99.6%, Turn 97.7%)

MP1 wins $2,155

Błd pre flop. Mimo że masz QQ to powinieneś wiedziec że przeciwnik ma KJ. I powinieneś sobie uświadomić że poker to gra umiejętności i prawdobodobieństwa więc przeciwnikowi pewnie w tym momencie momencie dojdzie kareta. To jest IMO EV-. Izi fold pre fold.
pretensje miej do siebie tylko, slaba gra = brak wyników..


mko101
Dołączył: 14.01.2009

Napisane przez harnas00

Błd pre flop. Mimo że masz QQ to powinieneś wiedziec że przeciwnik ma KJ. I powinieneś sobie uświadomić że poker to gra umiejętności i prawdobodobieństwa więc przeciwnikowi pewnie w tym momencie momencie dojdzie kareta. To jest IMO EV-. Izi fold pre fold.
pretensje miej do siebie tylko, slaba gra = brak wyników..

Na v. 20bb QQ zawsze i wszedzie:

equity win tie pots won pots tied
Hand 0: 29.366% 29.16% 00.21% 47931060 340458.00 { KJs, KJo }
Hand 1: 70.634% 70.43% 00.21% 115769208 340458.00 { QQ }

BLAD PFR?


Napisane przez mko101

Napisane przez harnas00

Błd pre flop. Mimo że masz QQ to powinieneś wiedziec że przeciwnik ma KJ. I powinieneś sobie uświadomić że poker to gra umiejętności i prawdobodobieństwa więc przeciwnikowi pewnie w tym momencie momencie dojdzie kareta. To jest IMO EV-. Izi fold pre fold.
pretensje miej do siebie tylko, slaba gra = brak wyników..

Na v. 20bb QQ zawsze i wszedzie:

equity win tie pots won pots tied
Hand 0: 29.366% 29.16% 00.21% 47931060 340458.00 { KJs, KJo }
Hand 1: 70.634% 70.43% 00.21% 115769208 340458.00 { QQ }

BLAD PFR?

really? :ayfkm: :ayfkm:


mko101
Dołączył: 14.01.2009

equity win tie pots won pots tied
Hand 0: 39.213% 38.28% 00.93% 279251268 6783210.00 { 99+, AJs+, AJo+ }
Hand 1: 60.787% 59.86% 00.93% 436623816 6783210.00 { QQ }


Kurde on sobie jaja robi a wy juz oburzeni :D


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez kacperus
Dzieki. Tylko troszeczkę się nie zrozumieliśmy. Bo ja to rozumiem i sam mówie to innym osobom. A w stwierdzeniu że soft mi nie pomaga nie chodziło mi że mam pecha czy coś tylko o to że przez całą sesję nie mogę nic trafić a nie oszukujmy się na poczatkowych limitach gramy bardziej kartami niż umiejętnosciami dlatego nie trafienie przez długi okres flopa co za tym idzie sesja na minus doprowadza mnie do tiltu ale mam nadzieję że jakoś się postaram panować nad tym i zacząłem pisać bloga bo ponoć też pomaga zobaczymy. Pozdro.

Kolego, to jest dział mindsetowy a nie podkręcania softu:) Dostałeś dobre rady od DolphyZ a najwidoczniej oczekujesz czegoś innego.

Na wszystkich limitach liczą się umiejętności. Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pod pojęciem "liczą się karty"? Na niższych limitach jest o tyle łatwiej, że relatywnie szybko możesz stać się graczem wygrywającym i mieć taką przewagę skilla nad resztą i taki winrate że nawet wariancja Ci nie przeszkodzi.

dlatego nie trafienie przez długi okres flopa co za tym idzie sesja na minus doprowadza mnie do tiltu

To nie nietrafione flopy doprowadzają Ciebie do tiltu ale Ty sam poprzez tworzenie w swojej głowie zbednych oczekiwań. Mając AK na ręku oczekujesz, że na flopie spadnie As bądź król, zamiast akceptować to co spadło i odpowiednio reagować na zaistniałą sytuacje. Każde niezadowolenie trzeba wcześniej zaplanować w swojej głowie. Ty już teraz planujesz, że taka sesja doprowadzi Cię tiltu, przy każdej grywalnej karcie masz określone oczekiwania. Jeśli oczekiwania nie są spełnione to pojawia się zdenerwowanie, tilt i niezadowolenie a jeśli są spełnione to co najwyżej ulga.

Jakie jest na to rozwiązanie? Pozbądź się tych wszystkich oczekiwań. Nie trafiłeś flopa to nie koniec świata, może warunki są sprzyjające do tego żeby zgarnąć pule cbetem, może są inne opcje. Jeśli będziesz się wkurzał na nietrafione flopy to cała Twoja energia idzie w niezadowolenie i zaczyna jej brakować na podejmowanie najlepszych decyzji. Oczekiwania też są decyzją, więc wybierz mądrze.

Pozdrawiam


Frytendo1
Dołączył: 25.04.2010

Problem z flopem lezy w twoim podejsciu. Zastanow sie lepiej jak wyciagnac value jak trafisz, bo tu jest cala istota. Ja przykladowo jestem typowym set minerem (gram praktycznie wszystkie pp). Nawet przy trafieniu 1/10 razy mozesz wyjsc na plus, bo zakladajac, ze przeciwnik gra BSS i Ty tez to stosujac sie do call20 zobaczenie 10 flopow to jakies 40-50 BB. Do wyciagniecia z jednego trafionego masz 100BB (cal stack). Mozesz wiec wyjsc na plus. Oczywiscie te zalozenia sa smieszne, ale chodzi mi tu o pokazanie istoty rzeczy. Skup sie na wyciaganiu value, bo na czestotliwosc trafiania flopow nie masz wplywu. Ja np. od 3 dni nie dostawalem akcji na rakiety i prawie plakalem przed monitorem, az wkoncu zestackowalem sie z AK na preflopie. Oczywista oczywistoscia jest, ze zlapal broadwaya i musialem sie pozegnac z moim stackiem _cry:


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

Doświadczenie i ilość rozegranych rąk - to ci głównie pomoże i wiem to na swoim przykładzie. Jak będziesz wiedział, że coolery i suckouty to chleb powszedni to zaakceptujesz to.
Nie da się tylko wygrywać. Przypomnij sobie ile razy ty sprzedałeś jakieś suckouty, takie rzeczy uciekają z głowy ale myślę, że jest po równo a jeśli nie to będzie ;].