Przejdź do forum
Problemy z własną g...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Problemy z własną głupotą.

11 Posty
11 Użytkownicy
0 Reakcje
1,113 Wyświetlenia
grzesiek
Dołączył: 16.09.2007

Witam!

Mam spory problem, z wydaje mi się, własną głupotą. Ostatnimi czasy udało mi się uodpornić w znacznym stopniu na wszelkiego rodzaju poważne tilty związane z wariancją, bad beatami itp, udało się się po prostu potraktować pokera i bankroll bardziej na luzie, ma to jednak swoją zasadniczą wadę.

Zacząłem (a może robiłem to już wcześniej, ale mniej zdawałem sobie z tego sprawę) podejmować ev- decyzje, będąc przekonanym że ta decyzja jest ev-. Np jakieś calle typu 'pewnie mnie blefuje, sprawdze go!' albo jakieś 3rd barrelowanie fishy licząc że jednak zrzucą tą swoją 3 parę... Po prostu coś we mnie siedzi, przez co nie potrafię sobie skutecznie odmówić złej decyzji, mimo że mam jej pełną świadomość już w momencie jej wykonywania.

O ile na przegrywanie BI poprzez badbeaty itp mnie nie rusza, o tyle wtopa przez własną głupotę drażni mnie strasznie. Od razu wpadam w tilt i zaczynam robić coraz to głupsze akcje. Plus jest taki że w miarę szybko potrafię się opanować i odejść od stolików, jednak na dłuższą metę i tak to nie skutkuje, bo co jakiś czas problem powraca a ja znowu zaczynam hero callować na micro stakes... Nie jestem w stanie powiedzieć czym to jest spowodowane, czy słabą wolą czy czymś innym, dlatego zwracam się z prośbą o pomoc do bardziej doświadczonych userów, jak przechytrzyć swoje złe, wewnętrzne 'ja'?


10 odpowiedzi
Blutteufel
Dołączył: 30.07.2007

Wypisz na kartce listę rzeczy, których nie możesz zrobić podczas sesji. Powieś kartkę w widocznym miejscu (np. na monitorze) i spoglądaj na nią co jakiś czas (szczególnie gdy masz zamiar podjąć złą decyzję). Jeśli jednak mimo wszystko złamiesz którąś z zasad, natychmiast zamknij stoliki np. na 2h. Mi to pomogło. :D


BSCpl
Dołączył: 03.06.2009

Też popelniam takie glupie bledy na river grajac np. z unkiem . Wiem ze mam w pi***** , ale musze sprawdzic aby sie przekonac. :facepalm: Czasami uda mi sie zrobic hero calla, ale zazwyczaj jedyne co zarobie z rozdania to notka na przeciwnika :D

Ale ostatnio staram sie siadac z nastawieniem 'gramy spokojnie, bet, bet for value,.... niech sie chlopaki narejsuja, rozkminimy ich i zlapiemy w odpowiednim momencie" ;)

Ogolnie staram sie mniej podpalac. Bad beaty juz mniej bola, ale jak sie "zoverplayuje" to nie moge se darowac :f_biggrin:

EDIT:

Gdzies wyczytalem: Ze jak zaczynasz myslec iz zawsze jestes blefowany, to znaczy, ze robisz postepy : _thumbsup:


Kuubek
Dołączył: 05.06.2010

Przewijał się pewien patent w dziale dla złota.
Załóż sobie na ręke gumkę recepturkę i po każdej takiej akcji strzelaj się w rękę. Tak żeby bolało. _biggrin:
Pamięć przyczynowo-skutkowa powinna zrobić swoje. :f_thumbsup:
Takie troche śmiechem, żartem, ale mnie swojego czasu pomogło.


ssspeeder
Dołączył: 28.03.2009

Napisane przez Kuubek
Przewijał się pewien patent w dziale dla złota.
Załóż sobie na ręke gumkę recepturkę i po każdej takiej akcji strzelaj się w rękę. Tak żeby bolało. _biggrin:
Pamięć przyczynowo-skutkowa powinna zrobić swoje. :f_thumbsup:
Takie troche śmiechem, żartem, ale mnie swojego czasu pomogło.

dobre :D _thumbsup:
jeszcze lepiej postawic lapke na myszy i za kazda zla decyzje wkladac palca :D :D :D-lepiej napiernicza :evil:


Yntelygent
Dołączył: 20.02.2009

Napisane przez grzesiek
O ile na przegrywanie BI poprzez badbeaty itp mnie nie rusza, o tyle wtopa przez własną głupotę drażni mnie strasznie. Od razu wpadam w tilt i zaczynam robić coraz to głupsze akcje.?

Po głupocie zaczynasz robić głupsze akcje - brzmi jak głupota do potęgi _ugly:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Mam spory problem, z wydaje mi się, własną głupotą. Ostatnimi czasy udało mi się uodpornić w znacznym stopniu na wszelkiego rodzaju poważne tilty związane z wariancją

No właśnie i tu leży problem. Uodpornienie się na tilt to oczywiście nic złego, ale lepiej się Tiltu pozbyć, gdyż uodpornienie zakłada, że tilt wciąż istnieje dodatkowo warto poznać tutaj sam mechanizm uodporniania się.
Z Twojego postu zakładam, że kiedyś miałeś problemy z tym, że po serii badbeatów bądź porażek zaczynałeś tiltować i grać gorzej, ponieważ zbytnio przejmowałeś się kasą bądź samym faktem tego, że sesja wyszła na plus bądź na minus. Twój umysł jako naturalny mechanizm obronny postanowił „uodpornić się na tilt”, dać sobie na luz i potraktować całą grę zdecydowanie bardziej na luzie i poszedł w drugie ekstremum czyli zbyt luźny stosunek do pieniędzy.
Dodatkowo do tego dochodzi przekonanie pt. „Nie mogę popełniać błędów” albo „Popełnianie błędów jest złe” i w momencie kiedy błąd się zdarza wpadasz w jeszcze mocniejszy tilt. Nie dość, że popełniasz błąd to jeszcze uważasz, że to źle, że popełniłeś błąd i popełniasz kolejny błąd itd. aż kończysz sesję.

Problemy widzę dwa:
1) Pierwszy z nich to podejście do popełniania błędów i tego, że uważasz to za coś złego zamiast się na nich uczyć i wyciągać z nich wnioski. Jeżeli już coś się stało to nie masz na to absolutnie żadnego wpływu i bez sensu to rozpamiętywać, nie będziesz dobrze jeździł samochodem jak przez całą drogę będziesz się patrzał we wsteczne lusterko. Liczy się to jakie wnioski wyciągniesz z popełnionych błędów i w którym kierunku pójdziesz. Możesz zgeneralizować kilka takich sytuacji (to co zrobiłeś) i nazwać to głupotą. Głupotą jest dla mnie osobiście popełnianie wciąż tych samych błędów. Jeżeli chcesz coś zmienić, jeżeli się starasz, robisz postęp i idziesz do przodu to jest to sukces bo stajesz się lepszy niż byłeś.
Po każdym błędzie zadaj sobie pytania:
-Czego ta sytuacja mnie nauczyła?
-Co mogę zrobić lepiej następnym razem?
Wyciągnij wnioski i idziesz dalej.

2) Drugi z nich to Twoje aktualne podejście do pokera. Podejście na luzie jest samo w sobie dobre bo wiadomo, że w dobrym stanie emocjonalnym podejmuje się najlepsze decyzje tylko u Ciebie to poszło w drugie ekstremum czyli brak profesjonalnego podejścia. Na czym polega profesjonalne podejście do pokera zapewne doskonale wiesz.
Stwórz sobie bardzo silny system motywacyjny które będzie Ci dawał motywację zarówno do jak i od.
Przykład motywacji do:
-Załóż sobie dziennik marzeń i codziennie przez 5 minut wypisuj rzeczy jakie staną się możliwe w momencie kiedy osiągniesz poziom do jakiego dążysz, to może być wolność finansowa, podróże, kupno biznesu, samochód, cokolwiek co będzie Cię motywowało do osiągnięcia celu
Przykład motywacji od:
-To może być wspomniana gumka recepturka
-może być też coś bardziej hardcorowego np. po każdej sesji gdzie miałeś nieprofesjonalne podejście wysyłasz 200zł na konto najbardziej partii najbardziej nie lubianego przez Ciebie polityka co powinno bardzo szybko stworzyć tak silny system motywacyjny „od”, że nie będziesz już nigdy chciał do tego wrócić.

Daj znać czy to pomogło, jak nie to będziemy szukali dalej


hoolender
Dołączył: 30.08.2008

Napisane przez lechrumski
nieprofesjonalne podejście wysyłasz 200zł na konto najbardziej partii najbardziej nie lubianego przez Ciebie polityka co powinno bardzo szybko stworzyć tak silny system motywacyjny „od”, że nie będziesz już nigdy chciał do tego wrócić.

Podejrzewam że na jakiekolwiek obce konto miałby wpłacać to by pomogło :D
A z tą gumką to wtedy konkretnie o utratę koncentracji chodziło.
Ale tu chyba nie chodzi o utratę koncentracji a problem głębszy, coś z brakiem szanowania pieniędzy. Sam miałem coś podobnego z mocnymi rękami, i faktem iż byłem przywiązany do nich, nie chodzi tu o overpare. Bo dostawałem raise na river i jak głupi callowałem.


O ile na przegrywanie BI poprzez badbeaty itp mnie nie rusza, o tyle wtopa przez własną głupotę drażni mnie strasznie. Od razu wpadam w tilt i zaczynam robić coraz to głupsze akcje.?

Mam podobnie. :rage:
Po przegraniu przez wlasny blad, lub gdy mialem dylemat i wybralem te gorsza opcje(tzn. przegralem, tak wiem, ze podejmujac dobra tez mozna przegrac :P ) Tylko mam mniejsze skutki, bo sie zdenerwuje i tylko czekam na bb i znikam. Albo kiedys tak nie mialem, albo teraz mam tyle chorych akcji. :rage:


u mnie jest podopbnie, po paru dobrych dnaich gdzie gram swoje A-game, przychodzi okres w którym trace wszystko to co udało mi sie ugrać, poprosu cos za kazdym razem kaze mi callowac bez wiekszego zastanowienia nad flopem i swoja reka, probowałem przesiadac sie w tych trudnych z cash tabelow na tornamenty ale i tam po dobrych godz gry w kluczowych momentach podejmuje beznadzejne decyzje , probowałem niezasiadac do gry na pare godz, czasem dzien ale i to niepomagalo, moze jakas wizyta u psychologa?:


SkowroN18
Dołączył: 15.03.2009

Napisane przez BSCpl
Też popelniam takie glupie bledy na river grajac np. z unkiem . Wiem ze mam w pi***** , ale musze sprawdzic aby sie przekonac. :facepalm: \:

Mam to samo , kocham potem ta magiczna sentencje " a jednak mial ". To samo jest z hero call , udaje sie raz na 5x co generalnie jest EV - . To samo betowanie do rivera , gdzie potem dostaje sie call od goscia z 4 para albo jeszcze gorzej . Chyba tez musze sobie wymyslec jakis system motywacji i kar po przeanalizowaniu gry i sie nie pakowac w marginalne spoty gdy to nie konieczne.