Witam Stracilem caly bankroll. Dodam tylko, ze to juz moja druga utrata bankrollu. Nie wiem czy mozna sie tak bezposrednio pytac konkretnej osoby, ale jak Pan by do tego podszedl Panie Leszku?
Cześć,
Po prostu Leszek bez pan będzie prościej 
Tzn. jaka perspektywa wg. Pana jest najbardziej odpowienia?
Pozbierac sie i isc dalej do przodu i to jak najszybciej. Wiem z doswiadczenia ze nie jest to nic milego, nigdy nie stracilem rolla w pokerze ale stracilem wiekszosc rolla na forexie i nie bylo to wcale sympatyczne, choć strata nie wynikała z Tiltu, ale od razu zaczalem wtedy myslec w kategoriach co dalej? Co teraz bede robil? Wiedzialem ze na tym nie koniec swiata, a raczej koniec czegos a poczatek czegos innego.
Kolejna rzecza jest na pewno solidne wyciagniecie wnioskow. Strata rolla moze byc strata rolla, a moze byc tez zaplata za nauke. Pod jednym warunkiem. Siadz sobie dzisiaj wieczorem w domu wez kartke i wypisz wszystkie rzeczy jakie sie nauczyles dzieki temu bankructwu na jednej kartce, a na drugiej napisz jak wykorzystasz to w przyszlosci. Moj pierwszy mentor jesli chodzi o trading w wieku 21 lat nie postawil stop lossa na EUR/USD 11 wrzesnia 2001. Po atakach na World Trade Center stracil calego rolla – 140 tysiecy zlotych w wieku 21 lat. Ale sie nie poddal i dzisiaj jest milionerem a przede wszystkim szczesliwym czlowiekiem. Tamta lekcja nauczyla go zeby zawsze stawiac stop lossy i madrzej zarzadzac swoim kapitalem.
Twój bankroll to już historia. Nie możesz do tego wrócić, możesz tylko skupic się na tym co jest teraz i zrobic z tego najlepszy uzytek jaki tylko będziesz potrafil.
Ponoc mozna nabyc kazda umiejetnosc, czy to stwierdzenie jest prawdziwe?
Tak
Jezeli tak, to jak zmenic nudne zajecie w cos fascynujacego? I jak nauczyc jezdzic na nartach osobe, ktora tego nie lubi, za to uwielbia grac w scrabble?
No wlasnie tutaj troche mylisz pojecia. Umiejetnosc to np skakanie na skakance, jazda na rowerze, szycie sweterkow, gotowanie stekow itd. Oczywiscie ze mozesz sie tego nauczyc – po prostu szukasz osoby ktora to umie – sprawdzasz jak ona to robi i nastepnie samemu zaczynasz robic to samo az do skutku.
Zmiana nudnego zajecia w fascynujace nie jest umiejetnoscia to bardziej kwestia podejscia i tego co lubisz robic. Oczywiscie zawsze mozesz wykorzystac roznego rodzaju techniki zeby zbudowac sobie przyjemne skojarzenia, potezna motywacje i pewnie w jakis sposob Ci to pomoze natomiast pasja pozostanie zawsze pasja i jesli bedziesz cos robil bo to kochasz to osiagniesz zdecydowanie lepsze wyniki, motywacje i determinacje do dzialania niz w przypadku gdy bedziesz uzywal sztucznej motywacji. Dlatego zorganizuj sobie tak zycie zeby jak najwiecej rzeczy ktore robisz to byly rzeczy ktore robisz z pasja. Jezeli w tym momencie to niemozliwe to chociaz zacznij cos robic w tym kierunku.
Wspomne jeszcze o ciekawym zjawisku, ktore u siebie zaobserwowalem. Niezaleznie od tego w co gram lub co robie, czasem jest tak, ze mi nie zalezy. Przyklady: Gram w pokera na pieniadze, ktore maja dla mnie spore znacznie, ale zachowuje sie tak jakbym mial je gdzies i w efekcie trace nawet sie tym nie przejmujac. Wowczas dopiero jakis czas pozniej zaluje i pytam sam siebie jak moglem tak lekko to potraktowac. Umawiam sie z kobiata, ktora mi sie podoba. Ale po pewnym czasie zachowuje sie jakbym mial to gdzies, potem nie moge wprost uwierzyc dlaczego robilem to co robilem. Dzis powiem "jezdzenie 110km/h przez wioske, gdzie ograniczenie jest do 50km/h to glupota i lekkomyslnosc" - dobrze to wiem. Ale to spokojnie moze sie wydarzyc, a kilka chwil pozniej ( lub dni ) zdam sobie sprawe co zrobilem i bede zaskoczony, nie mogac zrozumiec co mna kierowalo.
Wszystkie te 3 powyzsze przyklady maja jeden element wspolny – w danej chwili robisz cos nie patrzac na przyszle konsekwencje i po kilku dni zdajesz sobie sprawe z tego co zrobiles – pojawia się refleksja, wnioski, wchodzi poczucie winy, ale nie znajdujesz rozwiazania i powtarzasz dalej wyuczony mechanizm.
Moim zdaniem ma to bardzo duzy zwiazek z tym w jaki sposob postrzegasz czas. Powiedz mi na czym się najbardziej skupiasz, na przeszłości, przyszłości, teraźniejszości czy wszystkim naraz? Ciekawy jestem czy jestes w stanie wyobrazic sobie swoja przyszlosc za 2 miesiace, za 6 miesiecy, za rok? I jak bardzo wyraznie widzisz swoja przyszłość.
Moim zdaniem powinienes zdecydowanie bardziej zaczac uczyc sie myslenia w kategoriach przyszlosci i konsekwencji tego co zrobisz oraz zaczac planowac z kartka i dlugopisem.
Przeczytaj kilka postow ktore tutaj byly o planowaniu, zacznij wczesniej zastanawiac sie nad konsekwencjami tego co bedziesz robil i dokad Cie to dorowadzi. Olewasz fajna dziewczyna, ok do czego Cie to doprowadzi? Jak bedzie wygladalo Twoje zycie jesli caly czas bedziesz tak robil.
Daj znac co o tym myslisz, jak nie to pomyslimy nad czyms innym
Nie wiem czy ta przypadlosc, polegajaca na "miejscowym" lekcewazeniu rzeczy, istotnych, ma jakas nazwe. Moze to kwestia przekonan?
To czy ma jakas nazwe nie ma zadnego znaczenia bo nie prowadzi nas do rozwiazania.
Przekonania sa glownym powodem absolutnie kazdego problem mindsetowego poniewaz warunkuja nasz sposob myslenia a w konsekwencji dzialanie. Po Twoim poście nie jestem w stanie powiedzieć jakie przekonania stoją za Twoimi działaniami i nad czym byś musiał popracować bo za mało podałeś tutaj powodów swoich decyzji. Fajnie jakbys te 3 wyzej opisane sytuacje jakos rozwinął i napisałem dlaczego robiłeś tak a nie inaczej. Np. jechałem 110km/h po wiosce bo byłem ciekawy czy wjade w jakas krowe, cokolwiek co podaloby dokladnie twój tok myslenia i powody poszczególnych decyzji. Wszedłem na wyższe stawki bo … itd. Pamiętaj ze nie chodzi o to jakie masz teraz powody ale o to czym się kierowałeś w tamtych tyuacjach.
Jesli chodzi o moj poziom pokerowy, to nie powinienem narzekac. Za to druga strona medalu, czyli mindset nie nadaje sie do zarabiania pieniedzy w ten sposob.
Po tym co opisales na pewno masz racje, co jednoczesnie wcale nie oznacza ze nie mozesz tego zmienic. Na pewno jest wiele rzeczy które zmieniłeś do tej pory w swoim zyciu wiec podejście tez możesz zmienic. Nie jest to latwe jak zmiana skarpetek, ale na pewno możliwe. Wszystko zależy tak naprawdę od Ciebie i tego w jakim Ty chcesz iść kierunku, mimo tego wszystkiego szukasz rozwiazan, napisałeś posta i wyczuwam w nim sporo nadziei, to dobry punkt żeby zacząć:)
I nie wiem czy jest sens sie w to bawic.
Tylko jedna osoba moze odpowiedziec Ci na to pytanie – Ty sam. Mozemy Ci pomoc, naprowadzic, ale to Ty musisz podjac decyzje.
-Czy gra w pokera daje Ci przyjemnosc i satysfakcje?
-Czy to jest Twoja autentyczna pasja?
-Jak widzisz siebie za 10 lat i jak sie wpisuje w to poker?
-Wyobraz sobie ze grasz w pokera przez kolejne 5 lat, jak podoba Ci sie tama wizja?
-Czy musisz podjąć decyzje już teraz? Czy możesz grac w pokera i jednoczesnie zajmowas się czyms innym i po jakims czasie podjąć decyzje co wybierasz?
Ja po stracie czesci kasy na forexie w koncu zdecydowalem sie przestac tradowac. Zbieglo sie to z czasem kiedy odkrylem pokera i od razu wiedzialem ze bedzie to moja pasja na wiele wiele lat. Moglem wybrac prace trader w firmie tradingowej ale zdecydowalem sie na inna opcje i bardzo sie z tego ciesze, bo wyszedlem na tym zdecydowanie lepiej.
Widzisz, czasami jest tak, ze cos się dzieje w zyciu i wydaje się nam ze to doświadczenie jest zle ale po jakims czasie okazuje się ze wlasnie ta sytuacja ma ogromny wpływ na to co stanie się pozniej i to kim będziesz w przyszłości i np. za 10 lat siedząc wygodnie w samochodzie swojej ulubionej marki uśmiechniesz się do siebie i stwierdzisz ze nie byloby Cie tutaj gdybys wtedy nie stracil kiedys tego bankrolla i nie wyciągnął madrych wnioskow na przyszłość:) Wszystko jest mozliwe:)
Kazda rzecz ktora sie dzieje, ktora nam sie przytrafia dzieje sie po cos, a juz od Ciebie bedzie zalezalo czy bedziesz w stanie sens tego co sie stalo, wyciagnac wnioski i stac sie madrzejszym czlowiekiem. Ja naprawdę gorące zachęcam Cię do tego żebyś wyciągnał z tej lekcji jak najwięcej wnioksów na całe życie.
Pozdrawiam bardzo serdecznie, 7bekon7
Pozdrawiam rowniez,
Leszek