Spokojnie,
jeśli nie ogarniasz wszystkich zmian, to zacznij od 1-2. Kiedy zmieniasz jedną rzecz w życiu to najczęściej ma ona wpływ na wszystko inne. Kiedy zaczynasz biegać to czujesz się lepiej, masz więcej energii, lepsze zdrowie, kondycje, budujesz dyscyplinę i pewność siebie.
Kiedy uczysz się angielskiego to nagle dostajesz dodatkowe mozliwości rozwoju (filmy, książki, znajomi), mozesz wyjechać zagranicę, masz większą wartość na rynku pracy, poszerzasz swój zasób słownictwa, uczysz się lingwistyki, kultury i sposobu myślenia innego kraju itd itd.
Jeśli będziesz w stanie zmienić chociaż jedną rzecz w swoim życiu to jedna rzecz będzie miała wpływ na wiele różnych dziedzin. Jednocześnie stworzy w Twojej głowie przekonanie, że skoro udało ci się np. nauczyć angielskiego to inne rzeczy też są możliwe. Zyskasz większą pewność, dyscyplinę oraz motywację do działania.
Otóż właśnie, nie jestem zdyscyplinowany, jak sobie pomóc w tym względzie? Co do celi to po tym i innych Twoich postach widzę, że moje cele są zbyt mało motywujące, proponujesz wizualizację?
Tak proponuję wizualizacje i to wszystko co już wypisałem w poście o prokrastynacji. Myślę, że powinno pomóc. Problem z dyscypliną polega na tym, że najczęściej dyscyplina przekłada się na wszystkie konteksty życiowe. Tzn. jeśli ktoś jest zdyscyplinowany to we wszystkim co robi. Jeśli zaczniesz od bycia zdyscyplinowanym w 1 dziedzinie to stworzysz sobie fajną podstawę do tego, żeby ten sam schemat zastosować również w innych obszarach.
Dodatkowo jeśli coś robisz to zawsze musisz mieć bardzo silne Po co. To właśnie będzie Twoja motywacja, Twój cel, jeśli nie będzie dostatecznie motywujący to twój umysł nie będzie miał dostatecznych powodów żeby być zdyscyplinowany