Przejdź do forum
Totalny downswing
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Totalny downswing

28 Posty
13 Użytkownicy
0 Reakcje
2,561 Wyświetlenia
panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

Witam wszystkich. Jestem czlonkiem PS juz ponad pol roku. Przez ten czas zdazylem opanowac podstawowe strategie i zagrania. Obejrzalem sporo filmow i poczytalem blogow, rozdan itd. W dotychczasowej karierze gralem wiele róznych odmian pokera. Mysle, ze per saldo jestem wygrywajacym graczem na niskich i mikro stawkach sng i mtt. Lifetajmowo tak chyba wyjdzie.

Problem polega na tym, ze ciagnie mnie do gry BSS SH. Ilekroc podejmowalem proby wchodzenia na stoly keszowe (pomimo dobrych poczatkow i paru tygodni dobrej gry i zyskownej gry) ostatecznie konczylo sie to megatiltem i turbodownswingiem.

Ostatnim razem postanowilem wplacic 50$ na starsy, zeby troche pograc, bo meczylo mnie juz mielenie hajsu na ultramikrostawkach. No i gralem rzetelnie sng zgodnie z bankroll managmentem. Udalo sie wygrac sng 180 os za 4,4 dolara (na starsach rzecz jasna). Udalo sie zaliczyc pare srednich itmów w wielu turniejach i ogolnie bylem zadowolony z mojej gry oraz z jej efektów.

Potem nastapil moment gdy mialem juz te 300 dolarow w bankrollu zaaatakowalem nl10. Udalo sie tak jak i w sng pograc w miare rzetelnego, zyskownego pokera, gdzie spokojnym winratem w okolicach 3bb/10 pielem sie do gory. Potem w okolicach 600 dolarow wbilem na nl25 i tam limit przywital mnie wyjatkowo przyjemnie, winrate w okolicach kilkudziesieciu bb/100 po kilkuset handach. To niestety mialo megafatalny wplyw na moja percepcje gry. Wydawalo mi sie, ze ogarniam wszystko jak phil ivey i zaatakowalem nl100 HU z 8 BI. Jak sie okazalo, scary money w kazdym rozdaniu i brak doswiadczenia spowodowaly spadek o pare BI, potem tilt na nl10 i efektem byl spadek do 140 dolarow.

Wtedy pomyslalem, ok, to nie jest moja dzialka, koniec z tiltem na keszowkach, gram sng. Tutaj z kolei doswiadczam strasznego downswingu. Nie pamietam praktycznie kiedy udalo mi sie wygrac z AA przy AI preflop. Nie mowie, ze wygrywam zero flipow, czy cos takiego. Po prostu b. czesto moje monstery sa lamane przez scierwo przy allinie na paru bb.

Efekt jest taki, ze spadlem grubo ponizej poczatkowego wkladu i zastanawiam sie co dalej z tym pokerem. Przerwa? Koniec?

Nie do konca wiem, po co to pisze, pewnie zeby sie wyzalic, ale moze tez dostac jakas rade co powinienem robic.

Nadal mysle, ze moge w longrunie byc wygrywajacym graczem w sng. Tyle, ze kazdego dnia downswing zjada moj bankroll i juz nie wiem co z tym zrobic. Znowu mielic hajs na 360os za 10 centow?

PS. Dzieki tiltowi wyrobiłem platynę w 2 tygodnie, więc chyba zasługuję na fachową pomoc :)


27 odpowiedzi

nie wiem jaki brm stosujesz, mi w okresie downswingu (troche bardziej pod kontrola bo tylko 1/2 rolla poszla) pomoglo zejscie na limit nizej gdzie bylem overrolled tylko po to, zeby przypomniec sobie ze jednak umiem w to grac i mam nad fiszakami z nl4 gigantycznego edge'a - jak sobie to uswiadomilem to i moja gra sie polepszyla bo mniej bylo w tym desperacji zeby tylko downswing przelamac, a wiecej rzetelnej gry ktora dosc szybko zaczela przynosic efekty.


magda25uk
Dołączył: 05.03.2010

Napisane przez panpankracy
Potem nastapil moment gdy mialem juz te 300 dolarow w bankrollu zaaatakowalem nl10. Udalo sie tak jak i w sng pograc w miare rzetelnego, zyskownego pokera, gdzie spokojnym winratem w okolicach 3bb/10 pielem sie do gory. Potem w okolicach 600 dolarow wbilem na nl25 i tam limit przywital mnie wyjatkowo przyjemnie, winrate w okolicach kilkudziesieciu bb/100 po kilkuset handach. To niestety mialo megafatalny wplyw na moja percepcje gry. Wydawalo mi sie, ze ogarniam wszystko jak phil ivey i zaatakowalem nl100 HU z 8 BI. Jak sie okazalo, scary money w kazdym rozdaniu i brak doswiadczenia spowodowaly spadek o pare BI, potem tilt na nl10 i efektem byl spadek do 140 dolarow.

Wtedy pomyslalem, ok, to nie jest moja dzialka, koniec z tiltem na keszowkach, gram sng.

Tutaj wydaje mi sie podjales zbyt pochopna decyzje. Pomijajac juz glupi atak na HU gdzie wogole nie masz doswiadczenia, dlaczego nie wrocisz do BSS i nie szkolisz sie dalej w tej dziedzinie?

Skoro piszesz, ze dawales rade na NL10 to wydaje mi sie, ze powinienes nadal grac BSS, szkolic sie caly czas i probowac przechodzic na wyzsze limity.


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

Moze masz racje. Ale chodzi o to, ze charakterystyka BSS nie jest dostosowana do mojej psychiki. Tak mysle, z perspektywy czasu.

Kiedys na party mialem identyczny scenariusz jak tutaj na starsach. Wygralem mtt za 2 dolary, potem upswing+dobra gra na keszowce, wjazd na nl25, dalszy upswing i znowu nl 100, tilt na nl25 i prawie busto.

To nie jest na moje sily. Nie wiem, slyszalem, kiedys powiedzenie, ze normalni ludzie ucza sie na wlasnych bledach, madrzy ucza sie na cudzych, a glupi sie w ogole nie ucza. Chyba jestem glupi.

Ale moze do 3 razy sztuka. Moze warto zostac przy sng jednostolowych, wielostolowych, donach, whatever i je grindowac do konca zycia jak malarz;]


autic
Dołączył: 13.06.2009

Napisane przez panpankracy
Moze masz racje. Ale chodzi o to, ze charakterystyka BSS nie jest dostosowana do mojej psychiki. Tak mysle, z perspektywy czasu.

Kiedys na party mialem identyczny scenariusz jak tutaj na starsach. Wygralem mtt za 2 dolary, potem upswing+dobra gra na keszowce, wjazd na nl25, dalszy upswing i znowu nl 100, tilt na nl25 i prawie busto.

To nie jest na moje sily. Nie wiem, slyszalem, kiedys powiedzenie, ze normalni ludzie ucza sie na wlasnych bledach, madrzy ucza sie na cudzych, a glupi sie w ogole nie ucza. Chyba jestem glupi.

Ale moze do 3 razy sztuka. Moze warto zostac przy sng jednostolowych, wielostolowych, donach, whatever i je grindowac do konca zycia jak malarz;]

jak dla mnie deczko zbyt dynamicznie pokonujesz te stawki, a ten shot z 8bi na hu to jakaś masakra, jak w ogóle można wpaść na taki @$!@$!@ pomysł, piłeś coś przed tym ? :D


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

problem w tym, ze bylem trzezwy


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

a co do dynamiki, to te nl10 gralem na 6-12 stolach, wiec szybko szlo


piszesz że po kilkuset rękach miałeś bb/100 rzędu kilkudziesięciu - super tylko kilkaset ma się nijak do kilkudziesięciu tysięcy. Warto mieć rzetelną próbkę rąk która da Ci solidne podstawy do tego aby wyciągać wnioski np takie jak - ogarniam wszystko zajebiście.

Próba shootowania NL100 ekhm co do tego nie ma wątpliwości jaki to był pomysł... :facepalm:

Skoro dobrze Ci szło na NL10 BSS SH to graj to, udało Ci się wskoczyć na NL25 - świetnie graj na NL25 - jeśli spotka Cię super-mega-turbo downswing zejdź niżej i jak się odbudujesz uderzaj ponownie. Jeśli ty po dobiciu do jakiegoś BR nagle stwierdzasz "ok teraz zamiast NL25 SH gram NL100 HU" to nie dziw się że koniec końców Twój BR pójdzie się "rozmnażać".

Sng nie gram, ale skoro od nich zaczynałeś to odbuduj się na nich, w między czasie dokształć się w BSS i jak będziesz miał 25BI na NL10 uderzaj ponownie. Tylko tym razem z głową.

Pzdr i daj znać jak idzie.


JuelzWicco
Dołączył: 21.08.2010

Imo zły BRM , i nie mówie tu o tym wariackim ataku z 8 BI

Na Nl 25 miałeś 24 BI , jeśli grałeś SH 12 stołów naraz i jeszcze masz tendencje do tiltowania to jest to zdecydowanie za mało.

I chyba ogólnie za szybko skaczesz po limitach / odmianach , trzeba cierpliwości i to że masz bankroll na wyższy limit to nie znaczy że odrazu musisz na niego przechodzić.

Wydaje mi sie że za bardzo liczysz na wyniki finansowe , na niskich stawkach powinno się raczej celować w edukacje i rozwijanie umiejętności , myśleć bardziej longrunowo.

Wrzucaj ręce do oceny albo nagraj filmik ze swojej gry żeby ktoś mógł sprawdzić czy aby napewno grasz dobrze.


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

Skacze po odmianach, bo uwazam, ze gra BSS nl2 i nl4 to nie jest gra. To co sie tam dzieje doprowadza mnie do szalu od razu i postanowilem sobie, ze nie bede tam nigdy, wiecej gral. Mysle, ze budowanie roll na sng jest duzo rozsadniejsze.

MTT z kolei to tez fajna metoda na granie. Niestety z obecnym rollem moge grac tylko turnieje w ktorych startuje po 5k ludzi i z doswiadczenia wiem, ze to jest trudna gra. Przyklad: grasz 7h odpadasz na semi FT i dostajesz 10-15buyinow

Aha odnosnie nl25 to jak wbilem z tymi 24buyinami to gralem mniej stolow, 4-6 max


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

PS. Dzieki tiltowi wyrobiłem platynę w 2 tygodnie, więc chyba zasługuję na fachową pomoc

Oczywiście, że zasługujesz na rzetelną i fachową pomoc – zrobimy co się da.

Witam wszystkich. Jestem czlonkiem PS juz ponad pol roku. Przez ten czas zdazylem opanowac podstawowe strategie i zagrania. Obejrzalem sporo filmow i poczytalem blogow, rozdan itd. W dotychczasowej karierze gralem wiele róznych odmian pokera. Mysle, ze per saldo jestem wygrywajacym graczem na niskich i mikro stawkach sng i mtt. Lifetajmowo tak chyba wyjdzie.

Po Twoim poście też mi się wydaje, że jesteś wygrywającym graczem i na pewno na początek duży plus za to, że dużo czasu poświęcasz na naukę i edukację.

Problem polega na tym, ze ciagnie mnie do gry BSS SH.

To nie jest problem. Jeśli miałbyś np. gigantyczne rozwolnienie (by nie użyć tutaj innego określenia) a znajdowałbyś się w miejscu publicznym bez toalety to pewnie byłby to problem, ale to że Cię ciągnie do BSS SH to w ogóle nie jest problem. Ciesz się, że znalazłeś grę, która Ci odpowiada. Teraz oczywiście czas na zainwestowanie czasu i energii w naukę tej odmiany tak żeby poker sprawiał Ci zarówno przyjemność jak i dawał profity.

Ilekroc podejmowalem proby wchodzenia na stoly keszowe (pomimo dobrych poczatkow i paru tygodni dobrej gry i zyskownej gry) ostatecznie konczylo sie to megatiltem i turbodownswingiem.

Bardzo mocno mylisz przyczynę i skutek. W tym wypadku to naprawdę nie stoły cashowe były przyczyną downswingu, ale inne czynniki, takie jak zły BRM i przecenienie własnych umiejętności. Tilt to zupełnie inna bajka, przyczyną Tiltu nie jest konkretna odmiana pokera, ale sposób myślenia.

Ostatnim razem postanowilem wplacic 50$ na starsy, zeby troche pograc, bo meczylo mnie juz mielenie hajsu na ultramikrostawkach. No i gralem rzetelnie sng zgodnie z bankroll managmentem. Udalo sie wygrac sng 180 os za 4,4 dolara (na starsach rzecz jasna). Udalo sie zaliczyc pare srednich itmów w wielu turniejach i ogolnie bylem zadowolony z mojej gry oraz z jej efektów.

Od razu masz tutaj informację, że dobra, rzetelna gra oraz trzymanie się BRM przełożyła się już w Twojej przeszłości na dobre wyniki. Używałeś schematu który działa (nauka + rzetelna gra + dobry BRM => wyniki) i postanowiłeś go zmienić. To nie ma sensu. Powinieneś zmieniać to co nie działa a nie to co działa. Czy wyobrażasz sobie, żeby trener Barecolny po wygranej 5-0 z Realem wystawił w kolejnym meczu rezerwy? Oczywiście, że nie. Jeśli drużyna w jakiejkolwiek dziedzinie sportu osiąga dobre wyniki to nikt nie robi rewolucji w składzie, najwyżej minimalne zmiany, a Ty z gracza wygrywającego na NL10 postanowiłeś zagrać HU na NL100.

Potem nastapil moment gdy mialem juz te 300 dolarow w bankrollu zaaatakowalem nl10. Udalo sie tak jak i w sng pograc w miare rzetelnego, zyskownego pokera, gdzie spokojnym winratem w okolicach 3bb/10 pielem sie do gory.

Po raz kolejny w życiu użyłeś schematu który działał bardzo dobrze. (Rzetelna gra + BRM => wyniki). Widać gołym okiem, że jest to schemat który działa u Ciebie więc po prostu go zostaw.

Potem w okolicach 600 dolarow wbilem na nl25

Nie jestem specem od BRM, ale te 24 BI to chyba naprawdę minimum, osobiście zalecałbym więcej, ale oczywiście dużo zależy od Twojego skilla i tego na ile pewnie się czujesz i jak wygląda Twoja ogólna sytuacja finansowa.

i tam limit przywital mnie wyjatkowo przyjemnie, winrate w okolicach kilkudziesieciu bb/100 po kilkuset handach.

Stop! Kilkaset rąk??? To żadna próbka. Jeśli chodzi o pomiar statystyk to miarodajną próbką jest wg mnie 10 tysięcy rąk. Jeśli chodzi o winrate to ciężko jednoznacznie określić, ale myślę, że 50k rąk będzie statycznie dość miarodajną próbką, 100k już na pewno będzie ok. Ale kilkaset nie mówi Ci absolutnie niczego. Twój winrate w długim okresie mógłby wynosić np. -7bb/100 ale po 500 rozdaniach mógłby być 80bb/100 to naturalna wariancja. 500 rozdań to 1% z 50k a więc załóżmy, że miarodajnej próbki winrate’u. Nawet gutshot na turnie ma 8-9%, a Ty po 1% uznałeś, że tak będzie zawsze, imo duży błąd.
Wg mnie w tamtym momencie należało podążać Twoim zwycięskim schematem (rzetelna gra + BRM + edukacja => Wyniki).

To niestety mialo megafatalny wplyw na moja percepcje gry. Wydawalo mi sie, ze ogarniam wszystko jak phil ivey i zaatakowalem nl100 HU z 8 BI.

Tu chyba komentarz jest zbędny, z tego co wiem w HU BRM powinien wynosić co najmniej 100BI, przy 8BI najdrobniejszy podmuch wariancji i jest po bankrollu.

Jak sie okazalo, scary money w kazdym rozdaniu i brak doswiadczenia spowodowaly spadek o pare BI, potem tilt na nl10 i efektem byl spadek do 140 dolarow.

Dodatkowo fatalny BRM.

Wtedy pomyslalem, ok, to nie jest moja dzialka, koniec z tiltem na keszowkach, gram sng.

I tu się właśnie nie zgadzam nawet 1%. Szło Ci dobrze na cashach NL10 podwoiłeś bankrolla. Grałeś solidnego pokera i byłeś wygrywającym graczem. Nie widzę nawet 1 powodu dla którego cashe nie miałyby być dla Ciebie po tym co napisałeś.

Wniosek, że to nie jest „twoja działka” wyciągnąłeś na podstawie nieudanej przygody (bo chyba to jest najlepsza nazwa) na HU NL100 a nie na cashach samych w sobie a to wielka różnica. Jako, że HU wchodzi w kategorię cashy to Twój umysł dokonał generalizacji i uznał, że skoro straciłeś pieniądze na 1 cashu to znaczy że wszystkie cashe są złe. Dzieje się tak, dlatego, że ludzie w swoich działaniach zawsze będą przede wszystkim unikali cierpienia. Tilt, utrata ciężko zarobionej kasy wchodzi w kategorię cierpienia. Jako, że nastąpiło to na cashach to Twój umysł uznał, że jak będzie unikał cashy to uniknie w przyszłości cierpienia. To mechanizm dość mocno nieświadomy, ale myślę, że warto zdać sobie z niego sprawę by odzyskać nad tym kontrolę.

Tutaj z kolei doswiadczam strasznego downswingu. Nie pamietam praktycznie kiedy udalo mi sie wygrac z AA przy AI preflop.

Naturalna kolej rzeczy, po wejściu na NL25 miałeś god mode hitera a teraz masz downswing, zachowaj spokój stosując sprawdzoną już metodę działania (rzetelna gra + BRM + edukacja => Wyniki).

Nie mowie, ze wygrywam zero flipow, czy cos takiego. Po prostu b. czesto moje monstery sa lamane przez scierwo przy allinie na paru bb.

Spokojnie, poker będzie Cię jeszcze sprawdzał wiele razy, różnica miedzy graczami którzy coś osiągają a tymi co zostają wiecznie na mikrostawkach polega na tym jak radzą sobie właśnie w najtrudniejszych momentach. To jest ten moment gdzie niektórzy stiltują, inni wejdą wyżej wbrew BRM żeby się odrobić, a najlepszą opcją jest ciągłe granie swojej A-game bez względu na downswing. To jest opcja, to jest wybór bo zależy w 100% od Ciebie.

Efekt jest taki, ze spadlem grubo ponizej poczatkowego wkladu i zastanawiam sie co dalej z tym pokerem. Przerwa? Koniec?

To zależy od Ciebie tylko i wyłącznie. Myślę też że w jakiś sposób odpowiedziałem już wyżej na to pytanie.

Nie do konca wiem, po co to pisze, pewnie zeby sie wyzalic, ale moze tez dostac jakas rade co powinienem robic.

To nie ma znaczenia. Najważniejsze będzie co zrobisz teraz, jak się zachowasz w jakim pójdziesz kierunku i co wybierzesz.

Nadal mysle, ze moge w longrunie byc wygrywajacym graczem w sng. Tyle, ze kazdego dnia downswing zjada moj bankroll i juz nie wiem co z tym zrobic. Znowu mielic hajs na 360os za 10 centow?

Myślę, że możesz wygrywać zarówno na SNG jak i cashach przestrzegając magicznej formuły która działa dla Ciebie (rzetelna gra + BRM + edukacja => Wyniki).

Powodzenia!


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

Wielkie dzieki Leszku za wsparcie i pomoc i wszystkim, za udzial w tym watku. Wiadomo, ze nie od razu Rzym zbudowano i nie ma co sie porywac nagle na shotowanie nl100 z 8 buyinami.

Stało się i teraz moj bankroll jest w stanie krytycznym. Mam nadzieje, ze uda sie go odratowac i dojsc znowu do tych kilkuset dolarow, na ktorych wachlarz mozliwosci dla mnie jest duzo wiekszy (powyzej 500$ np mt z buyinem 11$, gdzie naprawde mozna znalezc i turnieje turbo i zwykle i deepstackowe, z wielkim fieldem i z malym). Poza tym jak mowilem, nie zamierzam grac nl2 ani nl4, wiec wtedy znowu bylaby opcja gry na nl10. Tymczasem plan jest taki: poki nie dojde do 70-80 dolarow, gra na jednodolarowych donach, 6maxach, 9tkach wedle ochoty danego dnia. Potem dolaczenie do arsenału 45os i 90os (90os moze troche wczesniej bo wydaja mi sie byc paradoksalnie mniej swingowe). Ewentualnie, okazjonalne shotowanie przy bankrollu powyzej 100-120 pojedynczych sng 180 4,4 (15 minutowe blindy, wiec malo swingowy i mam do niego sentyment :) ) No i w ten sposob dojechanie do wspomnianych 300 dolarow i zastanowienie sie co dalej.

Tylko teraz trzeba sie przestawic z powrotem, ze budowanie rolla moze tym razem nie potrwac 2-3 tygodnie, tylko miesiac, albo 3 miesiace.

Jak sie zastanowie nad tym, to troche mnie przeraza ile pracy stracilem przez ten fatalny shot. Ale chyba rozkminianie tego nic dobrego nie przyniesie.

PS. Co myslicie o tym, zeby robic sesje sng w godzinach mocno rannych w stylu 6-7 rano? Czy wtedy duzy ruch jest/fiszow duzo?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Cieszę się, że wyciągnąłeś wnioski i masz określony plan pod kątem BRM i tak trzymaj _thumbsup:

Jeśli chodzi o najlepsze godziny to gry to pewnie są lepsze działy od tego gdzie uzyskasz fachową pomoc:)

Natomiast jeszcze jedna kwestia

Jak sie zastanowie nad tym, to troche mnie przeraza ile pracy stracilem przez ten fatalny shot. Ale chyba rozkminianie tego nic dobrego nie przyniesie.

Spokojnie, jeśli wyciągniesz wnioski i będziesz lepszy i mądrzejszy to nie tylko nie straciłeś ale też zyskałeś:) Mogłeś na hiterze zbudować bankroll 10k $ i wejść na NL HU 1k i przegrać całość w godzinę i wtedy pewnie bolałoby jeszcze bardziej. Jest jak jest, przeszłość to historia, nie możesz jej zmieniać, możesz tylko wyciągnąć wnioski i działać:)


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

Napisane przez lechrumski
Jest jak jest, przeszłość to historia, nie możesz jej zmieniać, możesz tylko wyciągnąć wnioski i działać:)

Tak jest!

Co Cię nie zabije to Cię wzmocni.

Tyle, że jest jeden fakt. Teraz przy tym downswingu trudno mi się skupić na A-game bo mam wrażenie, że mój bankroll zaraz zniknie. Timeout i wracam za 2 dni :)


Przemo88
Dołączył: 21.12.2008

Siema

A brałes pod uwage opcje "odpowiedzialne granie" na PokerStars? Mi to troche pomoglo trzymac sie BRM ;) Ustal sobie limity, ich zmiana zajmuje 24 godziny, wiec nie ma obaw ze pod wplywem emocji bedziesz chcial na przyklad probowac znowu tych HU NL100 ;) Zycze powodzenia :)


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010

Aktualnie zablokowalem sobie gre keszowa wiec nie ma obawy. Chyba, tez zablokuje wszystki sng i mtt powyzej 2 dolarow i bedzie gitara :)

Zablokowane i jadom!

PS. Ok, Ax push w sng call 98, flop 88T. Starsy mnie nienawidza.

Wiadomo, moze spasc kazda karta, poki jest w talii, ale to wyglada jak meczenie sie nade mna.

PS2. Od biedy mialem tylko 60% equity preflop. Czas zrobic przerwe na serio bo stracilem zdrowa ocene.


molekpl
Dołączył: 22.09.2008

No niestety nic od razu... dziargac dziargac dziargac:)


karakanFTP
Dołączył: 16.11.2010

Pamietaj, ze im wiecej bad beatow dostajesz tym lepiej swiadczy to o twoich umiejetnosciach. Znaczy to, ze zainwestowales pieniadze w sytuacji w ktorej miales przewage a o to przeciez w pokerze chodzi. Ja sobie uswiadomilem ze im wiecej bad beatow dostane tym sesja jest dla mnie bardziej pomyslna. Dzieki takiemu nastawieniu moga mi zlamac asy 5 razy i nie robi to na mnie zadnego wrazenia. Denerwuje sie jedynie jesli przegram jakas duza pule przez moje zle rozegranie (ale to denerwuje sie na siebie a nie na los). Oczywiscie do takiego nastawienia potrzebny jest odpowiedni BRM. Ja osobiscie przechodze na wyzsze stawki jesli mam conajmniej 100 BI i zaden downsing nie jest w stanie mi zagrozic i mam calkowity komfort psychiczny. Oczywiscie nie kazde Ci zbierac 100 BI na kazdy limit, to zalezy od psychiki :)


panpankracy
Dołączył: 13.01.2010


Chyba sie ogarniam powoli.

Szkoda piekielnie 2 miejsca na fulltilcie, bo 88<A3o (abstrahujac od tego, ze HU zaczynalismy przy stanie 9:1 w chipsach dla mnie). Za to na starsach ostatnia reka byla q7o>a6s

Edit. No i pewnie dzisiaj platynke strace ale nie mozna miec wszystkiego :)


pawew77
Dołączył: 27.06.2009

Skup się chłopie na jednej odmianie. Sam skakałem po róznych odmianach pokera jak szalony. Tak się składa, że ludzie skaczą z jednej odmiany na drugą najczęściej wtedy, kiedy nie idzie im w konkretnej, którą właśnie grają. Sam miałem w pewnym momencie BR na poziomie 600$, ale kiedy nie szło skakałem tu na cashe, tu sng lub mtt i dzięki temu spadłem do poziomu 150$. Ogólnie sam teraz gram rusha nl10 sh i jak spojrzysz na linka w sygnaturce to wcale dobrze nie idzie. Mimo wszystko nie poddaje się i wiem, że już niedługo przyjdą lepsze chwile. A Ty już udowodniłeś wcześniej, że dzięki edukacji potrafisz szybko przeskakiwać limity i oby tak dalej :f_thumbsup: Tylko ten shoot na HU nl100 :facepalm: