Przede wszystkim sprawdzanie cashiera nie jest dobre ani złe, ale może być korzystne lub niekorzystne w określonych sytuacjach.
Jeśli wynik sesji ma na Ciebie jakikolwiek wpływ emocjonalny to imo absolutnie nie powinieneś sprawdzać cashiera, bo może mieć to negatywny wpływ na podejmowane decyzje.
Dodatkowo sprawdzanie cashiera zwiększa prawdopodobieństwo tego, że ominiesz jakieś istotne rozdanie albo ważnego reada który mógłby Ci pomóc podjąć lepszą decyzję.
Kolejnym minusem w przypadku niektórych osób może być chwilowa utrata koncentracji, rozproszenie i skupienie swoich myśli wokół wyniku sesji a nie tego co się dzieje na stołach.
Drugą kwestią jest mobilizujący wpływ dodatniego cashiera na grę. Warto zwrócić uwagę, że za mobilizacją kryje się określona emocja, np. motywacja bądź entuzjazm. Każda emocja ma swój początek (pierwsze spojrzenie na cashiera), intensywność ( wielkość wygranej w BI) czas trwania (okres kiedy jesteśmy na +) oraz jest warunkowana czynnikiem zewnętrznym (dodatnim stanem cashiera w danej sesji, który nie zależy w 100% ode mnie).
Skoro pojawia się mobilizacja to musi też istnieć jej brak który również będzie pewnego rodzaju emocją np. frustracją, zniecierpliwieniem itd a te emocje będą już miały bardzo negatywny wpływ na grę. A już wogóle inną kwestią jest to, że stwierdzenie "dodatnia sesja działa na mnie mobilizująco" jest oddaniem odpowiedzialności na zewnątrz, bo to nie wynik sesji działa na Ciebie mobilizująco, ale reakcja Twojego umysłu na niego.
Tak więc zamiast tworzenia sobie świata zależności własnych emocji od innych, ja jestem zdecydowanie bardziej zainteresowany odpowiedzialnością, bezwarunkowością i tworzeniem takich rozwiązań kiedy to tylko i wyłącznie ja decyduję o tym jak się czuję i co będę z tym dalej robił.
Pozdr,
L.