Mam jakiś problem z mindsetem, ale nie do końca potrafię go zlokalizować.
Jakiś czas temu już pisałem w tym dziale, odpowiedzi Leszka bardzo mi pomogły i mam nadzieję, że teraz będzie tak samo.
Wydaje mi się, że umiejętności czysto pokerowe mam na całkiem przyzwoitym poziomie, wiem że gdy gram swój A-line to edge na NL10 jest ogromny, a myślę że nie miałbym problemów i na wyższych limitach. Problem w tym, że ostatnio zdarzyło mi się parę sesji gdzie grałem naprawdę słabo, sam nie wiem czemu. Chciałbym znacznie pogłębić swoją wiedzę o mindsecie.
Odwołam się do przykładu.
Po ostatnim głębokim zastanowieniu się nad swoją grą zagrałem parę świetnych sesji, może i był to lekki rush, ale zdarzały się tam też badbeaty, które to jednak prawie nie wpływają już na moją grę.
Teraz nadszedł dość głęboki downswing, a ja zdaję sobie sprawę, że nie jest on wcale spowodowany wariancją i badbeatami. Ten downswing wynika głównie z mojej słabej gry. Siadam do stołów i gram zupełnie nie tak jak powinienem. Skupię się na tych ostatnich wynikach.
Sesja -53$ - nieudany shot na wyższe stawki, w miarę dobrze zagrana.
Potem lekki plus, zagrana całkiem przyzwoicie.
Sesja -63$ - mimo że miałem nie grać NL20 znowu tam wchodzę, gram słabo, popełniam sporo błędów i jest spory minus
Potem znowu na lekki plus
Dzisiaj rano ta sesja -10$. Zaczęła się tragicznie, grałem jak totalny fish, byłem w plecy około 45$ i wtedy wziąłem się w garść, skoncentrowałem i grałem A-line. z RB sesja praktycznie wyszła na 0.
Na koniec ta dziwna 6-godzinna sesja. Początek dobra gra i mnóstwo badbeatów, ale mimo tego grałem poprawnie. W okolicach 5 godziny gry byłem na -5$, tyle że jak to zobaczyłem uznałem, że dojdę do 0 i wychodzę. Zacząłem grać źle i skończyło się tak jak widać.
Chciałbym znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego czasem gram tak słabo. Jak w pełni skoncentrować się na grze by np. przez 1,5-2h lub nawet dłużej grać swoim A-line. Zastanawiam się też nad przeczytaniem jakichś książek związanych z mindsetem i prosiłbym o polecenie paru tytułów które mogą pomóc w grze.
Wydaje mi się, że z dobrym nastawieniem mógłbym myśleć nawet o zawodowstwie, ale gdy własna głowa dalej będzie mi przeszkadzać w grze to nawet NL10 nie przejdę.
Zapomniałem napisać - kolejnym problemem jest bycie result oriented. Po sesji w której jestem do przodu mam zwykle dobry humor, a po tej w plecy przeważnie zły. Dzisiaj wyjątkowo po tych 6 godzinach gry zwyczajnie szukam przyczyny słabej gry.
