Przejdź do forum
Mindsetowe problemy
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Mindsetowe problemy

31 Posty
9 Użytkownicy
0 Reakcje
2,619 Wyświetlenia
Ayronn
Dołączył: 01.02.2009

Mam jakiś problem z mindsetem, ale nie do końca potrafię go zlokalizować.
Jakiś czas temu już pisałem w tym dziale, odpowiedzi Leszka bardzo mi pomogły i mam nadzieję, że teraz będzie tak samo.

Wydaje mi się, że umiejętności czysto pokerowe mam na całkiem przyzwoitym poziomie, wiem że gdy gram swój A-line to edge na NL10 jest ogromny, a myślę że nie miałbym problemów i na wyższych limitach. Problem w tym, że ostatnio zdarzyło mi się parę sesji gdzie grałem naprawdę słabo, sam nie wiem czemu. Chciałbym znacznie pogłębić swoją wiedzę o mindsecie.
Odwołam się do przykładu.

Po ostatnim głębokim zastanowieniu się nad swoją grą zagrałem parę świetnych sesji, może i był to lekki rush, ale zdarzały się tam też badbeaty, które to jednak prawie nie wpływają już na moją grę.

Teraz nadszedł dość głęboki downswing, a ja zdaję sobie sprawę, że nie jest on wcale spowodowany wariancją i badbeatami. Ten downswing wynika głównie z mojej słabej gry. Siadam do stołów i gram zupełnie nie tak jak powinienem. Skupię się na tych ostatnich wynikach.
Sesja -53$ - nieudany shot na wyższe stawki, w miarę dobrze zagrana.
Potem lekki plus, zagrana całkiem przyzwoicie.
Sesja -63$ - mimo że miałem nie grać NL20 znowu tam wchodzę, gram słabo, popełniam sporo błędów i jest spory minus
Potem znowu na lekki plus
Dzisiaj rano ta sesja -10$. Zaczęła się tragicznie, grałem jak totalny fish, byłem w plecy około 45$ i wtedy wziąłem się w garść, skoncentrowałem i grałem A-line. z RB sesja praktycznie wyszła na 0.
Na koniec ta dziwna 6-godzinna sesja. Początek dobra gra i mnóstwo badbeatów, ale mimo tego grałem poprawnie. W okolicach 5 godziny gry byłem na -5$, tyle że jak to zobaczyłem uznałem, że dojdę do 0 i wychodzę. Zacząłem grać źle i skończyło się tak jak widać.

Chciałbym znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego czasem gram tak słabo. Jak w pełni skoncentrować się na grze by np. przez 1,5-2h lub nawet dłużej grać swoim A-line. Zastanawiam się też nad przeczytaniem jakichś książek związanych z mindsetem i prosiłbym o polecenie paru tytułów które mogą pomóc w grze.
Wydaje mi się, że z dobrym nastawieniem mógłbym myśleć nawet o zawodowstwie, ale gdy własna głowa dalej będzie mi przeszkadzać w grze to nawet NL10 nie przejdę.

Zapomniałem napisać - kolejnym problemem jest bycie result oriented. Po sesji w której jestem do przodu mam zwykle dobry humor, a po tej w plecy przeważnie zły. Dzisiaj wyjątkowo po tych 6 godzinach gry zwyczajnie szukam przyczyny słabej gry.


30 odpowiedzi
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Witaj Ayronn,

Opisz mi prosze co sie dokladnie dzieje kiedy grasz swoja A-game:
-jakimi wartosciami sie kierujesz
-jakie masz zasoby
-jaki jest Twoj stan emocjonalny
-jak reagujesz na roznego rodzaju sytuacje przy stole
-jak nazwalbys siebie grajacego swoja A-game
-o czym swiadczy granie A-game
-co myslisz o sobie grajacym swoja A-game
Na koniec opisz co po kolei robisz kiedy grasz swoja A-game i bad beaty nie maja na Ciebie zadnego wplywu. Napisz jakie myslenie Ci sie wtedy wlacza, o czym myslisz, co sobie wyobrazasz itp.

A teraz opisz mi prosze co sie dokladnie dzieje kiedy grasz slabo (sam to tak nazwales):
-jakimi wartosciami sie kierujesz
-jakie masz zasoby
-jaki jest Twoj stan emocjonalny
-jak reagujesz na roznego rodzaju sytuacje przy stole
-jak nazwalbys siebie grajacego slabo
-o czym swiadczy granie slabo
-co myslisz o sobie grajacym slabo

Jak juz odpowiesz na te pytania to napisze Ci co dalej, to bedzie jedna z nowszych rzeczy o ktorych jeszcze nie pisalem na forum ani nie mowilem na treningach wiec zachecam wszystkich z podobnym problemem do zrobienia tego samego.

pozdr


Ayronn
Dołączył: 01.02.2009

Opisz mi prosze co sie dokladnie dzieje kiedy grasz swoja A-game:
-jakimi wartosciami sie kierujesz

Staram się grać jak najbardziej dochodowego pokera, dostosowuję swoją grę do przeciwników, cały czas analizuję ich statystyki.

-jakie masz zasoby

Tu niezbyt rozumiem, o jakie zasoby chodzi - jeśli o bankroll to mam dość głęboki, w okolicy 50BI.

-jaki jest Twoj stan emocjonalny

Jestem spokojny i skoncentrowany, staram się wyzbyć emocji, by podejmować jak najbardziej obiektywne decyzje.

-jak reagujesz na roznego rodzaju sytuacje przy stole

Zastanawiam się jakie zagranie będzie w danej sytuacji najlepsze.

-jak nazwalbys siebie grajacego swoja A-game

Hmm, tu niezbyt rozumiem - nazwałbym się chyba wtedy całkiem przyzwoitym pokerzystą.

-o czym swiadczy granie A-game

O pełnej koncentracji i dobrej grze.

-co myslisz o sobie grajacym swoja A-game

Jestem zadowolony z siebie i ze swojej gry.

Na koniec opisz co po kolei robisz kiedy grasz swoja A-game i bad beaty nie maja na Ciebie zadnego wplywu. Napisz jakie myslenie Ci sie wtedy wlacza, o czym myslisz, co sobie wyobrazasz itp.

Pojedynczy badbeat prawie mnie nie rusza, wiem że przeciwnik po prostu miał szczęście a ja zagrałem poprawnie. Grać trzeba dalej. Gdy jednak jest to któryś z kolei, w dodatku wyjątkowo pechowy (np. ostatnio KK vs backdoorflush zallinowany na flopie) to cierpliwość powoli się wyczerpuje. Wtedy wspomagam się, biorę parę głębszych oddechów, czasem wyobrażam sobie że jestem drzewem, nic mnie nie rusza, myślę sobie o tym, że jestem spokojny i opanowany, gram dalej.

A teraz opisz mi prosze co sie dokladnie dzieje kiedy grasz slabo (sam to tak nazwales):
-jakimi wartosciami sie kierujesz

Myślę o jakichś pierdołach, gram nastawiony na wygranie paru buyinów i ogranie fishów. Przeceniam swoją przewagę nad przeciwnikami. Często olewam statystyki, nie potrafię zrzucić mocnych układów.

-jakie masz zasoby

Tu znowu nie rozumiem pytania, chyba jednak nie chodzi o bankroll.

-jaki jest Twoj stan emocjonalny

Jestem zdekoncentrowany, niespokojny, poddenerwowany, nie skupiam się na grze tak jak powinienem, myślę o aktualnym stanie konta, zastanawiam się czy jestem do przodu czy w plecy.

-jak reagujesz na roznego rodzaju sytuacje przy stole

Irytują mnie różne rzeczy, od nietrafionego flopa, nietrafionego cbeta czy złego turna, po idiotyczne zagrania przeciwników. Staram się usprawiedliwiać swoje oczywiste błędy.

-jak nazwalbys siebie grajacego slabo

Chyba miernym pokerzystą, który nie umie się skoncentrować.

o czym swiadczy granie slabo

O problemach z mindsetem, złym nastawieniu do danej sesji.

-co myslisz o sobie grajacym slabo

Jestem na siebie zły, niezadowolony z siebie i ze swojej gry, zirytowany głupimi błędami, które popełniam.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Zasoby to wszystko to czym dysponujesz w danym momencie, np koncentracja, otwartosc, skupienie, poradziles sobie swietnie i uwzgledniles to w innych pytaniach:)

Chcialem jeszcze uscislic 2 pytania:

Jestem zadowolony z siebie i ze swojej gry.

nazwałbym się chyba wtedy całkiem przyzwoitym pokerzystą.

Co bycie zadowolonym ze swojej gry i bycie calkiem przyzowitym pokerzysta swiadczy o Tobie samym (pozapokerowo, prywatnie)? Jak wplywa to na Twoj sposob myslenia o sobie samym i samopoczucie?

I to samo w druga strone.

Chyba miernym pokerzystą, który nie umie się skoncentrować.

Jestem na siebie zły, niezadowolony z siebie i ze swojej gry, zirytowany głupimi błędami, które popełniam.

Co bycie zlym na samego siebie, bycie niezadowolonym ze swojej gry oraz uwazanie sie za marnego pokerzyste ktory nie potrafi sie skoncentrowac swiadczy o Tobie? Jak wplywa to na swoj sposob myslenia o sobie samym? Jak myslisz o sobie po sesji kiedy grasz A-game a jak myslisz o sobie po sesji kiedy grasz slabo? jak chcesz to nie odpowiadaj na forum, ale daj znac ze masz juz odpowiedzi.

I jeszcze jedno:

Pojedynczy badbeat prawie mnie nie rusza, wiem że przeciwnik po prostu miał szczęście a ja zagrałem poprawnie. Grać trzeba dalej. Gdy jednak jest to któryś z kolei, w dodatku wyjątkowo pechowy (np. ostatnio KK vs backdoorflush zallinowany na flopie) to cierpliwość powoli się wyczerpuje. Wtedy wspomagam się, biorę parę głębszych oddechów, czasem wyobrażam sobie że jestem drzewem, nic mnie nie rusza, myślę sobie o tym, że jestem spokojny i opanowany, gram dalej.

Piekna metafora drzewa, po prostu perelka. Jesli nie masz nic przeciwko pewnie wykorzystam ja kiedys na jakims treningu i oczywiscie wspomne kto jest jej autorem:)


Ayronn
Dołączył: 01.02.2009

Poker jest dla mnie dość ważny, wiążę z nim pewne plany i traktuję naukę gry i wejście na wyższe limity dość osobiście.
Mam ambicje by grać w pokera w miarę dobrze, co przełoży się też na dobre warunki finansowe. Grając swoją A-game, nawet jeśli jestem w plecy, udowadniam sobie, że jestem w stanie zrealizować te cele. Jeśli gram całą sesję dobrze, to można powiedzieć, że jest to wygrana sesja, a chyba każdy lepiej się czuje po wygranej niż po porażce.
Z kolei po kiepsko zagranej sesji na pewno czuję się gorzej. Przegrana sesja oddala mnie od wyznaczonych celów, jakiś czas temu po bardzo kiepskich sesjach (jeszcze gdy tiltowałem itd) zdarzało mi się mieć myśli typu "nie umiem grać, jestem beznadziejny". Teraz już raczej coś takiego mi się nie zdarza, ale źle zagrana sesja na pewno nie wpływa pozytywnie na moje samopoczucie.

Co do drzewa - jasne, że nie mam nic przeciwko, czytałem sobie cykl fantasy "Pan Lodowego Ogrodu" i był motyw z przemianą człowieka w drzewo i tak mi przez myśl wpadło, że całkiem dobra wizualizacja do pokera i rzeczywiście działa.


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

Grasz SHNL?
Bo sesja w postaci -6, -8BI to raczej standard i może się zdarzyć zupełnie niezależnie od naszej dobrej gry - coolery.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Pewnie zauwazyles ze kazdy czlowiek zachowuje sie inaczej w roznych sytuacjach, inaczej w szkole, inaczej przy rodzicach, inaczej przy kolegach, inaczej z dziewczyna, inaczej z nieznajomymi itd. Co wiecej jesli pomyslalbys o sobie rozmawiajacym z rodzicami/kolega/dziewczyna/nieznajomym to wiekszosc osob bedzie miala inny obraz siebie w roznych sytuacjach. I tu pojawia sie koncept osobowosci (psychologia). W roznych sytuacjach ludziom odpalaja sie rozne osobowosci. Kryterium wejscia do nowej osobowosci moze byc osoba (kto?) np. przy rodzicach zachowuje sie inaczej, miejsce (gdzie?) np. ludzie zachowuja sie inaczej w kosciele a inaczej na imprezach oraz wydarzenie (co?) inny stan emocjonalny wlacza sie jak dostales nieoczekiwanie 1000$ a inny jak mandat w autobusie.

To wszystko to sa osobowosci. Jedna z ostatnich rzeczy jakie odkrylem to rozne osobowosci podczas gry w pokera. Wczesniej wydawalo mi sie ze to jedna osobowosc (pokerzysta) ktoremu po prostu zmieniaja sie emocje, ale dzieki kilku madrym osobom odkrylem ze podczas gry wiekszosc osob bedzie miala wiecej niz 1 osobowosc. Podobnie jest u Ciebie. Ewidentny podzial na 2 osobowosci:

1) Przyzwoity pokerzysta, zadowolony z gry. Udowadniasz sobie ze jestes w stanie zrealizowac swoje cele co wplywa na Twoje postrzeganie siebie i w konsekwencji stan emocjonalny. Kryterium wejscia do tej osobowosci jest granie swojej A-game (nawet jak jestes w plecy)

2) Druga osobowosc to mierny pokerzysta niezadowolony ze swojej gry, zirytowany swoimi bledami. Przegrana sesja oddala Cie od osiagniecia celow, wchodzi kiepski stan emocjonalny ktory negatywnie wplywa na samopoczucie. Kryterium wejscia do osobowosci to slaba gra.

Widzisz, pierwszym poscie napisales ze chcesz zlokalizowac problem. Oto i jego lokalizacja. 2 osobowosci pokerzysty z ktorych kazda gra zupelnie inaczej, ma inne emocje, oraz siebie, poczucie wlasnej wartosci a pewnie jeszcze inny styl gry. Kryteria wejscia do kazdej z osobowosci wyznaczyles samemu jest to granie A-game i slaba gra. W momencie kiedy grasz slabo (tu musisz miec wlasne okreslenie tego co to znaczy) odpala Ci sie osobowosc miernego pokerzysty.

Mam nadzieje ze juz samo zdanie sobie sprawy z sytuacji rozwiaze problem , bo obecnie jestes nadrzedny w stosunku do problemu. Jestes w stanie go zobaczyc z boku i o nim opowiedziec. Jestes teraz w stanie to kontrolowac i samemu zdecydowac o tym ze czas wrocic do osobowosci przyzwoitego pokerzysty, albo co jakis czas kontrolnie sprawdzac kto gra sesje czy pierwsza osobowosc czy druga:P


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

U mnie zdanie sobie sprawy to dopiero poczatek :)

Leszek czy posiadanie tych 2 osobowosci jest zle ? Jak sie ich pozbyc i zawsze byc 'soba'
Druga sprawa, jak odniesc to do tego tematu (tematyka podobna mysle ) : Link


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Leszek czy posiadanie tych 2 osobowosci jest zle ?

Wg mnie to raczej normalny proces, moj post mial na celu glownie to zebys zrozumial ze grajac w pokera wchodzisz w okreslona osobowosc pokerzysty. Siedzisz skoncentrowany, grasz najlepiej jak potrafisz itd. a potem wchodzisz w inna osbowosc w momencie kiedy zaczynasz tiltowac. Np. ktos przegrywa 3BI i zaczyna grac inaczej, jest to zwiazne w tym ze w konkretnym momencie wchodzi w zupelnie inna osobowosc. Potem opsiuje to np w tym dziale piszac ze nie wie co sie z nim dzialo i zachowywal sie jak nie on. Stalo sie tak bo osobowosc tiltera ma rowniez swoje ograniczone kryteria i w momencie kiedy zostaly spelnione to zaczyna sie tilt.

To o czym piszesz w pozostalej czesci posta ma zdecydowanie mniejszy zwiazek z mindsetem a wiekszy z filozofia wschodu i technologiami swiadomosci. Chcialbym tutaj trzymac sie zagadnien jak najbardziej zwiazanych z pokerem wiec jak bedziesz zainteresowany to prm.

Pozdr


Laadder
Dołączył: 15.11.2009

np. ludzie zachowuja sie inaczej w kosciele a inaczej na imprezach oraz wydarzenie (co?) inny stan emocjonalny wlacza sie jak dostales nieoczekiwanie 1000$ a inny jak mandat w autobusie.

Czyli wychodzi na to, że będziemy dobrymi pokerzystami jeżeli będzimy ciszyć się ze złych rzeczy?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez Laadder

np. ludzie zachowuja sie inaczej w kosciele a inaczej na imprezach oraz wydarzenie (co?) inny stan emocjonalny wlacza sie jak dostales nieoczekiwanie 1000$ a inny jak mandat w autobusie.

Czyli wychodzi na to, że będziemy dobrymi pokerzystami jeżeli będzimy ciszyć się ze złych rzeczy?

Zdecydowanie nie, to Twoj wniosek i nie rozumiem na jakiej podstawie go wyciagnales. Napisz moze o co dokladnie chodzi bo moze sie nie zrozumielismy


Laadder
Dołączył: 15.11.2009

Troche źle napisałem. Chodzi mi o to czy lepiej trakotwać bad beat z przymróżeniem oka czy dogłębnie się nad nim zastanawiać?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Oczywiscie ze lepiej zebys potraktowal z przymruzeniem oka, z drugiej strony trzeba uwazac na to zeby nie mruzyc oczu na wszystko co sie dzieje i ciagle sie uczyc i podnosic swoje umiejetnosci. Nie przejmowac sie rzeczami na ktore nie masz wplywu jak bad beatu i doglebnie analizowac wszelkie spoty w ktorych mogles zagrac lepiej


Laadder
Dołączył: 15.11.2009

Włąsnie szukam takiego sposobu który zabiłby chęć natychmiastowego odegrania się


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Nie ma czegos takiego jak sposob na natychmiastowe odegranie sie. Wszystko zalezy od tego dlaczego chcesz sie odegrac, od Twojego sposobu myslenia, Twoich przekonan itp. Kazdy z nas jest inny i wiele osob ma ochote sie odegrac z calkowicie odmiennych powodow. To nie problem ale Twoj sposob myslenia pomoze mi i Tobie odpowiednie rozwiazanie. Jak chcesz nad tym popracowac to najlepiej zaloz nowy temat, opisz dokaldnie swoj problem, opisz dokladnie swoj problem, co sie dzieje w momencie jak chcesz sie odegrac itd. Jednym slowem w Twoim poscie naucz mnie jak musze myslec zeby miec Twoj probelm.


Laadder
Dołączył: 15.11.2009

Jestem zbyt niedzielnym graczem do zakladania osobnego tematu. Jak coś to napisze na pm. i już nie zaśmiecam tematu. Pozdarawiam


fessnic
Dołączył: 21.06.2008

Sesja u gory, ta z najwieksza strata, wyglada na grana dlugo tylko po to, by odrobic straty. Nie ma sensu grac na sile z negatywnymi emocjami. Nie kazda sesja musi byc na zielono. Im dluzej grasz tym bardziej jestes zmeczony, a w takim wypadku jeszcze dodatkowo bardziej zdenerwowany.Z cala pewnoscia nie grasz wtedy swojej A-game. Jak nie idzie, to zrob sobie przerwe, az ochloniesz.
Moze byc tez tak ,ze gra przez dluzszy czas szla dobrze i nagle pare badbeatow/coolerow/bledow etc pozbawilo nas pozytywnego wyniku sesji, o ktory walczylismy przez x k rozdan. Najlepszym rozwiazaniem w tym wypadku jest takze odpoczynek od gry na pewien czas. Jak dlugo, to juz zalezy od indywidualnych predyspozycji.
Ze swojego doswiadczenia wiem, ze takie przerwy pomagaja. Najtrudniejsze w tym jest przekonanie samego siebie, ze trzeba przerwac gre tu i teraz.


explo26
Dołączył: 19.08.2010

zgadzam sie w 100% z fessnic, sam to tez doswiadczalem :) gram duzo i wiem jak sie konczy gra na sile z duzym zmeczeniem ,ze na drugi dzien nie wierze ze to ja gralem i taka sesje zawsze konczyla mi sie na minusie


Ayronn
Dołączył: 01.02.2009

odkopuje ten temat, bo w sumie, to mimo pół roku grania, rozwoju umiejętności pokerowych jak i mindsetu po wspaniałym downswingu mój bankroll wygląda tak jak pół roku temu :facepalm: :facepalm:

Znowu miałem lub mam dokładnie ten sam problem, parę idiotycznych sesji, połączone z paroma pechowymi i 20BI poszło :P

Ogólnie to podejście mam już całkiem zdrowe, spora ilości pracy włożonej w pokera na pewno nie poszła na marne. Nie przejmuję się tym downswingiem, a szukam przyczyny.

Zastanawiam się czy da się jakoś pozbyć tej drugiej osobowości. Dzisiaj jeszcze przed przeczytaniem tego tematu machnąłem ładną sobie dwie sesyjki, jedna świetna grałem swoją A-game, wygrałem 4BI, po czym się rozluźniłem, a po godzince zagrałem sesyjkę -10BI :facepalm: Grałem słabo i do tego przedłużałem sesję by odrobić straty.

Stary problem przypomniał o sobie. Powinienem po prostu zawsze o tym pamiętać, czy może są jakieś techniki by zawsze grać swoim A-gamem?


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ayronn,

Ja sie zmienilem, Ty sie zmieniles, proponuje zebys jeszcze raz cos skrobnal od siebie bo nie chcialbym pracowac na czyms co moze byc juz dzisiaj nieaktualne. To ile straciles nie ma znaczenia pod katem mindsetowym. Znaczenie ma to co dokladnie Cie tiltuje.

Zastanow sie dokladnie:
-w jakich sytuacjach nie grasz swojej A-game
-co sie wtedy dzieje
-co to dla Ciebie oznacza! (to bardzo wazne bo suckout dla jednego oznacza pecha, dla innego lek przed strata bankrolla a dla kogos jeszcze innego bezsilnosc)
-kiedy grasz swoja A-game
-co sie wtedy dzieje i jak wtedy myslisz

Pamietaj ze wychodze ze zalozenia ze problemem i tak nie bedzie to co napiszesz bo gdybys wiedzial dokladnie co stanowi problem to juz dawno bys nie titlowal:)

pozdr