Przejdź do forum
ból brzucha
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] ból brzucha

20 Posty
12 Użytkownicy
0 Reakcje
1,060 Wyświetlenia
pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Szukałem podobnego tematu, ale nie znalazłem.

Moim problemem jest ból brzucha podczas grania spowodowany strachem przed strata pieniedzy. Nie jestem do konca pewien, ale to co odczuwam to chyba adrenalina. Serce zaczyna mi bic troche szybciej, czasem czuje jakby mialo zaraz wyskoczyc z klaty. Czesto z tego powodu podejmuje niepoprawne decyzje, dobieram do drawu z niekorzystnymi oddsami, dopatruje sie caly czas nietrafionych drawow u przeciwnikow... Kilka dni temu gralem z kolesiem hu ktory wchodzil allin w kazdej rece. W koncu po ktoryms rozdaniu odkrywam KQ, robie raise z buttona, koles wsuwa stacka, ja snap call on pokazuje AK... powiedzialem glosno je sk i zaczalem rzucac wszystkim co mialem pod reka po czym odszedlem od stolika. Co do poprawnosci sprawdzenia, to mysle ze zagralem dobrze ale moglem poczekac na lepsza okazje :/ Dlaczego akurat wtedy musial dostac to * AK? Taka sytuacja zdarza mi sie juz nie pierwszy raz a w pokera gram ponad rok. Mam na mysli ten stan w jakim bylem, strach, bol brzucha, wkurzenie zlym wynikiem i fartem donka ;P Moze jesli przestane o tym myslec to nie bedzie mi to przeszkadzac? Niedawno dowiedziałem sie ze istnieje cos takiego jak NLP. Da sie to zastosowac w tej sytuacji?


19 odpowiedzi

Może po prostu zejdź na niższe stawki, skoro te, na których teraz grasz, sprawiają Ci tyle problemów.


mariuszl2
Dołączył: 22.12.2009

Musisz sie bardziej wyluzowac, gra ma byc przyjemnoscia, a nie powodowac stany lekowe :P
Jak dostajesz bad beata, lub glupim zagraniem przegrasz kase, to sie trzeba usmiechnac, wstac, rozprostowac nogi i grac dalej.
Obawa przed utrata pieniedzy nie wrozy dobrze na przyszlosc. Moze lepiej dac sobie spokoj z pokerem?


Grinder23
Dołączył: 27.09.2010

polecam poker mindset ;) ksiazke i ogolnie mysle ze przyda Ci sie solidny BRM i poczytanie o wariancji. Prawda jest taka ze jesli chcesz grac w poka to musisz nauczyc sie ze beda dni ze przegrasz 5BI i musisz wykazac sie skillem zeby to na Ciebie za bardzo nie wplynelo.


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

To sa niestety najmniejsze stawki jesli chodzi o hu. Po 15k rak mam 23.23bb/100 na tym limicie wiec granie nizszych stawek odpada, raczej powinienem pomyslec kiedy przejsc na wyzsze ;p W tym roku koncze liceum, a poker traktuje jaka moja prace... ogladam codziennie filmy szkoleniowe, staram sie podnosic umiejetnosci. Problemem jest ten strach, ktorego nie odczuwam zawsze ale od czasu do czasu i wtedy trace nad soba kontrole. Jesli ogladales film Rounders to jest scena w ktorej glowny bohater (nie pamietam jak sie nazywal) przegrywa wszystkie swoje pieniadze z fullem i pozniej wspominajac mowi ze czujesz sie jakby przejechala po Tobie lokomotywa... cos w tym stylu ;p ja mam podobnie, bol brzucha... a to wszystko najczesciej przy bardzo zlych sesjach lub przy powrocie do gry po takiej ;p

Jak dostajesz bad beata, lub glupim zagraniem przegrasz kase

Jak dostaje badbeata to mnie to nie rusza, a jak zrobie glupi blad to mnie roznosi bo wiem ze to z mojej winy. W tym przypadku z KQ mysle ze cofajac sie w czasie zagralbym tak samo ale mimo wszystko czuje sie jak totalny idiota ;p

Moze lepiej dac sobie spokoj z pokerem?

Problem jest w tym ze ryzyko utracy pieniedzy jest w kazdym innym biznesie, a poker jest moja pasja i wiaze z nim swoja przyszlosc. Mysle ze duzo wiecej stresu najadlbym sie zakladajac firme i martwiac sie czy wszystko wypali, niz grajac w poksa. Dodam ze mieszkam z tata i nie martwie sie czy bede mial na chleb.

Prawda jest taka ze jesli chcesz grac w poka to musisz nauczyc sie ze beda dni ze przegrasz 5BI i musisz wykazac sie skillem zeby to na Ciebie za bardzo nie wplynelo.

Wiem, nieraz juz przegrywalem duzo wiecej niz 5bi ale za kazdym razem jest to samo uczucie.

Mam do Was pytanie co dokladnie czujecie kiedy jestescie na tilcie, bo moze to cos to jest wlasnie tilt?


Napisane przez pandaboy44
Mam do Was pytanie co dokladnie czujecie kiedy jestescie na tilcie, bo moze to cos to jest wlasnie tilt?

Co czuje??? Mam ochotę złapać viliana za szyje i tłuc 5kg młotkiem prosto w twarz _evil: Ale to już extreme.
Na początku dyskomfort, potem coraz większą złość aż po nienawiść do wszystkich fizycznych i niefizycznych elementów uniwersum _rolleyes:
Standardowo zamiast młotka, wystarcza gorąca kąpiel lub spacer _smile:

A co do brzucha... mnie też wiecznie boli, ale tylko na początku sesji, a podniesione ciśnienie np. przy all'inie to standard imo i nie powinieneś sobie tego dobierać do głowy, był kiedyś filmik jak grają prosi z podpiętym tętnonomierzem. Im też serducho czasem chce wyskoczyć z klatki _p:


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Ja mam to samo tylko ze wlasnie do tego odczuwam bol brzucha, czasem mnie tez sciska w szyi ;/ Najgorsze jest to ze im wiecej o tym mysle to tym bardziej zaczynam to odczuwac.

Czyli wychodzi na to ze to normalne? Moze macie jakies sposoby zeby sobie z tym zupelnie poradzic albo chociaz zmniejszyc objawy?

Najbardziej sie gotuje jak leca alliny preflop, ja mam powiedzmy AA vs KK... zawsze podnosi mi to cisnienie i czekam az do wylozenia rivera... moge nawet wygrac taka reke ale jesli jest to cos w stylu flop: Kxx, turn: x, river: A, wtedy moje emocje tak szybko sie zmieniaja i tak mna potrzasaja ze prawie na pewno powiniene w tej sytuacji zrobic z 30 minut przerwy...

poker mindset ;) ksiazke

Dzieki, z checia przeczytam :)


scary muniez? :f_rolleyes:


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Nie tyle strach co stres :P


Mocnym
Dołączył: 24.04.2010

Jesteś result oriented i tu jest problem. Jeżeli grasz HU z donkiem, który stackuje się z any 2, to masz easy call z KQ bo ta ręka niszczy jego zakres. To, że akurat pokazał AK nie ma znaczenia, bo na jego zakres byłeś mocno z przodu przed showdownem. Trafiłeś po prostu na top jego range i nie ma co płakać, bo jako doświadczony pokerzysta powinieneś wiedzieć, że jedno rozdanie nie ma znaczenia w dłuższym okresie czasu.

Piszesz, że traktujesz pokera jak swoją pracę, więc postaraj się zrozumieć pokera. Tu nie ma nic pewnego w krótkim okresie i nawet oglądanie 10 filmów dziennie i wrzucanie 100 rozdań na forum, nie gwarantuje, że w krótkim okresie będziesz wygrywał. Można grać dobrego pokera i być np. w 10k rąk kilka BI na minusie, lub BE. To nic nadzwyczajnego. Cały czas mam w pamięci trening dla srebra yac'a z zeszłego tygodnia. Yac to solidny pokerzysta, a stracił w półtorej godziny 4BI. Grał dobrze, a stracił masę kasy. Taki jest poker. Wszyscy mamy takie dni, gdy nie popełniamy błędów, a mimo to nasza linia ALL-in EV szybuje w górę, podczas gdy Winnings pikuje w dół. Ludzie różnie to tłumaczą: wariancja, swingi, rigged soft, spam cafe mawia, że "kury farcom", a można to zamknąć w jednym zdaniu: Taki jest poker. Zaakceptuj to albo przestań grać.

Skoro gra przynosi u Ciebie tak negatywne emocje i objawy, to jestem pewien, że musisz zejść na niższy limit, tak aby grało Ci się komfortowo. Limit na którym grasz obecnie, to nie jest na razie Twój limit i boisz się o przegranie każdego jednego BI. Spróbuj grać na takim limicie, aby wsunięcie stacka nie powodowało u Ciebie żadnych emocji. Wybierz taki limit, abyś np. wrzucając AI z KK preflop nawet nie patrzył na wynik, tylko abyś przechodził do akcji na kolejnych stołach, nie zwracając uwagi na rezultat (bo i tak nie masz w tej sytuacji wpływu na to co spadnie na stół).


Kuubek
Dołączył: 05.06.2010

No własnie, nie jestem zadnym psychologiem ani dietetykiem. Trenuje sztuki walki i ten cały stres może mieć swoje źródło gdzieś indziej niż w psychice.
Możesz mieć niedobory magnezu i witamin, co może też prowadzić do różnych stanów stresowych, osobiście polecałbym przed sesją (każdą sesją) odrobinę ruchu fizycznego, dzięki któremu też łatwo pozbyć się takich stanów. Nie wiem jaki tryb życia prowadzisz, i jak się odżywiasz, ale właśnie to może być źródłem Twoich problemów.

Czesto z tego powodu podejmuje niepoprawne decyzje, dobieram do drawu z niekorzystnymi oddsami, dopatruje sie caly czas nietrafionych drawow u przeciwnikow...

Domyślam się, iż jest tak szczególnie, kiedy grasz z bardzo agresywnym przeciwnikiem. Grasz HU, a celem Hu jest niejako odwiedzenie przeciwnika od grania jego A-game, podczas gdy Ty będziesz czuł się komfortowo i grał swoją najlepszą grę. Nie możesz grać najlepiej jak umiesz gdy jesteś zestresowany.

Od siebie poleciłbym również relaksacyjne techniki oddechowe tuż przed sesją, powinno być pomocne.

Kilka dni temu gralem z kolesiem hu ktory wchodzil allin w kazdej rece. W koncu po ktoryms rozdaniu odkrywam KQ, robie raise z buttona, koles wsuwa stacka, ja snap call on pokazuje AK... powiedzialem glosno je sk*** i zaczalem rzucac wszystkim co mialem pod reka po czym odszedlem od stolika

Miałem podobnie niedawno, w sng doszedłem do hu z ogromną przewagą (mimo iż były to mocne deepy) i koleś grał shove preflop co rękę. Po 20 którymś razie w koncu sprawdziłem z 44 bo nie wytrzymałem. No i przegrałem flipa.
W Twojej sytuacji, myśląc zakresami oczywiście byłeś ahead, ale mimo wszysto czy grając swoje A-game callnąłbyś przeciwnika preflop z wątpliwą drawującą ręką jaką jest KQ? Dopasowanie do villaina do jedno, ale drugie że swoim wariactwem odciągnął Cię od Twojej A-game i postanowiłeś zagamblować z KQ. Oczywiście, bijesz jego zakres, jednakże na 100bb+ deep dla mnie ten call i tak jest dość marginalny. (albo nie umiem grać HU)
Poprostu, unlucky, reload i jedziesz dalej będąc zadowolonym że masz takiego donka-bankomata na stole.

Niedawno dowiedziałem sie ze istnieje cos takiego jak NLP. Da sie to zastosowac w tej sytuacji?

To akurat pytanie do Leszka (sam jestem ciekaw odpowiedzi, ale akurat wiem iż NLP zajmuje się zmianą przekonań myślowych, więc jest nadzieja :) )

Podsumowując tą całą wypowiedź, polecam od siebie stosowanie technik oddechowych przed sesją, uzupełnienie diety w magnez (niedobór nieodłącznie wiąże się ze stresem) , i oczywiście ruch który wyzwoli spokój myśli przed sesją.
Przede wszystkim też trzeba pracować nad odciąganiem przeciwników od ich a-game a nie samemu odchodzić od swojej bo w przypadku, który podałeś, jego gra wyraźnie zmanipulowała Tobą do podjęcia tej decyzji (czyli call z KQ) a nie innej. Jako że masz pewnie większe doświadczenie w HU ode mnie, będziesz wiedział co robić więc zostaje tylko życzyć powodzenia.
Mam nadzieję że okazałem się pomocny, pozdro :)


mistrzwsadow
Dołączył: 29.03.2010

do autora wątku :

po 1 : pieniądze w grze to tylko środek i takie właśnie postrzeganie powinieneś mieć. Każda inna sytuacja generuje niepotrzebne emocje

po 2 : ból brzucha to fizjologiczna reakcja na akcję nerwów. To w sumie nie sprzyja grze w pokera, bo to na ogół znaczy, że Twój układ nerwowy po prostu łatwo wyprowadzić z równowagi. Popracuj nad panowaniem nad sobą, bo poker to gra emocji. Jeśli nie potrafisz opanować nerwów - ściągniesz na siebie tylko chorobę.

Wiem, co mówię, więc powodzenia życzę.


Kuubek
Dołączył: 05.06.2010

Racja, nie traktowanie kasy jak chipsów może mieć takie konsekwencje. Hu cash zaczyna się chyba od nl50, i nie będzie to niespodzianką jeśli powiem że swingi na tej odmianie mogą swobodnie dochodzić do naszej średniej krajowej. Więc zjawisko scare money może być gdzieś w podświadomości, nawet jeśli otwarcie się do tego nie przyznajesz.


Sepurta
Dołączył: 21.10.2010

Może pograj trochę najpierw na wirtualne pieniądze? (wiem że gra tam to przepaść i prowadzi do złych nawyków ale w porównaniu do tego co odczuwa to raczej wolałbym się najpierw nauczyć panować nad emocjami). Wg. mnie to przejdzie po przegraniu pewnej ilości pieniędzy, zaczniesz do nich podchodzić z dystansem.
Pooglądaj filmiki jak inni grają, ile przegrywają prosi i wiedzą że to jest element gry.


musashi87
Dołączył: 14.03.2008

miałem podobny problem grajać NL
Duże pule przegrane przez mój rażący błąd albo jakiegoś straszliwego bead beata w stylu runner runner albo 3,2 outer wyprowadzały mnie z równowago co łatwo prowadziło do większych strat.
Teraz gram guziki i już nic mnie nie rusza. Dalej są bead beaty nawet częściej niz w NL (obviously) ale nie są to duże pule. NIe zaglądam na bieżocą podczas sesji na wynik gotówkowy wiec nawet gdy straty są większe nie odczuwam tego od razu. A jak zobaczę je dopiero posesji to już tak na mnie nie oddziaływują.

Powinieneś jak najszybciej spróbować poradzić sobie z tym problemem, bo kiedyś może Cię drogo kosztować.

a co do NLP to NLP=Neuro Lingwistyczne Programowanie i jest one związane bardziej ze sposobami komunikacji metodami pozawerbalnymi czy modelowanie tonem głosu aby odpowiednio wpłynąć podświadomie na słuchacza. Tutaj raczej Ci się to nie przyda ;)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Moim problemem jest ból brzucha podczas grania

Czy jesteś w stanie dokładnie zlokalizować ten ból. Podaj jego lokalizację w stosunku do pępka – nad pępkiem pod pępkiem. Czy jest to bój kłujący czy pulsujący. W jakim kierunku porusza się w Twoim ciele? Czy po takiej sesji lecisz od razu do kibelka? To naprawdę ważne

spowodowany strachem przed strata pieniedzy.

Strach przed stratą pieniędzy zawsze pojawia się kiedy zagrożone jest Twoje poczucie bezpieczeństwa. Intencja strachu jest zawsze pozytywna. Ma on na celu uchronić Cię przed złymi decyzjami i zapewnić bezpieczeństwo. Ale oczywiście dzieje się odwrotnie i zamiast bronić Cię przed stratą – tak naprawdę tracisz więcej. Warto zdać sobie sprawę, że strach przed stratą pieniędzy jest strachem wyuczonym a nie naturalnym. Każdy człowiek ma tylko 2 naturalne lęki. Strach przed głośnymi dźwiękami i strach przed spadaniem. Tylko te dwa –cała reszta jest wyuczona.

Musisz zadbać o swoje poczucie bezpieczeństwa. Po pierwsze na pewno pomoże Ci odpowiedni BRM, a po drugie wiara w siebie i silne przekonanie, że cokolwiek się nie stanie to Ty i tak sobie poradzisz ze wszystkim co nastąpi.

Nie jestem do konca pewien, ale to co odczuwam to chyba adrenalina.

Adrenalina wydziela się z nadnerczy w wyniki m.in. silnego strachu ale jest to konsekwencja a nie przyczyna.

Serce zaczyna mi bic troche szybciej, czasem czuje jakby mialo zaraz wyskoczyc z klaty.

No to masz motywację, żeby coś zmienić, bo na pewno nie jest to dobre dla Twojego zdrowia.

Czesto z tego powodu podejmuje niepoprawne decyzje, dobieram do drawu z niekorzystnymi oddsami, dopatruje sie caly czas nietrafionych drawow u przeciwnikow...

Jakby mi serce waliło jak młot pewnie też bym podejmował złe decyzje.

Kilka dni temu gralem z kolesiem hu ktory wchodzil allin w kazdej rece. W koncu po ktoryms rozdaniu odkrywam KQ, robie raise z buttona, koles wsuwa stacka, ja snap call on pokazuje AK...

Taki jest poker będziesz tak miał jeszcze wiele razy. Zaakceptuj to, bo to nieodłączna część pokera. Przestań z tym walczyć i po prostu skup się na jak najlepszych decyzjach. Po prostu zaakceptuj bezwarunkowo to co się dzieje. Jakby pokazał K2o to z pewnością nie byłoby sprawy, ale on mógł mieć przecież każdą rękę. HU to odmiana o dużej wariancji w której nie takie rzeczy będą się działy. Nikt z nas nie pomoże Ci wygrywać Flipów, jedyne co możesz zrobić i na co masz wpływ to zmienić swoje nastawienie.

powiedzialem glosno je sk i zaczalem rzucac wszystkim co mialem pod reka po czym odszedlem od stolika.

Stworzyłeś w swojej głowie określone oczekiwania, że na pewno Twoja ręka jest lepsza i zapłaciłeś za to karę. Określaj przeciwnika na range i oceniaj swoją decyzję a nie to co on pokazał

Co do poprawnosci sprawdzenia, to mysle ze zagralem dobrze ale moglem poczekac na lepsza okazje :/ Dlaczego akurat wtedy musial dostac to * AK?

Właśnie po to, żeby dać Ci szansę coś zmienić w Twoim podejściu na lepsze.

Taka sytuacja zdarza mi sie juz nie pierwszy raz a w pokera gram ponad rok.

I będą się zdarzały jeszcze setki razy. Poker wypunktuje wszystkie Twoje najdrobniejsze słabości, dlatego zamiast je ukrywać i wkurzać się na soft, po prostu popracuj nad fundamentami podejścia do pokera, możesz zacząć od „The poker mindset”.

Mam na mysli ten stan w jakim bylem, strach, bol brzucha, wkurzenie zlym wynikiem i fartem donka ;P

Domyślam się, że to nie pierwszy raz, bo osobowości są zawsze przewidywalne. Jeśli działasz wg jakiegoś schematu myślenia to dopóki czegoś nie zmienisz to problem będzie się powtarzał.

Moze jesli przestane o tym myslec to nie bedzie mi to przeszkadzac?

Jeśli coś już się stało to nie ma sensu się tym ciągle zamartwiać. Wyciągnij wnioski i bądź mądrzejszy na przyszłość.

Niedawno dowiedziałem sie ze istnieje cos takiego jak NLP. Da sie to zastosowac w tej sytuacji?

Przekładając pytanie na język pokerowy pytasz czy da się w pokerze zarobić 1k $. No pewnie, że się da, ale nie zrobisz tego samemu po przeczytaniu jednej książki. Wiele technik NLP jest naprawdę prostych i skutecznych i możesz je stosować od razu po przeczytaniu, natomiast do niektórych rzeczy używa się bardziej zaawansowanych technologii. W tym przypadku tak właśnie jest – pracując na żywo z Tobą, zacząłbym od Core Transformations i Six-Step reframing, ale naprawdę to dość złożone techniki i ograniczenie w postaci forum nie pozwala na to, żebym mógł Ci to pokazać. Mam nadzieję, że trochę pomogłem, jak będziesz miał jeszcze pytania to daj znać.

a co do NLP to NLP=Neuro Lingwistyczne Programowanie i jest one związane bardziej ze sposobami komunikacji metodami pozawerbalnymi czy modelowanie tonem głosu aby odpowiednio wpłynąć podświadomie na słuchacza. Tutaj raczej Ci się to nie przyda

A o tym to pewnie nawet twórcy NLP nie mieli pojecia. :D


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Bol odczuwam nad pepkiem i porusza sie do gory. Nie wiem za bardzo jak go okreslic, cos jakby uciskanie. Zaczyna mi szybciej bic serce. Nie lece od razu do kibelka. Jesli jestem po naprawde zlej sesji to ide na spacer. Kiedys palilem po takim czyms, ale ostatnio rzucilem ten syf ;p


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez pandaboy44
Bol odczuwam nad pepkiem i porusza sie do gory. Nie wiem za bardzo jak go okreslic, cos jakby uciskanie. Zaczyna mi szybciej bic serce. Nie lece od razu do kibelka. Jesli jestem po naprawde zlej sesji to ide na spacer. Kiedys palilem po takim czyms, ale ostatnio rzucilem ten syf ;p

Ok, myślałem, że może chodzić o zaburzenie przepływu energii w organizmie, ale objawy masz inne więc to nie to.

Skup się na zbudowaniu poczucia bezpieczeństwa, w oparciu o wiarę w samego siebie, w swoje umiejętności i w to, że sobie zawsze poradzisz. Wypisz sobie na kartce 10 "trudnych" sytuacji w Twoim życiu w których sobie poradziłeś i byłeś dumny z samego siebie. Zbuduj na ich podstawie obraz samego siebie, który poradzi sobie bez względu na to co się stanie. Niech to stanie się Twoją podstawą poczucia bezpieczeństwa a nie cyferki na koncie, które zawsze można stracić i wtedy poczucie własnej wartości pójdzie się ....


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Wlasnie przegralem $500 cash, czuje sie jak shit ;s Zamowilem ksiazke o mindsecie tak jak radziliscie :)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Heh... Chyba napisze kiedys o tym oddzielnego posta. Z jakiegos dziwnego i niezrozumialego dla mnie powodu mindsetem wiekszosc osob zajmuje sie dopiero po stracie calego kapitalu badz jego znacznej czesci. Zaczyna cos budowac ale zapomina o solidnych fundamentach. Jesli zauwazasz u siebie jakiekolwiek problemy mindsetowe to warto zajac sie nimi na poczatek a nie wtedy kiedy mleko bedzie juz rozlane. Mozliwe ze strata byla Ci potrzebna wlasnie po to zebys zajal sie mindsetem i byl lepszy na przyszlosc. Lepiej teraz niz jak Twoj bankroll bedzie 30k.

Pozdr