Przejdź do forum
Frustracja podczas ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Frustracja podczas gry

2 Posty
2 Użytkownicy
0 Reakcje
638 Wyświetlenia
crononDBR
Dołączył: 21.12.2008

Witam.
Dziś doświadczyłem czegoś zupełnie nowego, a mianowicie pewnego rodzaju frustracji podczas gry.
Zacznę jednak od początku. Siadłem do popołudniowo-wieczornej sesji jak mam to ostatnimi czasy w zwyczaju.
Wyłączyłem komunikatory oraz przeglądarkę, odpaliłem HM i zasiadłem do szukania stolików. I tu pojawił się pierwszy problem,
ponieważ gram na roomie europejskim miałem problem ze znalezieniem dobrych stołów na moich stawkach (mnóstwo regów). Ponieważ jest to
dla mnie nowy limit staram się bardzo duża wagę przywiązywać do table selection i ograniczyłem liczbę stołów z 6 do max 4..
Kiedy już znalazłem jakieś stoly zacząłem mieć problemy z internetem, sygnał był przerywany co skutkowało kilkoma sit outami.
Odczuwałem lekka mieszankę zażenowania i frustracji. Stwierdziłem jednak, że jestem w stanie grac dalej swoja A-game.
Zresetowałem komputer i powróciłem do gry. Problem sit outów został zakończony.
Pojawił się jednak nowy. Zaczęło się od klikania na kolejne listy oczekujacych i zamykania stołów po jednym okrążeniu blindów.
To był prawdopodobnie moment, w którym powinienem był zakończyć sesję. Moja frustracja pogłębiła się poprzez lekkie bezkarcie (spotęgowane graniem na mniejszej liczbie stołów),
co poskutkowało zagraniem bezsensownego AI i niepotrzebna strata 3/4bi. Chciałem chyba na siłe dostać jakaś akcję. :facepalm:
Jakis czas temu napisałem temat na forum mindsetowym, w ktorym poleciłes mi zapoznanie się z technologią "the work". Czytałem co nieco na ten temat.
Pozwoliło mi to zwrócić uwagę na istnienie w mojej głowie pewnego rodzaju błędnych przekonań. Nie są to jednak przekonania w pełni świadome,
prawdopodobnie znajdują się gdzieś na pograniczu mojej świadomości. Wydaje mi się, że sa to:
- powinienem wygrywać od samego poczatku sesji (oczywiście jestem swiadomy, że poker jest grą losową nie mam żadnego wpływu na wyniki osiągane w krótkim okresie czasu)
- powinienem dostawać dobre-grywalne karty od samego poczatku sesji (patrz wyrzej)
Wiem, że oba te przekonania złe dla mojej gry i powinienem się ich jak najszybciej pozbyc.
Czy to co napisałem powyżej wskazuje na to, że znam i rozumiem realia pokera, ale nie do konca je akceptuje? Jeśli tak, to jak mogę sobie z tym radzic?
Z gory dzieki wielkie za pomoc. =)


1 odpowiedź
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,

Zacznę od przekonań:

powinienem wygrywać od samego poczatku sesji (oczywiście jestem swiadomy, że poker jest grą losową nie mam żadnego wpływu na wyniki osiągane w krótkim okresie czasu)

1) Odpowiedz sobie na pytanie czy to jest prawda?
2) Czy jesteś absolutnie pewien że to prawda?
3) Wypisz wszystkie konsekwencje tego przekonania oraz zapytaj sam siebie czy ta myśl przynosi pokój czy stres do Twojego życia
4) Wyobraź sobie kim byś był bez tej myśli?
5) Teraz być może najważniejszy punkt => znajdź minimum 3 przekonujące Cię powody, że nie powinieneś wygrywać od samego początku sesji i sprawdź czy te powody równoważą przekonanie "powinienem wygrywać od samego początku sesji"

Z drugim przekonaniem zrób to samo tylko daj znajdź minimum 3 przekonujące Ciebie powody, że nie powinieneś dostawać dobrych-grywalnych kart na początku sesji.

Zrób to ćwiczenie koniecznie na kartce a nie w myślach - to naprawdę ważne. Już to powinno Ci bardzo pomóc.

------------------------------------------

Natomiast ta cała sesja o której pisałeś to problem tylko i wyłącznie braku akceptacji rzeczywistości. Uważasz, że rzeczywistość powinna być taka jak uważasz a nie taka jaka jest. I to powoduje cierpienie jak dzieje się inaczej. Np. uważasz że internet powinien działać więc jak nie działa to się niepotrzebnie denerwujesz zamiast zaakceptować, że jest jak jest i np. znaleźć rozwiązanie - zmienić dostawcę, załatwić sobie 2 niezależne łącza, itp. Wkurzanie się nic Ci nie da.

W tym temacie napisałem sporo a akceptacji na drugiej stronie w ostatnim poście. Mam nadzieję, że pomoże i pamiętaj, że akceptacja nie jest logiczna ale emocjonalna więc nie staraj się jej rozumieć logicznie podobnie jak miłości, ale po prostu zaakceptuj otaczającą Cię rzeczywistość. Akceptacja nie oznacza pasywności. Oznacza ona że akceptujesz a potem dopiero samemu wybierasz co z tym dalej zrobisz

W razie czego pisz, jak efekty z The Work:)

Pozdr