Przejdź do forum
Non Stop Tilt
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Non Stop Tilt

21 Posty
7 Użytkownicy
0 Reakcje
1,778 Wyświetlenia
ripper92
Dołączył: 20.11.2008

Witam, mam ogromny problem z Tiltem oraz koncentracją, i nie potrafie sobie z nim poradzić.
Zaczne może od tego że utrzymuję się z pokera( a w zasadzie utrzymywałem), jeszcze kilka miesięcy temu robiłem 3-6 tys zł(z reguły ok 5)
grając FR(Najlepsze wyniki osiągałem na NL100 ale skonczyłem z FR grając NL200).
Gra FR zaczęła być dla mnie monotonna i nudna przy czym na roomie którym grałem był mały ruch więc postanowiłem że przesiądę się na SH.
Gram teraz NL50 SH na FTP i jestem przegrywającym graczem, mimo tego że staram się rozwijać czytając książki pokerowe oraz oglądając filmiki.
Przez to że Poker jest dla mnie bardzo ważną rzeczą w życiu i poświęcając czas na naukę nie mogę zarobić nawet marnych groszy czuję się okropnie i czasami dosłownie nie chce mi się żyć.
W zasadzie to już zapomniałem jak to jest grać swoją A-game, czasami zaczynam tiltować już przed sesją, a jeżeli coś mnie stiltuje w trakcie sesji to już jestem załatwiony na cały dzień(żadne przerwy mi nie pomagają, tzn jest może mała poprawa ale wystarczy drobny szczegół i jest jescze gorzej niż wczesniej).
Starałem się pracować na mindsetem czytając "Poker Mindset", czytałęm też książkę o "The Work" ale niestety nie przyniosło to efektów długotrwałych.
Tiltuje mnie w zasadzie wszystko farcące fisze, nieskompletowany 10-ty draw z rzędu, to że nauka nie przynosi efektów, ale najbardziej mnie chyba tiltuje świadomość popełniania błędów i tego że nie gram swojej A Game.

Nie wiem co robić, dodam jeszce że kiedyś miałem całkiem dobry mindset, spokojnie przeczekiwałem downswingi bo wiedziałem że jestem wygrywającym graczem i to się wyrówna.

Proszę o pomoc.


20 odpowiedzi
MightySparow
Dołączył: 03.02.2011

Kiedyś słyszałem, że niektórzy pokerzyści medytują żeby oczyścić umysł i grać swoje A game np. jungleman. Wpisz w google mindful breathing i poczytaj trochę o tym i może stwierdzisz że to dla Ciebie.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej Ripper,

No trochę tego jest:) Sprawa zdecydowanie bardziej na coaching niż posta, ale pomoge Ci, po prostu na pewno zajmie mi to więcej niż jednego posta. Potrzebuję odpowiedzi na kilka pytań. Interesuje mnie to co robiłeś kiedy grałeś tak dobrze:
-dlaczego odnosiłeś sukcesy na FR 100 i 200?
-jaki miałeś wtedy mindset?
-jak podchodziłeś wtedy do bad beatów itp.?
-jakie wyjątkowe cechy Twojej osobowości sprawiły że zacząłeś osiągać sukcesy na FR100 i 200 mimo że większość graczy tam nie dociera?
-czy było cos jeszcze co sprawiało że wygrywałeś?

-co się potem stało?
-dlaczego uznałeś FR za nudny?
-jakie kryteria musi spełniać poker żeby był ciekawy?

Pozdr


Byqu
Dołączył: 23.09.2009

Polecam przynajmniej tygdoniowe wakacja... Dosłownie wakacje... I Nic z pokerem związanego przez ten czas,


tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

92 - to rocznik?


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

- Szczerze mówiąc ciężko mi odpowiedzieć, zawsze uważałem że mam w jakimś sensie talent do tej gry bo szło mi dość dobrze od początku mimo że nie byłem wolny od tiltu i nie wkładałem bardzo dużo wysiłku w naukę(tzn jak na kogoś kto chce się utrzymywać z pokera).
- Mindset określiłbym jako dobry, nie byłem wolny od tiltu ale trzeba było o wiele więcej niż teraz żeby mnie ruszyło.
- Do bad beatów starałem się podchodzić z dystansem o ile nie były one zbyt częste to nie sprawiały że wykorzystywałem 10% mózgu jak teraz.
Pozatym czułem spory edge bo miało to potwierdzenie w wynikach i myślałem sobie że i tak to odrobie bo fisze w koncu oddadzą.
- Nie wiem czy można to nazwać cechą ale myślę że uwielbienie pokera, cechy ogólne to ja nie mam pokerzysty, jestem podatny na stres, nie mam silnego charakteru i za dużo się przejmuję różnymi rzeczami np. co ludzie o mnie myślą.
- Może to że grałem na Ongame :facepalm:

- To że FR był nudny to nie było głównym powodem, uzałem że jak chcę na stałe osiąść na NL200-400 to muszę zacząć grać SH bo na FR czasami nie było stołów wogóle albo 3-4 i robiło się coraz gorzej więc główny powód to brak stołów, więcej akcji i (jak wcześniej myślałem) więcej fiszy to były dodatkowe argumenty.
- Zawsze uważałem się za kreatywnego gracza, i że granie SH czyli ogólnie szerszych zakresów będzie dla mnie odpowiednie i ciekawsze.

P.S. Jest jeszcze jedna przyczyna tiltu która jest chyba jeszce gorsza od świadomości słabej gry, mianowicie jak określę bardzo dobrze lub idealnie range przeciwnika i uważam że w 100% powinien foldowac na moją linię a on mnie calluje z jakims pocketem jak są 3 overkarty lub z jakąś drugą parą bez kickera na scary boardzie, wtedy mam pretensje do przeciwnika za głupią grę i do siebie że mimo dobrego reada nie potrafiłem przewidzeć ruchu przeciwnika.

Ostatnio też mam tak że mimo dobrej ręki pasuje na donkbety przeciwników ponieważ w kilku ostatnich sesjach nadziewałem się notorycznie na nutsy i mimo że wiem że fold jest mega weak i robię błąd(results oriented) to i tak go robię.

Jeszcze jedna rzecz, nie zaglądam do cashiera w trakcie gry.

EDIT: 92 to nie rocznik.

Bygu: to mi nie pomaga robiłem już przerwy, w tym czasie staram się uczyć, ostatnio tak było(2 książki + filmiki), wróciłem skasowałem swoje ręce w HM żeby tak jakby zacząć od nowa i w 5k rąk -11bi.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Załóżmy, że oceniasz idealnie range przeciwnika i on cię sprawdza z druga parą łapiąc twojego blefa, co cię tutaj najbardziej wkurza:
-kwestia straconych pieniędzy
-kwestia tego, że nie udowodniłeś fishowi, że jesteś od niego lepszy
-przegrana rywalizacja
-a może jeszcze coś innego?
Jak możesz to opisz to jeszcze dokładniej bo wydaje mi się, że to ważne.

Z tym talentem - ok zgodzę się, masz talent, daleko zaszedłeś niewiele się ucząc, ale powyżej NL100 bez edukacji już tak łatwo nie zajdziesz. Więc na pewno uważałbym żeby talent nie stał się wymówką do braku edukacji zarówno pokerowej jak i mindsetowej.

Obojętnie co dalej zdecydujesz - w chwili obecnej na pewno potrzebujesz przede wszystkim stabilizacji zarówno pokerowej jak i emocjonalnej. Proponuję Ci zejść na jakiś niski dla Ciebie limit w stylu NL25 FR gdzie będziesz miał dużego edgea i spokojnie, nie blefując niepotrzebnie fishy, odbudować swoją pewność gry a wierz mi, że jesteś bodajże pierwszą osobą, której to radzę bo widzę ku temu bardzo konkretne przesłanki.

Przygotuj sobie też w swoim HMie 20 najlepszych sesji. Przez następny tydzień przed każdą sesją poświęć 15 minut na to, żeby obejrzeć sobie te 20 najlepszych sesji, najlepiej największe wygrane i jazda. Zaczniemy od odbudowania Twojej pewności gry.

Pozdr


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

Denerwuje mnie to że nie dość że przez większość czasu nie mogę sie skoncentrować na grze to jak już zdołam się skoncentrować i trafnie odczytać range przeciwnika to i tak tracę.

Co do tej edukacji to nie jest tak, mi chodziło że wcześniej się mniej uczyłem, teraz się uczę więcej przy czym wyniki są gorsze niż wtedy gdy się uczyłem wiele mniej, pozatym mam wrażenie że nie potrafię wykorzystać swojej wiedzy w grze, na bo w sumie jak?? albo jestem nieskoncentrowany albo na tilcie albo obydwa :facepalm:

Co do 20 najlepszych sesji to jak pisałem wcześniej usunąłem stare rozdania po ostatniej przerwie poświęconej na naukę, te co mam są na dużym minusie, mam 2 na małym plusie, tak jak pisałem -11 bi 5k rąk to wszystko co mam.


Byqu
Dołączył: 23.09.2009

Bygu: to mi nie pomaga robiłem już przerwy, w tym czasie staram się uczyć, ostatnio tak było(2 książki + filmiki), wróciłem skasowałem swoje ręce w HM żeby tak jakby zacząć od nowa i w 5k rąk -11bi.

Przez wakacje rozumiem całkowite odcięcie się od pokera. 0 filmów, 0 artów, 0 oceniania rozdań, 0 artów, 0 grania.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Nawet jesli je skasowales to powinienes je pamietac, albo choc miec swiadomosc ze takowe sesje istnialy. Na pewno nie byly Ci obojetnie emocjonalnie.

Pierwsza rzecza ktora musisz zrobic to pozbyc sie oczekiwan. Zarabiales 5k na miesiac i zapewne zrobiles w swojej glowie plan jak zarabiasz tyle samo albo i wiecej przez reszte zycia. Jest tez druga, ukryta czesc planu. W momencie kiedy oczekianie nie zostanie spelnione to nastepuje rozczarowanie. Teraz tez robisz to samo, ciagle zyjesz jakiegos rodzaju oczekiwaniami:
-jak prawidlowo ocenie range przeciwnika to fish powinien spasowac
-powinno sie pasowac w marginalnych spotach
-powinno sie grac prawidlowo
-skoro mam edgea to powinienem zawsze zarabiac pieniadze itd
tego jest jeszcze sporo wiecej ale kazdy z takich przekonan powoduje u Ciebie tilt i kiepskie emocje w momencie kiedy sie nie sprawdza. Kazde, ale to absolutnie kazde z nich ma bardzo negatywny wplyw na Twoja gre.

Druga rzecz to widze u Ciebie bardzo malo ochoty i dzikiej motywacjo do gry. Ja to rozumiem, przechodzisz teraz wazne okres. Natomiast znajdz minimum 5 powodow dla ktorych warto zebys dalej gral w pokera.

I w koncu ostatnia sprawa to proponuje Ci troche zmienic podejscie. Bo narazie ciagle zwalasz opowiedzialnosc na zewnatrz i nakrecasz spirale narzekania i kiepskich emocji. Zmiana zaczyna sie od Ciebie. Nie zmienisz tego ze fishe graja jak fishe, ale mozesz zmienic swoje postrzeganie ich zagran, oraz Twoja wlasna gre.

Zaczynasz od Ciebie a nie od fishy


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

nie dziala filmik :(


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

Powody do dalszej gry:
-satysfakcja z dobrej gry
-przyjemność z gry
-udowodnienie innym że z tej gry można zarabiać dobre pieniądze.

Co do oczekiwań to nie mam tak wygórowanych tak jak ty to opisałeś ponieważ zdaję sobie sprawę że po zmianie odmiany nie będę od razu miażdżył, tzn chciałbym powrócić do zarabiania tyle co kiedyś ale wiem że to wymaga czasu, właśnie to mnie boli że wymagania moje są narazie aby być na+ cokolwiek, mimo że są one niskie to nie udaję się ich zrealizować.

Nie jestem do końca pewny czy tak bardzo zwalam odpowiedzialność na innych, pisałem przecież że wiem o tym że nie gram A game i że popełniam błedy głównie przez tilt i brak koncentracji, mam świadomość tego że to moja wina a nie fiszy, niestety to nie zmienia mojego stanu emocjonalnego.

Co do motywaqcji do gry masz absolutną rację, jak na kogoś kto się utrzymuję z gry to rozgrywam śmieszne ilości rozdań, robię zbyt dużo przerw ponieważ za dużo tiltuję, po przerwie wracam znowu szybko zaczynam tiltować i znowu przerwa i tak na okrągło.

Na razie mam w planach obejrzeć wszystkie twoje treningi, ale nie wiem czy bez private coachingu się obejdzie.

Mam jescze pytanie, jak to zrobić żeby efekty się utrzymywały, oglądałem już twoje treningi, czytałem mindsetowe książki itp, ale to mi pomaga w zasadzie tylko na chwilę, musiałbym chyba przed każdą sesją czytać "Poker Mindset" żeby grać jak należy.

Możesz mi dać do siebie gg lub maila?


fidelloz
Dołączył: 18.09.2010

Napisane przez ripper92

-udowodnienie innym że z tej gry można zarabiać dobre pieniądze.

Dlaczego chcesz komukolwiek cokolwiek udowadniac?

Wydaje mi sie ze najwazniejsza opinia to Twoja opinia, opinia spoleczenstwa i tego czy ktos uwaza ze mozna lub nie mozna zarabiac w pokerez pieniedzy jest drugorzedna.

Nie grasz dla spoleczenstwa, ale grasz dla siebie.


tigerek73
Dołączył: 24.09.2007

Napisane przez fidelloz

Napisane przez ripper92

-udowodnienie innym że z tej gry można zarabiać dobre pieniądze.

Dlaczego chcesz komukolwiek cokolwiek udowadniac?

Wydaje mi sie ze najwazniejsza opinia to Twoja opinia, opinia spoleczenstwa i tego czy ktos uwaza ze mozna lub nie mozna zarabiac w pokerez pieniedzy jest drugorzedna.

Nie grasz dla spoleczenstwa, ale grasz dla siebie.

+1

Wyprzedziłeś mnie. Sam się na tym łapie że chcę komuś coś udowodnić, już wielu innych udowodniło że można.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,

Dodaj mnie do znajomych i napisz pm, dam Ci wszystkie dane.

Napisałeś, że grasz m.in. po to, żeby komuś udowodnić, że poker jest zyskowny. Ok a jak już udowodnisz to co dalej. Wyobraź sobie, że już to zrobileś. Interesuje mnie to żeby Twoja motywacja była bezwarunkowa bo udowadnianie się kończy i nie chcę żebyś wtedy zaczął od nowa tiltować. Lepiej od razu wszystko ustawić w prawidłowy sposób.

Co do oczekiwań to nie mam tak wygórowanych tak jak ty to opisałeś ponieważ zdaję sobie sprawę że po zmianie odmiany nie będę od razu miażdżył, tzn chciałbym powrócić do zarabiania tyle co kiedyś ale wiem że to wymaga czasu, właśnie to mnie boli że wymagania moje są narazie aby być na+ cokolwiek, mimo że są one niskie to nie udaję się ich zrealizować.

A co by było gdybyś ustalił sobie inne cele. Np takie zależne w 100% od Ciebie.
-że popracujesz nad mindsetem i będziesz gral ciągle swoją A-game
-że będziesz grał najlepiej jak potrafisz i ciągle poprawiał swoją grę
-że będziesz uważnie obserwował przeciwników, wyłapywał ich tendencje i podejmował najlepsze decyzje, wykorzystujące ich słabości

Wciąż wpadasz w pułapkę planowania czegoś czego nie możesz kontrolować. To najlepsza droga do tego, żeby stiltować w momencie kiedy oczekiwanie nie zostanie spełnione. A przecież spełnienie tego warunku nie zależy od Ciebie a więc oddajesz tym samym znowu odpowiedzialność za swoje emocje na zewnątrz

Mam jescze pytanie, jak to zrobić żeby efekty się utrzymywały, oglądałem już twoje treningi, czytałem mindsetowe książki itp, ale to mi pomaga w zasadzie tylko na chwilę, musiałbym chyba przed każdą sesją czytać "Poker Mindset" żeby grać jak należy.

Żeby efekty się utrzymywały nie wystarczy przeczytać i obejrzeć, ale należy to wszystko wcielić w życie. Musisz zrozumieć, że to Ty masz 100% odpowiedzialności za Twoje życie i to jak je przeżyjesz. Że to Ty sam wybierasz jak się czujesz a nie wesoły film czy smutna wiadomość. To Ty sam decydujesz co jest dla Ciebie smutne, co wesołe i jak na to zareagujesz. Musisz też zrozumieć, że nie ma sensu planować rzeczy na które nie masz wpływu. Oddziel to na co masz wpływ i to na co nie masz wpływu. Musisz zrozumiec ze jestes cudowna i wartościową osobą i masz setki powodów do tego by byc szczęśliwym i możesz przestać wreszcie uzależniac swoje samopoczucie i swoja wartość od stanu Twojego bankrolla. I w koncu możesz zbudować poczucie bezpieczeństwa oparte nie o bankroll, ale o potężne przekonanie, że cokolwiek się nie stanie to poradzisz sobie ze wszystkim co Cię czeka.

Pozdr


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

To udowadnianie bierze się z tego że wiele osób krytykuje mnie za to że nie mam normalnej pracy tylko "siedzę w domu i gram w karty", a tak jak już napisałem w pierwszym poscię ja się zdecydowanie za dużo przejmuję opinią innych osób.

Co do pytania "A co by było gdybyś ustalił sobie inne cele" to napewno czułbym się o wiele lepiej, problem w tym że już ustalałem sobie takie cele tylko nie mogę w nich wytrwać.

Co do ostatniego zdania że to ja decyduję o tym co jest smutne wesołe itp., to ja niestety nie potrafię tego kontrolować, tak naprawdę to ja o tym wszystkim już dawno wiem, jakie powinienem stawiać cele, że powinienem brać odpowiedzialność za swoje emocję itp, problem w tym że nie potrafię.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

To udowadnianie bierze się z tego że wiele osób krytykuje mnie za to że nie mam normalnej pracy tylko "siedzę w domu i gram w karty", a tak jak już napisałem w pierwszym poscię ja się zdecydowanie za dużo przejmuję opinią innych osób.

Cóż za schemat! Naprawdę cudowne. Każdy człowiek w jakimś stopniu dąży do bycia szczęśliwym. Ty chcesz to tymczasowo bądź i długookresowo realizować poprzez grę w pokera. Tak zdecydowałeś i masz pełne prawo być szczęśliwy robiąc to co robisz. Tymczasem jakiegoś rodzaju "pseudodoradcy" uznali, że Ty powinieneś mieć "normalną" pracę (ciekawy jestem jaka jest definicja normalnej pracy) i uznali, że ich wizja Twojego życia jest słuszniejsza od Twojej bo oni wiedzą lepiej jak powinieneś żyć. Co więcej założę się, że żaden z nich nie jest naprawdę szczęśliwy robiąc to co robi. W dzisiejszych czasach frustrację, przymus i kiepskie emocje uznaje się za normę. Społeczeństwu nie zależy na tym żebyś był szczęśliwy bo wtedy nie będziesz kupował tysięcy gadżetów które mają Cię rzekomo uszczęśliwić.
A tak na marginesie czy wiesz jaka jest jedyna osoba na tym świecie której możesz cokolwiek udowodnić? Zapytaj siebie szczerze kogo naprawdę chcesz przekonać?

Co do pytania "A co by było gdybyś ustalił sobie inne cele" to napewno czułbym się o wiele lepiej, problem w tym że już ustalałem sobie takie cele tylko nie mogę w nich wytrwać.

Więc uznałeś, że lepiej jest ustawić sobie cele które nie są zależne w pełni od Ciebie bo wtedy zawsze będziesz mógł sie usprawiedliwić i zrzucić winę na soft albo los?

Co do ostatniego zdania że to ja decyduję o tym co jest smutne wesołe itp., to ja niestety nie potrafię tego kontrolować, tak naprawdę to ja o tym wszystkim już dawno wiem, jakie powinienem stawiać cele, że powinienem brać odpowiedzialność za swoje emocję itp, problem w tym że nie potrafię.

Ripper, zrób sobie prezent i kup sobie książkę "Wolność jest wszystkim a miłość to cała reszta" - jest specjalnie dla Ciebie:) Przeczytaj ją i zacznij to wszystko stosować w życiu. Potrzebujesz zmienić sporo rzeczy, nie przejmuj się tym, że nie od razu będzie idealnie, zwracaj uwagę na postępy i na to, kiedy zaczynasz inaczej postrzegać świat.


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

"Więc uznałeś, że lepiej jest ustawić sobie cele które nie są zależne w pełni od Ciebie bo wtedy zawsze będziesz mógł sie usprawiedliwić i zrzucić winę na soft albo los?"

Trochę zagiąłeś mnie tym pytaniem, szczerze mówiąc to nie mam pojęcia co powoduje że tak szybko rezygnuję z celów które powinny być priorytetami w mojej grze, ale bardzo chętnie bym się dowiedział.

Co do książki to wiesz może czy jest ona dostępna jako e-book, tak się składa że posiadam czytnik e-booków i tak by było najwygodniej, może być po angielsku, btw jaki jest tytuł anglojęzyczny tej książki?

Edit: Może jakieś inne książki mogłyby mi pomóc, jak możesz to podrzuć jakieś tytuły, coś kojarze z treningów nazwisko Kiyosaki czy coś takiego, może coś z tego?

Pzdr :f_thumbsup:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,

Nie sądzę, żeby ta książka była w ebooku. Ona kosztuje chyba 90zł za 300stron A4. Ale to perełka na rynku rozwoju osobistego warta znacznie więcej. Kiyosaki to świetny gość od inteligencji finansowej, ale nie sądzę, żeby to było Twoim największym problemem. Serdecznie polecam jego książki, ale Tobie polecę coś innego.

Przeczytaj książki Andrzeja Setmana. Musisz je zamówić, nie ma ich jako ebooki. W szczególności przeczytaj "Nie ... Chcę żyć!" oraz "Tak... Chcę kochać". Możesz też w dalszej kolejności przeczytać "Alpha Human" Mateusza Grzesiaka. Ale zacznij od tej książki co Ci wcześniej podałem.

Trochę zagiąłeś mnie tym pytaniem, szczerze mówiąc to nie mam pojęcia co powoduje że tak szybko rezygnuję z celów które powinny być priorytetami w mojej grze, ale bardzo chętnie bym się dowiedział.

Musielibyśmy pewnie tą konwersację jeszcze dalej poprowadzić, ale dopuszczam do siebie taką myśl, że funkcjonuje u Ciebie mechanizm ochronny, który broni Ciebie przed rozczarowaniem/ewentualnie porażką. Wyznaczasz sobie rzeczy niezależne od Ciebie, a jak ich nie osiągasz to masz wymówkę i zrzucasz winę na los. Dzięki temu Twoje ego jest chronione i Twoje poczucie własnej wartości jest chronione. W praktyce nie osiągasz tego co chcesz przez co czujesz się gorzej, gorzej myślisz o sobie i to się przekłada na gorsze myślenie o sobie. Tak więc osiągnąłeś odwrotny efekt.

Zacznij imponować i udowadniać najważniejszej osobie na świecie - Tobie.


ripper92
Dołączył: 20.11.2008

Dzisiaj oglądałem 4 filmiki mindsetowe( w tym 2 twoje treningi), zacząłem się zastanawiać dlaczego tak ciężko jest przestawić mi się na odpowiednie podejście, doszedłem do wnisoku że mój umysł może podświadomie bronić się przed "narzucaniem" sposobu myślenia, ciężko mi też wyzbyć się oczekiwań, gdy myślę o następnej sesji pokerowej to odczuwam stres czy moja praca nad mindsetem przyniesie rezultaty( nie finansowe tylko czysto emocjonalne. czy dobrze się będę czuł grając).

Książka którą mi poleciłeś już do mnie leci :f_thumbsup:

Dodatkowo znalazłem kilka pozycji w internecie, mam na czytniku kilka:
-Richard Bandler - Umysł, jak z niego wreszcie korzystać
-Joseph O'Connor John Seymour - Wprowadzenie do NLP
-Robbins Anthony - Obudź w sobie olbrzyma
-Robert Kiyosaki - Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec.

Aha, postanowiłem też że założe sobie zeszyt w którym będę wypisywał wnioski po sesjach, co jest do poprawy itp a także najbardziej problematyczne rozdania.

Wysłałem ci prośbę o przyjęcie do przyjaciół, prześlij jakiś kontakt jak możesz.

Pozdrawiam.