Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Blog Peterusa - Tylko FL :)

81 Posty
25 Użytkownicy
0 Reakcje
2,721 Wyświetlenia
Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Witam,

Coś o sobie,
Jestem świeżo po studiach, jednak się jeszcze nie obroniłem (walnąłem się z tematem pracy lic i to można tak podsumować :facepalm: ) Pracowałem przez 3 miesiące na czarno za 400 zł, teraz jestem na stażu za 890 zł (z unii staż, dlatego trochę więcej niż standardowo). W pokera gram od pół roku. Niestety przez pół roku byłem dawcą ponieważ szukałem formy w jakiej czuję się najlepiej (próby w MTT, SNG, NL cash). Na szczęście odnalazłem się w Fixed Limit.

Ogólnie to nie mam pomysłu na życie, ponieważ pracować 8 godzin dziennie za głodową pensję z której nie jestem w stanie się nawet utrzymać mnie nie kręci :ayfkm: Właśnie tutaj pojawił się w moim życiu poker. Ogólnie kocham karty, w dzieciństwie grywałem z babcią i wujkiem w tysiąca/makao i może stąd wzięło się to. Pamiętam jak na studiach raz namówili mnie do gry w tysiąca (chyba z parę lat nie grałem), gdy tylko dotknąłem talii kart od razu dostałem, może nie tyle adrenaliny, co przyjemności i lekkiej euforii. Można to porównać do próby rzucenia papierosów gdy po jednym dniu człowiek się łamie i zapali papierosa :)

Chciałbym bardzo osiągnąć jakiś sukces, nie miliony dolarów, nie sławy, lecz chciałbym odnaleźć sens, misję i jakieś powołanie. Po prostu chciałbym czerpać z życia coś więcej niż 1 500 zł na rękę i życie z miesiąca na miesiąc :( Niestety rodzina nie uznaje czegoś takiego jak "poker", dla nich mam się obronić na studiach (chyba niestety nie w tym życiu) i żyć jak szary żałosny człowiek.

W tym blogu bym chciał przedstawiać swoje perypetie pokerowe, ale nie tylko. Na dzień dzisiejszy jestem na etapie budowy bankrolla który zajmie mi mam nadzieję od 3 do 5 miesiący (taki plan) i przejście na limit 3/6$. Czemu akurat taki limit? Ponieważ wystarczą trzy rozdania dobrze rozegrane i na koncie pojawi 50 $. Celem jest miesięcznie z pokera uzyskiwać 1,500$ co w przeliczeniu da ~4500 zł (bardzo mocno zaokrąglając). Właśnie ta kwota dla mnie wystarczy do życia :) Nie jest to ambitne, lecz dotarcie do tego etapu zajmie mi dużo pracy, wzlotów i upadków. Chciałbym się motywować dzięki temu blogowi.

Jeśli przebrnęliście przez cały mój wywód, gratuluję i zachęcam do odwiedzenia moje bloga.

Bardzo dziękuję za produkcję od klz03. Nie będę ukrywał, ten człowiek jest moim idolem, oglądałem jego produkcje po 5 razy, analizując jego grę itd. Mogę tylko błagać klz03 o więcej produkcji, bez znaczenia jaki limit :)


80 odpowiedzi
imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010

Witaj Peterus24!

Super, że założyłeś bloga.
Widzę, że masz ambitne plany i mam nadzieję, że je osiągniesz :) i ten blog Ci w tym pomoże.

Pozdrawiam i życzę sukcesów na stolikach :).


micjan81
Dołączył: 13.05.2010

Powodzenia życzę


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Bankroll FTP - 20 USD
Bankroll P* - 5 USD

Zabawna sytuacja wyszła u mnie, której się wstydzę bo praktycznie zachowałem się jak typowy hazardzista który nie jest w stanie odejść od stołu. Na FTP na lmicie 0,25/50 ugrałem 110 USD. Za bardzo chciałem zaatakować limit 0,5/1. W skutek czego bankroll zmniejszył się do 10 :facepalm:.

Wczoraj grałem freelor 100k na ftp dla wpłacających. Już zapomniałem jak to się gra w turniejach "nie turbo". Blindy tak leniwie szły, że masakra. Po chyba 4 godzinach gry miałem już 20k żetonów przy blindach 1k. Akceptowalny wynik, ponieważ żeby komfortowo grać trzeba mieć 20-30bb. Niestety trafiła mi się dobra karta startowa AK w kolorze czerwonych serc (nie umiem ich zrzucać, po prostu ulubiona ręka). Jeden gracz podbił za 4BB na co odpowiedziałem allinem (może gdybym zrobił call a później allin to by zrezygnował). Ten matoł nawet się nie zastanawiał i wszedł z AQ (mieliśmy porównywalne stacki). Flop 3, 10, K . Ucieszyłem się, top para :) Ale gdy się szybciej zastanowiłem miał szanse na strita i jak to bywa, river to J i odpadłem. Ehh po prostu szkoda, zarobione 10 dolarów mnie jakoś nie zadowoliły _cry: Ta decyzja może zła, ale była to już godzina około drugiej w nocy i już byłem okropnie zmęczony.

Co do P*. Niesamowity sukces przy tych 5 USD. Nie grałem na tym pokerromie 2 miesiące i miałem tam 0,15 USD. Zagrałem sitka 360 os za 0,10 i tak dzięki grze tight agreesive wskoczyłem na 0,50 USD. W tym sitku nie trzeba nic więcej grać, nawet się nie zastanawiać jeśli się ma AK, AQ, AA, KK, naprawdę głomby grają. No ale wczoraj udało mi się skończyć ten sitek na 4 miejscu i ugrać 2,8 USD. Później oczywiście usiadłem do FL 0,05/0,10 i tak ugrałem 5 USD. Musiałem coś innego robić bo ten freeroll na FTP odmóżdżał :ayfkm:

Zastanawiałem się ostatnio czemu w półświadku pokerowym jest taka mania nazywania ludzi Fishami czy donkami. Osobiście nigdy nikogo nie nazywam fishem, po prostu człowiek który wchodzi z 62 ma albo dziwne przeczucie, albo uważa że uda się wyblefować przeciwników. Właśnie przecież poker też na tym polega, na Blefie. Jak robię sobie notki o różnych graczach, staram się pisać: lubi blefować, umie pasować itd. Nie lubię po prostu nazywania graczy, którzy grają kombinacyjnie i nie potrafią zrzucać kart fishami i donkami. Sam jestem ciekaw jak moją grę "prosi" FL by uznali ;]

Dobór stolików: W każdej grze stołowej najważniejszy jest dobór stolików. Jeśli się jest już zaawansowanym graczem - tzn. wie na czym polega gra, umie dostoswać się do przeciwników, itp to jest najważniejsze decyzja do dalszej rozgrywki. Najważniejsze jest zwrócenie uwagi na to, ile mają kasy różne osoby, ponieważ w jeśli mają odpowiednią ilość mamy dużą pewność że stolik się za chwilę nie rozwali i można w łatwy i przyjemny sposób doić pieniążki :)

Nie ukrywam, obecnie jestem w pracy, zrobiłem sobie przerwę na kanapeczki i herbatkę. Nie lubię cholernie swojej pracy :f_frown: . No cóż, nadzieja w pokerze że osiągnę w końcu sukces. Mój plan na ten tydzień to ugrać 50 usd na FTP i P*.

A bym zapomniał. Na FTP zakupiłem za 1500 talię kart. Mój taki boczny plan to wykupić prawie wszystkie gadżety FTP wraz z koszulkami itp. Cholernie mnie one kręcą _love:


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Najlepszy pokerroom? Tak ostatnio się zastanawiałem nad wyborem i bardziej skierowaniu tam swoich sił. Zauważyłem, w każdym bądź razie u mnie, że szata graficzna w serwisach pokerowych ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Może nie chodzi tutaj aby był picuś, glacuś, jednak dla swojego komfortu jest to dla mnie ważne. I tak właśnie swoje wszystkie siły skierowałem na full tilt poker. Okropnie mi się on podoba, wszystko fajnie i płynnie chodzi, po prostu miodzio :)

Co ważniejsze dla mnie jest tzw. happy hour a więc 2x więcej full tilt points, bardzo fajne gadżety w sklepie i co najważniejsze Rake Back. Dla graczy z micro i niskich stawek (gram na 0,25/50 a na FTP to są niskie stawki, na P* to są micro stawki _confused: ) jest to wręcz błogosławienie. W tamten piątek miałem z tego tytuły 15 USD zwrotu, a więc prawie 2 Buy-In do stołu w cashowego w moim limicie. Prawdopodobnie za ten sam rake w P* bym co najwyżej mógł liczyć na 10 USD z Stellar Awards czy jak to się tam nazywa.

Wczorajsza sesja była ciekawa, ponieważ grałem sitek na P* 2,2 turbo 180 os. i cash FL 0,25/0,50.

Tutaj muszę powiedzieć rzecz druzgocącą. Poziom graczy w sitku 2,2 USD jest taki sam jak 0,1 360 osobowym _confused:. Na półmetku się bardzo z tego faktu cieszyłem, dwa blefy mi się udały, a w jednym jak byłem na BB wsunełem All-in z AJ w kolorze czarnego serca. Złapałem kolorek i pomyślałem sobie że w tym turku coś urwę. Niestety popełniłem błąd, z bardzo wczesnej pozycji zagrałem All-IN z AK. Shorstacki włączyły się, niestety gracz o porównywalnym stacku nie miał zamiaru zrzucac KK :( As na flopie nie przyszedł i pożegnałem się z niesmakiem, ponieważ głupio zagrałem, zbyt wierząc w swoją rękę :ayfkm:

Co do mojego fixa to miałem fajną ruletkę. Wkupuję się na limit 0,25/0,50 z 5 dolarami. Jest to bardzo ryzykowne, ale się tym nie przejmuje, za dużo wiem o tym limicie i bardzo dużo notek o graczach mam więc to jest jak sprawdzone łowisko rybek :) Najpierw spadłem do 3,5 dolara, ale to jest naturalne, ponieważ sprawdzając grywalne ręce trzeba te ryzyko okiełznać. Miałem dwóch "bardzo dziwnych" graczy po lewej stronie i po parunastu rękach wskoczyłem na 12 USD. Niestety spadłem później do 7 i skączyłem grę, bo musiałem już spać, na 8:00 do pracy :facepalm: Muszę wyjaśnić jedną rzecz, o tych dziwnych graczach. Otóż jak mieli dobrą rękę i nawet nie trafili na flopie nic, a nawet na turnie to ciągle podbijali, był to dla mnie szok, może myśleli że spasuje, ale nawet z parą dwójek ich można było ograć. Oby takich więcej graczy było na tym limicie _biggrin:


elvismichal
Dołączył: 10.09.2008
Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Właśnie o to chodzi, że człowiek uczy się na swoich błędach :facepalm: Limit 0,5/1 myślałem że się uda. Dlatego właśnie tak bardzo mnie to zabolało, bo zachowałem się jak stu procentowy donk lub łagodniej fish :ayfkm: Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ta lekcja nauczyła mnie pokory :rolleyes:


LeonidasPL
Dołączył: 01.11.2007

Masz 25$ rolla i grasz fl 0.25/0.50? Hmm, jakby to nazwac, jest to co najmniej... ryzykowne. :-) Zejdz nizej, bo kilka rozdan i nie masz tych 50BB. Nie mowiac juz o komforcie gry i podejmowaniu wlasciwych decyzji. Mysle, ze ciezko grac optymalnie i wyciagac max value, gdy ma sie swiadomosc, ze jakis 2 outer na river moze nas pozbawic 1/4 BR. Naprawde dobrze Ci zycze, dlatego radzilbym zaczac budowac sie na nizszych stawkach. Co do osiagania 1500$/mies. to nie potrzebujesz do tego grac 3/6. Taki wynik jest jak najbardziej do zrobienia wlasnie na 0.25/0.50$. To jeszcze raz- powodzenia, wytrwalosci i wielu sukcesow w Twojej pokerowej karierze i jednak mimo wszystko madrzejszego zarzadzania bankrollem.

Pozdrawiam, Leo.


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Nie schodzę na limit niżej, ponieważ pojawia się pewien problem z którym ciężko mi będzie. Nie mam na graczy żadnych notek i informacji o nich, ponieważ od samego początku siedzę na FTP na limicie 0,25/0,50 a wcześniej grałem tylko na P* :f_frown: Jest to właśnie ten powód dla którego zejście niżej jest bardziej ryzykowne niż trzymanie się tego limitu, ale prawdopodobnie z rakeback za poprzedni tydzień będę mieć z 15-20 USD więc sobie podbuduję trochę rolla :)


ewran
Dołączył: 20.02.2009

Przeczytałem Twoje wpisy i powiem Ci tak - chłopie, czeka Cię mnóstwo roboty. Zabierz się do niej jak najszybciej, ogladaj filmiki w microlimitów i wrzucaj rozdania do oceny, to jakoś z tym wszystkim Ci pomożemy. BRM to nie wszystko, mam nieodparte wrażenie że naprawdę nieiwiele wiez o FL, ale to zupełnie naturalne na samym początku - nikt nei urodził się z tą wiedzą. Poczytaj artykuły - na razie tylko te dla brązu, staraj się je zrozumieć i wprowadzić w grę. Zejdź limit wyżej - uwierz mi, że nie da się złamać nawet 0.25/0.5 bez odpowiednich umiejętności. Powodzenia
Będzie dobrze


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Dzięki za radę. Co niedzielę siadam do lektury jakim jest pokerstrategy.com i staram wyciągać błędy. Moja wiedza jest wystarczająca na granie na limicie 0,1/0,2 natomiast na limit 0,25/0,50 jest hmm między wystarczająca a średnia. Edukacja to podstawa, ponieważ pokera nie traktuję jako "szczęście" a grę umiejętności _grin:


ewran
Dołączył: 20.02.2009

Napisane przez Peterus24
Na dzień dzisiejszy jestem na etapie budowy bankrolla który zajmie mi mam nadzieję od 3 do 5 miesiący (taki plan) i przejście na limit 3/6$. Czemu akurat taki limit? Ponieważ wystarczą trzy rozdania dobrze rozegrane i na koncie pojawi 50 $.

Nieprawda. Po 3 dobrze rozegranych możesz mieć i -150$.

Napisane przez Peterus24
Zastanawiałem się ostatnio czemu w półświadku pokerowym jest taka mania nazywania ludzi Fishami czy donkami. Osobiście nigdy nikogo nie nazywam fishem, po prostu człowiek który wchodzi z 62 ma albo dziwne przeczucie, albo uważa że uda się wyblefować przeciwników. Właśnie przecież poker też na tym polega, na Blefie. Jak robię sobie notki o różnych graczach, staram się pisać: lubi blefować, umie pasować itd. Nie lubię po prostu nazywania graczy, którzy grają kombinacyjnie i nie potrafią zrzucać kart fishami i donkami. Sam jestem ciekaw jak moją grę "prosi" FL by uznali ;]

Co do notek: musisz opracować system ich robienia, żeby były użyteczne. Notka "lubi blefować" jest bezużyteczna. Tak samo jak "umie pasować". Użyteczna jest "pure bluff na river przy 4 kartach do koloru". Pamiętaj o tym.

Napisane przez Peterus24
Dobór stolików: W każdej grze stołowej najważniejszy jest dobór stolików. Jeśli się jest już zaawansowanym graczem - tzn. wie na czym polega gra, umie dostoswać się do przeciwników, itp to jest najważniejsze decyzja do dalszej rozgrywki. Najważniejsze jest zwrócenie uwagi na to, ile mają kasy różne osoby, ponieważ w jeśli mają odpowiednią ilość mamy dużą pewność że stolik się za chwilę nie rozwali i można w łatwy i przyjemny sposób doić pieniążki

To co mówisz nei ma nic wspólnego z table selection. Oczywiście, jeśli ktoś ma mało $$, prawdopodbnie jest fishem i dobrze siedzieć na niego z pozycją. Ale kluczowym nei jest to, czy stolik się rozpadnie czy nie, bo jak się rozpadnie to znajdziesz sobie nowy, tylko to jaką pozycję zajemujesz przy stole. Pmiaetaj żeby siadać na prawo od graczy ciasnych i na lewo od luźnych - wtedy dopiero dowiesz się co to table selection.

Napisane przez Peterus24
Mój plan na ten tydzień to ugrać 50 usd na FTP i P*.

Zamist takich planów, co do których realizacja nei do końca od Ciebie zależy spróbuj postawić sobie plan - wrzuce 3 rozdania do oceny po każdej ręce, obejrzę 1 film i przeczytam jeden artykuł. A za miesiąc będę lepszym pokerzystą.

Napisane przez Peterus24
Wkupuję się na limit 0,25/0,50 z 5 dolarami. Jest to bardzo ryzykowne, ale się tym nie przejmuje, za dużo wiem o tym limicie i bardzo dużo notek o graczach mam więc to jest jak sprawdzone łowisko rybek

Zdanie świadczące o tym, że masz bardzo, bardzo poważne problemy z pokerem i musisz nam nimi jak najprędzej popracować.
Musisz sobie usiadomić, że nawet jesli Ivey usiały do stolika FL na tym limicie mając w rollu 40BB mógłby przegrać wszystko w godzinę. Uwierz mi, to najszersza prawda.

Napisane przez Peterus24
Otóż jak mieli dobrą rękę i nawet nie trafili na flopie nic, a nawet na turnie to ciągle podbijali, był to dla mnie szok, może myśleli że spasuje, ale nawet z parą dwójek ich można było ograć. Oby takich więcej graczy było na tym limicie

A to zdanie świadczy z kolei że naprawdę neiwiele wiesz o strategii w FL, więc te artykuły naprawdę by Ci się przydały.

Pozdrawiam i mam nadzieję, ze te kilak rad powstrzymają busto, które już na Ciebie poluje. Ogarnij się ! :f_thumbsup:


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

No to mnie skróciłeś i to ostro :D Ale bardzo dziękuję za merytoryczną i konstruktywną krytykę moich umiejętności, dopiero teraz ktoś mi to uświadomił. No to w skrócie czas na mocną analizę i naukę gry :f_eek:


elvismichal
Dołączył: 10.09.2008
Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Czas na podsumowanie minionego tygodnia :)

Co mogę o nim powiedzieć... Hmm rozczarowanie . Jednak nie mogę też powiedzieć, że coś się strasznego wydarzyło. Po prostu mój profit/strata wyniosła 0. Powody są trzy takiego stanu rzeczy:

- praca + siłownia + próby poprawiania pracy licencjackiej. Otóż miesiąc temu wziąłem sobie do serca historię gracza pokerowego Elkyy. Otóż pomijam jego zawiłości życiowe, ale powiedział, że za poprawą sprawności fizycznej poprawiła się jego sprawność umysłowa która przełożyła się na efekty gry. Dlatego też pomyślałem o siłowni która ma dużo sprzętu, nie tylko dla koksów, ale też dział fitness. Więc pn, śr, pt chodzę sobie na siłownię po pracy i w sobotę biegam na bieżni. Nie ukrywam, że w ciągu tygodnia praktycznie na nic nie mam czasu: charówka przy biurku w pracy do 16:30, następnie od 18:30 do 20:00 siłownia kończy mój dzień. Zauważyłem że zmęczonym nie ma sensu siadać do stolików.

- uzależnienie? hazardzista? - to ostatnio mój problem który naświetlił mi ojciec. Nie zmienia to faktu, że przekazał to w rzeczowy i dobry sposób. Po prostu zauważył, że za dużo gram w pokera, powiedział że się pogodził z tym, bo nie wydaję na lotto i próbuję rzucić papierosy więc z dwojga złego lepsze to ;). Głębiej nad tym faktem pomyślałem i zrozumiałem że codzienna gra wychodzi mi na minus, dlatego właśnie czytając wyżej napisaną informację, zacząłem grać wtorki, czwartki, piątki (bo to koniec tygodnia, więc sobie mogę pozwolić) i oczywiście parę konkretnych sesji w sobotę i niedzielę. Co do hazardzisty, mój atak na 0,50/1 ukazał moją słabość i brak hamulców "bo się odegram". Uważam, że tym co różni pokerzystę od hazardzisty są hamulce, które powodują, że się mądrze gra i skutecznie. Nad tym muszę popracować. Ważne że to zauważyłem.

- Nauka - tutaj bardziej poświęciłem filmikom. Teoria teorią, ale uważam że najszybciej się uczę z gry innych :f_rolleyes: . Ponownie przeleciałem filmiki klzo03 i zabrałem się za analizę gry mcmo.... (zapomniałem jak się pisze). Niestety filmiki pazuuraa mi się okropnie nie podobają, z tego względu, że zbyt analizuje jedno rozdanie i poświęca to połowę filmiku. Jego analizy są trafne i do jego poziomu mi brakuje jak z polski do Los Angeles :f_tongue: jednak wolałbym aby było pokazanych dużo rozdań i szybko omówionych gdzie wciskam pause i patrzę pozycja/ocena graczy/ocena autora filmiku itp itd

Tak z życia wzięte, zabieram się za rzucanie palenia. Sukces pierwszy to ograniczyłem palenie papierosów z paczki/dzień na poczkę/2 dni. W tą sobotę będę atakował rzucenie palenia.

Ostatnio sobie uświadomiłem i załamałem. Przez swoją głupotę i w sumie pomyłkę (coś się źle zainstalowało, i znów założyłem konto) założyłem dwa konta na full tilt poker :f_frown: Niestety nie pamiętam już tego drugiego konta i niestety zgłosić tego nie ma jak dla supportu FTP. Dlatego znów przeniosłem się na Pokergwiazdkę i niestety muszę się skupić grać na tym pokeroomie w FL. FTP będzie mi służyło do nabijania punktów do pokerstrategy.com. Ehh, szkoda trochę, bo się zadomowiłem na FTP :f_frown:


Panadol
Dołączył: 20.04.2007
Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Coś napiszę bo złapała mnie lekka frustracja :facepalm:

Nie wiem czemu, nie wiem czy to jest jakaś reguła, ale po prostu ruscy mają na mnie patent :ayfkm: Po 4 badbeatach po prostu się załamałem. To mnie rozwalają 45 na AA, to J10 na QQ. Co z nimi jest nie tak że farcą i to ostro :ayfkm:

Moją ulubioną rzeczą, w momencie siadania do stołu jest sprawdzanie z kim gram. To jest mój błąd, ponieważ czuję strach przed tymi piep...... sowietami, ruskimi czy jak to się ich nazywa. Po poradach w tym wątki zacząłem robić table selection. Najpierw oglądałem jak grają i jak "ciekawie" to się dosiadałem. Co z tego wyszło? Oczywiście byłem na minus :f_frown:

Zrozumiałem jedną poważną rzecz. Grając swoim stylem, bez table selection (jedyne na co patrzę to ile kasy jest przy stole żeby stoliki się nie rozwalały), bez rąk startowych, jestem zawsze na plus :facepalm: Wiem, powiecie fish się mądrzy. Jednak po tylu rękach które dotychczas rozegrałem jestem w stanie oceniać siłę swoich rąk, po flopie trafnie analizuję graczy (bez programów), bardzo dobrze czytam swoich przeciwników. Analizując moje ostatnie 3 dni gry, to jeśli przegrywałem jakieś rozdanie to przeważnie z tego względu że "może blefuje" ale to jest pozostałość po mtt. Nie ukrywam, po 2 tygodniach od przegranego strasznie fishowato ataku na 0,5/1 stałem się mocniejszy i wręcz czuję dużą przewagę nad rywalami :f_cool:

Po obejrzeniu filmiku "I am nanoko" zrozumiałem, że teoria teorią, ale zysk swoją drogą, nanoko jak sam mówi, mało się skupiał na teorii i najwięcej wiedzy wyciągał z własnej gry. No ja wspomagam się filmikami, bo z nich najwięcej zyskuję i moja gra dzięki klz03 bardzo mocno się poprawiła. Ostatnio nawet na turnie zrzuciłem AA. Poczułem się jak _cool:. Z tego rozdania wyszło, że gość trafił niskiego fula, a ja tylko miałbym dwie pary, wręcz dumny jestem z siebie _grin:

Plan na ten weekend: dobić do 60 USD i zaatakować 0.25/0.50. Obecnie bankroll 30 USD i gram według rad 0,10/0,20, w sumie mógłbym zaatakować 0,25/0,50 ale mam scary money. Myślę że 40 usd na limicie 0,1/0,2 jest optymalne, lecz trzeba się piąć w górę i dobijając do 60 usd nie będę mieć scary money. Czas mija, a ja nadal na micro siedzę :facepalm: Trzeba wziąść dupę w kroki i zacząć ciąć drzewa, aż piłą się zetrze ;]


Trzeba wziąć dupę w troki i zacząć ciąć drzewa, aż piła się zetrze ;]

+1 :f_thumbsup:

Powodzenia przy stołach życzę
Trzymam kciuki,
Pozdrawiam,
/G


musashi87
Dołączył: 14.03.2008

Napisane przez Peterus24
Plan na ten weekend: dobić do 60 USD i zaatakować 0.25/0.50. Obecnie bankroll 30 USD i gram według rad 0,10/0,20, w sumie mógłbym zaatakować 0,25/0,50 ale mam scary money. Myślę że 40 usd na limicie 0,1/0,2 jest optymalne, lecz trzeba się piąć w górę i dobijając do 60 usd nie będę mieć scary money. Czas mija, a ja nadal na micro siedzę :facepalm: Trzeba wziąść dupę w kroki i zacząć ciąć drzewa, aż piłą się zetrze ;]

:f_o: :f_eek: :f_o:

człowieku! 150BB na limit to nawet na super mikro możesz mieć busto! Swigi po 100BB to nawet w ciągu 1 dnia mieć możesz...
Radzę zaznajomić się pzynajmniej z tym: http://pl.pokerstrategy.com/strategy/fixed-limit/250/1/
A osobiście od .25/.5 polecam już min 450BB na limit
Pozdro!


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

musashi87 czy ja mówię, że przy 60 dolarach będę ciągle grać aż przegram wszystko? Może nie opisałem dokładnie jaki mam plan :) 40 dolarów jest to kwota dla mnie osobiście optymalna na limit 0.1/0.2. Może dla innych nie jest ale to nie mój problem, czuję się przy tym komfortowo. Dodatkowe 20 dolarów (w sumię będę mieć 60) przeznaczę na atak 0,25/0,50. Jeśli sesja się nie powiedzie, wracam obity na limit 0,1/0,2 z bankrolem zapewne w okolicach 45-50 USD. Więc źle nie będzie :f_thumbsup:

Wiem że jest to wbrew BM, ale czy jeśli czuję że jestem w stanie przełamywać bariery mam siedzieć w miejscu i siedzieć na marnych centach? 200 BB jest dla mnie komfortowe i nadwyżkę ponad będę starał się atakować wyższe limity ;)

Co do moich ataków na limit 0,25/0,50 jeśli wszystko pójdzie dobrze, zadomowię się na dłużej bo na atakowanie 0,5/1 będę potrzebować około 250 USD żeby nie mieć scary money ;)