Przejdź do forum
cisza przed burzą, ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] cisza przed burzą, niewyjaśniony strach

4 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
563 Wyświetlenia

Witam.
Ostatnimi czasy idzie mi aż nadzbyt dobrze, i doszedłem pierwszy raz do takiego stanu że rozmyślam o tym że jest za dobrze że musi w końcu się coś spaprać. Mój ostatni tilt kosztował mnei 70% mojego bankrolu. Do tego gram troche wbrew teorii bo mam 500$ a gram NL25 przez co widmo tiltu tym bardziej mnie nawiedza, ale na tym limicie idzie mi doskonale, mam szacunek wśród rywali(gram na partypoker dla początkujących i wielu regów że tak powiem tam znam, i nawet z nimi w grze czuje się dość pewnie). A boje się że skończy się ten dobry czas, boje się wchodzić na stół z myślą że mogę stracić to co wygrałem bo tak mi się podobaja $ na koncie :P Ale zawsze jak wchodze jestem na +... Jakieś rady? mam zacząć medytować? Może za dużą sume jak na biednego studenta zarobiłem i powinienem połowę przepić?:P Tylko że bardzo chce grać na tym limicie bo mój styl gry mam wrażenie tu doskonale pasuje a jak przepije to jedna gorsza wariancja może mnie wykluczyć...


3 odpowiedzi

nie graj w brew teorii to nie będzie strachu :facepalm:


bastian081
Dołączył: 31.08.2007

Graj dalej swoje skoro Ci tak dobrze idzie. W najgorszym razie wrócisz na NL10 w najlepszym wygrasz dodatkowe kilka BI i już będziesz miał odpowiedni bankroll na NL25 choć BM to jedno a to ile Ty potrzebujesz BI aby czuć się komfortowo to drugie. Jednocześnie możesz cały czas poprawiać swoją grę choć nie wiem czy jest sens na siłę szukać dziury w całym i poprawiać coś co działa. Ja najbardziej analizuje swoją grę w czasie downswingów i Tobie chyba radzę to samo. Imo graj dalej swoje, jeśli coś się popsuje to dopiero wtedy myśl co dalej.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ostatnimi czasy idzie mi aż nadzbyt dobrze,

Jak może Ci iść zbyt dobrze? Czy można być zbyt zdrowym albo zbyt szczęśliwym? Czy może nam iść zbt dobrze?

i doszedłem pierwszy raz do takiego stanu że rozmyślam o tym że jest za dobrze że musi w końcu się coś spaprać.

Czy mówisz o kasie? Idzie mi dobrze/xle to znaczy wygrywam mało/dużo? Przestań uzależniać się od wyniku finansowego bo nie to decyduje o tym czy idzie Ci dobrze czy też nie. Skup się na umiejętnościach. Jak będziesz podnosił swoje umiejętnosci i grał coraz lepiej to zarobienie dużej ilosci będzie tylko kwestią czasu i pochodną grania dobrze. Dla mnie kwestia “idzie mi dobrze” oznacza, że gram swoją A-game a dla Ciebie to, że dużo wygrywasz. To czy wygrywasz kasę czy nie, nie zależy tylko od Ciebie, więc Twoje idzie mi dobrze jest od Ciebie niezależne. Doszedłeś do sytuacji w której to czy idzie Ci dobrze nie zależy od Ciebie, więc proponuje się jednak nad tym trochę zastanowić. Jeśli jako “idzie mi dobrze” definiujesz swoją A-game to wówczas cel jest ciągle pod Twoją kontrolą i tego Ci życzę.

Mój ostatni tilt kosztował mnei 70% mojego bankrolu. Do tego gram troche wbrew teorii bo mam 500$ a gram NL25

Czy granie wbrew teorii jest dla Ciebie dobre? Sorki wielkie, ale jeśli świadomie będziesz łamał zasady bankroll managementu to nie licz na dobre rezultaty.

przez co widmo tiltu tym bardziej mnie nawiedza,

Widmo tiltu Cię nie nawiedza, to Ty robisz coś takiego że boisz się tiltu. Gdybyś skupiał się na graniu swojej A-game i przestrzegał BRM to kto wie może byłoby inaczej.

ale na tym limicie idzie mi doskonale, mam szacunek wśród rywali(gram na partypoker dla początkujących i wielu regów że tak powiem tam znam, i nawet z nimi w grze czuje się dość pewnie). A boje się że skończy się ten dobry czas, boje się wchodzić na stół z myślą że mogę stracić to co wygrałem bo tak mi się podobaja $ na koncie

Cóż za niespójność – czujesz się pewnie i boisz się grać? I ja mam w to uwieryć? Żaden lęk nie działa dobrze na Ciebie i bardzo negatywnie wpływa na Twoją grę. Zastanów się co musisz zrobić, żeby grać na pełnym komforcie. Może warto zmienić limit i przestrzegać BRM na dobry początek?

Ale zawsze jak wchodze jestem na +... Jakieś rady? mam zacząć medytować?

Możesz medytować 5 lat w klasztorze Shaolin ale jak nie będziesz przesrzegał BRM to pierwszy większy swing spwooduje utratę bankrolla.

Może za dużą sume jak na biednego studenta zarobiłem i powinienem połowę przepić?

Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Dodatkowo wrobiłeś się w bardzo niekorzystną tożsamość biednego studenta. Określenie biedny student ma określone konsekwencje o wiele większe niż Ci się wydaje. Dopóki nie zmienisz tego myślenia będzie Ci bardzo ciężko zarobić jakąkolwiek większą forsę ponieważ Twoja podświadomość będzie robiła wszystko żeby przekonanie “biedny student” było zgodne z prawdą. Mógłbym o tym napisać całą książkę jak ludzie sabotuja swoje działania nadając sobie tożsamości “biednego” “pokrzywdzonego” “nieszczęśliwego” itd. Proponuję przeczytać książkę “Bogaty ojciec, biedny ojciec” Roberta Kiyosakiego jako początek zmiany swojego myslenia finansowego.

Tylko że bardzo chce grać na tym limicie bo mój styl gry mam wrażenie tu doskonale pasuje a jak przepije to jedna gorsza wariancja może mnie wykluczyć...

Nie zwalaj odpowiedzialności na zewnątrz – to Twoja decyzja i sam musisz podjąć co najlepszego możesz zrobić w tej sytuacji. Możesz grać dalej i zaakceptować ewentualne straty, możesz zejść limit niżej, możesz dopłacić swoją forsę i grać zgodnie z BRM – sam zdecyduj.