Przejdź do forum
temat do poprawy
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] temat do poprawy

6 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
561 Wyświetlenia
variat
Dołączył: 06.05.2010

Jw, nie potrafie nawet nazwac jednoznacznie co warunkuje, ze wszystkie metody i strategie, ktore wprowadzam, nie odnosza na chwile obecna efektu (nie chce mowic, ze zadnego, bo to nieprawda). Zaczne moze od poczatku:

Zaplanowalem sobie, co chce osiagnac, dlugoterminowo oraz krotkoterminowo, zaplanowalem sobie co chce w tym miesiacu zrobic, aby przyblizyc sie do celu. Ciagle wyszukuje nowe ksiazki i wiedze na temat rozwoju itd, jest naprawde lepiej w kazdej dziedzinie, poza jedna, a mianowicie sama gra.

Notorycznie, wracam do zlych nawykow odnosnie gry. Nie gram max EV, tego co umiem i nie chodzi tutaj o bledy, bo kazdy je popelnia i staram sie z nich wyciagac maksmalnie duzo lekcji na przyszlosc. Chodzi o to, ze trace odpowiedzialnosc za swoja gre, moze nie tak jak kiedys, ale ciagle w mgnieniu oka z osobowosci pokerzysty wchodze w jakas osobowsc bezradnego fisza, ktory nie podejmuje racjonalnych decyzji. Pisze, poniewaz moze Ty lechu pomozesz mi znalezc co warunkuje, ze tak sie dzieje, bo jestem pewien, ze cos w mojej glowie nie tak funkcjonuje, jakies mysli, przekonania, ze nie potrafie sie skupic na dobrej grze. Zauwazylem pare spraw, ktore moga miec wplyw:

Codziennie poswiecam duzo czasu na materialy naukowe. Filmiki, rozdania, analiza itd. Zauwazylem, ze gdy ogladalm filmiki,powiedzmy dzisiaj ogaldalem ninjaja i wafflecopa, to jestem strasznie wkurzony, zrezygnowany, zle sie czuje z powodu, ze nie rozumiem wszystkich rozkmin ktore oni poruszaja. Nie wiem dokladnie jak to okreslic, ale czuje pewien dyskomfort z faktu, ze przewijam 5ty raz i wiem, ze jutro nie bede w stanie odtworzyc tej rozkminy.

Pozniej gdy siadam do gry to np. mam reke, ktora wiem, ze powiedzmy ninjai, wafflecop czy inny trener co gra duzo wyzsze stawki gralby tutaj bez pozycji zeby ograc przeciwnika. Wtedy ja ja probuje grac, chociaz nie mam zadnego pomyslu na nia i ostatecznie podejmuje totalnie nie majace wytlumaczenia decyzje. Ta ciagnie za soba nastepna itd. I nagle po godzinie dochoze do wniosku, ze w chwili obecnej gram jak maniak i dlaczego? Odchodze od stolu, mysle, analizuje, dlaczego to robie, skoro przez to oddalam sie tylko od celu, ale za kazdym razem to wraca.

Nie wiem co wiecej napisac, po prostu zdarza mi sie, ze naprawde wszystko zaczyna funkcjonowac dokladnie tak jak bym chcial i znowu przychodzi sesja, gdzie jakby ktos zamienil sie za mna cialami - nie poznaje sam siebie. Nie mowie tutaj o malych bledach, tylko swiadomym podejmowaniu BEZNADZIEJNYCH decyzji.

Mam nadzieje, ze razem latwiej bedzie znalezc powod;)

Pozdro


5 odpowiedzi

Mam to samo, nazywa sie til :ayfkm:

nie wiem jak u ciebie, u mnie przetiltowanie paruset baksow sprawia ze sie ogarniam i gram uwaznie i normalnie.

Moje podejscie jest takie, ze w kazdym z nas siedzi tiltujacy fisz, i prostym napierdalaniem rozdan mozna go w sobie zagluszyc i nauczyc sie naprawde solidnej, profesjonalnej gry. Jak 10 razy calldownuje check/raise na flopie az do showdownu to za 10 razem sie naucze ze jezeli nie mam podstaw do myslenia ze to blef, to z reguly nie jest to blef i nalezy odpuscic.

Za pierwszym razem po prostu nie zapamietuje, trzeba troche kasy przegrac zeby weszlo w krew.


variat
Dołączył: 06.05.2010

Hehe, no, ze nazywa sie to tilt to wiem;)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,
Pewnie rozkmina zajmie nam parę postów, na dobry początek mam oczywiście parę pytań i przemyśleń.

Notorycznie, wracam do zlych nawykow odnosnie gry. Nie gram max EV, tego co umiem i nie chodzi tutaj o bledy, bo kazdy je popelnia i staram sie z nich wyciagac maksmalnie duzo lekcji na przyszlosc. Chodzi o to, ze trace odpowiedzialnosc za swoja gre, moze nie tak jak kiedys, ale ciagle w mgnieniu oka z osobowosci pokerzysty wchodze w jakas osobowsc bezradnego fisza, ktory nie podejmuje racjonalnych decyzji. Pisze, poniewaz moze Ty lechu pomozesz mi znalezc co warunkuje, ze tak sie dzieje, bo jestem pewien, ze cos w mojej glowie nie tak funkcjonuje, jakies mysli, przekonania, ze nie potrafie sie skupic na dobrej grze. Zauwazylem pare spraw, ktore moga miec wplyw:

Czy zauważyłeś konkretne kryteria bądź konkretne sytuacje, w których to się zdarza? Zakładam, że jak zaczynasz grać to grasz swoją A-game. Pasujesz 2 razy pod rząd 27o I co już zaczyna się tilt? Jak nie to daj znać co musi się stać żebyś zaczął tiltować. Możesz też podejść do tego w inny sposób – naucz mnie swojego problem. Napisz mi co ja musiałbym zrobić, żeby mieć identyczny problem jak Ty od samego początku.

Codziennie poswiecam duzo czasu na materialy naukowe. Filmiki, rozdania, analiza itd. Zauwazylem, ze gdy ogladalm filmiki,powiedzmy dzisiaj ogaldalem ninjaja i wafflecopa, to jestem strasznie wkurzony, zrezygnowany, zle sie czuje z powodu, ze nie rozumiem wszystkich rozkmin ktore oni poruszaja. Nie wiem dokladnie jak to okreslic, ale czuje pewien dyskomfort z faktu, ze przewijam 5ty raz i wiem, ze jutro nie bede w stanie odtworzyc tej rozkminy.

A uważasz, że powinieneś wszystko rozumieć? Wytłumacz mi dlaczego powinieneś wszystko rozumieć? Co dla Ciebie oznacza to, że nie rozumiesz rozkmin z filmow PS?

Pozniej gdy siadam do gry to np. mam reke, ktora wiem, ze powiedzmy ninjai, wafflecop czy inny trener co gra duzo wyzsze stawki gralby tutaj bez pozycji zeby ograc przeciwnika. Wtedy ja ja probuje grac, chociaz nie mam zadnego pomyslu na nia i ostatecznie podejmuje totalnie nie majace wytlumaczenia decyzje. Ta ciagnie za soba nastepna itd. I nagle po godzinie dochoze do wniosku, ze w chwili obecnej gram jak maniak i dlaczego? Odchodze od stolu, mysle, analizuje, dlaczego to robie, skoro przez to oddalam sie tylko od celu, ale za kazdym razem to wraca.

A dlaczego masz grać tak jak oni?

To co robisz to bardzo kiepski przykład modelowania. Oglądając filmy lepszych graczy w żadnym wypadku nie modeluj tego jakie ręce oni rozgrywają ponieważ ilość rozgrywanych rąk zależy m.in. od przewagi skilla, więc przy mniejszym skilla nie będziesz w stanie rozgrywać tych samych rąk profitowo z pewnych pozycji. Modeluj sposób myślenia, rozkminy, sposób analizy rozdań, powody podejmowania określonych decyzji, czytanie range’ów przeciwników itp. To co opisujesz to również fundamentelny problem z podejściem do rozwoju, o którym dyskutowaliśmy trochę w innym temacie. W ogóle nie skupiaj się na tym co robią inni. Masz być przede wszystkim lepszy od samego siebie. Skupiaj się na robieniu postępów i byciu coraz lepszym graczem. Życie to nie wyścig gdzie musisz być pierwszy. Podium dla osób osiągających swoje cele i będącymi szczęśliwymi ze swojego życia jest nieskończenie szerokie. Skupiaj się na tym by być lepszym od samego siebie i stawiać sobie wymagania uzależnione tylko od Ciebie a nie jakichkolwiek trenerów.


variat
Dołączył: 06.05.2010

Czy zauważyłeś konkretne kryteria bądź konkretne sytuacje, w których to się zdarza? Zakładam, że jak zaczynasz grać to grasz swoją A-game. Pasujesz 2 razy pod rząd 27o I co już zaczyna się tilt? Jak nie to daj znać co musi się stać żebyś zaczął tiltować. Możesz też podejść do tego w inny sposób – naucz mnie swojego problem. Napisz mi co ja musiałbym zrobić, żeby mieć identyczny problem jak Ty od samego początku.

O to chodzi, ze ciezko mi okreslic. Wcale nie ruszaja mnie badbeaty, suckouty, absolutnie nie gram scary money. Moze to zabrzmi dziwnie, bo jeszcze nigdy nie spotkalem sie z czyms takim, ale jak siegam pamiecia to wydaje mi sie, ze po paru sytuacjach gdzie nie wiedzialem jak zagrac i probowalem levelowac przeciwnikow, czulem pewna niechec do gry i zaczynal sie grind tzw od niechcenia, czyli kompletny brak logicznego myslenia. I nawet nie jest to podejmowanie decyzji warunkowe tylko podejmowanie decyzji jakby ktos mnie obudzil w nocy i kazal wybierac raise/call/fold. Tak jakbym byl zrfezygnowany i pelen mysli, ze nie mam skilla na ten limit itd. Byc moze ma to pewien zwiazek z faktem, ze przeszedlem w bardzo szybkiem czasie pare limitow. Nie chce schodzic nizej, bo chociazby z prywatnego treningu, trener tez byl zdania, ze spokojnie powinienm sobie poradizc tu gdzie gram, wiec szukam przyczyny w mindsecie.

A uważasz, że powinieneś wszystko rozumieć? Wytłumacz mi dlaczego powinieneś wszystko rozumieć? Co dla Ciebie oznacza to, że nie rozumiesz rozkmin z filmow PS?

Dlatego tez zalozylem ten temat, zeby uslyszec takie pytania. Oczywiscie, ze nie musze wszystkiego rozumiec. Mam materialy szkoleniowe traktowac jako pomoc przy rozwoju, a nie jako material, ktorego musze sie naucyzc na blaszke do szkoly. Wydaje mi sie, ze za bardzo chce szybko do wszystkiego dochodzic i z tego wzgledu gdy np. ogladam filmik z wyzszego limitu i po prostu poziom dyskusji wychodzi poza moje mozliwosci, to zaczynam sie wkurzac. A w tym wszystkim wydaje mi sie wlasnie, ze chodzi o to, aby codziennie sumiennie analizowac rozne, trudne spoty, a na pewno za pol roku sam bede mogl tlumaczyc podobne zagrania. W teorii ladnie potrafie to napisac, mam nadzieje, ze zacznie mi lepiej wychodzic w praktyce;)

A dlaczego masz grać tak jak oni?

To co robisz to bardzo kiepski przykład modelowania. Oglądając filmy lepszych graczy w żadnym wypadku nie modeluj tego jakie ręce oni rozgrywają ponieważ ilość rozgrywanych rąk zależy m.in. od przewagi skilla, więc przy mniejszym skilla nie będziesz w stanie rozgrywać tych samych rąk profitowo z pewnych pozycji. Modeluj sposób myślenia, rozkminy, sposób analizy rozdań, powody podejmowania określonych decyzji, czytanie range’ów przeciwników itp. To co opisujesz to również fundamentelny problem z podejściem do rozwoju, o którym dyskutowaliśmy trochę w innym temacie. W ogóle nie skupiaj się na tym co robią inni. Masz być przede wszystkim lepszy od samego siebie. Skupiaj się na robieniu postępów i byciu coraz lepszym graczem. Życie to nie wyścig gdzie musisz być pierwszy. Podium dla osób osiągających swoje cele i będącymi szczęśliwymi ze swojego życia jest nieskończenie szerokie. Skupiaj się na tym by być lepszym od samego siebie i stawiać sobie wymagania uzależnione tylko od Ciebie a nie jakichkolwiek trenerów.

Tutaj zwrociles mi uwage na bardzo zle przekonanie, o ktorym nie zdawalem sobie sprawy. Wydaje mi sie, ze caly czas mialem przekonanie, ze jesli nie bede rozgrywal trudnych rak, ktorych w danym momencie nie potrafie zagrac profitable, a inni, lepsi gracze potrafia, to nie bede rozwijal i zatrzymam sie na nastepnym limicie. Oczywiscie to nie jest prawda i powinienm sie zawsze skupic na tym, co umiem najlepiej. Mysle, ze fajny przyklad to kazda dziedzina sportowa. Kazdy czolowy tenisista, nawet Ci najlepsi jak Nadal czy Federer maja swoje konkretne strategie i jesli powiedzmy Federer potrafi perfekcyjnie zagrac skrota, to nie znaczy ze kazdy inny, ktory chce byc najlepszy ma na sile tracic punkty robiac to samo, co Feder, jednoczesnie kompletnie tego nie umiejac, tylko powinien wykorzystac swoje atuty. Dobrze mniej wiecej kminie?

Wnioski jakie wydaje mi sie powinienm wyciagnac to, aby skupic sie na max EV kazdego zagrania, bezwarunkowo podejmowac decyzje korzystajac z wiedzy ktora mam, a nie miec nadzieje, ze nagle dostane olsnienia i wlaczy mi sie gameplan jakbym sie nazywal
Phil Ivey.

edit: przeczytalem jeszcze raz Twoje pytania i moje odpowiedzi i troche to dziwne ucuzcie, ale jakbym zaczynal rozumiec sam siebie. Wydaje mi sie, ze uzaleznialem swoja samoocena odnosnie pokerowych umiejetnosci od przyrownywania sie do innych graczy. Za kazdym razem na saile chcialem grac najtrudniejsze mozliwe spoty, tylko i wylacznie po to, zeby udowadniac samemu sobie, ze nie jestem gorszy od innych i ja tez umiem. Po kazdym takim zagraniu zycie weryfikowalo to, a ja sie frustrowalem calkiem naturalna sytuacja. To tak jakby czlowiek, ktory zaczyna chodzic na silownie pograzal sie we frustracji, ze nie moze podniesc 200kg. Co sadzisz o tym?

Mysle, ze musze calkowicie uniezaleznic to, co ja chce osiagnac od innych graczy, niezaleznie jakie limity graja, a ich materialy szkoleniowe traktowac jako zrodlo wiedzy, ktora sam musze wykorzystac. Dzisiaj bede gral z 2 sesje jeszcze, to chetnie napisze jak postepy po tych ciekawych wnioskach.

edit2: musialem zrobic drugi edit, zeby napisac, ze poczulem dziwna, niewiadomo skad ulge;)

Dzieki Lechu i czekam na kolejne komentarze


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Tutaj zwrociles mi uwage na bardzo zle przekonanie, o ktorym nie zdawalem sobie sprawy. Wydaje mi sie, ze caly czas mialem przekonanie, ze jesli nie bede rozgrywal trudnych rak, ktorych w danym momencie nie potrafie zagrac profitable, a inni, lepsi gracze potrafia, to nie bede rozwijal i zatrzymam sie na nastepnym limicie. Oczywiscie to nie jest prawda i powinienm sie zawsze skupic na tym, co umiem najlepiej. Mysle, ze fajny przyklad to kazda dziedzina sportowa. Kazdy czolowy tenisista, nawet Ci najlepsi jak Nadal czy Federer maja swoje konkretne strategie i jesli powiedzmy Federer potrafi perfekcyjnie zagrac skrota, to nie znaczy ze kazdy inny, ktory chce byc najlepszy ma na sile tracic punkty robiac to samo, co Feder, jednoczesnie kompletnie tego nie umiejac, tylko powinien wykorzystac swoje atuty. Dobrze mniej wiecej kminie?

Tak, dokładnie o to chodzi. Oczywiście nie oznacza to, że nie masz się rozwijać, ale masz po prostu iść dalej swoim tempem i nie oglądać się na innych. Podium realizacji swoich marzeń jest nieograniczenie duże i każde może tam trafić patrząc tylko i wyłącznie na siebie, jeżeli będziesz oglądał się na innych to zamiast iść do przodu możesz się potknąć i przewrócić. Oczywiście ucz się wciąż od innych i od siebie, ale swoje postępy mierz tylko w odniesieniu do siebie.

Dlatego tez zalozylem ten temat, zeby uslyszec takie pytania. Oczywiscie, ze nie musze wszystkiego rozumiec. Mam materialy szkoleniowe traktowac jako pomoc przy rozwoju, a nie jako material, ktorego musze sie naucyzc na blaszke do szkoly. Wydaje mi sie, ze za bardzo chce szybko do wszystkiego dochodzic i z tego wzgledu gdy np. ogladam filmik z wyzszego limitu i po prostu poziom dyskusji wychodzi poza moje mozliwosci, to zaczynam sie wkurzac. A w tym wszystkim wydaje mi sie wlasnie, ze chodzi o to, aby codziennie sumiennie analizowac rozne, trudne spoty, a na pewno za pol roku sam bede mogl tlumaczyc podobne zagrania. W teorii ladnie potrafie to napisac, mam nadzieje, ze zacznie mi lepiej wychodzic w praktyce

Buduj bardziej długookresowe plany. Zaczynaj zauważać jak każda sesja i analiza odnosi się do tego co chcesz osiągnąć w kontekście 1,2 czy 5 lat. Jeśli nie będziesz widział długoterminowych celów to wtedy łatwo jest się zniechęcić i denerwować, że tak wolno idzie. Patrz bardziej do przodu. Jak powiedział jeden z moich mentorów "Ludzie przeceniają to co mogą osiągnąć w ciągu 1 roku i nie doceniają tego, co mogą osiągnąć w perspektywie 5 lat".

przeczytalem jeszcze raz Twoje pytania i moje odpowiedzi i troche to dziwne ucuzcie, ale jakbym zaczynal rozumiec sam siebie. Wydaje mi sie, ze uzaleznialem swoja samoocena odnosnie pokerowych umiejetnosci od przyrownywania sie do innych graczy. Za kazdym razem na saile chcialem grac najtrudniejsze mozliwe spoty, tylko i wylacznie po to, zeby udowadniac samemu sobie, ze nie jestem gorszy od innych i ja tez umiem. Po kazdym takim zagraniu zycie weryfikowalo to, a ja sie frustrowalem calkiem naturalna sytuacja. To tak jakby czlowiek, ktory zaczyna chodzic na silownie pograzal sie we frustracji, ze nie moze podniesc 200kg. Co sadzisz o tym?

Bardzo mądre wnioski. Tak trzymaj. Jednocześnie nie musisz się uzależnić od opinii innych, ale chcesz. Uważaj żebyś nie zastąpił jednego przymusu innym.

musialem zrobic drugi edit, zeby napisac, ze poczulem dziwna, niewiadomo skad ulge

Nasze myśli mają ogromny wpływ na fizjologię. Jeśli to było "to" to może okazać się że zaczniesz nieco inaczej siedzieć, chodzić, oddychać itp. Ja właściwie po każdym dłuższym szkoleniu zauważam spore różnice w fizjologii mięśni twarzy.

Zagraj parę sesji i daj znać jak poszło. W razie czego pracujemy aż do skutku:)