Czy zauważyłeś konkretne kryteria bądź konkretne sytuacje, w których to się zdarza? Zakładam, że jak zaczynasz grać to grasz swoją A-game. Pasujesz 2 razy pod rząd 27o I co już zaczyna się tilt? Jak nie to daj znać co musi się stać żebyś zaczął tiltować. Możesz też podejść do tego w inny sposób – naucz mnie swojego problem. Napisz mi co ja musiałbym zrobić, żeby mieć identyczny problem jak Ty od samego początku.
O to chodzi, ze ciezko mi okreslic. Wcale nie ruszaja mnie badbeaty, suckouty, absolutnie nie gram scary money. Moze to zabrzmi dziwnie, bo jeszcze nigdy nie spotkalem sie z czyms takim, ale jak siegam pamiecia to wydaje mi sie, ze po paru sytuacjach gdzie nie wiedzialem jak zagrac i probowalem levelowac przeciwnikow, czulem pewna niechec do gry i zaczynal sie grind tzw od niechcenia, czyli kompletny brak logicznego myslenia. I nawet nie jest to podejmowanie decyzji warunkowe tylko podejmowanie decyzji jakby ktos mnie obudzil w nocy i kazal wybierac raise/call/fold. Tak jakbym byl zrfezygnowany i pelen mysli, ze nie mam skilla na ten limit itd. Byc moze ma to pewien zwiazek z faktem, ze przeszedlem w bardzo szybkiem czasie pare limitow. Nie chce schodzic nizej, bo chociazby z prywatnego treningu, trener tez byl zdania, ze spokojnie powinienm sobie poradizc tu gdzie gram, wiec szukam przyczyny w mindsecie.
A uważasz, że powinieneś wszystko rozumieć? Wytłumacz mi dlaczego powinieneś wszystko rozumieć? Co dla Ciebie oznacza to, że nie rozumiesz rozkmin z filmow PS?
Dlatego tez zalozylem ten temat, zeby uslyszec takie pytania. Oczywiscie, ze nie musze wszystkiego rozumiec. Mam materialy szkoleniowe traktowac jako pomoc przy rozwoju, a nie jako material, ktorego musze sie naucyzc na blaszke do szkoly. Wydaje mi sie, ze za bardzo chce szybko do wszystkiego dochodzic i z tego wzgledu gdy np. ogladam filmik z wyzszego limitu i po prostu poziom dyskusji wychodzi poza moje mozliwosci, to zaczynam sie wkurzac. A w tym wszystkim wydaje mi sie wlasnie, ze chodzi o to, aby codziennie sumiennie analizowac rozne, trudne spoty, a na pewno za pol roku sam bede mogl tlumaczyc podobne zagrania. W teorii ladnie potrafie to napisac, mam nadzieje, ze zacznie mi lepiej wychodzic w praktyce;)
A dlaczego masz grać tak jak oni?
To co robisz to bardzo kiepski przykład modelowania. Oglądając filmy lepszych graczy w żadnym wypadku nie modeluj tego jakie ręce oni rozgrywają ponieważ ilość rozgrywanych rąk zależy m.in. od przewagi skilla, więc przy mniejszym skilla nie będziesz w stanie rozgrywać tych samych rąk profitowo z pewnych pozycji. Modeluj sposób myślenia, rozkminy, sposób analizy rozdań, powody podejmowania określonych decyzji, czytanie range’ów przeciwników itp. To co opisujesz to również fundamentelny problem z podejściem do rozwoju, o którym dyskutowaliśmy trochę w innym temacie. W ogóle nie skupiaj się na tym co robią inni. Masz być przede wszystkim lepszy od samego siebie. Skupiaj się na robieniu postępów i byciu coraz lepszym graczem. Życie to nie wyścig gdzie musisz być pierwszy. Podium dla osób osiągających swoje cele i będącymi szczęśliwymi ze swojego życia jest nieskończenie szerokie. Skupiaj się na tym by być lepszym od samego siebie i stawiać sobie wymagania uzależnione tylko od Ciebie a nie jakichkolwiek trenerów.
Tutaj zwrociles mi uwage na bardzo zle przekonanie, o ktorym nie zdawalem sobie sprawy. Wydaje mi sie, ze caly czas mialem przekonanie, ze jesli nie bede rozgrywal trudnych rak, ktorych w danym momencie nie potrafie zagrac profitable, a inni, lepsi gracze potrafia, to nie bede rozwijal i zatrzymam sie na nastepnym limicie. Oczywiscie to nie jest prawda i powinienm sie zawsze skupic na tym, co umiem najlepiej. Mysle, ze fajny przyklad to kazda dziedzina sportowa. Kazdy czolowy tenisista, nawet Ci najlepsi jak Nadal czy Federer maja swoje konkretne strategie i jesli powiedzmy Federer potrafi perfekcyjnie zagrac skrota, to nie znaczy ze kazdy inny, ktory chce byc najlepszy ma na sile tracic punkty robiac to samo, co Feder, jednoczesnie kompletnie tego nie umiejac, tylko powinien wykorzystac swoje atuty. Dobrze mniej wiecej kminie?
Wnioski jakie wydaje mi sie powinienm wyciagnac to, aby skupic sie na max EV kazdego zagrania, bezwarunkowo podejmowac decyzje korzystajac z wiedzy ktora mam, a nie miec nadzieje, ze nagle dostane olsnienia i wlaczy mi sie gameplan jakbym sie nazywal
Phil Ivey.
edit: przeczytalem jeszcze raz Twoje pytania i moje odpowiedzi i troche to dziwne ucuzcie, ale jakbym zaczynal rozumiec sam siebie. Wydaje mi sie, ze uzaleznialem swoja samoocena odnosnie pokerowych umiejetnosci od przyrownywania sie do innych graczy. Za kazdym razem na saile chcialem grac najtrudniejsze mozliwe spoty, tylko i wylacznie po to, zeby udowadniac samemu sobie, ze nie jestem gorszy od innych i ja tez umiem. Po kazdym takim zagraniu zycie weryfikowalo to, a ja sie frustrowalem calkiem naturalna sytuacja. To tak jakby czlowiek, ktory zaczyna chodzic na silownie pograzal sie we frustracji, ze nie moze podniesc 200kg. Co sadzisz o tym?
Mysle, ze musze calkowicie uniezaleznic to, co ja chce osiagnac od innych graczy, niezaleznie jakie limity graja, a ich materialy szkoleniowe traktowac jako zrodlo wiedzy, ktora sam musze wykorzystac. Dzisiaj bede gral z 2 sesje jeszcze, to chetnie napisze jak postepy po tych ciekawych wnioskach.
edit2: musialem zrobic drugi edit, zeby napisac, ze poczulem dziwna, niewiadomo skad ulge;)
Dzieki Lechu i czekam na kolejne komentarze