Przejdź do forum
Ogólnie o życiu.
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Ogólnie o życiu.

43 Posty
27 Użytkownicy
0 Reakcje
4,866 Wyświetlenia

Witam :)

Co raz czytam tematy w dziale oraz uczęszczam na treningi ale mało się udzielam.. dzisiaj coś dam od siebie, naszło mnie na rozkminy ^^

Zacznę od tego, że mam 19 lat i mieszkam w dość niewielkim mieście. Obecnie jeszcze się uczę w technikum 4letnim (ostatni rok). Przez te 4 lata uczę się samych głupot które są mi zupełnie nie potrzebne. Wiem, że tracę tylko na to czas zamiast robić to co chciałbym robić w niedalekiej przyszłości i robić to bez przymusu - czyt. poker.

Przez ostatnie pół roku próbuję znaleźć jakiekolwiek plusy na rozpoczęcie mojej dalszej edukacji i nie mam żadnych. Nie wiem po co mi jakaś matura, technik czy inne bezwartościowe papierki jak wiem, że nie mam zamiaru dalej studiować gdziekolwiek aby po 5 latach zarabiać te parę tyś i chodzić codziennie do pracy z myślą, że nigdy nie spróbowałem czegoś innego. Czemu wszyscy mi to utrudniają? rodzina, bliscy, tylko nieliczni rozumieją czemu chcę grać w pokera po te parę godzin dziennie. ( czytałem temat rodzina vs poker :) ) Żadne argumenty do nich nie docierają, dla nach każdy powinien iść do szkoły -> studia - > praca - > rodzina takie stereotypowe myślenie.

Dojdę do sedna co mam na myśli, planuję rzucić szkołę, wyjechać za granicę na jakieś 3-4 miesiące i trochę zarobić -> przeprowadzić się z bratem i dobrym kumplem do innego miasta -> i grindować pokera przez najbliższe parę lat -> zainwestować / założyć biznes (tutaj już mamy parę pomysłów ale to za wcześnie :) )

Uważam, że odpowiednio inwestując czas czyli przeznaczać na pokera jakieś 8h / dzień, przez czas 5 lat zamiast iść na studia tylko po to, aby je tylko przejść i dostać jakiś papierek, wyjdę xx razy lepiej i do tego będę robił to co kocham ! żyć nie umierać :)

Spotkałem się tez z opinią, że szkoda tracić najlepsze lata życia na 'granie w karty' zamiast tego powinienem iść na studia się wyszaleć, poznać ludzi itp. Nie wiem ja jak dotąd nie miałem z tym problemu, potrafię bez żadnej szkoły nawiązać nowe znajomości i dobrze się zabawić.

Co myślicie o takim nastawieniu? warto spróbować, aby w przyszłości nie żałować? Ja już mam swoje zdaniem chciałbym poznać wasze :)


42 odpowiedzi
mazaq
Dołączył: 04.02.2007

Normalnie jakbym czytał swój temat :P
Jestem w podobnej sytuacji, za 2 miesiące kończę technikum, po którym nic nie mam i niczego nie umiem. Na studnia zbytnio nie chce mi się iść, nie wiem co z sobą robić :rage:


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Jestem w tej samej sytuacji. Na studia nie ide i zajmuje sie zawodowo graniem :)


A1varo
Dołączył: 29.08.2008

Napisane przez mazaq
Normalnie jakbym czytał swój temat :P
Jestem w podobnej sytuacji, za 2 miesiące kończę technikum, po którym nic nie mam i niczego nie umiem. Na studnia zbytnio nie chce mi się iść, nie wiem co z sobą robić :rage:

Registered - 2007 ?(


SamRadziwill
Dołączył: 23.01.2008

Napisane przez A1varo

Napisane przez mazaq
Normalnie jakbym czytał swój temat :P
Jestem w podobnej sytuacji, za 2 miesiące kończę technikum, po którym nic nie mam i niczego nie umiem. Na studnia zbytnio nie chce mi się iść, nie wiem co z sobą robić :rage:

Registered - 2007 ?(
Mazak miał problemy w młodości i kilka razy nie przeszedł do wyższej grupy w przedszkolu ;)


damianpat
Dołączył: 20.12.2007

mi sie wydaje, ze poker pokerem a na studia warto isc
chocby po to by poznac ludzi


galer
Dołączył: 06.05.2008

Napisane przez damianpat
mi sie wydaje, ze poker pokerem a na studia warto isc
chocby po to by poznac ludzi

Uważam podobnie.
Poker jako wizja zarabiania pieniędzy kusi bardzo. Zwłaszcza oglądając high stakesy, czy czytając blogi prosów. Jednak wydaje mi się, że to tylko jedna strona medalu. Taka gra na 'pełen etat' wydaje mi się ciężką i mozolną pracą.

Studia to nie tylko nauka i imprezy. Jak się dobrze zakręcisz, to dostaniesz mozliwości i znajdziesz okazje, które mogą ci zaprocentować w przyszłości. Jeśli nie chcesz studiować 'tradycyjnie', to idź chociaż na studia zaoczne. Je mógłbys pogodzić z pokerem.
Nie wierzę, że nic cie nie interesuje skoro masz pomysły na własną działalnośc.

Poza tym z tym pokerem to jest tak, że nie wiesz jak będzie wyglądać sytuacja za parę lat. Może coś zabronią, może poziom bardzo wzrośnie, może skończy się boom i fisze odejdą..

Wiedzy, doświadczenia, papierów zdobytych na studiach nikt ci nie zabierze.


Nie rozumiem tego, żeby poznać ludzi trzeba koniecznie iść na studia?

Co do pokera jako ciężkiej pracy, chciałem się sprawdzić czy dam radę grindować dość dużo przez ciągły okres czasu i grając 7h/day + 1.5h na naukę robiłem to bez żadnego przymusu czy niechęci do tego miałem czas na wszystkie inne rzeczy odpowiednio organizując dzień.

Szukałem i dalej szukam kierunku który by mnie zainteresował i bym coś z niego wyniósł i jak dotąd nic z tego :<

Co do sytuacji pokera moim zdaniem nie zmieni się wiele przez następne lata, a jeżeli nawet było by tak ostro, że by się za pokerzystów uwzięli nie widzę problemu w wyjechaniu za granicę na jakiś czas jednak wątpię, że do tego dojdzie.

To nie jest do końca tak, że nie chcę studiować. Pewnie bym chciał ale wiem, że z moim charakterem bym tam się opierdalał i dawał cały czas w rure bo jak coś mnie nie interesuje czyli w tym wypadku jakiś nudny kierunek na który bym poszedł aby tylko iść. A tak przez ten czas bym bym coś ze sobą zrobił.

Najprościej mówiąc nie widzę sensu ani nie mam motywacji na studiowanie.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ciekawy topic,

Co myślicie o takim nastawieniu? warto spróbować, aby w przyszłości nie żałować? Ja już mam swoje zdaniem chciałbym poznać wasze

hehe wydaje mi sie ze decyzje juz podjales i nawet dokladnie zaplanowales a teraz tylko szukasz potwierdzenia.

Co do studiow to mam mieszane uczucia. Z jednej strony sam mialem mase przedmiotow ktore mnie nie interesowaly ale rownie duzo jak nie wiecej ciekawej i interesujacej wiedzy ktora dostajesz za free. Uwazam ze pytanie w stylu co dadza mi studia jest nieodpowiednie postawione. Raczej kwestia jest taka: co Ty bedziesz potrafil wyciagnac ze studiow. Majac odpowiednia wiedze jak sie uczyc, otwartosc, elastycznosc, ciekawosc i pociag do wiedzy uwazam ze ejstes w stanie wyciagnac ze studiow naprawde duzo rzeczy ktore sprawia ze bedziesz madrzejszy jako czlowiek (pomijam tutaj kwestie rozwoju stricte pokerowego). Z drugiej strony mozesz wybrac tylko i wylacznie gre, mozesz wybrac studia, mozesz wybrac studia zaoczne - masz cala mase mozliwosci - zawsze mozesz wrocic do studiow za rok, za dwa tak ze jedna decyzja nie wyklucza drugiej.

Uważam, że odpowiednio inwestując czas czyli przeznaczać na pokera jakieś 8h / dzień, przez czas 5 lat zamiast iść na studia tylko po to, aby je tylko przejść i dostać jakiś papierek, wyjdę xx razy lepiej i do tego będę robił to co kocham ! żyć nie umierać

Elegancko - to chodzi:)

Spotkałem się tez z opinią, że szkoda tracić najlepsze lata życia na 'granie w karty' zamiast tego powinienem iść na studia się wyszaleć, poznać ludzi itp. Nie wiem ja jak dotąd nie miałem z tym problemu, potrafię bez żadnej szkoły nawiązać nowe znajomości i dobrze się zabawić.

Taka opinia zawsze musi przejsc przez filtry poznawcze danej osoby i nie jest to fakt ale co jeszcze raz podkresle opinia ktora wcale nie musi byc zgodna z prawda. Dla jednej osoby strata czasu bedzie poker, dla innej studia i imprezowanie - Ty sam zdecyduj co jest dla Ciebie najwazniejsze i co najbardzije lubisz robic.

Z mojej strony wydaje mi sie tylko ze moglbys spojrzec z nieco innej strony na studia i nie przekreslac wartosci studiowania - nawet w przyszlosci.

Pozdro i powodzneia w realizacji planu


zglos sie za pare lat na forum jak bedziesz prosem...... na budowie.


qolcz
Dołączył: 22.06.2009

WTKsolider gratuluje podejscia...;) zycze sukcesow!
A co to poprzedniej wypowiedzi to shemhamforash to nie obraz sie ale z tego co widze to wlasnie ludzie, ktorzy tak mowia jak Ty napisales, ktorzy boja sie ryzykowac w zyciu to koncza wlasnie na kiepsko platnej pracy bez perspektyw...
pozdrawiam


Dzięki za te pozytywne jak i negatywne opinie :)

Co do do studiów,

"Z drugiej strony mozesz wybrac tylko i wylacznie gre, mozesz wybrac studia, mozesz wybrac studia zaoczne - masz cala mase mozliwosci - zawsze mozesz wrocic do studiow za rok, za dwa tak ze jedna decyzja nie wyklucza drugiej."

dokładnie, przecież nic mi nie ucieknie, jak się nie uda w pokera czy przeciwnie w między czasie mogę zacząć studiować po co się do tego tak od razu rwać?

Jeszcze co do jednego, granie w pokera i 'imprezowanie' spotykanie się z przyjaciółmi, dziewczyną wcale nie muszą się wykluczać jak mówiłem naprawdę wystarczy dobrze zainwestować czas, dobrym przykładem jest imo olor i pyszał, chłopaki umieją pogodzić wszystko ze sobą, dobrze życie :)

Wiem nie będzie to łatwe, ale mam można powiedzieć trochę z 'górki' udało mi się załapać na tzw. 'stacking' przez pewien okres mam dostęp do nieograniczonej wiedzy o danym rodzaju gry który gram (18man sng turbo) od o wiele lepszych graczy = ciąły progress.Samemu na pewno jest ciężej dlatego polecam każdemu kto ma taką okazję jeżeli bierze tego pokera troche bardiej na serio, dołączyć do jakiejś grupki ludzik która gra te same limity i rozmawiać o rękach, analizować grę itp, bardzoo pomaga:).
Teraz jak najlepiej wykorzystam ten czas i za parę miesięcy (4-5) będę na 100% wiedział czy jestem zdolny do grania 'for living'
jedno życie one timeee :)


damianpat
Dołączył: 20.12.2007

ja mysle ze jesli chodzi o studia, to nawet nie jest kwestia tego co robisz, ale tego z kim pijesz wodke, jakie otwieraja Ci sie mozliwosci, nawet niekoniecznie zwiazane z samym studiowaniem

IMO warto isc na studia chociazby tylko dla Erazmusa


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez damianpat
ja mysle ze jesli chodzi o studia, to nawet nie jest kwestia tego co robisz, ale tego z kim pijesz wodke, jakie otwieraja Ci sie mozliwosci, nawet niekoniecznie zwiazane z samym studiowaniem

IMO warto isc na studia chociazby tylko dla Erazmusa

+1 zwlaszcza Erasmus :D


Napisane przez qolcz
WTKsolider gratuluje podejscia...;) zycze sukcesow!
A co to poprzedniej wypowiedzi to shemhamforash to nie obraz sie ale z tego co widze to wlasnie ludzie, ktorzy tak mowia jak Ty napisales, ktorzy boja sie ryzykowac w zyciu to koncza wlasnie na kiepsko platnej pracy bez perspektyw...
pozdrawiam

zobaczymy jak mu sie uda. podaj polakow ktorzy moga sie utrzymywac tylko i wylacznie z pokera. jest ich moze z 30. do tego to straszne ryzyko nie miec szkoly i glupota. zobaczymy jak mu sie niedajboze niepowiedzie i co wtedy? studia zacznie? watpie. pojdzie na budowe i bedzie zapierdalal jak szczur w irlandii potem przyjezdzal do polski i mowil jak mu sie dobrze powodzi. co z tego ze zyje w irlandi jak karaluch? jak przywozi do polski EURO.

co do studiow to co za problem dostac sie na nie. niechodzic na wyklady i zdawac egzaminy? zaden pod 1 warunkiem. trzeba byc inteligentny. to samo z matura 0 problemow, a wnioskuje z wypowiedzi ze ludzie sie tego boja, bo sa tępi. takie zycie


Napisane przez damianpat
mi sie wydaje, ze poker pokerem a na studia warto isc
chocby po to by poznac ludzi

Dokładnie.

Zresztą ten temat wydaje mi się okropnie dziecinny.

Nie chcę Ci ubliżać, ale po prostu napiszę co myślę.
Takie gadanie ludzi "pieprzę maturę, pieprzę studia" jest dla mnie masakrycznie śmieszne.
Jeśli jeszcze zrozumie studia, to matury już na pewno nie. Co chcesz robić w przyszłości? Chcesz grać do końca życia w pokera?

Jak sobie to wyobrażasz? Co jeśli Ci się nie uda? Żadnego planu B, a taki chyba każdy profesjonalny pokerzysta (bo domniemam, iż takim chcesz być) ma.

Nie chcę Cię namawiać na skończenie edukacji z powodu głupich papierków, jak sam to określiłeś. Ale pomyśl o samorealizacji, o rozwijaniu się.
Jak sobie wyobrażasz życie dalej? Same granie w pokera i nic więcej?

Nie wiem dlaczego nie możesz pogodzić matury i pokera. Także jestem w klasie maturalnej i mam od cholery czasu, na grę, na życie towarzyskie i w jakimś stopniu naukę.

Wg mnie głównym błędem jest zakładanie, że po studiach będziesz zarabiał kilka tys. miesięcznie. Nie mam pojęcia na jakie studia idziesz, ochrona środowiska ?( ?
Po pierwsze skąd wiesz, że po studiach będziesz zarabiał parę tysięcy? Bo znajomi tak zarabiają? Dlaczego nie może być lepiej?
Zresztą zakładanie tylko jakichś materialnych zysków ze studiów jest jak dla mnie chore.

pozdrawiam


bidong
Dołączył: 05.01.2011

Idź na studia, one wcale nie przeszkadzają w pokerze. Wiele zależy oczywiście od kierunku i uczelni. Bardzo często będziesz miał dużo wolnego czasu (może niekoniecznie na pierwszych semestrach studiów). Ja właśnie na studiach poznałem pokera, a czasu miałem na tyle dużo, że grałem codziennie długie freerolle. Nie wiedziałem jak się uczyć solidnie pokera i postanowiłem, że nie zainwestuje ani jednej własnej złotówki w ten biznes ;). Studia można też przerywać, jeśli zajdzie taka potrzeba itp.

Jeżeli uważasz, że wyżyjesz z poksa, to wybierz sobie bardzo interesujący Cię kierunek studiów i na pewno będziesz zadowolony. Osobiście zawsze chciałem studiować filozofię, a poszedłem na kierunek techniczny, zakładając, że z filozofowania trudno będzie wyżyć ;).

P.S. Kończąc tylko studia nie masz żadnej pewności, że będziesz zarabiał parę tysięcy, trzeba być po prostu dobrym w tym, co się robi ;)

P.S. 2 Na studiach można się solidnie nauczyć, jak się samemu uczyć.


arkeyo
Dołączył: 27.09.2009

zobaczymy jak mu sie uda. podaj polakow ktorzy moga sie utrzymywac tylko i wylacznie z pokera. jest ich moze z 30.

lol lol lol Myślisz, że jak ktoś nie ma konta na ps to nie istnieje?
poza tym wyrobić średnią krajową to pikuś, ale moim zdaniem aby rozwazac bycie pro przez cale zycie to trzeba wygrywac duuuzo wiecej niż 2000pln miesięcznie.


SkowroN18
Dołączył: 15.03.2009

zobaczymy jak mu sie uda. podaj polakow ktorzy moga sie utrzymywac tylko i wylacznie z pokera. jest ich moze z 30. do tego to straszne ryzyko nie miec szkoly i glupota. zobaczymy jak mu sie niedajboze niepowiedzie i co wtedy? studia zacznie? watpie. pojdzie na budowe i bedzie zapierdalal jak szczur w irlandii potem przyjezdzal do polski i mowil jak mu sie dobrze powodzi. co z tego ze zyje w irlandi jak karaluch? jak przywozi do polski EURO.

ojjj sporo wiecej:) dlaczego twierdzisz ze nie pojscie na studia to glupota?
Typowy schemat szkola > matura > studia > praca od pn do pt > emerytura, spoleczna akceptacja, bezpieczenstwo.
Sam jestem na I roku studiow, ok ludzie w porzadku, imprezy ok, ale forma wykladow, cwiczen to jakas porazka, 5h wykladu 100 kartek do wklepania a potem spr. Wpadnie 1 strona wypadnie 2. Sam mam podobny problem jak autor tematu, czy warto studiowac , robic cos w zyciu,co nie sprawia nam przyjemnosci? Chyba nie o to chodzi :f_thumbsup:

co do studiow to co za problem dostac sie na nie. niechodzic na wyklady i zdawac egzaminy? zaden pod 1 warunkiem. trzeba byc inteligentny. to samo z matura 0 problemow, a wnioskuje z wypowiedzi ze ludzie sie tego boja, bo sa tępi. takie zycie

No wlasnie i tu jest problem, w Polsce wyroslo tyle wyzszych szkol ze dostanie sie na studia nie jest zadnym problemem. Tylko co z tego , skoro w woj mazurskim(tak podawalo dzisiaj rmf:D) polowa pracownikow tesco, biedronki itp jest po studiach .
Zaczynamy miec wiecej magistrow niz robotnikow.

Uwazam ze zdecydowanie swiat nalezy do odwaznych, aczkolwiek plan B warto miec, z matury z pewnoscia nie rezygnuj, bo to Ci otwiera wiele mozliwosci, jezeli bedziesz chcial isc na studia zawsze mozesz na nie pojsc po roku ,2 ,3 jezeli z Twoj plan nie wypali.

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana :f_thumbsup:
Pzdr


Iść na studia żeby tylko mieć papier, studiować coś co Cię nie kręci -> daruj to sobie. Sam poszedłem na "przyszłościowy kierunek" - informatykę. Teraz jestem wypalony i nie chce mi się nawet inżyniera bronić :facepalm:

Chcesz poznać ludzi (jak rozumiem głównie kobiety) wybierz kierunek na który łatwo się dostać i studiuje całkiem sporo kobiet (humanistyczne, zarządzanie, socjologie, etc) Nie narobisz się, a i tak zdasz semestr do tego poimprezujesz ostro.

Ktoś wyżej napisał że z pokera utrzymuje się 30 osób w Polsce? Jeśli ja po 5miesiącach gry, w przeciągu jednego miesiąca zarabiam 2 razy tyle co nauczyciel po 25latach pracy z najwyższym stopniem w miesiąc to... sorry ale pierdolisz. Ja można powiedzieć że w małym stopniu ogarniam pokera a i tak zarabiam lepiej niż większość moich rówieśników.

Decyzja należy do Ciebie ale z tego co wyczytałem masz dobry pomysł na siebie. "Pobaw się" w pokera przez najbliższy rok, utrzymuj się z niego. Możesz w ciągu tego roku zapisać się na jakiś kurs lub też zdać ponownie maturę. Zobaczysz czy taki tryb Ci odpowiada, czy może jednak znajdziesz chwilę czasu żeby iść na studia.

Nie oglądaj się na innych, bo to Twoje życie i nikt go nie przeżyje za Ciebie ani nie podejmie decyzji za Ciebie.

Good luck!