Szukałem w mindsecie tematu który opisywałby mój problem jednak nie zauważyłem takowego.
Sporym problemem w mojej grze jest podejście do tematu jakim jest EV.
Są trzy różne sytuacje z nim związane:
1) Standardowa, tj moment kiedy mimo dobrej gry dostajemy badbeaty i automatycznie jesteśmy poniżej EV. Z tym akurat nie mam problemu ale wiąże się to z moim problemem
2) Sytuacja odwrotna do pierwszej, trafiamy flipy, drawy nam się uzupełniają czy też po po prostu przeciwnicy nie trafiają swoich drawów.
3) Rzadziej spotykana, kiedy jesteśmy w rozdaniu faworytem, przeciwnik zamiast wepchnąć resztę stack'a(tzn końcówkę typu 1bb, 5bb itp - wiadomo o co chodzi) calluje i na Turn/River trafia swoje 10%. Wchodzi AI, a EV pokazuje że miał 100% w tym rozdaniu.
Do sedna, kiedy gram sesję i jestem na minus mimo że EV pokazuje że powinienem być na plus jestem niezadowolony że BR zamiast iść do przodu spada a przecież "powinienem był wygrać". Paradoksalnie gorzej czuje się kiedy EV pokazuje że powinienem być na minusie lub wyjść na 0 a ja tak naprawdę jestem z przodu. Wtedy myślę -> co z tego że teraz wygrałem 2BI skoro przyjdzie korekta i mi je zabierze.
Koniec końców, niezależnie co by EV nie pokazało nie potrafię się cieszyć ze swojej A-game. Mimo że obiektywnie patrząc uważam że farta nie miałem, EV pokazuje co innego. Patrzę na wynik i nie potrzebnie zamartwiam się przyszłością tj (o jestem 10BI ponad EV -> przyjdzie korekta i mi je zabierze)
Czy nie najlepiej byłoby w ogóle nie zwracać uwagi na EV tylko grać swoje?
A może w ogóle nie zwracać uwagi na wyniki sesji, wtedy EV automatycznie również nie będzie mnie interesować.
