Przejdź do forum
Wszystko wiem, ale....
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Wszystko wiem, ale...

8 Posty
5 Użytkownicy
0 Reakcje
477 Wyświetlenia
azg
azg
Dołączył: 26.05.2008

Witam

Ostatnia seria różnorakich pechowych rozdań sprowadza mnie tutaj.
Jestem graczem mikro, mającym zamiar powoli wspinać się po limitach (chyba jak każdy). Inwestuję w siebie - oglądam filmiki, czytam arty, staram pracować się nad moim podejściem do gry. W ostatnim czasie stworzyłem coś w rodzaju "dekalogu" pokerzysty, do którego zaglądanie ma mi pomagać w cięższych chwilach. Ale...

Ciężko zaakceptować mi ostatnią serię coolerów czy badbeatów. Po kolejnej ocenie rozdania na forum w stylu "well played" i jednocześnie kolejnym stacku oddanym przeciwnikowi, coś we mnie pęka. Myślę sobię co z tego, że dobrze zagrane, skoro nie mogę tego wygrać od X dni i Y rozdań. "EV mnie oszukało na ponad 20BI, jestem pechowcem, dlaczego ja?" Czuję coś w rodzaju smutku, żalu, momentami jestem zły (na siebie w przypadku złego zagrania, w innym przypadku skierowana ona jest ogólnie na pokera, może wariancję).

Każdą sesję zaczynam ze świeżym umysłem powtarzając sobie, że muszę grac jak najlepiej potrafię, a wyniki w longrunie przyjdą "same". Po tym przegrywam jakąś pulę mając 80% i... No właśnie, zaczyna mi byc wszystko obojętne. Klikam przyciski (nie bezmyślnie, moja gra technicznie może za bardzo się nie zmienia, po prostu brak mi dalszego przekonania, że mogę osiągnąć dobry wynik) powtarzając sobie, że zagrałem dobrze, że to przeciwnik zagrał źle i w długim okresie będzie oddawał mi żetony.

I tu jest główny problem. Zdaję sobie sprawę z różnych założeń mindsetowych, staram sobie je powtarzać i wpajać. Nie gram dla pieniędzy, a dla rozwoju, liczą się tylko dobre decyzje, wynik pojedynczego rozdania nie ma znaczenia... I co z tego, skoro podstawy mam solidne, lecz z czasem coś we mnie pęka i po prostu nie umiem w to dalej "wierzyc". Niby wiem, jak powinno być, czego się spodziewać (ryzyko w pokerze), ale z drugiej strony nie mogę tego w 100% zaakceptować. Powtarzam sobie różne hasła, jednak w najważniejszych, trudnych momentach chowają się one gdzieś za złością i stwierdzeniem "dlaczego znowu przegrałem będąc z przodu?".

Nie wiem czego oczekuję pisząc tutaj (zrozumienie?), ale już sam fakt, że to robię, jest mam nadzieję jakimś chociażbym małym krokiem w przód.

Pozdrawiam


7 odpowiedzi

Mam dokładnie ten sam problem i wydaje mi się, że każdy przez to przeszedł/przechodzi/przejdzie. Niestety, jest to standard w pokerowym światku. Pocieszam się tylko faktem, że nie zainwestowałem w pokera własnych pieniędzy. No i tym co lechrumski powtarza jak mantrę (cytat z pamięci): "czemu denerwujesz się rzeczami na które nie masz żadnego wpływu ?" i wówczas uświadamiam sobie, że przecież poker STOI na elemencie losowości, polecam "Let there be range", który bardzo ładnie to obrazuje na bazie statystki i różnych koncepcji wyprowadzonych z tego obszaru rozumienia pokera.

Btw, nigdy nie sprzedałeś nikomu suckouta wsuwając jakiegoś openendera (przy założeniu, że przeciwnik stackuje TP/seta na flopie) i łapiąc na river ?


Z tego co kojarzę to ostatnio grasz na NL5. Kojarzę dlatego że często przeglądam Twoje rozdania w dziale ocen i rzeczywiści w tych problematycznych rękach w 80% grasz prawidłowo.

Chyba każdy ma od czas udo czasu tego typu problemy. Wariacja na mikro jest przeogromna i niektorym ciężko jest to zaakceptować. Dodatkowo na ogół każdy swoja przygodę z pokerem zaczyna właśnie od NL2-5, kiedy jego doświadczenie pokerowe jak i mindsetowe jest praktycznie zerowe. Cały ten brak doświadczenia plus właśnie te wariacje powodują że my zaczynający z pokerem mamy spore problemy. Ojj ile ja sobie razy zadawałem to pytanie czy warto w ogóle grać i czy w ogóle kiedyś z tego będę coś miał oprócz fajnej zabawy.

NL2 od 45$ przeszedłem w około 2 miesiące, NL5 męczę od 1 maja, dziś mój BR jest na poziomie 170$. Największy na NL5 był 192$ by po jakimś czasie zbliżyć do do kilku BI ponad 100$. Za każdym razem myślę sobie kurde czy kiedykolwiek dojdę do tej granicy 200$, a gdzie tam te następne 50$ by mieć Bankrolla na poziomie 25BI na NL10. Jednak zawsze sobie mówię, bądź mocny, graj ABC i prędzej czy później, większym lub mniejszym szczęściem dojdziesz do tego upragnionego NL10, a później dalej to samo na kolejnym limicie. :(..

Może miałbyś ochotę umówić się na wspólną sesje na NL5. Może to nam obu pomorze.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,

Kilka rzeczy ktore od razu widac w Twoim podejsciu:

EV mnie oszukało na ponad 20BI

Myślę, że masz jakieś błędne pojecie bycia oszukanym bądź przekonanie że coś Ci sie nalezy. W regulaminie pokera ani zadnego z pokerroomow nie ma nigdzie napisane ze masz wygrywac tyle ile wynosi EV. Takie myslenie powoduje sres, niepotrzebne napiecie i przekonanie ze jest sie tym wybranym pechowcem. Jezeli bedziesz tak myslal to bedziesz zyl w ciaglym stresie na zasadzie "zeby tylko EV mnie oszukalo". I jesli bedziesz na minus to bedziesz sie wkurzal a jak na 0 to dostaniesz ulge podszyta lękiem czy moze niedlugo to sie nie odwroci. Ciezko tutaj mowic o graniu dla przyjemnosci.

Mysle ze innym problemem jest to ze po poczatkowej lekturze artykulow i wielu poczatkujacych graczy wytraca sie przekonanie ze poker polega tylko na umiejetnosciach i dopoki idzie im dobrze jest ok. Ale pierwszy swing na 20BI i wszyscy trafiaja do tego dzialu. Poker jest gra losowa - nie mas zadnych gwarancji - zaakceptuj ryzyko ktore jest w grze. Jesli bedziesz wierzyl ze zawsze i wszedzie decyduja umiejetnosci to kazdy swing bedzie sie konczyl takim postem. Proponuje troche dystansu to elementu wynikow - czyli czynnika ktorego nie mozesz kontrolowac.

Obejrzyj tez koniecznie moj film - Poker Mindset dla brazu.

jestem pechowcem, dlaczego ja

Czy te pytania Ci pomagają? Mozesz kierowac swoim umyslem tak zeby Ci pomagal albo zeby Ci przeszkadzal. Tymi pytaniami robisz to drugie. Nie widze zadnego plusa zadawania sobie takich pytan. Zamiast tego proponuje Ci inna wersje. Kazdy swing jest po cos i czemus sluzy. Kazde wydarzenie w zyciu ma swoj sens i lekcje z niego plynaca - mozesz ja odnalezc i wyciagnac wnioski albo dolaczyc do grona osob zamartwiajacych sie czemu ja.

Czuję coś w rodzaju smutku, żalu, momentami jestem zły (na siebie w przypadku złego zagrania, w innym przypadku skierowana ona jest ogólnie na pokera, może wariancję).

Totalny brak akceptacji ryzyka. Teraz już jestem pewien, ze po przeczytaniu paru artykułow i obejrzeniu filmów poszedles w ekstremum "w pokerze wszystko zalezy od umiejetnosci". Nie wkurzaj sie na pokera - bo takie sa realia gry. W long runie grajac dobrze - bedziesz wygrywal. Ale wkurzanie sie na stan obecny da Ci mniej wiecej tyle co wsciekanie sie na padajacy deszcz. Zrozum co mozesz kontrolowac w pokerze a co nie i zajmuj sie tylko tym pierwszym

I jeszcze jedno - wypisz sobie na kartce wnioski i wszystko czego sie nauczyles dzieki temu swingowi

Pozdrawiam


azg
azg
Dołączył: 26.05.2008

Napisane przez Whytek
Btw, nigdy nie sprzedałeś nikomu suckouta wsuwając jakiegoś openendera (przy założeniu, że przeciwnik stackuje TP/seta na flopie) i łapiąc na river ?

Oczywiście, że sprzedałem, ale jak wiadomo takie sytuacje zapamiętuje się w dużo mniejszym stopniu niż te na "minus". Zresztą takich sytuacji jest relatywnie mniej, bo wiadomo, że jeśli już wchodzimy za wszystko, to chcemy mieć przewagę i do tego dążymy.


azg
azg
Dołączył: 26.05.2008

Napisane przez MarekOTT
Z tego co kojarzę to ostatnio grasz na NL5. Kojarzę dlatego że często przeglądam Twoje rozdania w dziale ocen i rzeczywiści w tych problematycznych rękach w 80% grasz prawidłowo.

Również kojarzę Cię z działu oceny rąk :)

NL2 od 45$ przeszedłem w około 2 miesiące, NL5 męczę od 1 maja, dziś mój BR jest na poziomie 170$. Największy na NL5 był 192$ by po jakimś czasie zbliżyć do do kilku BI ponad 100$. Za każdym razem myślę sobie kurde czy kiedykolwiek dojdę do tej granicy 200$, a gdzie tam te następne 50$ by mieć Bankrolla na poziomie 25BI na NL10. Jednak zawsze sobie mówię, bądź mocny, graj ABC i prędzej czy później, większym lub mniejszym szczęściem dojdziesz do tego upragnionego NL10, a później dalej to samo na kolejnym limicie. :(..

Wydaje mi się, że nie potrzebnie uczepiłeś się momentu, w którym miałeś najwięcej i teraz do niego się odnosisz (też tak robię w swoim przypadku). Teraz dopóki będziesz poniżej tego progu, będziesz miał świadomośc, że jesteś na 'minus'.

Może miałbyś ochotę umówić się na wspólną sesje na NL5. Może to nam obu pomorze.

Tylko że jakiś czas temu przeniosłem się na SH, a z Twojej sygnaturki wnioskuję, że grasz ringi.


azg
azg
Dołączył: 26.05.2008

Myślę, że masz jakieś błędne pojecie bycia oszukanym bądź przekonanie że coś Ci sie nalezy. W regulaminie pokera ani zadnego z pokerroomow nie ma nigdzie napisane ze masz wygrywac tyle ile wynosi EV. Takie myslenie powoduje sres, niepotrzebne napiecie i przekonanie ze jest sie tym wybranym pechowcem. Jezeli bedziesz tak myslal to bedziesz zyl w ciaglym stresie na zasadzie "zeby tylko EV mnie oszukalo". I jesli bedziesz na minus to bedziesz sie wkurzal a jak na 0 to dostaniesz ulge podszyta lękiem czy moze niedlugo to sie nie odwroci. Ciezko tutaj mowic o graniu dla przyjemnosci.

I tu się zgodzę. W jakkolwiek położeniu bym nie był, EV mnie irytuje lub niepokoi. Jestem pod - źle, bo czuję się "oszukany", jestem nad też źle, bo musi przecież przyjść korekta. I ja cholera wiem, że to jest błędne, ale w tych trudnych momentach po prostu ciężko takiego myślenia się pozbyć. Możliwe, że muszę po prostu nauczyć się zapanować nad tymi idiotycznymi myślami.

Mysle ze innym problemem jest to ze po poczatkowej lekturze artykulow i wielu poczatkujacych graczy wytraca sie przekonanie ze poker polega tylko na umiejetnosciach i dopoki idzie im dobrze jest ok. Ale pierwszy swing na 20BI i wszyscy trafiaja do tego dzialu. Poker jest gra losowa - nie mas zadnych gwarancji - zaakceptuj ryzyko ktore jest w grze. Jesli bedziesz wierzyl ze zawsze i wszedzie decyduja umiejetnosci to kazdy swing bedzie sie konczyl takim postem. Proponuje troche dystansu to elementu wynikow - czyli czynnika ktorego nie mozesz kontrolowac.

Obejrzyj tez koniecznie moj film - Poker Mindset dla brazu.

I ja to wszystko wiem i zdaję sobie sprawę. Tylko, że zapominam o tych wszystkich założeniach w kluczowych momentach.

Film oglądałem, ogromna wartość merytoryczna, chociaż myślę, że nie zaszkodzi, jak obejrzę go jeszcze raz.

I jeszcze jedno - wypisz sobie na kartce wnioski i wszystko czego sie nauczyles dzieki temu swingowi

Zrobi się!


To napiszę moje wnioski, które moze Ci pomogą.

sam temat - wiem wszystko, ale...

sa rozne opcje;)
1. sarkastyczny tytul - okej, ale mimo to sobie juz to powoli wkrecasz
2. ale - juz neguje to co jest przed
3. wiesz wszystko - w sensie ze rozumeisz pokera i to, ze mozesz byc xxx pod EV to po prostu mechanika gry
4. piszesz potem, ze sie rozwijasz czytasz itp.
Wydaje mi sie, ze praktycznie z kazda wiedza jest jak ze slona woda
im wiecej jej pijesz, tym bardziej chce Ci sie pic.
Zazwyczaj jest tak, ze poczatkujacy, czy ludzie z malym stazem z duzym entuzjazmem czytaja
coraz wiecej i wiecej - wtedy dochodza do punktu, gdzie mysla ze juz wiedza praktycznie wszystko
jeszcze moze jeden artykul im brakuje do osiagniecia TEGO.
Moim zdaniem bardzo wazne jest zrozumienie - ze im bardziej sie czegos o czyms dowiadujesz,
tym bardziej widzisz glebie tematu i wiesz, ze mozesz szukac jeszcze wiedzej informacji na dany temat.

Każdą sesję zaczynam ze świeżym umysłem

moja gra technicznie może za bardzo się nie zmienia, po prostu brak mi dalszego przekonania, że mogę osiągnąć dobry wynik

powtarzając sobie, że zagrałem dobrze, że to przeciwnik zagrał źle i w długim okresie będzie oddawał mi żetony.

Masz ogrom mysli. Jak grasz - graj z czystym umysłem. W kazdym rozdaniu bądz "tu i teraz".
Liczy się tylko dane rozdanie, wiec nie mysl o tych co byly rozdanie temu. Miej oczywiscie na względzie ready - ale to jest informacja zwrotna.

Jesli chodzi o Twoje zdanie:

"dlaczego znowu przegrałem będąc z przodu?"

Mozesz sobie to wytlumaczyc prosto - bo na tym to polega - tylko jak amsz 100% szans na wygrana to wygrasz z akazdym razem.

Moze to Ci bardzo pomoc nie tlyko w pokerze

Podoba mi się bardzo taki fakt:

prawdopodobienstwo wylosowania liczby 1/2 z zakresu (0:1) = 0 (bo mamy nieskonczenie wiele liczb w tym zakresie)
Ale nie jest to niemozliwe!:)