Hmm..
A więc ostatnie dni myślałem w która stronę potoczyć "pokerową karierę" i doszedłem do wniosku, że już mnie niszczy psychicznie granie na krzakach gdzie przy kolejnych logowaniach padały te same słowa (xxxxx, kpina 6-8 stołów) i logout
od pół roku wypełniam założenia buduje i skillsy i roll od 70$
i teraz przeniesienie na starsy..
Jestem przyzwyczajony do grania na 65-80% rakeback zwykle z tymi samymi regsami
a co na starsach ?
- 20-25% rakeback póki nie wywalcze supernovy
- bonus pierwszej wpłaty zmarnowałem, gdy byłem nieświadomy a monopolista nie chce dać chociaż reload na start
- rok bez supernovy - rok zmarnowany
ale + to możliwość grindu całą dobę
i większa ilość turystów
Moja Wado-Zaleta? (świeżo-stary?
)
Mam we krwi, że zawsze osiągałem swoje cele wszelkimi środkami-zawsze zapierdalając i oddając wszystko w kierunku tego co chce osiągnąć i jeśli to co chce tutaj zrobić się nie uda to
Spoiler
![]()
Roll koło 1k$ (muszę poprzerzucać z tysiąca miejsc)
ZOOM nl25
W planie przeskoczenie na nl50 przy 40BI które bardzo przybliżyłoby główny cel.
A inna możliwość to silne baty na starcie+brak rakeback=torba i koniec świata
Pierwszy test wyrobić PlatinumStar jeszcze w tym miesiącu, także od jutra zaczyna się walka
