Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

When I play poker... I'm not a nice guy anymore. Blog gamblujacego licealisty.

90 Posty
11 Użytkownicy
0 Reakcje
1,805 Wyświetlenia
domycia
Dołączył: 27.10.2012

: Look, Rachel. I play to win, and in order for me to win, other people have to lose. So if you're going to play with me, don't expect me to be a nice guy, 'cause when I play poker...
: Yeah?
: I'm not a nice guy.

Dzień dobry!
Mam na imię Łukasz, jestem dzieciakiem, który na gra w pokera już (uwaga)...
2 miesiące

:club: Moja historia:(nadal łudzę się, że ktoś to przeczyta :rolleyes: )

Spoiler

A więc(od, którego zdania się na zaczyna) na początku były jakieś zabawy na wirtualne pieniądze na P* (po 2 dniach gamblingu na Play Money na zoomie i możliwości grania na dowolnych stawkach znudziło mi się to).

Po krótkim etapie gry na wirtualne pieniądze stwierdziłem, że wpłacę sobie 10$ i coś popróbuję na prawdziwą kasę. Nie trudno się domyślić, że fish, który całą swoją wiedzę czerpał z jakichś podstawowych artykułów i oglądania na youtube World Series of Poker, bez przestrzegania jakiegokolwiek BRM szybko zaliczy torbę... :f_frown:
Tak też się stało, po jakiś 2 tygodniach zbankrutowałem (o dziwo nie szło mi na początku aż tak źle, w pewnym momencie miałem 30$ - gambling na HU 1,5$ zawsze spoko :f_ugly: )

Pod koniec września stwierdziłem, że nie chcę się tak szybko żegnać z pokerową przygodą więc obiecałem sobie, że będę się dalej uczył po czym wpłaciłem 50$. Stwierdziłem, że tym razem będę grać tylko sng, wybór padł na 0,50$ turbo 45 os., na początku spory upswing, później troche słabiej ostatecznie znudziły mi się i wróciłem do NL2 Zoom short handed, które grałem na poprzednim bankrollu-przed bankructwem. W między czasie czytałem jakieś artykuły, oglądałem nagrania, przeczytałem świetną książke, Poker Mindset, która bardzo dużo zmieniła. Mimo tak wielkich chęci mój bankroll topniał i topniał, trochę irytowało mnie, że każdą sesje jestem pod EV, ale starałem się tym nie przejmować(gdyby nie stellar+uwalniane bonusy od wpłaty była by pewnie torba). Przez ostatnie 2 tygodnie wahałem się na BR równym 10$-20$, czasem jakieś up swingi do 30 potem spadki.

Moje konto na P* niestety nie było przypięte do Pokerstrategy więc jakiś tydzień temu zacząłem grać na Pokerheaven, skusił mnie bonus 100 strategy points od pierwszej wpłaty. Byłem zszokowany poziomem na tym roomie, poznałem nowe oblicze słabych graczy, na NL4 (minimalny limit na PH) poziom był porównywalny do poziomu gry na wirtualne pieniądze na P*. Pograłem jakiś czas na PH, ale jakoś gra tam nie podobała mi się, brakowało mi cały czas zooma, oprócz tego miałem tam jakieś problemy związane z HM1, nie mniej jednak mam tam całkiem fajny roll, i będę tam chciał wyrabiać przynajmniej 25$ rake'u/miesiąc aby utrzymywać srebrny status na Pokerstrategy.
Po pewnym okresie gry na PH wróciłem odmieniony na P*, akurat zaaktualizował mi się status na Pokerstrategy także zacząłem chłonąć wiedzę. Postanowiłem, że będę grać standardowy MSS bez udziwnień jakie miały miejsce wcześniej (np. nie zamykałem stołu mając już sporo BB wygranych). Wydaję mi się, że gra na PH i nowe źródło wiedzy znacznie zwiększyło mój poziom. Od momentu powroty na P* jestem zadowolny z każdej swojej sesji, mimo, że było kilka na minus(jedna na całkiem spory, 2 dni temu straciłem 10 BI).

Prawdziwym przełomem okazała się wczorajsza sesja. Byłem nieco rozczarowany swoim stanem rolla (16$, spadek z 26$ po około 1000 rąk z dnia poprzedniego), ale mimo to zasiadłem do sesji, stwierdziłem, że może uda mi się dobić srebrny status ma P* w ten ostatni dzień miesiąca (miałem 700/750VPP). Odpalam 4 stoły zooma i let's the grind begin.. Pierwsze 1500 rąk, 6 BI na minusie... Znowu czułem to uczucie kiedy jest się blisko torby, ale ja wcale nie gram źle, przez całe 1500 rąk w moim mniemaniu podejmowałem słuszne decyzje. Nie tiltowałem, grałem swoje A-game dalej. Po kolejnych 1500 rąk ciężkiej walki udało mi się wyjść (uwaga) 0.29$ na plus! Zrobiłem sobie przerwę, odpaliłem internet zjadłem coś zagrałem jakieś satelitki za FPP, byłem bardzo zadowolony ze swojej gry. Spojrzałem na pasek VIP, 729/750, już dzień dobiega końca. Pomyślałem trochę, i stwierdziłem, że dobije ten status, co mi tam to będzie tylko jakieś kolejne 3000 rąk, dam radę. No i druga mordercza sesja się zaczęła, tym razem bez niespodzianek, cały czas do góry, aż koło 23:30 ukazał mi się komunikat, że osiągnąłem srebrny status, mogłem odsapnąć. Klikam cashiera, nie byłem zbyt zaskoczony, zobaczyłem przyjemny widok 29$ na koncie. Całkiem niezły wynik. :f_cool: (czyt. całkiem niezły farciarski upswing - i tak czeka mnie torba :f_confused: )

Co prawda byłem trochę nad EV, ale co tam, w końcu oddać musiało :f_biggrin:

Przeglądnąłem jeszcze raz wyniki tamtej sesji i zobaczyłem potworny leak, -12$ non-showdown, masakra, 12BI na MSS straty bez showdownu. Teraz jak przypominam sobie tą sesje to faktycznie - grałem strasznie pasywnie, bardzo rzadkie steale, cbety tylko z top pair+ itd. Co prawda wynik był dobry, ale nie byłem zadowolony.

Dziś usiadłem do sesji z nowym celem: grać tak agresywnie jak to możliwe, starać się naprawić non-showdown. Na początku nie wychodziło, trochę zbyt szeroko otwierałem(steal z T6s z BTN to trochę za szeroko cnie? :f_ugly: ). Trud się opłacił i dzisiejszą sesję skończyłem tylko 2$ na minus jeśli chodzi o non-showdown.

Myślę, że ogólny wynik sesji mógłby być trochę lepszy, gdyby nie to, że otwierałem troche zbyt luźno.

Na koniec wrzucam wykres za październik + dzisiaj

Mój obecny BR: 44$

:club: Plany na przyszłość

:diamond: Rozwijać się.
:diamond: Wrzucać rozdania do oceny.
:diamond: Prowadzić tego bloga.
:diamond: Po osiągnięciu BR 65$, przenieść się na NL5.
:diamond: Utrzymać srebrny status na Pokerstrategy.
:diamond: Utrzymać srebrny status na P*.

To by było na tyle, mam nadzieję, że ktoś to przeczyta - jeśli nie to szkoda, postować mam zamiar mimo tego =).

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
89 odpowiedzi
AdisJuve
Dołączył: 02.04.2009

Cześć Łukasz,

Będę zaglądał, więc stawiam "kropę".
Jeśli będziesz przykładał się do swoich założeń (rozwój, wrzucanie rozdań do oceny) to jestem przekonany, że bardzo szybko uporasz się z NL2.

I na wstępie:
1. Jakie wiążesz plany z pokerem? (długoterminowe)
2. Czemu akurat MSS?

Powodzenia!


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Jeśli chodzi o moje długoterminowe plany, to chcę się oczywiście rozwijać, wspinać się na wyższe limity, z nadzieją na to, że kiedyś poker będzie przynosił mi jakieś zyski, ale na razie o tym nie myślę, liczy się to, żeby dać z siebie wszystko w teraźniejszych sesjach i ciągle się uczyć :)

Czemu MSS? Głównie dlatego, że przez większość czasu nie miałem wystarczającego BR, aby grać BSS (staram się przestrzegać BRM), w między czasie polubiłem MSS i gra mi się przyjemniej niż BSS. Póki co mam zamiar rozwijać się w kierunku MSS, kto wie, być może kiedyś wrócę do BSS, ale na pewno nie w najbliższym czasie.


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Właśnie skończyłem sesję ~2000 hands.
Lekko na minus, trochę z własnej głupoty, trochę z powodu wariancji.

W między czasie wpadł bonus 10$ za depozyt.

Jeśli chodzi o spostrzeżenia dotyczące dzisiejszej sesji:

:diamond: Nie stackować AK w multiway potach pre-flop, przeciwnicy zbyt często będą mieć moje outy, przez co moje equity drastycznie spada
:diamond: Schodzić ze stołu mając 75 BB, nie patrzeć na to, że może dostanę jakieś fajne karty w następnym rozdaniu, po prostu schodzić mając to 75 BB (wyjątkiem niech będzie KK i AA)
:diamond: Trochę zawęzić zakres stealu z SB, doszedłem do wniosku, że otwieram tam zbytnio light, jednocześnie wypadałoby poszerzyć trochę range restealu z BB vs SB, wydaję mi się, że tracę w tych spotach.

Ogólnie z sesji jestem zadowolony połowicznie, na pewno nie cieszy mnie to, że jestem trochę na minus, jednak z całą pewnością fajnie, że przez większość sesji byłem w stanie grać swoje A-game, i byłem w stanie uniknąć tiltu, rozdania takie jak: (których było stosunkowo dużo)

Spoiler

Pre Flop: ($0.03) Hero is SB with A :heart: A :spade:

Flop: ($0.12) 9 :heart: K :diamond: 2 :diamond: (2 players)
Hero bets $0.06, BB raises to $0.12, Hero raises to $0.24, BB raises to $4.57 all in, Hero calls $0.74 all in

Turn: ($2.08) A :diamond: (2 players - 2 are all in)

River: ($2.08) J :diamond: (2 players - 2 are all in)

Final Pot: $2.08
Hero shows A :heart: A :spade: (three of a kind, Aces)
BB shows K :spade: Q :diamond: (a flush, Ace high)

Swingowy wykresik:

Mój obecny BR: 51$, przy 60$-65$ mam zamiar wejść na NL5.

Wieczorem może zagram pewnie drugą sesję.

Póki co wrzucam piosenkę, której tytuł świetnie odzwierciedla przebieg dzisiejszej sesji :D


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Jednak zamiast grać cashe, odpaliłem jakieś satelitki i micro MTT, może coś shipnę :)

Jak komuś się nudzi to zapraszam na https://secure.join.me/235-135-090

jakieś dziwne problemy z P*, mam internet a pokazuje mi się od 5 minut "Connecting"...


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Z satelitek odpadłem stosunkowo szybko, raz zahaczyłem o bubbla tak to nic, std.
Zarejestrowałem się do kilku micro turniejów, pierwszy się rozpoczął był to 5x shooutout 4max za 2$. Gram sobie spokojnie Heads Upa gdy nagle dostaję info że straciłem połączenie. Dobra czekam, nic się nie dzieje. Patrzę na router, wszystko gra, odświerzam Facebooka, wszystko gra, patrzę na P* - "connecting".. co jest k****?? Po kilku minutach P* się zresetował, z tego 4maxa zdążyłem odpaść, zrobiło mi się szkoda bo to w sumie mój ulubiony turek, więc skoro odpadłem to zmieniłem plany i odpaliłem 4 stoliczki zooma.
Sesja króciutka bo zaledwie 1000 rączek, ale poprawiła trochę moje dzisiejsze winnings, gdyby nie zmarnowany BI na 4max za 2$ byłbym nawet break even!

Jak widać, "still swinging" :f_zZz:

Co do tej drugiej sesji zanotowałem sobię:

:diamond: TPTK TO NIE NUTS (szczególnie vs NIT 11/11).
:diamond: Częściej foldować do restealów, bo tracę tam sporo.

Dodaję jeszcze rękę tej sesji, przez 5 minut nie mogłem przestać się śmiać:

Spoiler

Poker Stars $0.01/$0.02 No Limit Hold'em - 6 players -

BTN: $1.73
Hero (SB): $1.07
BB: $1.70
UTG: $1.62
MP: $4.56
CO: $1.46

Pre Flop: ($0.03) Hero is SB with K :diamond: K :club:
UTG calls $0.02, 3 folds, Hero raises to $0.10, BB calls $0.08, 1 fold

Flop: ($0.22) 5 :club: 9 :heart: 2 :diamond: (2 players)
Hero bets $0.14, BB raises to $0.38, Hero raises to $0.97 all in, BB calls $0.59

Turn: ($2.16) J :diamond: (2 players - 1 is all in)

River: ($2.16) Q :club: (2 players - 1 is all in)

Final Pot: $2.16
Hero shows K :diamond: K :club: (a pair of Kings)
BB shows 5 :spade: 2 :heart: (two pair, Fives and Deuces)
BB wins $2.08
(Rake: $0.08)

Na koniec posta piosenka Foster The People, ostatnio strasznie się nimi jaram :f_love:, enjoy.

edit:
Mam cichą nadzieję, że wkrótce przestanę pisać sam do siebie :f_biggrin:.


Odpowiedz
Cytat
stealthunder
Dołączył: 19.08.2012

Blog jest między innymi po to, aby pisać samemu do Siebie :D

Widzę że fan Przyjaciół :) Poznałam już po tytule bloga ten dialog. Masz u mnie plusa za to.

GL!


Odpowiedz
Cytat
Skibcio
Dołączył: 04.11.2010

Sporo osób tylko czyta blogi i się w nich nie udziela. Sądzę, że gdybyśmy nie liczyli portali społecznościowych (facebook itp) to w sieci tylko kilkanaście procent internautów była by aktywna tzn tworzyłaby jakąkolwiek treść.

Strasznie mieszasz rodzaje mss, mtt, hu? Nikomu chyba to na dobre nie wyszło.


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Strasznie mieszasz rodzaje mss, mtt, hu? Nikomu chyba to na dobre nie wyszło.

Gram MSS, chciałem zrobić sobie sesyjkę mtt(z której nic nie wyszło) i gralem tylko jeden turniej - był to turniej shootout 4max co oznacza, że stoły zmieniają się dopiero gdy przy każdym pozostanie jeden gracz, tj są np 4 stoły i potem przy kolejnym spotykają się zwycięzcy tych 4. Stąd właśnie ten Heads Up - walczyliśmy o przejście do następnego stołu po wyeliminowaniu 2 pozostałych zawodników :)


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Dzisiaj miałem jakiś dobry humor i stwierdziłem, że spróbuje shota na NL5 mając 20 BI na MSS. Różnicy wielkiej w stosunku do NL2 nie odczuwam. Ogólnie grało mi się dziś wyśmienicie, moja agresja była spłacana (NARESZCIE NON SHOWDON NA PLUSIE!). Miałem jednak trochę gorsze szczęście do kart wspólnych przez co przegrałem masę filpów, ostatecznie po 2 jednoczesnych badbeatach na 2 stołach gdzie QQ przegralo z QJ i 888 przegrało z 55 stwierdziłem, że mam już dosyć. Ogólnie ze swojej gry jestem zadowolony, czego nie można powiedzieć o wyniku sesji. Teraz już z pewnością będę czekał na przynajmniej te 25 BI, aby wejść na NL5 (może nawet podwyższę sobie do 30 BI). Kolejna decyzja z jaką borykam się ostatnio to to, że myślę nad zmianą stołów na których gram z SH na FR, myślę, że mogło by mi to wyjść na dobre.

Jak widać na wykresie było marnie, ale będzie lepiej =).
Póki co spadam uczyć się matmy, wieczorkiem może pyknę jeszcze jakąś sesję.

Piosenka na dziś:


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Druga sesja - masakra.
Tak złej sesji nie miałem chyba nigdy.
Trafiając seta A zastanawiałem się tylko czy przeciwnik ma wyższego kickera czy może fulla? O jednak nie runner runner flush np.
Nie będę pisał o swoich badbeatach coolerach itd bo możecie to znaleźć na wielu innych blogach, nie chcę się nad sobą zbytnio rozczulać, powiem tylko, że grałem czyste ABC, bardzo tight, barelując swoje nutsy oczywiście dawałem więcej value backdoor drawom, które wyjątkowo często trafiały. Nie by ło by tak źle gdyby nie to, że ja sam praktycznie co rozdanie dostawałem coś mocnego, a tu Full a tu Secik, a tu dwie parki, szkoda, że tak często mimo tego byłem underdogiem... Tak więc kolejne -12$ np. nie ma to jak przegrać pół BR w jeden dzień... :f_zZz:

Wykresu nie wrzucam bo nie chcę nawet na niego patrzeć, jestem około 16 $ pod EV z drugiej sesji i jakoś 14$ z pierwszej.
No nic happens mam nadzieję, że wrócę na drugą stronę wariancji nim zabraknie mi rolla.

Obecny BR: 25$

Jeśli jutro nie pojawi się wpis to znaczy, że jestem busto. :f_mad:
Dobranoc :f_zZz:


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Wstałem dziś ze świeżym umysłem, ogarnąłem się, przemyślałem wczorajsze sesję na nowo i z nową motywacją zasiadłem do zooma, tym razem FR.

Szału nie ma, jakieś 0.5 BI nad EV. Cieszę się, że zaczynam ogarniać non-showdown winnings i już jest prawie breakeven :f_cool:. Jeszcze jakiś czas temu była sesja gdzie straciłem 12 BI na samym non showdown, wygrywając jednocześnie 29 BI w showdown, dlatego cieszę się, że moja gra zaczyna się stabilizować i zaczynam mniej nitować, a za to rozgrywam więcej słabszych rąk w dobrych spotach, co jak narazie jest profitowe.
Wczorajsza sesja mimo tego jak mocno uderzyła w mój BR, myślę, że była mi potrzebna, byłem zbyt zapatrzony w swój upswing i nie dostrzegałem swoich leaków zarówno jeśli chodzi o grę jak i mindset.

Stan BR na tą chwilę: 30$

Piosenka na dziś:


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Zaczynam drugą sesję, wish me luck.
Jakby ktoś był chętny to: https://secure.join.me/831-961-722 =).


Odpowiedz
Cytat
AdisJuve
Dołączył: 02.04.2009

Zdecydowanie na początek Full Ringi to lepsza opcja.
Gra ze względu na zawężone range jest zdecydowanie prostsza.

Tylko, że w przypadku ZOOM-a problemem mogą być zdecydowanie większe swingi. Powodzenia!


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Druga sesja bardzo słaba, zaczynam powoli wierzyć, że tak naprawdę nigdy nie byłem w stanie dominować NL2, a miałem po prostu kilka dni upswingu...

Byłem bezlitośnie karany za idiotyczne zagrania, wariancja też nie pomagała ostatecznie jestem na minus -2,5$ w stosunku do poprzedniej sesji, dzięki epickiej końcówce(było by o wiele gorzej) gdzie wygrałem jednocześnie 4 stack offy na 4 stołach W sumie myślałem, że poleciałem jakoś 20 BI nad EV, nie zdziwiłbym się bo grałem totalnie słabo, o dziwo całą sesję szedłem równo z EV.

Wrzucam rozdanie z którym miałem problem.
Czy shove tutaj to domyślne zagranie?

Spoiler

Poker Stars $0.01/$0.02 No Limit Hold'em - 9 players -

BTN: $2.00
SB: $2.08
BB: $1.87
Hero (UTG): $1.00
UTG+1: $4.04
UTG+2: $1.96
MP1: $1.93
MP2: $2.29
CO: $2.19

Pre Flop: ($0.03) Hero is UTG with Q :club: A :heart:
Hero raises to $0.06, 4 folds, CO calls $0.06, 3 folds

Flop: ($0.15) A :club: 7 :club: 4 :spade: (2 players)
Hero bets $0.07, CO calls $0.07

Turn: ($0.29) 9 :club: (2 players)
Hero bets $0.19, CO raises to $0.58, Hero raises to $0.87 all in, CO calls $0.29

River: ($2.03) J :spade: (2 players - 1 is all in)

Final Pot: $2.03
Hero shows Q :club: A :heart: (a pair of Aces)
CO shows A :diamond: K :club: (a pair of Aces - King kicker)
CO wins $1.96
(Rake: $0.07)

Mój BR wynosi: 27.5$


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Siemka!
Nie pisałem nic wczoraj, bo jakoś nie miałem okazji.

Tak było wczoraj:

Co do wczorajszej sesji-nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bardzo słaba moja gra, redzy ściągali ze mnie całe value, o dziwo nie było tu żadnych badbeatów/coolerów, wynik całej sesji to w 100% moja i tylko moja wina, grałem po prostu słabo i zasłużyłem na stratę tych 7 BI.

Inaczej jednak rozgrywała się sesja dzisiejsza. Grałem swoje A-game i mimo, że sesję skończyłem break even to jestem bardzo zadowolony (może gdyby nie 2 badbeaty na 150 BB deep było by wiele lepiej, ale to znowu - moja wina, obiecałem sobie, że będę schodził będąć 75 BB deep - nie dotrzymałem obietnicy - zostałem ukarany)
Oprócz tego postanowiłem przerzucić się na zwykłe stoliki, zagrałem tam dziś z 300-400 ostatnich rąk i nie mogłem po prostu się nadziwić. Wydawało mi się jakbym grał na zupełnie innym limicie, a to tak samo było NL2, przy każdym stole 3-4 osoby na zielono, prawie same pasywne, limpujące donki, i bardzo mało regów (wydaję mi się, że większość ogarniających graczy woli grać na zoomie z uwagi na większy volume=szybsze przeskoczenie NL2). Po rozdaniu w, którym na mokrym boardzie wrzuciłem stacka z two pairs, dostałem 3 calle i żaden z przeciwników nie miał nic wyższego niż top pair, stwierdziłem, że nie wracam na zooma(przynajmniej na razie).

Oprócz tego udało mi się pierwszy raz w życiu złapać dzisiaj Royal Flusha, wyciągnąłem z niego zdumiewające value w postaci 28 centów :f_biggrin:.

To by było tyle na dziś, spadam się uczyć jak na licealistę przystało :rolleyes:. Wrzucam jedną z piosenek, która towarzyszyła mi podczas dzisiejszego grania:


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Dzisiaj mam za sobą całkiem udany dzień. Wpadły jakieś fajne oceny w szkole, wróciłem zjebany do domu koło 18 i jakoś o 20 usiadłem do sesji. Tak jak obiecałem, grałem zwykłe stoliki, nie zoom. Odpaliłem 8 stolików, jakąś zajebistą muzykę i let's go.

Jestem mega zadowolony z gry na zwykłych stolikach, czuję duży edge nad przeciwnikami, oprócz tego całkiem sporo donków shipujących 77 na flopie AQ9ss, którzy są obecnie moim głównym źródłem znikomego profitu. Zarobiłem dzisiaj bardzo mało(zaokrąglając wyszedłem break even), ale jestem bardzo zadowolony ze swojej gry, skończyłem jakoś 2 BI pod EV, ale na to staram się nie patrzeć. Mimo, że większość sesji grałem dosyć tight i pasowałem sporo razy, to nadrabiałem non showdown dobrymi stealami(mimo to nSD nadal na minus, ale stwierdziłem, że nie ma sensu na chama walczyć o tą czerwoną linię wchodząc w ciężkie spoty z marginalnymi rękoma)na których się dziś skupiałem głównie. Starałem się przywiązywać uwagę do tego jakie osoby siedzą po mojej lewej stronie, o ile w poprzednich sesjach grałem ściśle sprecyzowany range stealu z BTN/SB to dziś dostosowywałem wszystko pod przeciwników, jeżeli siedziało przedemną dwóch semi reg nitów z 10/10 i 0% 3bet resteal to z BTN stealowałem praktycznie z dowolnymi kartami.

Wariancja znowu mi dokuczała, ale staram się ją ignorować, bo wiem, że nie warto tracić nerwów na coś na co nie ma się wpływu tylko grać swoje A-game, ze świadomością, że przy dobrej grze i tak wcześniej czy później przejdę te stawki.

Jak widać większość sesji skupiała się na odrabianiu, na szczęście kilku graczy przyszło mi z pomocą i nie było większych problemów.

To by było na tyle, piosenka na dziś:(dziś trochę mocniej)


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Nudziło mi się więc zagrałem jeszcze jedną mini sesję 500 rąk (ale jakich intensywnych!).

To co się działo nie sposób opisać, hero calle z piątą parą na mega dry boardzie to tutaj std playe. Tak czy siak w ciągu tych 500 rąk udało mi się wyciągnąć dobre 7 BI. _grin:

Ciekawa sprawa, że nadal mimo tego skoku jestem minimalnie pod EV dzisiaj co bardzo mnie zmotywowało i zaczynam myśleć, że może jeszcze nie jest ze mną tak źle :rolleyes:. Ponadto wpadł kolejny bonus za depozyt w postaci 10$, a co za tym idzie darmowe 10 BI :f_biggrin:.

Myślę, że będę próbować grać więcej o późniejszych porach bo teraz grając 8 stołów spotkałem jednego rega, a reszta to jacyś początkujący gracze oraz kilka chodzących bankomatów, kiedy w popołudnie stosunek regularnych nitów i donków jest mniej więcej 50:50.

edit:
Jak można zauważyć po skokach na wykresie grałem na deepie(zaczynałem ze standardowym 40 BB, ale potem nie schodziłem aż do końca sesji) bo miałem dokładnie 3 graczy, którzy regularnie wypłacali spore sumki więc mi się to opłacało. Myślę, że taki zabieg na odpowiednich stołach może być EV+, ale myślę, że mimo wszystko nadal powinienem schodzić mając te 60-75 BB.


Odpowiedz
Cytat
AdisJuve
Dołączył: 02.04.2009

Może lepiej jak najszybciej przejść na BSS i wykorzystywać donków przy stołach? Jakby nie patrzeć na tych limitach zawsze znajdziesz "dawców" przy stołach.

Jeśli jednak masz zamiar grać MSSem, to choćby dla nauki dyscypliny powinieneś schodzić ze stolika w odpowiednim momencie.

Pozdrawiam.


Odpowiedz
Cytat
domycia
Dołączył: 27.10.2012

Korzystając z rady AdisJuve, spróbowałem dziś zagrać BSS, co prawda jedyne 18 BI na BSS, ale stwierdziłem, że jak spadne do 15 to wracam na MSS. Grało mi się całkiem dobrze wygrałem kilka lucky spotów (kilka też przegrałem). Nadal popełniam masę błędów, ale staram się korygować leaki.
Nadal gram zwykłe stoliki (obecnie grywam 8 stolików w przyszłości mam zamiar dorzucić jeszcze 2-4 bo moje obecne hands/hour mnie nie zadawala) na zwykłych stolikach czuję o wiele większy edge nad przeciwnikami, wydaję mi się, że gra tu po prostu więcej słabszych graczy.

Mam pytanie(może ktoś odpowie!): co myślicie o grze przeciwko regom? Grałem dziś te 8 stołów, większość pełna słabszych graczy ale był jeden specialny na którym miałem 4 graczy regularnych(grali dużą ilość stołów, często na deepach i ogólnie widać było, chociażby po statystykach, że są na ponadprzeciętnym poziomie porównując do przeciętnych graczy NL2) i tylko jednego fisha. Pytanie czy powinienem schodzić z takiego stołu i szukać bardziej profitowych spotów, nastawiając się na prostą grę ABC vs fishe/donki czy może wręcz przeciwnie i grać vs regowie z nadzieją na trudniejszą grę, a co za tym idzie większą szansą na polepszenie swoich umiejętnosci?
Póki co wrzucam wykres z dzisiaj:

Skończyłem 1 BI nad EV, jestem zadowolony, że moja agresywna gra przynosi efekty w postaci dodatniej czerwonej linii co jest dla mnie sporym sukcesem, ale póki co nastawiam się bardziej na niebieską w celu unikania marginalnych spotów.

Myślę, że póki co będę grał BSS, w sumie zawsze miałem ochotę, ale BR pozwalał tylko na MSS, a skoro dzisiejsza sesja BSS okazała się strzałem w dziesiątke, ponadto mam obecnie 24 BI na NL2 BSS to czemu by nie?
W związku z tym uptaduje swoje plany na przyszłość związane z pokerem:
:diamond: Starać się codziennie grać sesję w miarę możliwości
:diamond: Ciągle dokształcać się pokerowo
:diamond: Grać NL 2 BSS, aż do przekroczenia BR równego 130$ wtedy przechodzę na NL 5 BSS ze stoping rangem 100$ gdzie wracam na NL2, ponadto jeżeli spadnę poniżej 30$ wtedy przerzucam się na NL2 MSS, gdzie gram aż do powrotu na co najmniej 50$, wówczas gram znowu BSS.
:diamond: Kontynuować pisanie tego bloga.

To by było na tyle.

A dzisiaj słucham SOADu:


Odpowiedz
Cytat