Cześć wszystkim!
Mam na imię Rafał. Mieszkam w Koszalinie.
Jest to mój drugi i w zasadzie ostatni blog jaki założę. Nie będę się tutaj na wstępie rozpisywał bo robiłem to zawsze i zawsze było tl;dr.
A więc jak w temacie mam rok na ogarnięcie się po 4 latach od zarejestrowania na pokerstrategii, do takiego stopnia, żebym był zdolny grać 4 living.
Dlaczego?
dla mnie wszystko jest jasne... brak perspektyw po europeistyce (o tym w następnych "odcinkach"), brak pieniędzy na rozkręcenie czegoś sensownego oraz na koniec dodając, że nie mam dzianych rodziców (co w sumie jest tylko plusem w stosunku do mojego życia - ale o tym również "później"). To wszystko sprowadza mnie tutaj by poraz ostatni spróbować być kimś więcej niż grinderem micro.
Cele są jasno ustawione:
4 living w ciągu roku
90many T -> 180many T -> micro MTT -> MTT
co najmniej po 150 BI na limit w przypadku 90manów oraz 200BI na 180manach
grać, edukować się kiedy to tylko możliwe poza godzinami uczelnianymi
pokazać sam sobie, że potrafie coś osiągnąć!
Cele krótkoterminiowe
Wygrzebać się z 90manów 0.5$ jak najszybciej to możliwe
Nauczyć się porządnie analizować swoje sesje przy użyciu Stova i Wiza
Przede wszystkim to opanować a raczej starać się opanować lenistwo, które doskwiera szczególnie gdy czuje, że robie coś co jest pozbawione sensu i do niczego nie porowadzi
Pracować nad mindsetem pokerowym - zmierzyć się z wariancją, downswingami i flipami, których trochę będzie
Poukładać sobie życie osobiste bo jest tak rozwalone, że to jeden z większych leaków, które będą mnie spotykać na stolikach
Te średnioterminowe:
Grind ostry 180manów tak by aż myszka przestała współpracować
Hourly w miare sensowny taki by w przeliczeniu na nasze złocisze wychodził conajmniej 20zł ![]()
Zacząć stosować zaawansowaną matematykę w swoich zagraniach
I to właściwie tyle...
Na blogu możecie się strasznie dużo PRYWATY spodziewać bo jestem człowiekiem dość wylewnym i jak coś mnie boli to piszę... jako zachętkę do czytania mogę powiedzieć, że smutek i hejty wobec świata też się pewnie znajdą, ale szczególnie to chyba rozkmina dotycząca tego czy ja nie muszę iść do psychologa...
Więc jak ktoś lubi blogi i pokerze i prywacie to zapraszam do czytania
Teraz co by czysto pokerowo narazie jestem po 23 gierkach 0.5$ 90manów z jakimś tam profitem. Próbka żadna więc i nie ma o czym mówić. Jedynie mogę stwierdzić, że mam mega leaki w fazie prebubble, ale nad tym będę pracował. :challenge
Oczywiście 20 SnG to chciałbym grać dziennie jak to będzie się okaże. Chęci są ogromne, ale z racji tego, że jestem osobą towarzyską (zarazem przez to też żyjącą w samotności - o tym "później") najpewniej nie będzie to realizowane co najmniej raz w tygodniu.
Co jeszcze mogę dodać to napewno to, że najlepsze stoliki są od 17 do 20 jakoś poźniej wydaje mi się, że bardziej ludzie grają z głową... Stwierdzam po niewielkej próbce więc narazie to tylko domysły.
Kończe bo tl;dr ♠_cool:
Do usłyszenia po co najmniej 75 SnG ![]()
Pozdrawiam