Witam. Zakładam blog aby łatwiej było mi osiągnąć wyznaczone cele i dążyć dalej do przodu. Z pokerem jak z siłownią, można chodzić w kratkę, machać, ciągle chlać i czekać latami na efekty, a można wziąć się za siebie, ułożyć dietę i mieć z tego efekty.
Teraz trochę o samej grze. Około 1,5 roku grałem sity, raz szło lepiej raz gorzej, zawsze pare groszy do kieszeni miesięcznie wpadało i człowiek był zadowolony. Jednak takie sesje są bardzo czasochłonne, więc zacząłem próbować zooma. Strasznie nudna i flustrująca dla mnie gra szybko mnie zniechęciła, ale gdy zobaczyłem jak szybko lecą VPP i poczytałem opinie postanowiłem się podszkolić troche i zacząłem klikać NL5 i mi się to wkręciło. W ciągu 1,5 miesiąca przeskoczyłem sobie limit i aktualnie od ok. 2 tyg. klikam NL 10 FR.
Z moich wyliczeń wyszło mi, że w ciągu miesiąca muszę rozegrać 84k rozdań aby osiągnąć status goldstar i dostać darmowe 75$ (w listopadzie rozegrałem 81k więc myślę, że nie powinno być problemu), co więcej przeskakując ten limit i wchodząc na NL 25 i później ewentualnie NL 50 będę w stanie wbić supernove ^^ oczywiście to dosyć optymistyczne nastawienie, ale w życiu trzeba być optymistą. Na tą chwile skupiam się na:
- wbicie golda na PS
- rozegranie przynajmniej 21k rozdać tygodniowo
- poprawie własnej gry, bo im więcej wiem to zdaje sobie sprawe jak mało umiem
Do tej pory rozegrałem:
- 115k na NL 5 z winrate 2.86/100
- 57k na NL 10 z winrate 1.5/100 - wiem, że to tragedia, ale pracuję nad tym i z dnia na dzień widać poprawę
Codziennie będę tutaj się rozliczał z ilości rozegranych rąk i osiągniętego profitu. Mam nadzieję, że to mnie powstrzyma od robienia rzeczy w stylu: wiem, że jestem dużo z tyłu, nie mam oddsów do callowania AI, ale sobie sprawdze, bo co mi tam. Musi mi to wejść w nawyk, bo czasami to mi rujnuje sesje...
wish me luck