Czym dla mnie to zwycięstwo jest? Na pewno kiedyś o tym napiszę.
Mam 24 lata, jestem na piątym roku prawa i przyszłym roku kończę studia. Będę miał niezły papierek, kilka zawodowych opcji i najprawdopodobniej niewiele chęci do pracy związanej z wyuczonym zawodem. Nie jestem tego pewien i nie chce się niepotrzebnie utwierdzać w tym szkodliwym przekonaniu, ale na ten moment orka w korporacji czy kancelarii po kilkanaście godzin dziennie w ogóle mnie nie pociąga (mam znajomych wiem jak to wygląda).
Wolę tak zapieprzać na własny rachunek, a jedyną osobę która będzie mnie rozliczała oglądać w lustrze.
Kwestia wyższości poksa od pracy na etacie (lub odwrotnie) jest złożona i może być różnie rozpatrywana. Każdy widzi to inaczej w zależności od wartości istotnych ze swojego punktu widzenia. Być może i u mnie za kilka miesięcy przyjdzie moment weryfikacji priorytetów.
Jednak póki co chcę spróbować podejść do pokera w 100% profesjonalnie i ten blog ma mi w tym pomóc.
Główne założenia to:
- usystematyzowanie i utrwalenie wiedzy którą już posiadam
- wcielenie w życie strategii związanych z mindsetem i mental game które znam a których nie korzystam z powodu własnego lenistwa/głupoty.
- motywacja do pracy, nauki, gry.
- wpisy na zasadzie 'dziennika mindsetowego' - jeżeli coś będzie wpływało nagatywnie na moją grę będę się starał z tego tutaj w miarę możliwości 'oczyścić'
- pokerowe i ogólnożyciowe rozkminy, często zupełnie pomijane, a moim zdaniem istotne (na przykład temat związków i ich wpływ na naszą grę)
Wiele osób nie zauważa (a może nie chce zauważać), że Pokerstrategy podaje nam 'wygrywanie' właściwie na tacy. Wystarcza tylko odrobina inteligencji (powiedziałbym, że wystarczy tylko nauczyć się uczyć - ale nawet to jest na blogach) i odpowiednia ilość ciężkiej pracy (to już jest zależne tylko od nas). Patrząc na sekcję PLO to jest tu wszystko czego potrzebujemy. Treningi i ocena rozdań dają nam praktycznie nieograniczone możliwości rozwoju. Na blogach gracze którzy już coś osiągnęli w zasadzie krok po kroczku opisują swoją drogę po limitach i chętnie odpowiadają na pytania. Częgo można chcieć więcej?
Dla mnie to właśnie blogi (Variata, teraz też Destrukta, Kryzia- Dzięki!) są najbardziej inspirujące.






