Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poker zmienia moje życie

645 Posty
90 Użytkownicy
1 Reakcje
28.4 K Wyświetlenia
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

Witajcie.
Nazywam się Arek i mieszkam w Lublinie.Na co dzień zajmuję się psuciem i naprawianiem komputerów i o dziwo to zajęcie pozwala mi przeżyć od pierwszego do pierwszego. Od prawie 10 lat jestem żonaty i dorobiłem się dwójki dzieciaczków.
Blog ten będzie poświęcony głownie pokerowi i będzie stanowił przede wszystkim bodziec mobilizujący mnie do pracy nad grą. Na pewno nie mam talentu do pisania jak Anglin ale na tyle na ile potrafię będę starał się sprawić aby blog był ciekawy.

Pokerek pojawił się w moim życiu kilka lat temu. Gdzieś zobaczyłem reklamę pokerstars i się zaczęło. Zawsze chciałem się nie narobić a dużo zarobić i praca pokerzysty od razu mi się spodobała. Na dodatek dowiedziałem się że pokerstrategy rozdaje pieniądze i to zupełnie za darmo. Myślę sobie "idioci". Oczywiście skorzystałem z oferty i jak do tej pory nie żałuję.
Przygodę zacząłem od strategii ShortStack i przez kilka miesięcy wiedza wyniesiona z przeczytania kilku podstawowych artykułów wystarczała. Były wzloty i upadki ale w long runie zawsze te 100$ miesięcznie mogłem sobie wypłacić. W pewnym momencie takie granie przestało sprawiać mi przyjemność. Zacząłem kombinować i bawić się różnymi odmianami pokera. Efektem było przegranie całego rola. Nie zraziłem sie tym ponieważ i tak byłem do przodu a fakt gry na niskich stawkach sprawiał że roll nie był duży. Postanowiłem rozwijać się w grze big stack SH. Mimo pewnych trudności udało mi się zdobyć wiedzę która pozwalała mi regularnie wygrywać na NL4

Spoiler


To oczywiście nie wszystkie ręce jakie rozegrałem na tym limicie ale ogólnie tendencja przez cały okres okupowania przeze mnie tego limitu była podobna.

Kilka miesięcy temu doszedłem do wniosku że to mi nie wystarczy. Skoro regularnie wygrywam na NL4 to równie dobrze mogę to robić na wyższych limitach. NL10 przeszło gładko a pierwsze poważne schody zaczęły się na NL20. Ten limit okupowałęm trochę dłużej ale w końcu udało się go pokonać.
Od 2-ch miesięcy gram NL50 i jak na razie jestem graczem przegrywającym Na mniej wiecej 130.000 rąk jestem jakieś 3BB/100 w plecy
(nie wrzucę wykresu ponieważ w tym czasie grałem na 3 platformach i proces łączenia ze sobą aliasów w PT4 mógłby trwać cały dzień). Na szczęście jest zwrot reka i inne bonusy które nawet z małym naddatkiem rekompensują straty i dają mi duży margines na popełnianie błędów.
Regularnie poprawiam swoją grę i mam nadzieję że już w przyszłym miesiącu osiągnę dodatni winrate na tym limicie.

Dobrze. W kilku zdaniach opisałem jak wyglądała moja przygoda z pokerem do tego momentu a teraz może ze dwa zdania o przyszłości i celach jakie sobie obrałem. Do końca roku będę realizował niżej wymienione cele.

1.Przede wszystkim systematyczna praca nad swoją grą.
Niedawno nagrałem leakfindera z Ciachem. Materiał jeszcze sie nie ukazał ale myślę że to kwestia kilku dni. Był to fajny bodziec mobilizujący do nauki. W końcu kilka osób tego leakfindera obejży i nie chciałbym wyjść na fisha:).
2. Pojawiła się promocja Maraton cash w której do wygrania jest trening. Liczę że zajmę jedną z nagradzanych pozycji. Z racji ujemnego winratu jest konieczność wrzucenia 20 rąk na forum. Może jest to troche szantaż ale na pewno nie zaszkodzi. w związku z tym wstawienie tych rąk dorzucam do celów na ten rok.
3. Diamentowa loteria. Celem było wyrobienie w grudniu diamentowgo statusu aby wziąść udział w losowaniu treningu. Cel wykonany a na wynik losowania nie mam już wpływu:)
4. Znalezienie się na koniec miesiąca w top250 na jednym z płatnych miejsc. Jak na razie cel jest systematycznie realizowany

Ten miesiąc gram na Unibecie a od nowego roku zaczynam wszystko od początku. Szukam nowej platformy na której mam nadzieje uda mi w końcu zagościć na dłużej


Odpowiedz
Cytat
644 odpowiedzi
Główny administrator
Marta
Dołączył: 06.12.2010

Cześć!

Miło Cię tu widzieć, fajnie, że założyłeś bloga.

Na dodatek dowiedziałem się że pokerstrategy rozdaje pieniądze i to zupełnie za darmo. Myślę sobie "idioci"

:D

Powodzenia w realizacji planów, masz dobry mindset, nie zniechęcasz się łatwo i pracujesz nad swoimi leakami, to zapewne zaprocentuje.

Będę zaglądać i sprawdzać jak Ci idzie. Pozdrów dzieciaki! :)


Odpowiedz
Cytat
Dagryl
Dołączył: 06.07.2012

Jednak kilku ojcow gra w tego pokera... :f_thumbsup:

Oby szlo Ci lepiej niz mi. ;)


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

No tak. Przede wszystkim jestem ojcem, później mężem, jeszcze później informatykiem a pokerzystą na końcu. Jednak w ostatnim czasie kolejność ta trochę się chwieje. Poker zaczyna odgrywać coraz większą rolę w moim życiu. Ma to zarówno pozytywne jak i negatywne skutki. Na pewno jest parę groszy więcej w domowym budżecie ale z drugiej strony poświęcam coraz mniej czasu dzieciom i żonie. To zaczyna przeradzać się w problem nad którego rozwiązaniem będę pracował od nowego roku. W nowy rok stworzę sobie jakiś plan na 2013. Na pewno będą tam postanowienia nie tylko pokerowe gdyż wiadmo, jak w życiu coś się nie układa to będzie to się odbijało także na mojej grze. Nie mogę do tego dopuścić:)


Odpowiedz
Cytat
sebano2
Dołączył: 28.07.2009

Napisane przez Dagryl
Jednak kilku ojcow gra w tego pokera...

i jeszcze z Koziego Grodu - siła nas :)

Jak żona ma jakąś pasje - zrozumie, jak nie - masz przesrane
Grałeś kiedyś turki w Basketonie?


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

Nie grałem. Nigdzie na forach nie mogę znaleść info o organizowanych gierkach w lublinie. Ale chętniej pograłbym cashówki live. Niby spotykam się co jakiś czas ze znajomymi na girkę ale gramy NL50 w zł tak więc nie ma raczej mowy o dużych wygranych i bardziej jest to spotkanie towarzyskie przy piwku niż poważna gierka. Problem tylko z tym że od miesiąca nie możemy zebrać składu. Może ty masz ochotę do nas dołączyć?
Jeśli chodzi o żonę to widzę że zaczyna ją już ten poker denerwować ale tak jak napisałem we wcześniejszym wątku zajmę się tym po nowym roku.


Odpowiedz
Cytat
arthmax
Dołączył: 05.11.2007

Napisane przez MrJuskux
No tak. Przede wszystkim jestem ojcem, później mężem, jeszcze później informatykiem a pokerzystą na końcu. Jednak w ostatnim czasie kolejność ta trochę się chwieje. Poker zaczyna odgrywać coraz większą rolę w moim życiu. Ma to zarówno pozytywne jak i negatywne skutki. Na pewno jest parę groszy więcej w domowym budżecie ale z drugiej strony poświęcam coraz mniej czasu dzieciom i żonie. To zaczyna przeradzać się w problem nad którego rozwiązaniem będę pracował od nowego roku.

Dobrze usłyszeć że ktoś też ma takie problemy :)

Kup coś fajnego rodzince na święta, a zwłaszcza żonie, za cześć rolla i powiedz że "oczywiście normalnie na to nie było by mnie stać, ale że gram w pokera... :D


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

Playstation kupiłem. Prezent dla całej rodziny i mam nadzieje że wystarczy:)


Odpowiedz
Cytat
mrowamrowa
Dołączył: 24.05.2009

Przyjmij zaproszenie, mogę szepnąć parę słów o gierkach w Lublinie ;)


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez MrJuskux
No tak. Przede wszystkim jestem ojcem, później mężem, jeszcze później informatykiem a pokerzystą na końcu. Jednak w ostatnim czasie kolejność ta trochę się chwieje. Poker zaczyna odgrywać coraz większą rolę w moim życiu. Ma to zarówno pozytywne jak i negatywne skutki. Na pewno jest parę groszy więcej w domowym budżecie ale z drugiej strony poświęcam coraz mniej czasu dzieciom i żonie. To zaczyna przeradzać się w problem nad którego rozwiązaniem będę pracował od nowego roku. W nowy rok stworzę sobie jakiś plan na 2013. Na pewno będą tam postanowienia nie tylko pokerowe gdyż wiadmo, jak w życiu coś się nie układa to będzie to się odbijało także na mojej grze. Nie mogę do tego dopuścić:)

Dokładnie musisz sobie jakiś plan zorganizować, ustalić tak zwany czas na rodzinę i na pokera :) Tak naprawde napewno można 1-1,5h dziennie przeznaczyć na grę i przy okazji każdy bedzie zadowolony :)


Odpowiedz
Cytat
sebano2
Dołączył: 28.07.2009

Napisane przez MrJuskux
Playstation kupiłem. Prezent dla całej rodziny ...

he he he widzę, że to jednak genetyczne. Tez taki prezent RODZINIE kupiłem kiedyś...
jak masz mova to może żonka się skusi na jakieś kręgle czy coś.

Nie bardzo mam czas na gierki live,
a tak BTW od jakiego wieku myślicie że wprowadzenie "dzieci" do pokera jest ok??


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

Najlepiej żeby wogóle nie grały. Ja mam skłonności do hazardu i boję się żeby dzieci nie odziedziczyły tej cechy. Co prawda na ten moment myślę że mam niezły mindset ale wcześniej tak nie było i puki człowiek sobie nie uświadomi jakie emocje nim rządzą podczas gry to o jakiejkolwiek grze nie ma mowy. Najpierw lektura obowiązkowa to wszystkie filmy lecharumskiego z mindsetu dla statusu basic i dopiero potem można usiąść do stołów.
A więc odpowiadając na twoje pytanie to oczywiście najlepiej wcale , ale jeśli już to w momencie gdy mają ukształtowaną psychike i odpowiednią wiedzę na temat mindsetu


Odpowiedz
Cytat
sebano2
Dołączył: 28.07.2009

mam podobne zdanie, tylko tak czasem się zastanawiam - sami chcemy by poker był postrzegany jako "matematyczna gra umiejętności, a podświadomie traktujemy go jak tylko zwykły hazard.


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

Poker niesie ze sobą bardzo dużo zagrożeń. Jest jasna i ciemna strona tej gry. Wiadomo, można wygrywać w pokera, można się rozwijać, pracować nad sobą i to jest fajne. Jednak należy pamiętać o tym że wygrywa 5% graczy, chyba 10% wychodzi na zero a reszta przegrywa. Oprócz ryzyka straty pieniędzy można się uzależnić, stracić poczucie rzeczywistości. Poker może rozbijać związki i być przyczyną złych emocji. Dla mnie poker nie jest hazardem ale dla większości społeczeństwa jest i wynika to głównie z powodu tej ciemnej strony pokera. Gracze mający świadomość wszystkich zagrożeń i umiejący sobie z nimi radzić mogą mówić że poker to nie hazard i mają rację. Ale dla ludzi nie mającej takiej świadomości poker zawsze pozostanie hazardem i nic tego nie zmieni.


Odpowiedz
Cytat
maaryoush
Dołączył: 02.02.2010

Napisane przez sebano2

Napisane przez Dagryl
Jednak kilku ojcow gra w tego pokera...

i jeszcze z Koziego Grodu - siła nas :)

Jak żona ma jakąś pasje - zrozumie, jak nie - masz przesrane
Grałeś kiedyś turki w Basketonie?

Ojciec z wawy się melduje :D
Będę zaglądał.

"jak nie - masz przesrane" - no właśnie, ja mam przesrane.

Mam dwu i pół-letniego szkraba, któregoś dnia zapuścił żurawia w monitor kiedy grałem i spytał "co robisz". Ja niewiele myśląc odpowiedziałem "pracuję"... No i rośnie świadomość w narodzie :) Od tamtej pory jak zobaczy karty to z miną znawcy oznajmia "pracujesz". :nh


Odpowiedz
Cytat
sebano2
Dołączył: 28.07.2009

mój młody myśli że gram na playmoney, tak jak na wp.pl, ale jako że pewnie za kilka lat zacznie laski do domu sprowadzać, to długo na playmoney nie pojade.
Pasowało by jakieś NL200 wtedy czesać, żeby siary nie było.


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

Mam to samo. Nie wiem jak sobie z tym radzicie. U mnie to wygląda mniej więcej tak.
Dobra. Wybiła godz. 15.00 a więc koniec pracy. Jeszcze tylko 10min dojechać do domu i mogę bezreszty poświęcić się graniu. Oj jeszcze nie. Przecież dzieci trzeba odebrać ze szkoły i przedszkola. Szybka runda po placówkach oświaty i jesteśmy w domu. No dobra. teraz mogę sobie w końcu pograć. Włączam komputer i słyszę
-Tato, tato. Jestem głodny. Zrób coś do jedzenia.
No tak trzeba coś zjeść. Dobrze że synek mi przypomniało:) Durny chciałem usiąść do sesji na głodnego.
Biegiem do kuchni szukam co na dzisiaj żonka nam przygotowała. Super. Jest przygotowany obiad tylko odgrzać.
3minuty i posiłek przygotowany. Teraz tylko szybciutko zjeść i zaczynam sesję. Nagle słyszę.
-Tato, tato ja tego nie lubie. Tym razem córeczka daje znać o sobie.
I żadne tłumaczenia że mama robiła specjalnie dla ciebie, że mama się obrazi, że nie ma nic innego w lodówce nie pomoże.
No trudno . Nie ma wyjścia. Trzeba robić jajecznicę. Kolejne 10 minut ale w końcu UDAŁO SIE!!!.
-Smakuje? - z nutką niepewności pytam.
-tak -. Dobra . Jeszcze tylko 3 minuty sam zjem i zaczynam gierkę.
Zjadłem , patrzę na mieszkanie i oczom nie wierze. Kuchnia i pokój całe zasrane po jedzeniu, zabawki po woli zaczynają same wychodzić na środek pokoju. Istny chlew. No dobra. Trzeba jeszcze posprzątać. I wtedy słyszę
-Tato, to Natalka nabałaganiła, nie będę tego sprzątał
-Tato to Michał nabałaganił . Jak nabałaganił to niech sprząta
No i człowieku prawdy w życiu nie dojdziesz.
W końcu dochodzę do wniosku. Po co sprzątać teraz. Żona kończy pracę o 22.00, jak teraz posprzątam to i tak za 20 minut będzie taki sam bałagan jak teraz. Nie ma co. Trzeba brac sie do grania.
Odpalam stoły i słyszę.
-Tato włącz mi bajkę
- Tato zrób coś do picia
- Tato, Tato, Tato....
Tatowanie nie widać końca.

No i teraz proszę mi powiedzieć co zrobić aby w takich warunkach grać dochodowo 6 stołów? Mogę powiedzieć że sie NIE DA. Mimo tego że już dawno doszedłem do takiego wniosku nadal łudzę się że tym razem będzie inaczej. Myślę że to jest główny powód przez który mam ostatnio ujemny winrate. O ile na NL4, NL10 i może na NL20 gra się jakby z automatu i myślenie często jest zbędne i może narobić więcej szkody niż pożytku tak na NL50 się nie da. Będę nad tym pracować:)


Odpowiedz
Cytat

Powiem Ci tak z mojej perspektywy najlepiej na początku zająć się dzięćmi.

1)Skoro odbierasz je ze szkoły to daj im jeść, posprzątaj dom itp znajdź dzieciom zajęcie żeby po prostu na zajmowały tobie czasu.
Np. Nie wiem w jakim wieku masz te dzieci ale grunt to znaleźć jakieś elokwentne zajęcie.
Sam nie mam dzieci bo uważam ze jestem za młody ale przyjdzie pora i na mnie więc warto taki plan za wczasu układać ;)
2) Wytłumacz dzieciakom że tata potrzebuje 1-2h pracy spokoju potem pojdziesz z nimi gdzieś,pobawisz się cokolwiek żeby wiedziały ze tobie nie będą przeszkadzac a pozniej znajdziesz czas na dzieciaki :)

3) Jeśli juz wszystko ogarnąłeś próbuj zagrać sesję zagraj powiedzmy 30-45 minut idź do dziecaków zobacz co robią powiedz że tata niedługo konczy itp:)

Psychologicznie możesz dać sobie radę bez problemu.
4)Skoro twoja małżonka wraca późno w nocy, nie wiem czy tak jest cały czas ale znajdź chwile dla niej i koło 20 oderwij się od kart i zacznij robić co innego

Może nie jestem psychologiem ale mam młodszą sioste około 7 lat i tez nie daje mi spokoju kiedy gram w karty ale odpowiednia gadka i normalnie ja sie nie stresuje i jest spokoj w domu :)

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
derus
Dołączył: 07.09.2009

Dobry blog :fdrink


Odpowiedz
Cytat
MrJuskux
Dołączył: 10.01.2009

W tym miesiącu ewidentnie zaniedbałem dom praktycznie każdą wolną chwilę poświęcam na pokera. Dzisiaj założyłem bloga aby sobie pomóc z uporządkowaniem wszystkich spraw i aby mądrzej zarządzać czasem przeznaczonym na grę i na rodzinę. OOczywiści to że żona czasami pracuje do 22 to nie jest stała tendencja i takie sytuacje jak opisana przezdemnie powyżej nie jest normą ale pokazuje aktualne moje nastawienie do pokera.


Odpowiedz
Cytat