Witajcie.
Nazywam się Arek i mieszkam w Lublinie.Na co dzień zajmuję się psuciem i naprawianiem komputerów i o dziwo to zajęcie pozwala mi przeżyć od pierwszego do pierwszego. Od prawie 10 lat jestem żonaty i dorobiłem się dwójki dzieciaczków.
Blog ten będzie poświęcony głownie pokerowi i będzie stanowił przede wszystkim bodziec mobilizujący mnie do pracy nad grą. Na pewno nie mam talentu do pisania jak Anglin ale na tyle na ile potrafię będę starał się sprawić aby blog był ciekawy.
Pokerek pojawił się w moim życiu kilka lat temu. Gdzieś zobaczyłem reklamę pokerstars i się zaczęło. Zawsze chciałem się nie narobić a dużo zarobić i praca pokerzysty od razu mi się spodobała. Na dodatek dowiedziałem się że pokerstrategy rozdaje pieniądze i to zupełnie za darmo. Myślę sobie "idioci". Oczywiście skorzystałem z oferty i jak do tej pory nie żałuję.
Przygodę zacząłem od strategii ShortStack i przez kilka miesięcy wiedza wyniesiona z przeczytania kilku podstawowych artykułów wystarczała. Były wzloty i upadki ale w long runie zawsze te 100$ miesięcznie mogłem sobie wypłacić. W pewnym momencie takie granie przestało sprawiać mi przyjemność. Zacząłem kombinować i bawić się różnymi odmianami pokera. Efektem było przegranie całego rola. Nie zraziłem sie tym ponieważ i tak byłem do przodu a fakt gry na niskich stawkach sprawiał że roll nie był duży. Postanowiłem rozwijać się w grze big stack SH. Mimo pewnych trudności udało mi się zdobyć wiedzę która pozwalała mi regularnie wygrywać na NL4
Spoiler

To oczywiście nie wszystkie ręce jakie rozegrałem na tym limicie ale ogólnie tendencja przez cały okres okupowania przeze mnie tego limitu była podobna.
Kilka miesięcy temu doszedłem do wniosku że to mi nie wystarczy. Skoro regularnie wygrywam na NL4 to równie dobrze mogę to robić na wyższych limitach. NL10 przeszło gładko a pierwsze poważne schody zaczęły się na NL20. Ten limit okupowałęm trochę dłużej ale w końcu udało się go pokonać.
Od 2-ch miesięcy gram NL50 i jak na razie jestem graczem przegrywającym Na mniej wiecej 130.000 rąk jestem jakieś 3BB/100 w plecy
(nie wrzucę wykresu ponieważ w tym czasie grałem na 3 platformach i proces łączenia ze sobą aliasów w PT4 mógłby trwać cały dzień). Na szczęście jest zwrot reka i inne bonusy które nawet z małym naddatkiem rekompensują straty i dają mi duży margines na popełnianie błędów.
Regularnie poprawiam swoją grę i mam nadzieję że już w przyszłym miesiącu osiągnę dodatni winrate na tym limicie.
Dobrze. W kilku zdaniach opisałem jak wyglądała moja przygoda z pokerem do tego momentu a teraz może ze dwa zdania o przyszłości i celach jakie sobie obrałem. Do końca roku będę realizował niżej wymienione cele.
1.Przede wszystkim systematyczna praca nad swoją grą.
Niedawno nagrałem leakfindera z Ciachem. Materiał jeszcze sie nie ukazał ale myślę że to kwestia kilku dni. Był to fajny bodziec mobilizujący do nauki. W końcu kilka osób tego leakfindera obejży i nie chciałbym wyjść na fisha:).
2. Pojawiła się promocja Maraton cash w której do wygrania jest trening. Liczę że zajmę jedną z nagradzanych pozycji. Z racji ujemnego winratu jest konieczność wrzucenia 20 rąk na forum. Może jest to troche szantaż ale na pewno nie zaszkodzi. w związku z tym wstawienie tych rąk dorzucam do celów na ten rok.
3. Diamentowa loteria. Celem było wyrobienie w grudniu diamentowgo statusu aby wziąść udział w losowaniu treningu. Cel wykonany a na wynik losowania nie mam już wpływu:)
4. Znalezienie się na koniec miesiąca w top250 na jednym z płatnych miejsc. Jak na razie cel jest systematycznie realizowany
Ten miesiąc gram na Unibecie a od nowego roku zaczynam wszystko od początku. Szukam nowej platformy na której mam nadzieje uda mi w końcu zagościć na dłużej