Siema,
długo się do tego zbierałem żeby założyć bloga, ale w końcu się przełamałem
W końcu początek roku to świetna okazja na zmiany. Blog ten ma mnie przede wszystkim motywować do większej pracy nad grą i ma stanowić swojego rodzaju dokumentację z gry.
W pokera gram od końca 2008 roku (z kilkoma dłuższymi przerwami, pewnie total uzbierałby się ponad rok przerwy) kiedy to kilku znajomych z warcraft 3 TFT (best game eva!
) zaczeło chwalić się że wygrywa jakieś dolarsy. Jeden z nich pokazał mi pokerstrategy. Szybko się zarejestrowałem, zdałem quiz i zacząłem grindować SSS
Wyglądało to tak, że alt-tabowałem między tabelkami z zakresami pushów, open raisów itp. O dziwo działało - szybko nabudowałem rolla do około 300$. Wtedy znudziło mnie granie szortem, zacząłem interesować się turniejami sng. Obejrzałem kilka filmików przeczytałem jakieś arty i go go go
Podobał mi się dynamizm rozgrywki, że w każdej fazie gra się inaczej. Lajtowo nabudowałem się do ponad 1k$m co pamiętam było dla mnie takim pierwszym milestonem, roll > 1k$. Wtedy zaczeły się pierwsze schody, zacząłem grać 18$ turbo sng, gdzie poziom był już dość wysoki i szybko spadłem z rollem o ponad połowe. Wróciłem do gry niżej, i ponownie odbudowałem rolla. W międzyczasie, bodajże po obejrzeniu filmu Deal
zainteresowałem się turniejami mtt. Dość szybko przyszedł pierwszy sukces - drugie miejsce w jakimś donkamencie za 1$ i około 300$ wygranej. Niedługo po tym miał miejsce drugi mileston, mianowicie udało mi się wygrać turniej 5$ 2r1a (wiem wiem, zajebisty BM z rollem 1k :D) - wpadło około 5.5k$. Pamiętam, że grałem turka do 6 rano i z emocji nie mogłem później spać, poszedłem biegać żeby ochłonąć, to było niesamowite uczucie.
Już wtedy wiedziałem, że poker będzie odgrywać dużą rolę w moim życiu. Zastanowiłem się co dalej, w jakim kierunku iść, dalej grać turnieje, czy może coś innego. Przypadkowo trafiłem na trening Ninjaia z nlsh. Zaimponowała mi jego wiedza, swoboda z jaką wyraża myśli, oraz ogromna wiedza jaką posiada. Już wiedziałem co będę grać. Zaczałem od nl50sh, wydawało mi się bardzo łatwe, szybko wszedłem na nl100. Przez długi czas byłem w okolicach b/e, zwalałem to na pecha, lecz oczywiście był to brak umiejętności. Jeszcze pare miesięcy temu nie wiedziałem co to jest CO, grałem nl10 sss z tabelkami, a teraz myślałem, że będę miążdzył nl100
Spadłem dużo z bankrollem, ale wyciągnąłem wnioski. Zacząłem oglądać bardzo dużo filmików, analizować swoją grę z HMem i efekty przyszły bardzo szybko. Scrashowane nl50, na nl100 grałem trochę dłużej, ponieważ chciałem mieć solidnego rolla do nl200, bo pamiętam, że po paru shotach stwierdziłem, że jednak poziom tam jest już znacznie wyższy.
Obecnie gram głównie nl200 (niestety na ipoker czesto nie ma 4+ dobrych stołów to muszę dokładać nl100), a jak jest dobry stół i czuję moc
to dokładam nl400. Ten blog ma mi m.in. pomóc w wejściu na nl400+.
Oprócz klikania w guziki interesuję się sportem, głównie piłką nożną (visca el barca!
) i żużlem. Lubię też słuchać dobrej muzyki (rock, metal), wędkować (polowanie na fiszy uskuteczniam nie tylko przy stołach), czytać książki, grać w bowling, czy jak każdy wyjść ze znajomymi na piwo.
Cele na 2013:
będę grał więcej! przynajmniej 400k rąk
założę bloga ♠_thumbsup:
zdobędę umiejętności i mindset (i rolla) wygrywającego gracza nl400
rozpocznę współpracę z trenerem (jeszcze nigdy nie brałem coachingów)
nauka PLO
przeczytam Mental game of poker i, jeszcze raz Poker mindset
zrzucę kilka kg
nie piję alkoholu w tygodniu
nie gram na kacu, zmęczony
ograniczam marnowanie czasu na kwejki srejki i inne guwna ![]()
inne, dopiszę jak coś postanowię
OMG tl;dr nigdy tyle nie piszę. No to wrzucę jeszcze wykres z grudnia (swaag ;D) , pierwszego po ponad półrocznej przerwie miesiąca gry. Znowu jest świeżość i głód gry, a do tego run good ![]()
