Jestem nędzarzem.
Jestem nędzarzem, dlatego muszę założyć kolejnego bloga. Zawsze pomagały mi wyjść z nędzy na ludzi. Grałem już wszystko poza mtt i wszytsko mi jakoś szło.
Ostatnimi czasy udawało mi się grać profitowo NL25. Jak na rekreacyjnego gracza kręciłem ładny winrate 4-5BB/100. Jakieś 2 miech temu wpadłem na "zajebisty" pomysł challengu w ponownym dojściu do nl25. Jako że mam życie, pracę i takie tam różne na grę zostaje mi max 2h dziennie. Zoom wydawał się być idealnym rozwiązaniem. Byłem pewien że zoom musi być zarybiony, przecież to idealny ekosystem dla naszych ukochanych przyjaciół. Dynamiczny, staki latają jak pojebane, nie muszą czekać na kolejne ręce, krótko mówiąc RYBIE ELDORADO.
Wpadłem na nl2 z 50 $, winrate 33bb/100. 3 dni i jestem na nl5. Kopalnia złota, wpadłem na nl5 i co ? I członek. Wielki obślizgły członek, rzekłbym nawet wielki obślizgły czarny członek. Wszytsko co wygrałem na nl2 przegrywałem na nl5. I tak 4 razy z rzędu.
W końcu stwierdziłem " Ty nędzarzu ROBISZ TO ŹLE"
No właśnie tylko co robię źle, i właśnie tu ma pomóc blog. Chciałbym spokojnie zagościć na nl25. Zaczynam więc szukać leaków.
Na chwilę obecną BR 64$ więc zacznę znów od nl2.
Dlaczego jestem nędzarzem :
a) Skill :
- chyba nie tu leży problem, jeśli jestem w stanie być wygrywającym na nl25 to na nl5 skill powinien być również wystarczający.
b) Może jednak nie ma ryb ?
- bitch plz ![]()
c) Wariancja :
- Wszyscy mówią jest większa bo rozgrywasz więcej rąk na godzinę. Kupa, jest identyczna. Przecież wariancja nie jest zależna od ilości rozegranych rąk na godzinę. DS nie trwa dwa tygodnie a określoną ilość rąk, nie tędy droga.
d) Styl gry :
- Może za dużo kombinuje, może za bardzo chcę grać w pokera, może powinienem grać bardziej kartami.
- Przeanalizowałem, HM'a i na 100% gram zbyt luźno. Co prawda fiszów jest pełno, ale nie są to, że tak powiem, preflopowe fisze. Jednym słowem Zawężamy
- Muszę zacząć wierzyć przeciwnikowy (to chyba mój największy leak)
e) Mindset
- Huston mamy problem, zoom potrafi mnie wyprowadzi z równowagi w ciągu 10 minut, robię głupoty, rozdaje staki itp itp.
Zmiany które chcę wprowadzić
a) Styl gry
- Zawężamy
- Dużo bardziej tight
- Bardziej uważać na grę z pozycją
b) Mindset
- Jako że nie mogę wprowadzić stoplossa związanego z przegranymi BI, za dużo stacków lata na zoomie, i byłoby to bez sensu. Wprowadzam innego stoploss'a. Jeśli zagram coś co wiem że jest błędem zanim to zagram(if you know what i mean), przynajmniej godzinna przerwa.
- Max 1500 rąk i poł h przerwy. Może to nie mindset, ale zauważyłem że dłuższe sesje wpływają na mnie niekorzystnie.
c) Inne
- Notki, wprowadzam system notek (kolorkowych)
* żólty - uber fisz
* zielony - limper
* jasny niebieski - luźne calle AI preflop
* niebieski - ciągnie do drawów
* granatowy - TPGK to dla niego monster którego nie spasuje
* filetowy - Phil Ivey dla ubogich, złapany na kretyńskich belfack
* czerwony - reg
* pomarańczowy - multitabler (8 stołów zooma)
Taka mała dygresja. Czemu w ogóle się pałuje z zoomem zamiast spokojnie
zarabiać na waciki na nl25. Bo jestem cholernie ambitny i nie pozwolę by gra mnie pokonała. Widziałem blogi graczy którzy zganitają zoom'a, jeśli oni ptrafią, to czemu ja mam być gorszy ?