Siema.
To już moje któreś podejście do blogowania, każdy mój wcześniejszy blog nie doczekał się nawet drugiej strony, zakładałem je bo chciałem sobie popisać, teraz mam konkretne cele.
W poksa zacząłem coś więcej grać od promocji "od zera do bohatera" w której brałem udział. Po 2 tygodniach teorii w grupie Pastora skill skoczył bo dość szybko z NL2 awansowałem na NL25. Tam nastała stagnacja, rozegrałem kilka set tysięcy rozdań i na bieżąco wypłacałem co zarobiłem, miałem, tak zwane "problemy sercowe" i odechciało mi się uczyć, dołek motywacyjny, siepałem i wypłacałem.
Nie wiem czy te 400k rozdań które tam rozegrałem to wymierna próbka, ale zauważyłem, że z czasem mój winrate malał, na pierwszych 100k było to 6bb/100 na końcu nie wiem ile, ale wydaje mi się, że o połowę mniej.
W połowie grudnia cały mój roll obraził się i poszedł, dosyć nie przyjemne sprawy rodzinne więc nie chce mi się o tym pisać.
Po miesiącu przerwy zacząłem odbudowywać rolla na NL5, na PokerStars, roomie na którym nigdy wcześniej nie grałem, bo wcześniej biegałem za FDB od roomu do roomu.
Póki co wygląda to tak:
Spoiler

Pierwsze 10k przyzwyczajanie się do stawek i softu, tam straciłem dużo bb.
Poza tym Jestę Nitę, co też chciałbym zmienić, ale o tym już innym razem, teraz tylko szybko cele:
1. Zaliczyć sesje
2. Rzucić palenie!!
-Zaczynam od książki "Łatwy sposób na rzucenie palenia" (może ktoś czytał?) tytuł w ogóle mnie nie przekonuje i jestem prawie pewien, że to dno, ale słyszałem, że podczas czytania autor zachęca żeby palić póki nie skończy się czytać, więc coś w sam raz dla mnie
Pokerowe cele postawie sobie dopiero w lutym bo do grania mam chęć, więc z volume problemów nie będzie, a jeśli chodzi o poprawę gry to stopniowo, do końca stycznia powoli bez planowania będę działał w tym kierunku, a na luty pójdą konkretniejsze postanowienia.
A ostatecznym powodem założenia bloga było to, że ostatnio nie ma czego czytać na tym forum. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się tu stworzyć trochę ciekawych treści i od czasu do czasu wywołać jakąś dyskusję pozbawioną tak modnego ostatnio trollingu.
Pozdrawiam!



