Przeciwnik:
Hand converted with online PokerStrategy.com hand converter:
$0.02/$0.05 No-Limit Hold'em (5 handed)
Known players:
[tg]SB$3.06:///////;BB$9.54:///////;MP3 (Hero)$5.00:///////;CO$7.06:///////;BU$1.68:///////;[/tg]
Preflop: Hero is MP3 with A:c, K:s.
Hero raises to $0.15, 3 folds, BB calls $0.10.
Flop: ($0.32) 2:d, K:d, A:d (2 players)
BB checks, Hero bets $0.35, BB calls $0.35.
Turn: ($1.02) 7:s (2 players)
BB checks, Hero checks.
River: ($1.02) 4:s (2 players)
BB checks, Hero checks.
Final Pot: $1.02.
Results follow:
Spoiler
Hero shows two pairs, aces and kings(A:c K:s).
BB shows high card ace(Q:s T:d).
Hero wins with two pairs, aces and kings(A:c K:s).
PF: standardowy open raise z MP, dostaję call od BB - ? pockety, suited connectors, suited A. Jak do tej pory staty dosyć solidne, więc nie podejrzewam go o dużo słabsze ręce.
F: spada jednokolorowy flop a ja trafiam dwie top pary i w dodatku nie mam redrawa do koloru.
Duży c-bet żeby ciągnąć value od jednokartowych flush draw, a w razie raisu odpuszczam.
Przeciwnik check/call'uje więc albo ma tak jak myślałem flushdraw, albo ma flusha którego slowplay'uje, żeby wyciągnąć ode mnie więcej kasy.
T: z powodu obawy przed flushem u przeciwnika gram check behind, żeby zobaczyć co stanie się na river, jeśli ma flusha powinien sam zabetować, jeśli ma missed draw to poczeka.
R: właściwe to pomyślałem, że sam mam showdawn value, więc nie chcę zamieniać ręki w blef. A jeśli bym zagrał bet i dostał raise musiałbym spasować, więc chech behind. Bo żaden busted draw nie sprawdzi, sprawdzą tylko lepsze ręce.
Zastanawiam się, czy nie lepszy byłby c-bet turn i check behind river?
Bo na turn jeszcze dostałbym value od słabszych rąk - flush draw - za to na river to tylko od lepszych.
