Przejdź do forum
Największy heads up...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Największy heads up to walka z samym sobą

13 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
559 Wyświetlenia

Pokerem zainteresowałem się na studiach ale nie można powiedzieć abym był dobrze zarabiającym pokerzystą. Ogólnie można napisać, że skakałem po kilku odmianach holdema. Po kilkuletniej przygodzie z pokerem zakończyłem studia i wypłaciłem całego swojego rolla. Najbliżej mi było zdecydowanie do odmiany no limit heads up. Minał już prawie rok od mojego rozbratu z pokerem i postanowiłem powrócić do niego bo już dłużej nie mogę bez niego wytrzymać.

Można powiedzieć, że wracam do niego ponieważ czuje że nie spełniłem do końca swojej pasji jeżeli chodzi o pokera. Wracam do niego i mam nadzieje ze teraz już na dobre. Ale zanim napisze o moich celach odnośnie pokera napisze jeszcze o czym będzie ten blog, ponieważ nie jest on tylko blogiem pokerowym ale także miejscem gdzie będę pisał o swoich zainteresowaniach a są nimi w największym stopniu rozwój osobisty a także copywriting. Mam nadzieję, ze znajdzie się tutaj zarówno miejsce na te wszystkie trzy z moich pasji.

Obecnie moja sytuacja wygląda tak, że wyprowadziłem się z domu do większego miasta. Poszedłem można powiedzieć, że ,,na swoje’’ i zaczynam własne życie już tylko i wyłącznie na swoje konto. Na co dzień pracuje w sprzedaży i jest to praca mega stresująca. Przeprowadziłem się do większego miasta ponieważ głównie zależało mi na tym aby mieć więcej czasu dla siebie i na swoje pasje. Dojeżdżając codziennie do pracy byłem poza domem przez 16 godzin. Tym co jest najbardziej cenne w naszym życiu jest nasz czas wiec priorytetem dla mnie było przeprowadzenie się do miasta w którym pracuje na co dzień aby mieć więcej czasu na realizowanie swoich celów. Teraz moim priorytetem jest skupić się na najważniejszych dla mnie dziedzinach mojego życia, w których chcę najwięcej dokonać. Idąc wiec za słowami Kevina Hogana, który pisał, ze żadne zmiany nie mogą zajść dopóki nie zmieni się swojego środowiska postanowiłem właśnie zmienić swoje środowisko i przeniosłem się do innego miasta. Dałem sobie czas trzech miesięcy na to aby pozostać w swojej pracy mimo wszystko, co by się nie działo a potem podejmę decyzje co dalej.

Moje cele życiowe determinują moje życie. Obecnie najważniejszym z nich jest zakończenie pracy na etacie, a mianowicie możliwość zarabiania pracując we własnym domu głównie poprzez pisanie reklam – copywriting a także poprze zarabianie na pokerze.

Z racji tego że bardzo interesuje się takimi rzeczami jak produktywność, walka z odkładaniem na później a także skutecznym wyznaczaniu i realizowaniu swoich celów będzie na tym blogu również sporo wpisów dotyczących właśnie różnego rodzaju wyzwań zarówno pokerowych jak i osobistych.

Jeżeli chodzi o pokera to skupie się tylko i wyłącznie na graniu heads upów sng. Mam zamiar przejść mikro stawki i będzie to pierwszy krok jaki chcę wykonać, ale najważniejsze będzie podejście w mojej grze. Chce zamiast grindera stać się learnerem. Dam sobie czas na to aby na początku przeznaczyć go na stawanie się lepszym graczem po to aby poker mnie znów nie wyautplayował pre flop.

Mam nadzieję ze rozrusza się tutaj na tym forum trochę dział odnośnie turniejów heads up sng. Gdzieś daleko w moich planach rozwojowych jest również prowadzenie szkoleń i myślę, że jak przejdę już mikrostawki jeżeli chodzi o moja odmianę, będę mógł pomagać osobom, które tak jak ja kiedyś zaczynały i napotykały takie same problemy.

Ustalam jak na razie jak będzie wyglądał mój proces nauki i osiągania swoich celów.

Mam nadzieje, że będziecie tutaj zaglądać bo myślę, że wiele osób z pokerowej społeczności posiada problemy z wyznaczeniem i osiąganiem swoich celów a także z odkładaniem wielu rzeczy na później i produktywnością.

W kolejnych wpisach postaram sie wam przybliżyć takie zagadnienia i jak ja sobie z nimi radziłem a także różnego rodzaju wyzwania i moje cele życiowe i jak zamierzam je osiągnąć.

Lets shuffle up and Deal!!!

Dodam jeszcze od siebie moje życiowych dziesięć przykazań, które ułatwiają mi życie. Stworzyłem je zainspirowany pewnym wpisem na jednym z blogów i dopasowałem do swojego życia.

1. Warto stawiać się w trudnych sytuacjach bez wyjścia. Człowiek jest wtedy w stanie zrobić wszystko.
2. Warto znaleźć sobie cel i codziennie pracować nad tym, żeby ten cel osiągnąć.
3. Opłaca się ,,zrzucić skorupę’’ i nie przejmować się tak bardzo otoczeniem. Rób wszystko by czuć się dobrze z samym sobą.
4. Nie warto emocjonować się sprawami na które nie ma się wpływu
5. Bez względu na to co się robi, kim się jest i gdzie się mieszka ma się nieskończenie wiele możliwości i można wszystko
6. Opłaca się czasem robić coś bezinteresownie. W dłuższym terminie, wbrew pozorom można na tym dużo zyskać.
7. Bardziej opłaca się tworzyć coś samemu
8. Nic lekko nie przychodzi. O pewne rzeczy trzeba walczyć
9. Gdy ruszysz z miejsca, twoja kula śniegowa potoczy się dalej.
10. Zobacz co robi większość normalnych ludzi a następnie zrób odwrotnie.


Odpowiedz
Cytat
12 odpowiedzi

Jako że zbliża się weekend to nie będę grał w pokera ponieważ wracam do domu aby odpocząć. Jeżeli chodzi o moje postępy pokerowe to jak na razie nie grałem wiele wiec nie warto wspominać i robić jakiegokolwiek podsumowania.
Dziś będzie taki krótki wpis dotyczący tego jakie mam w swoim życiu a również jakie obecnie wprowadzam tak zwane ‘’haki’’ zwiększające moją produktywność. Niektóre z nich już wprowadziłem do swojego życia a inne czekają albo w kolejce albo są obecnie na etapie wdrażania.

1. Priorytety zawsze na początku dnia
Zawsze pisze dzień wcześniej wieczorem co mam zrobić następnego dnia. Gdy zaczynałem to robić miałem góra dwa priorytety jakie chciałem wykonać tego dnia. Zawsze zaczynaj swój dzień od nich.

2. Najtrudniejszą rzecz rób zawsze jako pierwszą
Wybierz to co zawsze odkładasz a co najbardziej przybliżą ciebie do osiągnięcia swoich marzeń i zrób to jako pierwsze.

3. Wcześnie wstawaj
Szkoda dnia. Najważniejsze co masz na tym świecie to swój czas. Największy problem jaki napotkasz to, to że możesz zmarnować na przykład te godzinę, którą zyskujesz wstając wcześnie więc bardzo ważne jest abyś zaplanował już dzień wcześniej co będziesz robił z ta godzina dodatkowa żebyś nie wstał wcześnie i nic nie zrobił bo wszystko Pojdzie na marne.

4. Unikaj bycia ‘’zajętym’’
Najważniejsze jest robienie rzeczy na prawdę produktywnych. Pamiętaj ze zrobisz wszystko aby nie robić tego co tak na prawdę przybliża ciebie do osiągnięcia swoich celów a musisz wiedzieć ze na prawdę jest niewiele istotnych rzeczy które musisz zrobić i się na nich skupić aby osiągnąć to co sobie zamierzasz.

5. Stwórz poranne i wieczorne rytuały
Kiedy ja zainteresowałem się tym zagadnieniem to najpierw pomyślałem co chce osiągnąć. Chciałem zaczac pic rano wode, ćwiczyć i biegac i wczesnie wstawac. Postanowiłem ze poloze daleko od lozka budzik a przy nim będzie stala już butelka z woda a także szklanka gotowa do napelnienia jej woda. Obok zas będą już gotowe buty i spodnie aby się ubrac i wyjsc na spacer albo pobiegac. Kiedy brakowalo mi motywacji aby biegac na początku mojej przygody z bieganiem to specjalnie nie kupowałem dzień wczesniej nic na sniadanie żeby musicie wyjsc rano do sklepu. Już chyba rozumiesz o co chodzi.

6. Ogranicz spozywanie informacji
Telewizji nie ogladam już w ogole. Nie wiem co się dzieje na swiecie. W jednej książce ktos napisal ze jeżeli cos się stanie i będzie to w pewien sposób dotyczylo ciebie to się na pewno o tym dowiesz od kogos skoro będzie to tak wazna informacja. Rzeczywiscie tak jest. Staram się zyc swoim zyciem i nie przejmuje się tym co nie ma bezpośredniego wpływu na moje Zycie.

7. Wyeliminuj social media
Nad tym ciagle pracuje  ale pomysl sobie ile dziennie czasu siedzisz na roznych portalach społecznościowych a ile razy w tygodniu odpowiadasz komus ze nie masz czasu?

8. Prawo Parkinsona
Mówi ono ze czas jest marnowany wprost proporcjonalnie do tego ile go posiadamy. Masz zrobic jedna rzecz przez miesiąc? Zrobisz ja, ale prawdopodobnie weźmiesz się za nia ostatniego dnia. Dlatego skracaj czas realizacji swoich zadan i daj sobie ostre deadline’y. zawsze chciałem napisac ebook, jakis krotki poradnik. Kiedy poznałem to prawo napisałem go w 3 godziny.

9. Prowadzenie zapisków
Zawsze jeżeli wprowadzam jakies zmiany do swojego zycia to siadam po jakims czasie i zapisuje czy to się sprawdza a jeżeli nie to dlaczego. Zadaje sobie pytania i zawsze zapisuje na nie odpowiedzi. Zadaj sobie trzy podstawowe pytania: co mogę robić lepiej, co wyeliminować, co skorygować?

10. Wchodzenie w stan flow
Bardzo ważne dla mnie ponieważ dużo piszę. Podstawowa moja zasada to po prostu pisac i odłożyć to na jakis czas najczęściej 24 godziny aby z powrotem do tego zajrzeć, opublikować i poprawić. Zaadaptuj to do swojego zycia tak jak ja do pisania.

Każdemu z tych haków powinien być poświecony osobny wpis, chociażby jak wprowadzać to w życie i z jakimi problemami się na pewno spotkasz i tak zapewne będzie w przyszłości ale teraz miałem na celu tylko nakreslenie tego co zwieksza moja produktywność i twoja zwiększy także.


Odpowiedz
Cytat
kuBakuDranski
Dołączył: 09.01.2009

Moze byc ciekawie, gl


Odpowiedz
Cytat

Początek całkiem, całkiem. Będę zaglądał. :fdrink


Odpowiedz
Cytat

ZWIĘKSZANIE SWOJEJ MOTYWACJI

Dziś będzie znów, krótko i konkretnie. Będzie o motywacji. Poznajcie haki zwiększające moja motywację.

1. Analizowanie swojego progresu
-jak już wiesz każdego dnia staram się planować kolejny dzień naprzód. Po każdym dniu i każdym wykonanym zadaniu analizuje swoje dokonania. Jest to proste, ponieważ zaznaczam przy każdym wykonanym zadaniu ptaszka tak zwanego. Pod koniec dnia widzę ile zrobiłem i to daje mi dodatkową motywację.

2. Stopuj siebie samego
-poznałem tę metodę z bloga Leo Babauty, gdzie pisał on jak zaczynał biegać. Na początku zawsze jak zaczynasz coś robić to masz motywację żeby biegać od razu kilka kilometrów. On zaczął po prostu biegać jeden kilometr i chociaż bardzo go kusiło to nie biegł dalej. Dopiero za kilka dni pobiegł więcej. Dzięki temu utrzymywał swoją motywację na wyższym poziomie.

3. Stwórz tablicę wizyjną
-ja mam na pulpicie swojego komputera zdjęcia tego wszystkiego co chcę w życiu osiągnąć i często na to patrzę i zagnieżdża się to w mojej głowie

4. Nie oczekuj natychmiastowej gratyfikacji. Myśl o rezultatach.
-jeżeli będziesz oczekiwał, że za to co zrobisz teraz otrzymasz na przyklad w dniu jutrzejszym pieniadze to praktycznie nie osiągniesz wiele w swoim życiu. Kiedy bedziesz tracił motywację to myśl o tym co chcesz osiągnąć. Myśl o swoich rezultatach.

5. Wyznaczaj cele krótkoterminowe
-krótkoterminowe cele mają ciebie ekscytować. Najlepej by były to cele maksymalnie na jeden tydzień. O celach ekscytujących pisał Tim Ferris i kiedyś też o ttym wspomnę na tym blogu.

6. Nagradzaj siebie samego i karaj też
-nagrody muszą być adekwatne do osiągniętego celu. Pamietaj też aby wyznaczyć karę jeżeli nie wykonasz swojego zadania. Karą będzie nie otrzymanie nagrody ale także coś czego nie lubisz robić.

7. Znajdź inspirację
-ja uwielbiam czytać o ludziach, którzy osiągnęli coś w mojej dziedzinie. Lubię czytać różne biografię. Zobacz ile oni mieli na swojej drodze porażek.

8. Zapisz swoje silne powody
-zanim zaczniesz coś robić napisz dlaczego chcesz coś osiągnąć. Pamiętaj, nie oszukuj siebie. Ja kiedyś chciałem napisać swój poradnik ponieważ zależało mi na tym aby podbudwoać swoje ego i się tym pochwalić. To był mój prawdziwy powód i to mnie napędzało do napisania tej ksiązki.

9. Miej plan na porażki
-wiele celów upada bo napotykają na pierwsze przeszkody. Musisz wiedzieć co zrobisz gdy pojaiw się jakaś porażka lub przeszkoda. Pamiętam przyklad z ksiązki Hogana gdzie pisał on, że jeżeli ktoś chce zostać piosenkarzem to ma na przykład plan żeby zatrudnić się w klubie jakimś i zacząc tam spiewać ale jak się mu nie uda to będzie na przykład chodził na wieczory wolnego mikrofonu, załozy stronę internetową ze swoimi piosenkami itp.

10. Wizualizuj swoje cele
-zawsze przed snem poświęcam 5-10 minut na wizukalizowanie swojego życia z osiągnietymi celami

11. Zawsze myśl pozytywnie. Zgniataj negatywy. W każdej sytuacji szukaj pozzytywów.


Odpowiedz
Cytat

Bardzo przyjemnie się czyta. Oby tak dalej.


Odpowiedz
Cytat

Zyskaj na czasie i zmniejsz swój stres, bo naprawdę nie wiele jest zadań, które przybliżają do sukcesu

Zastanawiałeś się kiedys dlaczego nie osiągasz swoich celów w ogole albo szybciej niż byś chciał? Problem leży często w tym, że nie skupiasz się wyłącznie na zadaniach , które naprawdę przybliżają ciebie do Twojego celu. Skupiasz swoje dzialania i swoje wysiłki na tym co tak naprawde jest nieistotne. Robisz tak naprawdę wiele ale nic z tego co robisz tak naprawdę nie przybliża ciebie do końcowego sukcesu. Skupiasz się na tym aby być zajętym. Nie wiele jest spraw którymi MUSISZ się zająć żeby osiągnąć swój cel. Poświęć chwilę a łatwo wskażesz kluczowe działania jakie RZECZYWIŚCIE przybliżają cie i są niezbędne.

Pierwszy raz spotkalem się z tym tematem w książce Kevina Hogana. Przedstawił on tam pewien proces w trzech krokach i jednym z nich było właśnie wyznaczenie sobie KLUCZOWYCH DZIAŁAŃ i skupienie się tylko na nich.

JAK ROZPOZNAC KUCZOWE DZIALANIA?

Na początku ja również miałem ten problem. Przedstawię ci to na swoim przykładzie w jaki sposób ja rozpoznałem swoje kluczowe działania.
Po pierwsze musiałem się skupić na pisaniu. Chodziło oczywiście o pisanie reklam. Musiałem się skupić na tym aby moje teksty były po prostu coraz lepsze i żeby sprzedawały produkty, które reklamują. Żeby to się stało musiałem każdego dnia stawać się lepszym copywriterem. Musiałem najpierw w związku z tym wyrobić w sobie nawyk codziennego pisania. Następnie muszę analizować to co napisałem i ciągle ulepszać. Muszę czytać na temat copywritingu. Kolejną rzeczą jaką musze zrobić jest zgłaszanie swoich tekstów do różnych osób pokazując im jak mogę poprawić ich opisy teksty aby ich produkty lepiej sprzedawały.

ZYCIE TAK NAPRAWDĘ JEST BARDZO PROSTE

Powiedzmy, że obecnie szukasz pracy. Zobacz przez chwilę jak niewiele jest zadań jakie musisz wykonać aby znaleźć tę pracę. Wejdź na portale z pracą i odnajdź te oferty które ciebie najbardziej interesują. Wyślij tam swoje CV. Pójdź na rozmowę kwalifikacyjną. To jest tak naprawdę wszystko co musisz zrobić. Skup się więc na tym i nie trać czasu na czynności, które sprawią, że twój dzień będzie strasznie pracowity ale tak naprawdę nie zrobisz NIC KLUCZOWEGO.

JAK ROZPOZNAC CZY TWOJE DZIALANIE PRZYBLIZA CIEBIE DO CELU?

Jest na to bardzo prosty sposób. Kiedy będziesz się miał wziąć za jakieś zadanie to od razu poczujesz dyskomfort i będziesz chciał je odłożyć na później. Wiesz co to oznacza? To zadanie przybliża cię do osiągnięcia celu.


Odpowiedz
Cytat
Kristo914
Dołączył: 12.06.2009

.


Odpowiedz
Cytat
Chmielu89
Dołączył: 11.08.2008

zajebisty blog !
będę wpadał i coś pisał u Ciebie: )
lubię takie rzeczy co pomagają człowiekowi żyć :) sam tego stosuję ;D


Odpowiedz
Cytat
kuBakuDranski
Dołączył: 09.01.2009

czekam na wpis :)


Odpowiedz
Cytat

Jak wyrobiłem w sobie skutecznie nawyk biegania?

Wiele osób nie tylko na tym forum podejmuje się tego aby codziennie biegać. Najczęściej jest jednak tak, że po jakimś czasie porzucają oni codziennie bieganie. Odchodzi ono czy to na kolejny rok czy to na ‘’kiedyś’’ w sferę Twoich planów.

Pokaże ci w jaki sposób mi udało się wprowadzić do swojego życia nawyk codziennego biegania. Istnieją dwie możliwości w jakie możesz wprowadzić bieganie do swoich codziennych zajęć. Być może to, że jeszcze nie biegasz albo ciągle przerywasz swoje treningi spowodowane jest właśnie wyborem tej nieodpowiedniej drogi, ale to się zaraz okaże.

Widzisz, z bieganiem jest dokładnie jak z każdym nawykiem, który chcesz wprowadzić w życie. Pierwszą metodą wprowadzania jest metoda innowacji. Polega ona na tym, że wprowadzasz błyskawicznie takie działania do swojego życia i rzucasz się w jego wir. Powiedzmy, że ustalasz sobie, że od jutra biegasz każdego dnia przez 30 minut. W większości przypadków jesteś skazany na porażkę. Twój mózg będzie przerażony takim zadaniem. Mózg jak to mózg jest bardzo leniwy i najchętniej nie robiłby nic i ma on zawsze do wyboru albo walczyć albo uciekać. Zgadnij co wybierze gdy zaserwujesz mu takie zadanie? On boi się radykalnych zmian a wierz mi, że dla niego ta zmiana właśnie taka będzie.

Druga metodą za pomocą której ja wprowadziłem bieganie do swojego życia to metoda tka zwanych ‘’małych kroków’’. Zaczynałem od czegoś co wiedziałem, że mi się uda. Jako, że lubię spacerować i każdego dnia wychodzę zawsze na spacer to pomyślałem, że może by przez chociaż 60 sekund biegać na tym spacerze. Było to coś co było śmiesznie małym krokiem i dlatego mój mózg się tego nie przestraszył.

Było to dla mnie nie lada odkrycie i jak wróciłem do domu od razu zacząłem opracowywać plan swojego wprowadzania nawyku w życie.

Przede wszystkim spisałem na papierze swój cel. Moim celem było wprowadzenie do codziennego życia biegania. Ale zaraz, zaraz pomyślałem sobie. Czy to aby nie jest zbyt daleko idący cel? Przypomniałem sobie, że lepsze są cele krótkoterminowe i dlatego zapisałem cel na ten tydzień. Chciałem biegać od poniedziałku do soboty przez 6 dni w tygodniu, przez 60 sekund dziennie. Jednak tak zapisany mój cel był również skazany na porażkę. Wiesz dlaczego? Musisz dać swojemu mózgowi konkretne zasady działania, jak najbardziej konkretne. On musi wiedzieć: ile chcesz biegać? O której godzinie? Z kim? Jak będziesz ubrany? W jakim miejscu zaczniesz swój bieg? Gwarantuje ci, że wtedy ryzyko tego, że odłożysz to na później zmaleje drastycznie. A więc ponownie zapisałem to wszystko ale tym razem bardziej szczegółowo. O godzinie 20 wychodzę z domu, zakładam wcześniej dresy, buty, idę biegać przez 60 sekund a czas będzie mi odmierzał mój stoper w telefonie, biegam sam, staruje ze swoim biegiem od przystanku naprzeciwko mojego bloku. Określiłem to tak dokładnie, że wierz mi to siedzi cały czas w twojej głowie i jeżeli wybija godzina 20 to podniesiesz tyłek z łóżka i pójdziesz biegać. Dobrze jest jeszcze nastawić sobie budzik na
konkretną godzinę z napisem np. ‘’idę biegać’’.

Musisz przygotować się na porażki. Co będziesz robił gdy będzie kiepska pogoda i nie będziesz mógł biegać? Co zrobisz gdy spadnie twoja motywacja do biegania? Opracuj sobie najlepiej po dwa rozwiązania jeżeli się pojawią jakieś problemy które przewidujesz że mogą się pojawić. Miej na nie plan a na pewno nie poddasz się przy pierwszej trudności. Powiem ci jak to u mnie wygląda. Na mnie działają przede wszystkim i lubię różnego rodzaju motywujące cytaty. Mam ich pełno w swoim pokoju i biorę z nich motywację. Często również jeżeli mam spadek motywacji to zmniejszam sobie po prostu czas w jakim będę dziś biegał ale zmniejszam go sobie również za pomocą małych kroków i mówię sobie, że dziś biegnę tylko do tamtej latarni która jest powiedzmy jakieś 100 metrów bliżej niż tam dokąd zawsze biegnę. No ale jak już do niej dobiegnę to twój glos mówi często ‘’kurcze jak już dobiegłem tutaj to co nie dam rady jeszcze tych 100 metrów? Pewnie, że dam radę’’ i biegniesz a zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej i z sytuacji kiedy brakowało ci motywacji, dostajesz garść motywacji i to jeszcze większą. Naucz się wyszukiwać w swoim życiu takie sytuacje gdzie możesz je obrócić na swoją korzyść a wydawało by się ze jesteś już skazany na porażkę.

Kiedy zaczynałem biegać wiedziałem, że jestem w stanie biec więcej niż przez 60 sekund dziennie. Chodzi tutaj o tak zwane ‘’stopowanie siebie’’. Pisałem już o tym we wcześniejszych wpisach. Biegnij tylko przez te 60 sekund ale wiedz, że możesz więcej i chciałbyś pobiec jeszcze dłużej aż się zmęczysz ale wierz mi, że gdy się zatrzymasz z wiarą, że możesz więcej to twoja motywacje będzie rosła i będzie duża.

Zapisuj swój progres. Prowadź dzienniczek w którym będziesz zaznaczał ile dni już biegasz. Patrząc na niego będziesz wiedział, że robisz postępy i idziesz w dobrym kierunku. będziesz miał przed oczami swoje zmiany.

Miej swoje mocne powody dlaczego chcesz zacząć biegać. Ale takie prawdziwe, twoje osobiste, egoistyczne nie takie, żeby były fajne jak ktoś przypadkiem na nie spojrzy, żebyś nie musiał się za siebie i za nie wstydzić. Jeżeli uważasz, że to na przykład podniesie twoją sprawność seksualną to zapisz to i to jest prawdziwy powód. Ja chciałem udowodnić sobie, że potrafię coś osiągnąć jeżeli się do tego zdeterminuje a poza tym poprawić swoje zdrowie i ograniczyć ryzyko zachorowania na choroby które często dopadają tych którzy mają mało ruchu. To były na prawdę moje powody prawdziwe i one mnie mega motywowały. Chciałem również udowodnić sobie, że można zacząć coś robić mając tylko buty i dresy. Nie potrzeba kupować browaru aby się napić piwa, pamiętaj. Chciałem tez poprzez bieganie wychodzić poza swoją strefę komfortu. Kiedy zaczynałem biegać to trochę się tego wstydziłem. Często gdy ktoś szedł to zatrzymywałem się żeby nie widział, że biegnę. Zmieniło się to kiedy powiedziałem sobie, że obok każdego kto będzie obok mnie przechodził lub biegł, złapie kontakt wzrokowy i będę mu patrzył prosto w oczy. Zwiększyło to moją pewność siebie. Obecnie gdy biegam to do każdego po złapaniu kontaktu wzrokowego uśmiecham się jeszcze na dodatek. Fajna sprawa bo już dzięki temu poznałem kilka nowych osób.

Na razie to tyle. W następnym wpisie dowiesz się jakie problemy mogą się pojawić po drodze i jak sobie z nimi poradziłem no i dowiesz się o jednej fajnej i prostej metodzie dzięki której szybko powróciłem do biegania po długiej kontuzji, za sprawą jednego zdania które usłyszałem od mojej sąsiadki. Nakreślę również prosty plan mojego wprowadzania w życie biegania a także dodatkowe nawyki, które dzięki niemu wprowadziłem do swojego życia bez jakiegokolwiek wysiłku.

Pozdrawiam.


Odpowiedz
Cytat

Wiesz po czym poznasz, że udało ci się skutecznie wprowadzić nowy nawyk do swojego życia? Widzisz u mnie to jest tak, e ja po prostu nie wyobrażam sobie dnia bez tej czynności. Właśnie tak definiuje swój nowy nawyk.

Nie wyobrażam sobie teraz żebym zaczął swój dzień bez biegania. Ale nie było tak zawsze, bo na początku miałem spore problemy z tym, żeby wstać z łóżka. Wiedziałem, że mam problem z porannym wstawaniem. Dlatego wprowadziłem do swojego poranka kilka usprawnień dzięki którym mogłem stać się bardziej wydajnym i nie dość, że regularnie biegać to także wprowadzić kilka dodatkowych porannych nawyków.

Pierwsze co zrobiłem to odstawiłem od łóżka jak najdalej swój budzik. Położyłem go tak daleko żebym musiał wstać z łóżka i pójść go wyłączyć. Przy zegarku stała od razu woda i szklanka gotowa do napełnienia. W ten sposób wprowadziłem do swojego życia nawyk wczesnego wstawania, picia wody zaraz po przebudzeniu a także biegania. Aby nie zapomnieć o bieganiu wieczorem kładłem w pobliżu łóżka ubranie w jakim zamierzałem biegać a także buty. Czasami ustawiałem je w ten sposób, że wstając musiałem się o nie potknąć.

Zaplanuj sobie jakie przy okazji wprowadzania jednego nawyku możesz wprowadzić inne do swojego życia.

Jeżeli chodzi o plan mojego biegania to był on bardzo prosty i przez to pomagał mi śledzić moje postępy. Na kartce papieru zapisałem kolejne 30 dni. Przy każdym z nich czas jaki miałem przeznaczyć na bieganie danego dnia. Po przebiegnięciu stawiałem ptaszka na znak zaliczenia. Trzymałem tę kartkę w widocznym miejscu, żeby mnie motywowała do biegania. Nie potrzebujesz nic bardziej skomplikowanego. To wystarczy.

Na koniec wspomnę jeszcze o działaniu prawa perswazji które nazywa się prawem konsekwencji. Możesz je śmiało wykorzystać przy wyrabianiu nowego nawyku. U mnie miało to miejsce gdy wracałem po kontuzji do biegania. Nie biegałem przez pół roku. Pewnego ranka gdy wróciłem z porannego biegania, siedziałem i czytałem w kuchni książkę. Moja współlokatorka wychodziła do pracy i powiedziała, że podziwia mnie bo nie dość, że rano biegam to jeszcze książkę potem czytam i że mam na wszystko czas. Wiesz jak to zadziałało na mnie? Nadała mi ona cechę kogoś produktywnego. I wiesz co? Teraz oprócz tego, że gdybym nie biegał rano zawiódł bym sam siebie to także podświadomie czuje, że zawiódł bym również ją. Chcemy w oczach innych ludzi uchodzić za konsekwentnych i dlatego tak to działa na naszą korzyść przy wyrabianiu nawyków.


Odpowiedz
Cytat
AceBestini
Dołączył: 09.11.2008

Bloger Kwietnia

:sdrink


Odpowiedz
Cytat