Ahoj,
[ciach] i w przeciwieństwie do większości z was NIE jestem alkoholikiem ![]()
W pokera gram od... nie wiem od kiedy. Jakieś 3 lata temu ze znajomymi z jednej organizacji zaczeliśmy sobie pogrywać live, ale że generalnie ekipa jest rozproszona po kraju to ograniczało się to do kilku turniejów rocznie. Na początku tego roku wznowiliśmy turnieje online w tym samym gronie, i po założeniu konta na p* pogrywaliśmy sobie co niedzielę turniej w kilkanaście osób. W sumie bez wielkiej historii, byłem ciemny w tej materii i nie rozumiałem czemu X. zwykle allinuje z jakimiś dziwnymi rękami typu 88 preflop ![]()
Na początku czerwca pogrywałem sobie for fun jakiś turniej typu KO 2,75$ z pierdyliardem uczestników i ... miałem god mode bo doszedłem gdzieś do 50-60 miejsca i uznałem że to zajebis*** sprawa ten poker. Efekt był łatwy do przewidzenia: torba, +10$/+20$ , torba , +10$/20$ , torba ... powtórz zapętlij
Spoiler

No ale ok- grałem wtedy bez huda, na czuja i byłem zielony. W dodatku grałem MTT, i 90ki więc tego ![]()
Dobra, mamy czerwiec a ja zaliczam dolowanie za dołowanie. Nie jestem skonczonym kretynem więc łatwo doszedłem do wniosku że pasuje się podszkolić. No więc się założyło konto na PS, zaopatrzyło w Huda , przeczytało w ciul materiałów szkoleniowych i przerzuciłem się do grania satelit. Gdzieś tak pod koniec czerwca. No i zacząłem wychodzić na + :fuckyeah Grałem głównie 2,2$ do SS za 11$ regular no i jakoś tam szło. Do 8 lipca kiedy zaliczyłem jednego dnia z 50 dolarowy zjazd ![]()
wykres za lipiec. Tak -ten zjazd był w ciągu 24h ![]()
Spoiler

Trochę irytujące
Pewnie jakbym jeszcze trochę dołował to bym sobie dał spokój z pokerem. Na szczęście potem było już tylko lepiej.
Następne w kolejności były 45ki i 90ki i to chyba na nich kasa zaczęła rosnąć. Grałem rów,nież DoNy na Unibecie 6max regular i tam byłem trochę na plus (roi z 15%
tylko z volume było ciężko na microgaming)
Ale w tym momencie pożegnalem się z p*
Doszedłem do wniosku że pasuje wyrobić gold na PS, wpłaciłem 100$ na WH i zacząłem tam grać DoNy (rake 20% :rage:) HT 6max po 4 stoły. Ponieważ ipoker to ipoker i poza bad betami leciały ciągle ... disconekty co przy turniejach z chyba 2 minutowymi blinadami i 500chipsami na start jest dość tiltujące ![]()
Doszedłem do wniosku że nie ma toto sensu, pozostałe 75% rola powędrowało na p* no i zacząłem grać 50/50. DAłem sobie z tym spokój oczywiście, bo można na tym zarabiać na rakebacku więc tego tam...
Do tego doszły 45ki i 90ki Na 1$ mam po rozegraniu 70 roi 59% :fuckyeah ale Wombat na treningu mi powiedział że bardziej ev+ są STT SNG więc się na nie przerzuciłem.
Od sierpnia do połowy października stałem średnio z czasem, ale udało się trochę 1,5$ STT rozegrać, miałem fajny ROI ... co wyrałem na STT prze**** oczywiście na MTT ![]()
W międzyczasie pograłem trochę cashu, pograłem trochę zooma ale uznałem że skoro jestem z tego b/e to jest to strata czasu. Zresztą moją miłością są MTT, więc już wolę grać STT niż nudny cash ... W każdym razie poblokowałem sobie granie cash, MTT mam ograniczenie do 3$ ale jak juz coś gram to 1$ 3x z rejestracją w 90minucie licząc na shipa
i ograniczam się do grania SNG STT 1,5$ , wcześniej głównie turbo , teraz turbo KO. Stopniowo zamierzam przerzucać się na 3,5$ ale póki co wolę zwiększać ilość stołów (gram po 8, ale nie mogę się zmusić do grania po sensownej ilości dziennie) bo na 3,5$ nie czuje się komfortowo. Jeszcze ![]()
Póki co mam rozegrane ponad 200 1,5$ bez KO i roi 11% (TS) i prawie 450 z KO z roi... nie wiem jakim. TS twiierdzi że ujemny ale nie zlicza KO więc pewnie zblizony. WAżne ze cashier rośnie ![]()
Dodatkowo gram sobie na p770 w celu wybicia golda na PS na listopad. Gram SNG 12 osobowe 2,40$ (20% rake
) i z gry jestem b/e ale chodzi mi głównie o nieprzegranie tam bonusów i moga gra się sprawadza do odpalania 2 stołów na raz i przeglądaniu w międzyczasie neta. I patrzenia jak SP się zbliżają do 500 (z czego większośc bonusowych ofkors)
Do grania używam HM2 i HRC do analizy. Przez miesiąc miałem TS, ale przydawał się głównie do pokazywania ile kto rozegrał turków więc licencji nie przedłużyłem bo szkoda kasy
-------------------------------
ROLL obecnie to ok 250$ na P* i ok 60$ na p770 więc w sumie ponad 300$
Cele do konca roku (realne i nierealne)
1) Gold na PS - wystarczy mi rozgrywać po 2x2,40$ dziennie i powinno pyknąć
2) 240 vpp na p* do końca pażdziernika i wejście na silver (we wrześniu doszedłem po 2 tygodniach do ponad 400 i .... nie miałem czasu przez resztę miesiąca grać
)
3) [trudne] 3750 vpp na p* do końca roku :fuckyeah co będzie oznaczało dodatkowe 90$
4) [mało realne] być w stanie wybijać 2500vpp/ miesiąc , ale myślę że to dopiero koło lutego- marca
5) supernova :fuckyeah [żart oczywiście
]
6) rozgrywanie 1500 turniejów miesięcznie
7) regularne analizy trudnych spotów w HRC
8) +1000$ do końca roku. Licząc z bonusami, rakebackiem itp. Licząc od poziomu 250$ , ale licząc jako koszt wydatki pokerowe ( póki co wliczymy 20$ za nową licencje HRC) , więc obecnie do celu mi brakuje 960$
-----------------------------
pozapokerowe
9) ponieważ w góry się będzie cięzko wybrać to pasuje zacząć wreszcie biegać. Zwłaszcza że mieszkam tak że mam z każdej strony osiedla las/park. Docelowo pasuje koło maja wystartować w jakimś biegu na 10km i mieć znośny czas :fuckyeah
10) działalność społeczna. Ale o tym was nie będę zanudzał
BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!!!
Oby ![]()
--------------
* I mam jednakowo wy**** na Wisłe, Cracovie, Hutnik i Garbarnie.
Polacy NIE potrafią kopać piłki i pasowałoby się z tym pogodzić, mamy dobrych siatkarzy, kolarzy, szczypiornistów, tenisistów , nawet polskie panczenistki są lepsze od polskich kopaczy. Dziękuje za uwagę


