Które potraficie wypić litrami, a jakiego nie tkniecie :>
Jak dla mnie Warka,Heineken są tymi dobrymi, zaś Żubry i Tyskie jakoś niezbyt
Które potraficie wypić litrami, a jakiego nie tkniecie :>
Jak dla mnie Warka,Heineken są tymi dobrymi, zaś Żubry i Tyskie jakoś niezbyt
W Holandii nie piję się Heinekena, bo to piwo dla turystów co lecą na reklamę. Nie spotkasz holendra pijącego heinekena
Ja osobiście wole lecha , pilsner urquell , heineken,
od biedy carlsberg , tyskie
nie tykam żubra, harnasia, warki , i innych
1. Żywiec (lokalny patriotyzm
)
2. Bardzo schłodzony Lech
3. Inne tylko jeśli nie mogę kupić któregoś z tych dwóch ![]()
A ogólnie to nie lubię piwa
Popieram marcinosa. Co za różnica jakie, ważne żeby było dużo i żeby było zimne! Oczywiście być może moje podniebienie nie wymaga zbyt wiele, ale dla mnie najlepsza rzecz na świecie to tanie wino!
Taaaa tylko jak juz zejdzie bania z taniego wina to zaczynaja sie skutki uboczne bule brzucha glowy bleee.
Piwo to piwo mozna przy nim posiedziec pogadac kazde na swoj sposob jest dobre do tego jakis slonecznik podziubac takie wieczory sa najlepsze
Kazde piwo jest dobre
No moze oprocz tych z najnizszej polki tak zwanych kopaczy, siekaczy, sikow itd w ktorych czuc spiryt a nie bro
żubr, kujawiak,
sporadycznie tyskie,lech,żywiec
dużo i zimne
jak wypije 2 to przestaje pić albo pije już do "pełna"
najlepsze jakie piłem w zyciu to piwo " miodowe " ale takie to tylko w szklankach/kuflach w pubach mozna kupic
Nooo wreszcie jakiś ciekawy temat ![]()
Jak dla mnie nie ma nic ponad DOBREGO Zywca albo pilsnera z nalewaka ... ale na codzien preferuje butelkowe Tyskie. Chociaż zgodzę się z niektórymi przedmówcami, że przy większych ilościach marka traci znaczenie