Pacific, $0.01/$0.02 No Limit Hold'em Cash, 6 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
Hero (SB): $1 (50 bb)
BB: $1.89 (94.5 bb)
UTG: $1.40 (70 bb)
MP: $1 (50 bb)
CO: $2.61 (130.5 bb)
BTN: $1 (50 bb)
Preflop: Hero is SB with Q♦: Q♣:
2 folds, CO calls $0.02, BTN folds, Hero raises to $0.08, BB folds, CO calls $0.06
Flop: ($0.18) 7♣: 4♥: 9♣: (2 players)
Hero bets $0.14, CO calls $0.14
Turn: ($0.46) A♦: (2 players)
Hero bets $0.33, CO calls $0.33
River: ($1.12) 7♥: (2 players)
Hero checks, CO bets $0.16, Hero calls $0.16
Results:
Spoiler
$1.44 pot ($0.09 rake)
Final Board: 7♣: 4♥: 9♣: A♦: 7♥:
Hero showed Q♦: Q♣: and won $1.35 ($0.64 net)
CO showed K♠: 4♦: and lost (-$0.71 net)
1$ bo to 888. Koleś 94/25 po 33 rękach.
Flop:
Ciągnę value od drawów i parek.
Turn:
Asa raczej się nie boję, bo ma w swoim range dużo gorszych rąk więc dalej ciągnę value z tego co na F.
River:
Drawy missnęły, spadła karta, która mogła mu dać lepszą rękę, ale to znowu zależy czy gość sprawdza 3 parę na turnie. I teraz pytanko czy valuebetujecie river? Bo gorszę ręce które sprawdzą to jakieś 9x i może jakieś zabłąkane 4x które były w clubsach i dobierały. A grając check dajemy gościowi możliwość zablefowania nietrafionych drawów. Do decyzji przyczyniła się też 2,5 agresja na R, ale chyba nawet bez niej też bym tak zagrał. Co o tym myślicie?