Cześć, pewnie wielu z Was kojarzy mnie z forum, odkąd dołączyłem jestem stale aktywny. Adifanstal to skrót od Adrian + fan Stali Gorzów.
Jestem młodym studentem. Do blogowania miałem ciągoty od dawna, teraz kilka czynników zgrało się w jedno, dzięki czemu zakładam tego bloga.
Tytuł mam nadzieję, że nie będzie kontrowersyjny. Był to jeden z dwóch powodów dla których nie założyłem bloga miesiąc czy parę miesięcy temu, nie mogłem wymyślić czegoś. Wczoraj wróciłem do gierki na żywo po pół roku i dostałem sowity wpierdziel, - 6BI. Podobnie szło jednemu koledze o tym samym imieniu. To co jeszcze nas łączy to fakt, że zawsze z takich gierek wychodziliśmy na + lub na +++. Ja wcześniej przez całą karierę 2 razy byłem na minus. Stąd inny kumpel podsumował tę noc:
-"No panowie, dzisiaj Bogowie krwawią...".
Bardzo spodobała mi się ta sentencja i postanowiłem wykorzystać ją do tytułu bloga.
Tyle tytułem wstępu, oczywiście żadnym wybitnym pokerzystą nie jestem. W pokera gram od grudnia 2015 roku z wieloma przerwami (całkowity cashout). Ostatnia przerwa to cashout w kwietniu 2017. Wróciłem dopiero we wrześniu i cóż. Na chwilę obecną jestem b/e na sporej próbce na NL10. Klasyczny weak reg z czerwoną linią -12,5bb/100. Skupiałem się za bardzo na grindzie (mój personalny rekord rąk/miesiąc), za mało na nauce. Wolę się uczyć pokera niż powiedzmy klasycznych dziedzin jak matematyka czy historia, ale wciąż mam często opory, żeby zasiąść do nauki. I tutaj wkracza kolejny element układanki. Otóż na dniach ułożyłem bardzo perspektywiczny plan na najbliższe miesiące, który może pomóc mi zmienić wykres o 45stopni (lub więcej
).
Mój plan wygląda obecnie następująco:
1) Nauka gry poprzez oglądanie filmów. Mam tego naprawdę duże zaległości. Po pierwsze pewna płatna seria, którą zakupiłem rok temu, a do dzisiaj obejrzałem połowę. Chcę to dokończyć z notatkami. Dalej mam około 20 wartościowych filmów z ostatnich 3 lat z poziomu platyny na pokerstrategy, który wygrindowałem we wrześniu. Do tego parę ciekawych serii z golda i mindsetowe produkcje od whys0serious. Jest co oglądać. Do tego działam z grupą pokerową i w październiku planujemy wspólne sesje tematyczne przez skype, więc to też może mi znacząco pomóc.
2) Ten punkt, jeśli dobrze pójdzie być może uda mi się pominąć. Po obejrzeniu wszystkich tych filmów, zobaczę jak bardzo zmieniła się moja gra. Jeżeli będzie to potrzebne to wezmę 5 godzin u pewnego byłego trenera z ps lub coucha z angielskiej społeczności, Rukova.
3) Punkt, który mnie mega motywuję. Niedawno wróciłem do Wrocławia, gdzie studiuję i zgadałem się ze znajomym. Gra on obecnie NL250 for living, od ponad roku jest pokerowym pro i obiecał mi ofertę couchingową nie do odrzucenia. Warunek startowy to 3bb/100 na NL25 na próbce 100k hands. Cel odległy i nie odległy zarazem.
Do tego z pewnością promocja Blog Job dodatkowo motywuje, dzięki temu zwłaszcza na początku pomoże mi utrzymywać systematyczność. Z racji wymagania w postaci 3 wpisów/tydzień będę skrobał cosik często. Aczkolwiek mam nadzieję, że blog będzie długoterminowy i będzie to początek inspirującej historii. Zamierzam się skupiać głównie na pokerze, ale pewnie też będę dodawał coś z życia, jakiś komentarz, dzięki któremu lepiej mnie poznacie. Moje głowne pasje to żużel i siłownia. Często też będę zamieszczał nazwy filmów, które obejrzałem, żeby zmotywować się do systematyczności.
Na dzień dzisiejszy tak wygląda ostatni miesiąc:

A to jest wykres z samego NL10 z września:

Co się rzuca w oczy, to czerwona linia na poziomie -12,5bb/100, czyli mój największy leak. Drugim jest granie A game tylko, gdy jestem na +. Gdy jestem na - zwalając na wariację zaczynam za dużo bluffcatch'ować itp. To są dwa pola, gdzie gołym okiem widzę, że muszę pracować. Do tego pewnie masa mniejszych leak'ów in game.
Co warto jeszcze dodać, jednym z czynników, dzięki którym powstał blog jest użytkownik Sloonek, któremu dziękuję
Gdy zobaczyłem challenge 5bb/100 i jego początkowe wyniki, uznałem, że skoro gość, nad którym czuję lvl lub dwa przewagi, gra NL10 i wygrywa to ja mogę zmiażdzyć te stawki. Przeliczyłem się mocno, ale przynajmniej nabrałem sporo doświadczenia i pokory. Wcześniej raz zagrałem 67k rąk na NL5 w październiku rok temu, a poza tym nigdy więcej niż 50k/miesiac. Myślę, że w październiku, nie skupiając się na volume, powinienem mieć te 50k rąk. Co też warte dodania, wrzesień grałem w dziwnych dla gracza godzinach, 11-18 i 23-1. W okresie około południowym traffic jest tragiczny. Teraz będę pewnie więcej grał wieczorami.
Na ten moment to tyle, zachęcam do komentowania i śledzenia bloga. Powodzenia przy stolikach!
