"...a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..."
coś na otarcie łez
Dzisiaj nadszedł TEN dzień. Uświadomiłem sobie, że moje podejście do pokera to jakaś ściema. Niby coś robię, ale się nie przemęczam. Coś tam wiem, ale nie za dużo. Odkładam to co powinienem zrobić już dawno.
KONIEC z tym. Koniec wymówek. Koniec ściemniania. Szkoda czasu siedzieć i klikać. Przecież w ten sposób zabieram tylko czas rodzinie!
To jest czas zmian! Jest bardzo wiele rzeczy odnośnie pokera (i to wiele tych podstawowych), których muszę się nauczyć!
Muszę odpowiedzieć sam sobie na pytanie: Dlaczego gram w pokera?
- bo lubię, naprawdę lubię grać
- bo widzę w nim przyszłość dla siebie
- bo jestem przekonany, że odniosę w nim sukces
- bo chcę rzucić aktualne zajęcie dające mi przychód
Wiec dlaczego sam opóźniam swój samorozwój?!
Aby zmienić coś w swoim życiu, muszę zmienić coś w swoim życiu!
I to właśnie robię w tej chwili! Teraz robię pierwszy krok, nieduży, ale pierwszy.
Nie wiem jeszcze dokładnie jak to zrobić, od czego zacząć.
Teraz "idę" na trening Wombata, a następny wpis poświęcę co chcę osiągnąć i w jaki sposób.
Na pewno jednym z pierwszych celów będzie zarobienie na coaching, bo to najszybsza droga nauki!
Dzień 1-szy walki o dobrą przyszłość, a w zasadzie o zajebistą przyszłość, jednym słowem Quan*
*wyjaśnienie poniżej:
Dzisiaj nadrabiam zaległości filmowe. Ponieważ "złoto" kończy się z końcem m-ca, pierwszym zadaniem do zrealizowania w najbliższym czasie jest obejrzenie materiałów dostępnych dla mojego obecnego statusu. Pojawiają się tam zagadnienia, które sam muszę rozwinąć.
Jeżeli chodzi o samą grę to możliwa będzie najwcześniej w niedzielę.
Dzień 2-gi
Dzisiaj jest trochę czasu na dalsze oglądanie filmów. Obejrzałem m.in. film dotyczący pop-upów soekholdema i mam kolejne zadanie do zrobienia. To jest kolejna rzecz, którą odkładałem, czyli wyciągnięcie z HM2 jak najwięcej. Program jest przecież bardzo rozbudowany, a ja korzystam ledwie z ułamka jego możliwości.
Odnośnie odkładania rzeczy do zrobienia na później. Straszna cecha. Straciłem dzięki niej możliwość dostania kasy za posty. Odkładałem ciągle wstawianie rąk, odpowiedzi na forach, które śledzę, aż przyszedł ostatni dzień m-ca i było za późno.
Podobnie jest ze statusem złotym. Wyrobiłem go specjalnie na innym roomie (gram głównie na 888, więc punkty nie lecą), żeby obejrzeć filmy, które mnie interesowały. Jednak do 24 bm nie obejrzałem żadnego z nich. No nic, dobrze, że teraz się to właśnie zmienia.
Jestem w trakcie robienia pop-upów. Nie jest to trudne, ale zajmuje sporo czasu. Myślę jednak, że to nie jest stracony czas.
Chciałbym skończyć zanim zacznę grać w niedzielę, ale raczej nie zdążę, bo zaraz idę na trening, a jutro praca + znajomi wieczorem.
Dzień 3-ci
Pop-upy zrobione. Zobaczę jak sprawdzają się w grze.
Jest FT w 2,2$ 750$ 5/8
Dzień 4-ty
Odnośnie pop-upów, to muszę je trochę pozmieniać i będzie ok.
Przeczytałem o promocji level up i zdecyduję się wpłacić coś na william hill i sięgnąć po "złoto".
Odpaliłem kilka turków. Jeszcze jeden w grze i jeden freerol został. Jakieś ITM-y, kilka błędów, kilka bad beatów (dwóch naprawdę szkoda, bo w decydującym momencie na CL i za cały stack). Swoją grę oceniam w miarę dobrze, choć nie gra mi się komfortowo. Myślę, że to z powodu rolla i sytuacji kiedy nie wiem jak zagrać (choć wiem, że już powinienem mieć taką wiedzę).
Niestety, po którymś z kolei przegranym spocie, łapie mnie chwilowy tilt.
Na plus jest to, że są deepy i gra jest w miarę ok.
Na minus, że nie ma shipa i gra jest tylko w miarę ok, a nie A game.
Dzisiaj dalsza część nauki czyli trening o 21.
Dzień 8-my
Dzisiaj start promocji level up, więc zaczynam grać Dirty Dozen na William Hill.
Z dzisiejszej sesji był sFT, ale słaby push z mojej strony i out 16.
Btw udało mi się przełamać AA dwa razy ![]()
Edit: moje też już połamali 2 razy, więc wszystko się wyrównało
Dzień 25-ty
Mój roll spadł prawie do dwóch cyfr. Ponieważ do tej pory nic większego nie wygrałem, trzeba zmienić strategię. Zaprzestaję na chwilę obecną MTT, a zaczynam S&G. Będę grał Dirty Dozen. Tutaj stop loose będzie 70$.
Level up - łącznie z dzisiejszym dniem mam już 16 dni.
Dalej przegrywam większość teoretycznie wygranych spotów. Widzę też sporo błędów we własnej grze.
Wczoraj gra w ogóle nie sprawiała mi radości (delikatnie mówiąc), skróciłem nawet sesję. Na pewno nie gram swojej A-game, dlatego też ten wymuszony odpoczynek od MTT, postaram się wykorzystać jak najlepiej. Złoto za chwilę będzie więc dostęp do większej ilości materiałów.
Nauka, nauka, nauka.
Dzień 36-ty
Level up - zaliczone, teraz jestem złoty.
Niestety ostatni tydzień to praca-dom, praca-dom i zero czasu wolnego. Jest nadzieja, że przyszły tydzień będzie lepszy i skorzystam ze swojego statusu do nauki. Fajne są czwartki z promocjami filmowymi.
Dirty Dozen - małe volume, więc nie ma o czym pisać. Dobrze chociaż, że tutaj nie straciłem.
Jutro sobota, dla mnie normalny dzień pracy (do 15:30-16). Zobaczę jak będą siły to gram, jak nie to w niedzielę na pewno.
Cieszy mnie to, że nie zbaczam z obranego kursu do Quan.
Bardzo fajna inicjatywa: Staking profesjonalny - szkoda, że jestem tu gdzie jestem, a nie trochę dalej, bo z chęcią bym przystąpił do takiej grupy. To byłby fajny "kop".
No nic, jak na razie, ciągle do przodu, głodny gry i sukcesów.
Najlepsze życzenia dla Wszystkich. Dużo zdrowia (bez tego ani rusz) i marzeń oraz determinacji przy ich realizacji !
Dzień 69-ty
Podsumujmy mijający 2013 rok. Zacznijmy od wyników. Był to dla mnie najlepszy rok. Dwa lata temu zaczynałem praktycznie od 0. Ten rok wyglądał następująco (oczywiście to wszystko play money):
Jak widać żarło i potem przestało. Do tego doszły wakacyjne cashouty i nagle sytuacja zmieniła się diametralnie. Musiałem zejść ze stawek, ograniczyć sesje i znowu zacząć budowę rolla. Cała ta sytuacja zmusiła mnie do przemyśleń na temat pokera i nie tylko. Postanowiłem, że nie chcę grać w pokera tylko rekreacyjnie. Chcę się ciągle rozwijać i grać coraz lepiej. Zacząłem prowadzić blog, który pomaga w wyznaczaniu celów i potem ich realizacji.
Najważniejsze jest to, że podjąłem decyzję. Dzisiaj mija 69-ty dzień od tego momentu. Mimo, że ostatnie 20 były "wyjęte z życia", z racji mojego zawodu, to decyzja została podjęta i dalej kieruję się w stronę mojego Quan. Końcówka roku (a właściwie 2 ostatnie dni) to walko złoto. Dzięki podwójnym punktom udało się. Dalej więc pozostaje mi dostęp do wiedzy. Tyle podsumowania.
Teraz zostaje mi pisać dalszą historię. 2014 rok. Czas wyznaczyć cele.
ilość gier - ponieważ na początek będę grał w dużej mierze sng więc zakładam minimum 5000 gier
wiedza - przede wszystkim filmy i treningi sng i mtt - obejrzę zdecydowaną większość filmów nagranych w 2013r + 2014r
jakość gry - nauka poszczególnych elementów gry począwszy od samego początku czyli gry pre flop, aż do końcowej czyli ICM i deale
no i oczywiście chłodna ocena własnej gry
mindset - zacznę pracować nad tym elementem
zorganizowanie miejsca do gry, głównie potrzebuję komputera stacjonarnego i dobrego fotela, ten cel jest trochę na wyrost, ponieważ wiąże się z wydatkami, a więc zależy od moich wyników, które musiałyby być super
cashout - najlepiej ich nie robić, aż do osiągnięcia pułapu
teraz kilka poza pokerowych:
pływanie - przepracować uczciwie cały rok, żeby osiągnąć życiówki na 50m motylkiem i dowolnym, i móc wystartować (bez obciachu) na 100m zmiennym
słodycze - ograniczyć do minimum, wiąże się to oczywiście z wagą i zrowiem
rodzinne - zbyt osobiste, żeby tutaj zapisać, ale do sprawdzenia
Dzień 102-gi
Dawno nie było wpisu, no cóż nie ma zbytnio o czym pisać, ale skoro zacząłem to coś skrobnę. Pierwszy m-c tego roku to głównie Dirty Dozen na WH, ale też inne np. micro MTT. Wyniki poniżej.

Co do celów na ten rok to:
- już widzę, że 5K volume będzie ciężko osiągnąć, ale nie przejmuję się zbytnio, bo to nie jest priorytet, w sumie i tak gram najwięcej od dłuższego czasu,
- sekcja pływacka się rozpadła i muszę przerzucić się na inny sport, myślę o bieganiu
-słodycze - szkoda gadać ![]()
- reszta dalej do zrobienia
A teraz muzyka. Od dłuższego czasu mogę słuchać tego koncertu cały czas. Tyle emocji, prawdziwych, szczerych uczuć i teksty. Najbardziej to wszystko jest skumulowane w utworze "Black", coś wspaniałego. Niesamowity koncert, szkoda że taki krótki. Dobra muzyka do grania.
Ladies and gentlemen przed Wami PEARL JAM
I na koniec gratulacje dla Dominika Pańki. To co robi ten chłopak jest niesamowite. Dwie wygrane w tak krótkim czasie. Fajnie, że ma poukładane w głowie (przynajmniej tak wynika z wywiadów), kasę i całe życie przed sobą. Dalszych sukcesów życzę.
Dzień 123-ci
Wczoraj wpadło 80$ z PS10K freerol. 11-te miejsce. Niestety dwa ostatnie rozdania źle rozegrane.
Ponieważ mam teraz tydzień urlopu, zrobię tygodniowy plan:
- uczestniczyć w treningach MTT
- rozegrać 100 SNG
- obejrzeć 2 filmy
- wrzucić rozdania do oceny
Dzień 130-ty
Podsumujmy poprzedni tydzień:
Napisane przez kattskill
Ponieważ mam teraz tydzień urlopu, zrobię tygodniowy plan:
- uczestniczyć w treningach MTT --bardzo dużo uczestniczyłem i sporo wyniosłem z nocnych sesji Wombata
- rozegrać 100 SNG -
- obejrzeć 2 filmy -
- wrzucić rozdania do oceny -- niestety nie poszły rozdania do oceny, ale mimo to odpowiedź na większość moich wątpliwości uzyskałem na treningach, gdzie widziałem sporo podobnych sytuacji.
Jeżeli chodzi o roll to korzystam z różnych promocji, freeroli itp. i powolutku pnę się do góry.
Postanowiłem też zacząć ćwiczyć. Po rozpadzie sekcji pływackiej zastanawiałem się nad różnymi formami aktywności. Poczytałem trochę i mój wybór to TABATA. Zaczynam od dzisiaj. WMGL
W tym tygodniu cele podobne jak w zeszłym, jednak ze względu na powrót do pracy i w ogóle koniec ferii, wszystko będzie w trochę mniejszym wymiarze:
- treningi i filmy - myślę, że min. 4 godziny spokojnie poświęcę
- volume - ok 70 sng i mtt
- rozdania do oceny
- Tabata - nie wiem jak będę się czuł po treningu, ale myślę, że 2-3 treningi powinienem zrobić